Najważniejszym punktem sportowego programu CAVALIADY w Sopocie był konkurs PKO Bank Polski Grand Prix, pod patronatem Prezydenta Miasta Sopotu. Te zmagania zaliczane były do światowego rankingu oraz CAVALIADA Tour. Konkurs zebrał na liście startowej 33 pary.

 

Gospodarz toru Arkadiusz Weckwert ustawił bardzo dobry, wymagający parkur. Trudna okazała się zwłaszcza jego druga część i alternatywny dystans do białej stacjonaty numer 10. Selektywny okazał się też podwójny szereg Grupy MTP – mówił Szymon Tarant, dyrektor sportowy CAVALIADA Tour.

 

Ostatecznie ten parkur bezbłędnie pokonało 5 z nich, a w rozgrywce triumfował Jarosław Skrzyczyński na 10-letnim Inturido. Zawodnik był nie do pokonania podczas tegorocznej edycji CAVALIADY w Sopocie, bo wygrał wszystkie konkursy Dużej Rundy. Historia lubi się powtarzać – przypomnijmy, że para wygrała także pierwsze Grand Prix CAVALIADY Sopot w zeszłym roku.

Ostatni zawodnik w rozgrywce ma ułatwione zadanie, ale też większą presję. Wie, jak inni pojechali, ale nie może popełnić błędu. Myślę, że ryzyko trzeba podejmować zawsze. Na tej CAVALIADZIE moje konie zdecydowanie złapały formę, a ja tylko je prowadziłem, starałem się jak najlepiej i wyszło, jak wyszło – powiedział zwycięzca.

 

Miejsce drugie zajął Tomasz Miśkiewicz na klaczy Stakkato Lazar. - Nie zaryzykowałem w rozgrywce do końca, liczyłem na potknięcie pana Jarka, ale on się nie potyka! – mówił.

 

Top 3 zamknął Kamil Grzelczyk na Wibaro. - Jechałem jako pierwszy, wtedy zawsze trzeba trochę zaryzykować. Musiałem podjąć to ryzyko, popełniłem błąd i przydarzyła się zrzutka, ale cieszy mnie równa forma moich koni – powiedział Grzelczyk.

 

Duży sukces odniósł dziś także syn zwycięzcy – 16-letni Patryk Skrzyczyński, który w swoim drugim w karierze starcie w takim konkursie pokonał parkur podstawowy bez punktów karnych i na koniu Jerico uplasował się ostatecznie na pozycji piątej, zdobywając swoje pierwsze punkty do światowego rankingu.

 

Dzisiejszym zwycięstwem Skrzyczyński umocnił się na pozycji lidera CAVALIADY Tour i stoi przed szansą na kolejne w karierze zwycięstwo w tym cyklu podczas wielkiego finału w Krakowie.

 

Niedziela to także finałowe zmagania w ramach CAVALIADA Future, o nagrodę PKO Banku Polskiego, pod patronatem firmy Torpol. Także dziś najmłodsi zaprezentowali doskonałą formę. W kategorii MINI do rozgrywki zakwalifikowało się siedem par. Triumfowała amazonka KJ Stajnia Przylesie Borzęta – Anna Korus na wałachu Lasek. Drugie miejsce ex aequo zajęły Zofia Reimann z UKJ Remann Team Karlino na Frankenhoeh’s Mylord i Gabriela Lewandowska z Akademii Jeździeckiej Dawidy na Juniorze. W zmaganiach kategorii MIDI każdy z uczestników pokonał parkur podstawowy bezbłędnie. W finałowym barażu najlepsza była Lila Kulesza z KJ Podkowa Gruszczyn na Jowiszu, miejsce drugie zajęła Zofia Krzeszewska z Akademii Jeździeckiej Dawidy na Vales Blueray, a trzecie Jakub Mroczek z JKS u Robsonów na Vulcano.

 

Poranny finał Małej Rundy, o nagrodę Nuba Equi, pod patronatem TVP Sport, wygrał Andrzej Głoskowski na klaczy Montenea Z. Miejsce drugie zajęła Lena Kołacka na Suedwind 9, a trzecie Paweł Kaliciński na Guus van’t Kattenbos.

 

Sponsorem głównym CAVALIADA Tour jest PKO Bank Polski. Organizatorem wydarzenia jest Grupa MTP. Partnerem strategicznym jest Totalizator Sportowy, a partnerem – Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Na CAVALIADĘ w Sopocie zaprasza Miasto Gospodarz: Sopot.

 


Wyniki: TUTAJ