W nocy z soboty na niedzielę w Wellington rozegrano najważniejszy konkurs tegorocznego cyklu Winter Equestrian Festival - Rolex US Equestrian Open Grand Prix. 
 

 

Jak się można było spodziewać parkur jaki do pokonania miały pary startujące w konkursie był bardzo wymagający. Błędy zdarzały się właściwie na każdej przeszkodzie i tylko 5 par zakwalifikowało się do rozgrywki. Swoich przejazdów nie ukończyli m.in. Bertram Allen/IRL, Nicola Philippaerts/BEL czy Christian Kukuk/GER, który na wałachu Checker zwyciężył w tym konkursie w dwóch poprzednich latach.

 

Pierwszym zawodnikiem, który pokonał parkur bez błędów był Ben Maher/GBR na wałachu Enjeu de Grisien. Kilka minut później rozgrywkę zagwarantował Jordan Coyle/IRL dosiadający wałacha Chaccolino. W drugiej połowie konkursu jeszcze trzy pary zakwalifikowały się do rozgrywki: Kent Farrington/USA na klaczy Greya, Darragh Kenny/IRL na Eddy Blue oraz Richard Vogel/GER na Gangster Montdésir.

 

 

Jadący jako pierwszy Ben Maher ponownie nie miał błędów, a jego czas 43,72 s postawił wysoko poprzeczkę kolejnym jeźdźcom. Jordan Coyle był nie tylko wolniejszy, ale tez miał błąd przez co ostatecznie zajął 5 miejsce w klasyfikacji. Kent Farrington wykorzystał wszystkie atuty swojej klaczy i ukończył swój przejazd w doskonałym czasie 42,99 s co dało mu prowadzenie w konkursie. Darragh Kenny miał zrzutkę, a jadący jako ostatni Richard Vogel był szybszy od lidera, ale błąd na ostatniej przeszkodzie zabrał mu zwycięstwo.

Dla Kenta Farringtona i klaczy Greya zwycięstwo w Rolex Grand Prix było pierwszym w tym roku podczas zawodów o randze 5*. 

Greya jest koniem, który jest poza skalą. Mamy dobre konie, mamy bardzo dobre konie. I takie, które można jedynie określić jako wyjątkowe pod każdym względem. I ona takim koniem jest. Ona potrafi wszystko – jest szybka, jest ostrożna, ma dużo siły, jest bardzo jezdna – po prostu jest niesamowita.

Ben Maher: Nie jest łatwo jechać jako pierwszy w rozgrywce, w której później startują tak znakomici jeźdźcy. Kent jest zawsze szybki i dopóki nie przejedzie nie można być pewnym niczego. Z jednej strony jestem trochę rozczarowany, że mój przejazd nie wystarczył by wygrać. Ale z drugiej strony jestem też bardzo dumny ze swojego konia. Enjou potrzebował więcej czasu na poznanie wszystkiego i oswojenie się z nowymi rzeczami. Teraz jest coraz lepszy i bardziej doświadczony.

Richard Vogel: Niestety moja jazda do ostatniej przeszkody nie była idealna. Powinienem zrobić jedną foule mniej. Gangster był dzisiaj świetny i jestem pod wrażeniem jak skakał i jak był skupiony. Na każdych zawodach daje z siebie wszystko co najlepsze. To koń, z którym mamy duże nadzieje i plany na przyszłość.


 

Wyniki: TUTAJ

 

Zdjęcia: Sportfot