Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego podczas zebrania jakie odbyło się 23 kwietnia w Gogolewie zatwierdził Sportowy Plan Główny w dyscyplinie skoki.

 


Plan dla grupy seniorów został przygotowany przez Trenera Kadry Narodowej pana Rudolfa Mrugałę w porozumieniu z członkami Kadry Narodowej oraz przy współpracy Działu Sportu PZJ.

 

SPORTOWY PLAN GŁÓWNY – 2019 obejmuje następujące starty:

  • 16-19.05.2019 CSIO3* Dramen – przewidywane dofinansowanie 40 000 zł
  • 23-26.05.2019 CSIO3* Uggerhalne - przewidywane dofinansowanie 45 000 zł
  • 27-30.06.2019 CSIO2* Moskwa kwalifikacje olimpijskie - 41 365,40 zł
  • 05-07.07.2019 CSIO2* Jarvenpaa - 42 000 zł
  • 25-28.07.2019 CSIO5* Ateny CSIO5* -
  • 19-25.08.2019 Rotterdam Mistrzostwa Europy - 34 930,77 zł
  • 03-06.10.2019 CSIO5* Barcelona Finał Nations Cup -

Łączna kwota jaką zarząd PZJ planuje przeznaczyć w 2019 roku na dyscyplinę skoków przez przeszkody wynosi 330 591,40 zł.


Głównym celem postawionym członkom Kadry Narodowej Seniorów w tym roku jest uzyskanie kwalifikacji drużynowej do Igrzysk Olimpijskich Tokio 2020. Droga do tego wiedzie poprzez dwie ścieżki.
Krótsza to start polskiej drużyny w specjalnych zawodach kwalifikacyjnych dla naszej Grupy C. Pierwsze, to CSIO2* jakie odbędą się w Moskwie. Drugie takie zawody, w randze CSI3*-W rozegrane będą 26-30 czerwca w Budapeszcie. PZJ zdecydował, że polska drużyna swojej szansy szukać będzie w Moskwie, gdzie wystartować może 13 ekip:

  1. AZE
  2. BLR
  3. EST
  4. GEO
  5. ISR
  6. KAZ
  7. KGZ
  8. POL
  9. RUS
  10. TKM
  11. UZB
  12. LAT
  13. LTU

Do Igrzysk Olimpijskich zakwalifikuje się jedna, zwycięska drużyna z Moskwy i z Budapesztu. Co pozostaje w jawnej sprzeczności z wcześniej ogłoszonym przez FEI regulaminem kwalifikacji olimpijskich. Przewidywał on bowiem start w jednych zawodach kwalifikacyjnych, w których do Tokio 2020 kwalifikacje miały zdobyć dwa pierwsze zespoły.

 

Drugą, dłuższą i znacznie mniej pewną ścieżką awansu polskiego zespołu do Igrzysk Olimpijskich jest zakwalifikowanie się i start w finale FEI Nation Cup w Barcelonie. Podczas tych zawodów olimpijski awans wywalczy zespół, który uplasuje się najwyżej z tych ekip, które jeszcze olimpijskiej kwalifikacji nie zdobyły.
Dlaczego ścieżka ta jest dłuższa? Ano dlatego, że aby wystartować w stolicy Kraju Basków polski zespół musi „zaliczyć” dobre występy w trzech zawodach kwalifikacyjnych (Dramen, Uggerhalne i Jarvenpaa), by w łącznej tabeli Grupy D Europejskiej Dywizji 2 FEI Nations Cup zająć miejsce 1-2. Ten wynik pozwoli na udział w wewnętrznym Finale Europejskiej Dywizji 2 FEI Nations Cup, jaki rozegrany będzie w Atenach. Dopiero zajęcie tam miejsca 1-2 da bilet do Barcelony.

Droga ta jest nie tylko dłuższa, ale również i bardziej kosztowna. Samo wywalczenie prawa do wyjazdu, do Grecji kosztować będzie według szacunków 127 000 zł. Wyjazd do stolicy Grecji to kolejny koszt około 50 000 zł i kolejną taką kwotę za wycieczkę do Hiszpanii. W sumie należy się więc spodziewać, że potencjalne uzyskanie olimpijskiego awansu drugą ścieżką będzie ponad 5 razy droższe.
Oczywiście w odniesieniu do startu w Barcelonie potencjalnym „zyskiem” może być również zdobycie awansu do Europejskiej Dywizji 1 FEI Nations Cup. Ale wszelkie dywagacje na ten temat bardziej przypominają dzielenie skóry na niedźwiedziu, niż racjonalną ocenę szans jego upolowania.

 

Poza olimpijską kwalifikacją drużyny, celem stawianym przed członkami Kadry Polski jest też walka o indywidualny bilet do Tokio. Możemy jednak o tym mówić jedynie w sytuacji, kiedy naszej drużynie nie uda się zdobyć kwalifikacji ani w Moskwie, ani w Barcelonie. Zasady olimpijskich kwalifikacji opracowane przez FEI są takie, że z „polskiej” Grupy C z Indywidualnego Rankingu Olimpijskiego awansuje do Tokio 2020, dwóch zawodników zajmujących najwyższe miejsca i będących reprezentantami krajów, które nie wprowadziły do IO swojego zespołu.
Przyglądając się tabeli „na dzisiaj” widać, że największe szanse na taki awans ma nasz najlepszy skoczek. Jarosław Skrzyczyński, który startując na swoim podstawowym koniu, 10-letniej już klaczy Chaccllana znajduje się w tej chwili na 3. miejscu olimpijskiego rankingu Grupy C. Wyprzedza go jedynie dwójka reprezentantów Izraela, najgroźniejszego rywala Polski w moskiewskich zawodach kwalifikacyjnych. Na miejscu 5. znajduje się w tej chwili polska para Krzysztof Ludwiczak i Nordwind. Kolejny nasz reprezentant i jego Naccord Melloni znajdują się w tej chwili na 13. miejscu tego zestawienia.

Warto jednak pamiętać o tym, że ta rywalizacja tak naprawdę dopiero teraz zaczyna powoli nabierać tempa i rumieńców. Wraz z kolejnymi zawodami kwalifikacyjnymi sytuacja w tabeli może się bardzo dynamicznie zmieniać. Tempo i dynamika, w przypadku naszych reprezentantów, może zależeć od kilku niewiadomych składników, nie warto więc dzisiaj kusić się o „wróżenie z fusów”. Lepiej spokojnie zaczekać na rozwój wydarzeń i tak planować kolejne posunięcia, żeby w optymalny sposób posuwać się w kierunku osiągnięcia któregoś z głównych celów.

 

Rozgrywane w sierpniu 2019 roku w Rotterdamie (HOL) Mistrzostwa Europy Seniorów w skokach co prawda nie należą do głównych tegorocznych celów naszej Kadry Narodowej, ale jak zawsze impreza tego formatu jest ważnym elementem. Z uwagi jednak na to, że zawody te nie dają polskim jeźdźcom żadnej okazji do zdobywania punktów, do olimpijskiego rankingu, to udział w tej imprezie naszej drużyny traktowany jest jako kwestia prestiżowa i poważny sprawdzian tego w jakim miejscu znajdować się będą polskie skoki w przededniu Igrzysk Olimpijskich.

 

Skład Kadry Narodowej seniorów w skokach przez przeszkody:

1. Jan Bobik – Chacco Amicor, Farmer

2. Michał Kazmierczak – Stakorado

3. Krzysztof Ludwiczak – Nordwind, Sandra Blue

4. Andrzej Opłatek – Stakkatan, Stalando, El Camp

5. Jarosław Skrzyczyński - Chacclana, Jerico

6. Maksymilian Wechta – Number One, Quinchella

7. Wojciech Wojcianiec – Naccord Meloni, Chinablu