Za nami pierwszy konkurs finału Pucharu Świata w ujeżdżeniu. W programie Grand Prix publiczność oraz sędziów zachwyciła Becky Moody, która triumfowała razem z wałachem Jagerbomb. Reprezentantka Polski Sandra Sysojeva zajęła wczoraj piąte miejsce.
Wieczorem w Teksasie, a dla nas późno w nocy, na czworoboku w Fort Worth pojawili się zawodnicy finału Pucharu Świata w ujeżdżeniu. Lista startowa obejmowała 16 par z całego świata. Każdy musiał zaprezentować się w tym samym programie - Grand Prix, a najwyżej ocenioną parą byli Becky Moody (GBR) oraz jej 12-letni Jagerbomb. Pewnie sięgnęli po zwycięstwo, a komentatorzy przez cały przejazd podkreślali jak poprawnie wykonywali wszystkie elementy, a także zwrócili uwagę na sylwetkę konia i stabilne ułożenie jego głowy. Zgodzili się z nimi także sędziowie, przyznając m.in. 9 pkt za piruety, 8,5 pkt za zmiany czy 10 pkt za ostatnią linię. Wszystko to przełożyło się na wynik 76,761%. Drugie miejsce zajął wczoraj Christian Simonson, zaledwie 23-letni reprezentant USA, dla którego był to pierwszy start w finale PŚ. Zawodnik dosiadał doświadczonego ogiera Indian Rock, którego mogliśmy oglądać m.in. podczas IO w Paryżu. Wynik jaki uzyskali to 75,413%. Para miała mały błąd w pierwszym zatrzymaniu, ale kolejne elementy wykonali już z łatwością. Podium uzupełnił wczoraj Patrik Kittel (SWE). Zwycięzca finału PŚ z 2024 roku dosiadał swojego partnera z Rijadu, wałacha Touchdown. Wynik pary to 72,869%, co napawa optymizmem zawodnika przed sobotnim GP Freestyle. Dla reprezentanta Szwecji jest to już 11. finał PŚ. Wszyscy jednogłośnie podkreślali atmosferę jaka wyróżnia Fort Worth. Widownia w Teksasie bardzo entuzjastycznie przyjęła każdego zawodnika, sprawiając, że dla wszystkich ten finał jest wyjątkowy.
Becky Moody i Jagerbomb
Czuje się świetnie. Publiczność była niesamowita, mój koń był fenomenalny, a ja jestem bardzo zadowolona. Doping był świetny, chociaż na początku, kiedy próbujesz się skupić, było to nieco rozpraszające. Jagerbomb to moje dziecko. Wyhodowałam go, więc wszystko robiliśmy razem, to bardzo wyjątkowe. Wziął mnie ze sobą na tę wspaniałą przygodę, zabrał w te wszystkie niesamowite miejsca, w których bym nigdy nie była, gdyby nie on. Freestyle to nasza ulubiona część, uwielbiamy go. Myślę, że publiczność będzie jeszcze bardziej spektakularna w sobotni wieczór i nie możemy się doczekać jak znowu będziemy na arenie! - powiedziała zadowolona zwyciężczyni Becky Moody.
Polska para, Sandra Sysojeva i Maxima Bella, zajęły w Grand Prix piąte miejsce. Nieco spięcia pojawiło się w cofaniu, ale komentujący pochwalili stęp pary, co do tej pory zdarzało się nie być ich mocną stroną. Jak zwykle świetne piaffy i pasaże, ale w połączeniu z kilkoma niżej ocenionymi elementami dały końcowy wynik 71,696 %.
Sandra Sysojeva i Maxima Bella
Transmisję na żywo i retransmisje można oglądać na platformie ClipMyHorse.TV
Listy i wyniki: TUTAJ
Strona organizatora: TUTAJ
fot. FEI/Shannon Brinkman
Szukaj
Zaloguj się








