Donald Trump od północy w dniu dzisiejszym zamyka na co najmniej 30 dni granice USA dla przyjazdów z Europy. Tymczasem w kalendarzu FEI dalej pod datą 14-19 kwietnia figurują finałowe zawody serii Pucharu Świata w skokach i ujeżdżeniu, które miały być rozegrane w Las Vegas w USA.

 

Od północy w piątek na 30 dni zawieszone będą wszystkie przyjazdy z Europy do Stanów Zjednoczonych – taką informację przekazał w środę prezydent USA Donald Trump w orędziu w sprawie koronawirusa SARS-CoV-2. Zakaz nie będzie obejmował ruchu z Wielkiej Brytanii.

Granice USA będą więc zamknięte dla przylotów z Europy co najmniej do północy 13 kwietnia.

W oficjalnych propozycjach tych bardzo prestiżowych zawodów światowego Finału Pucharu Świata w ujeżdżeniu i skokach przez przeszkody wyczytać można, że stajnie powinny być dostępne dla uczestników zawodów od godzony 10:00 w piątek 10 kwietnia 2020 roku. W świetle podjętej przez Donalda Trumpa decyzji widać, że nie będą.

Na internetowej stronie gospodarza Finału zegar dalej odlicza czas dzielący nas od rozpoczęcia sportowej rywalizacji. Według jego wskazań od „pierwszego gwizdka” dzieli nas 33 dni i kilka godzin.

Jeszcze 3 marca można było na tej stronie przeczytać, że mimo tego, że Nevada Health District (SNHD) potwierdził pozytywny przypadek COVID-19 u lokalnego mieszkańca Nevady, to organizatorzy finałów Pucharu Świata 2020 nie tracą nadziei na to, że impreza odbędzie się u nich w zaplanowanym terminie.

 

Będziemy uważnie monitorować aktualne zalecenia CDC oraz stanowych i lokalnych organów służby zdrowia, ponieważ dotyczą one organizacji dużych imprez. Zapewnimy także we współpracy z naszym partnerem, właścicielem obiektu i lokalnymi zespołami zajmującymi się ochroną zdrowia, odpowiednie zabezpieczenia w celu rozwiązania problemów związanych z koronawirusem SARS-CoV-2 - głosił komunikat.

 

Nadzieja, jak mówi starożytne przysłowie, umiera na końcu. Umiera na końcu nie bacząc na zdrowy rozsądek i pragmatykę życia. A ta mówi wyraźnie, że w świetle ostatnich wydarzeń, utrzymanie terminu i miejsca rozgrywania Finału Pucharu Świata w ujeżdżeniu i skokach przez przeszkody jest po prostu niemożliwe.

Tymczasem w tej bardzo dynamicznie zmieniającej się dzisiaj rzeczywistości, kiedy każda upływająca godzina niesie kolejne wydarzenia i zmiany, Międzynarodowa Federacja Jeździecka FEI oficjalnie milczy w tej sprawie.


Nie powinno to chyba jednak nikogo dziwić. Po odwołaniu 7 marca zawodów Cavaliada Warszawa, które miały być również Finałem Pucharu Świata w skokach przez przeszkody dla Ligi Europy Centralnej, mija niedługo tydzień, a FEI w dalszym ciągu nie podała co dalej z obsadą trzech miejsc w światowym Finale PŚ w Las Vegas. Rozwiązanie tego problemu mieli podać do końca tego tygodnia. No cóż, trzeba czekać … Wrócimy jeszcze do tej kwestii, bo jest to doskonała ilustracja jak doraźnie, partykularne interesiki wypaczają deficjencję sportu w FEI.

Ile jednak trzeba będzie czekać, że ktoś w Lozannie skonstatował, że w świetle ostatnich wydarzeń nie da się utrzymać terminu rozgrywania światowo Finału Pucharu Świata?