Pięć gwiazdek w piątym tygodniu zawodów Weinter Equestrian Festival w Wellington przyciągnęło na start wielu zawodników ze światowej czołówki.


W tym Martina Fuchsa, który mógł zrezygnować ze startu w Bordeaux, gdzie rozgrywany był ostatni konkurs Pucharu Świata. Szwajcar udział w Finale PŚ zapewnił sobie już wcześniej zdobywając 61 pkt. Dlatego tez zabrał część swoich koni na Florydę i jak się okazało, była to doskonała decyzja. We wczorajszym konkursie Fidelity Investments® Grand Prix, który dotowany był kwotą 391,000$, pokonał 39 konkurentów. A nie było to takie proste, bowiem do rozgrywki zakwalifikowało się aż 18 par.


Fuchs i Clooney wystartowali w niej z numerem 9. Doświadczenie i zgranie tej pary pozwoliło na wykonanie kilku doskonałych zakrętów co zaowocowało czasem 33,13 s. I tego wyniku już nikt nie zdołał pobić.

„Wiedziałem, że Clooney jest w doskonałej formie. To bardzo doświadczony koń i nie było dla niego problemem skakanie przy sztucznym świetle. Co prawda był trochę zaskoczony w pierwszej rundzie, ale skakał świetnie i był bardzo ostrożny. Jestem szczęśliwy, że wygraliśmy. Choć byłem pewny, że Kent Farrington pokona mnie – to jeden z najszybszych zawodników na świecie. Ale cieszę się, że dał mi, małemu chłopcu ze Szwajcarii, szansę na zwycięstwo w Ameryce.” - dodał z uśmiechem Martin Fuchs.

Wideo: TUTAJ

Wspomniany Kent Farrington/USA startował na swojej doskonałej klaczy Gazelle, na której uzyskał czas 33,57 s. I ten wynik dał mu drugie miejsce.

„Martin zrobił o jedną foule mniej do kombinacji. I chyba jako jedyny nie zrobił tam błędu najeżdżając w ten sposób. Dla mojej klaczy byłoby to zbyt ryzykowne rozwiązanie – ona jest niezwykle ostrożna i obawiałem się, że może się zatrzymać. Próbowałem być szybszy w dystansach, ale to nie wystarczyło by wygrać.” – powiedział Farrington.

Miejsce trzecie zajął Richie Moloney/IRL na wałachu Rocksy Music, który rozgrywkę ukończył w czasie 34,42 s. Czwarty był kolejny Irlandczyk, Connor Swail na klaczy Flower (34,69).


Wyniki: TUTAJ


Zdjęcia: Sportfot