Sandra Sysojeva i klacz Maxima Bella odniosły historyczny sukces podczas Finału Pucharu Świata w Fort Worth/USA zajmując trzecie miejsce. Zwyciężyła faworytka Becky Moody na wałachu Jagerbomb.
Sandra Sysojeva wjechała na czworobok jako przedostatnia na liście startowej. Bardzo dobry początek przejazdu z wysoko ocenionymi piaffami, pasażami oraz ciągami w kłusie był podstawą do końcowego rezultatu. W zmianach co tempo niestety był jeden błąd co spowodowało utratę kilku cennych punktów. Publiczność w Forth Worth reagowała w trakcie przejazdów brawami lub głośnymi okrzykami co z pewnością nie pomagało wielu koniom. Ale Maxima Bella pozostała skupiona do samego końca. Sandra Sysojeva wprowadziła małą zmianę muzyczną w swoim znanym już programie Freestyle dodając na koniec fragment piosenki Beyonce „Texas Hold ‘Em”. Wynik 80,770% dał jej po przejeździe drugą pozycję i w tym momencie wiadomo było, że reprezentantka Polski stanie na podium. Bowiem po niej jechała już tylko Becky Moody. Ostatecznie Sandra Sysojeva i Maxima Bella zajęły trzecie miejsce co jest oczywiście najlepszym rezultatem w historii startów reprezentantów Polski w Finałach Pucharu Świata.
Nie mogę w to uwierzyć. Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się takiego zakończenia, ale Maxima Bella była dzisiaj skoncentrowana i nie mieliśmy większych błędów. Jestem z niej bardzo dumna i bardzo szczęśliwa. Trochę bałam się atmosfery w hali – było bardzo głośno i wszyscy klaskali. Maxima zazwyczaj w takiej sytuacji jest bardzo podekscytowana, ale dzisiaj jej się to podobało. Ona dalej jest młodym koniem i nabiera doświadczenia podczas takich zawodów. Dzięki temu Finałowi PŚ mogłam po raz pierwszy przyjechać do USA i odwiedzić Texas. Te kilka dni spędzonych tutaj było niesamowitym przeżyciem.
Dla Becky Moody start w Fort Worth był debiutem w Finale Pucharu Świata, ale ona j wyhodowany przez jej rodzinę 12-letni wałach Jagerbomb mają już na swoim koncie brązowy medal zdobyty z drużyną na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Do muzyki zespołu Beatles zaprezentowała bardzo trudny program, który oceniony został na 88,330% co jest jej nowym rekordem w GP Freestyle.
Becky Moody: Chciałam uzyskać tutaj nowy ‘personal best’ i misja została wykonana. Szczerze mówiąc jeszcze do mnie nie dotarło co się tutaj wydarzyło. Wszystkie konie jakie tu widzieliśmy są wyjątkowe, ale Jagerbomb był niesamowity. Publiczność była wspaniała, reagowała w trakcie przejazdów oklaskami. Nie byłam pewna jak na to zareaguje mój koń, ale okazało się, że pasowała mu taka atmosfera. Czuł entuzjazm z trybun, ale pozostał skupiony. I to od samego początku. W konkursach Freestyle możemy zaprezentować mocne strony naszych koni, a dzięki temu, że Jagerbomb ma doskonały balans, zmiany czy elementy na łukach nie sprawiają mu problemów. Jak wrócimy do domu to będzie miał tydzień przerwy na padoku, później kilka tygodni jazd w terenie i później rozpoczniemy przygotowania do Mistrzostw Świata.
Nowy rekord życiowy w konkursie GP Freestyle ustanowił także Christian SImonson/USA, który na ogierze Indian Rock uzyskał wynik 83,810% i tym samym zajął drugie miejsce. Zawodnik również debiutował w Finale PŚ i nie krył swoich emocji po odniesionym sukcesie.
Nie mam słów by opisać jak się w tej chwili czuję. Jestem szczęśliwy, że jestem tutaj i mogę reprezentować swój kraj. „Rocky” jest wspaniałym koniem i jestem wdzięczny, że mogę na nim jeździć. To dzięki niemu mogłem tu wystartować i dwukrotnie zając drugie miejsce. Jak o nim myślę to mam łzy w oczach. Dzięki niemu spełniłem moje marzenia. Mając 13 lat zapisałem sobie moje największe marzenia i były to m.in. start w Igrzyskach Panamerykańskich i start w Finale Pucharu Świata. Ten cały tydzień był ich spełnieniem. Widząc publiczność oklaskującą nas na stojąco było czymś wyjątkowym.
Wyniki: TUTAJ
Zdjęcia: FEI/Shannon Brinkman i Winslow Photography.
Szukaj
Zaloguj się








