Konkurs Perlage CAVALIADA Tour Grand Prix Krakowa wygrał Jarosław Skrzyczyński, a w całym cyklu Perlage CAVALIADA Tour triumfował Marek Lewicki. W CAVALIADA Driving Tour najlepszy był Aleksander Fularczyk. Nell Klupś wygrała cykl Perlage CAVALIADA Future w kategorii Mini, a w kategorii Midi zwyciężyła Bianka Pellowska.
W konkursie Perlage CAVALIADA Tour Grand Prix Krakowa, o nagrodę Perlage i pod patronatem Prezydenta Miasta Krakowa, startowało 37 par z 12 państw. Parkur podstawowy tych finałowych zmagań nie należał do łatwych.
Parkur, jak na finał Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata i finał Perlage CAVALIADA Tour przystało, był bardzo trudny. Już sama wysokość 155 centymetrów robiła wrażenie. Trasa była bardzo skoncentrowana i myślę, że wymagającym elementem było zgromadzenie najtrudniejszych zadań w drugiej części toru. Jak zawsze trudny potrójny szereg, a nawet bardziej najazd na stacjonatę, która ten szereg poprzedzała. No i ostatnia linia, która wymagała czterech skoków, z czego trzech nad okserami. Norma czasu też okazała się wymagająca. Mieliśmy tylko dwa bezbłędne przejazdy, ale to był prawdziwy finał finałów. Było też kilka przejazdów z minimalnym przekroczeniem normy czasu – myślę, że gospodarz toru Gérard Lachat spisał się świetnie. – powiedział Dyrektor Sportowy Perlage CAVALIADA Tour – Szymon Tarant.
Ostatecznie do rozgrywki zakwalifikowały się tylko dwie pary. Ku radości licznie zgromadzonej publiczności, najlepszy okazał się reprezentant Polski – Jarosław Skrzyczyński na koniu Komboy, powtarzając swój sukces sprzed miesiąca, kiedy to wygrał Perlage CAVALIADA Tour Grand Prix Łodzi. Drugim miejscem po zrzutce musiał zadowolić się Węgier Péter Szuhai na klaczy Corbluecenta, a Top 3 z jednym punktem karnym za przekroczenie normy czasu w pierwszym parkurze zamknął Roel Holthuizen z Holandii na koniu Carlson W 3. Miejsce czwarte zajął Antoni Strzałkowski na Castello, który również odnotował jeden punkt karny, a piąty z dwoma punktami za czas był Marek Lewicki na koniu Quadis II.
W całym cyklu Perlage CAVALIADA Tour liczy się przede wszystkim konsekwencja i równa, wysoka forma, którą zawodnicy musieli zaprezentować podczas czterech imprez: w Warszawie, Poznaniu, Łodzi i finale w Krakowie. Na najwyższym stopniu podium w tym sezonie rozgrywek stanął reprezentant Polski i KJ Czahary Pogorzelica – Marek Lewicki, który mimo tego, że nie wygrał żadnego z etapów, to czterokrotnie plasował się w Top 5 konkursów zaliczanych do Touru. Był drugi w Warszawie, czwarty w Łodzi, w piątek w Krakowie uplasował się na miejscu trzecim, a dziś miejscem piątym przypieczętował swój triumf, gromadząc łącznie 87 punktów.
To niesamowite uczucie. Chciałbym podziękować organizatorom za to, że takie imprezy odbywają się w naszym kraju, mojej kochanej rodzinie za wsparcie, oraz oczywiście najlepszej Cavaliadowej publiczności! – mówił Lewicki.
Z 76 punktami na koncie miejsce drugie zajął Jarosław Skrzyczyński, a trzecie Węgier Péter Szuhai, który zdobył 69 punktów.
Konkurs Grand Prix był też finałem Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata. Prawo startu w finale PŚ w Fort Worth w Teksasie zdobyli Péter Szuhai, Łotysz Kristaps Neretnieks i reprezentant Turcji Necmi Eren.
Wielkich emocji nie brakowało też w finale CAVALIADA Driving Tour, gdzie zmierzyli się najlepsi powożący zaprzęgami parokonnymi. Co było dużą niespodzianką, do drugiego nawrotu nie zakwalifikował się lider – Bartosz Klupś. To otworzyło drogę do awansu dla reszty zawodników. W decydującym nawrocie najlepszy był mistrz Polski Aleksander Fularczyk z luzakiem Filipem Nowackim i końmi Neptun i Nuta, czym zapewnił sobie też tytuł zwycięzcy całego cyklu.
To dla mnie wielki sukces. Ten Tour był dla mnie szczególny – postanowiliśmy podjąć się nowego wyzwania i w pierwszych dwóch etapach skorzystaliśmy z innych koni. Wiedzieliśmy, że jeśli po drodze nam się nie uda, to będziemy mieli szansę wrócić z moimi dwoma topowymi końmi, które były tutaj fantastyczne.” – mówił Fularczyk – „pomógł nam przede wszystkim doping publiczności, to ona nas niosła!
Miejsce drugie w konkursie – i w całym cyklu – zajął małżeński duet Rafała i Joanny Paszyńskich z końmi Ikar i Cynamon. Top 3 CAVALIADA Driving Tour zamknął najmłodszy z powożących – Bartosz Klupś, jego luzak Kacper Mosiek i konie Koczis i Kros-GJ.
W finałowym konkursie Perlage CAVALIADA Future kategorii Mini do rozgrywki zakwalifikowała się cała ósemka startujących. Wygrała Nell Klupś na kucu Pasjonata Parys, drugie miejsce zajęła Helena Lubońska na wałachu S-Piorun, a trzecie – Nina Wiercioch na Holista Lasek.
Na najwyższym stopniu podium całego cyklu 2025/2026 stanęła właśnie Nell Klupś – amazonka Stowarzyszenia Klub Sportowy Jumping Events która w tym sezonie triumfowała w aż sześciu konkursach. Drugie miejsce należało do zawodniczki KJ Podkowa Gruszczyn – Heleny Lubońskiej, a trzecie do reprezentantki KJ Reimann Team Kołobrzeg – Otylii Reimann.
W konkursie kategorii Midi do rozgrywki zakwalifikowało się 7 z 8 startujących par, a po zwycięstwo pogalopowała Zuzanna Sasin na Juultje. Druga była Amelia Marszałek na Heeterveen’s Julia’s Luna, a trzecia – Bianka Pellowska na kucu Corbinian.
Bianka Pellowska – amazonka Sopockiego Klubu Jeździeckiego – okazała się najlepsza w całym Perlage CAVALIADA Future kategorii Midi. Tuż za nią uplasowała się Konstancja Dziedzińska z KJ Infernal Team Golesze Duże, a Top 3 po dzisiejszym triumfie zamknęła Zuzanna Sasin – zawodniczka Akademii Jeździeckiej Dawidy.
Konkurs Challenge Cup, o nagrodę Grupy MTP, wygrał Niemiec Steffen Bröckmann na Chloe B. Drugie miejsce zajął Jarosław Skrzyczyński na koniu Constable, a trzecie – Magdalena Steinle z Niemiec na No Mercy Picobello Z.
Wyniki: TUTAJ
Więcej informacji: TUTAJ
Organizator: GRUPA MTP | Partner tytularny: PERLAGE | Partnerzy strategiczni: DOLINA NOTECI, RESPECT ENERGY | Miasto gospodarz: KRAKÓW |Partner: MINISTERSTWO SPORTU I TURYSTYKI, WOJEWÓDZTWO MAŁOPOLSKIE, POLSKI ZWIĄZEK JEŹDZIECKI
fot. Marta Flatow i Dava Palej
Szukaj
Zaloguj się




