Skrzyczyński ponownie sięga po złoto

Świat Koni | 5 sierpnia 2018

Skrzyczyński ponownie sięga po złoto

Rozgrywane w ośrodku Jakubus w Jakubowicach tegoroczne Mistrzostwa Polski w skokach przez przeszkody dobiegły końca. W najbardziej prestiżowej kategorii wiekowej tytuł mistrzowski obronił „stary mistrz”, Jarosław Skrzyczyński.

REKLAMA

reklama

Zanim jednak rozdano medale seniorom do walki o ustalenie ostatecznej kolejności przystąpiły dzieci, które po raz pierwszy startowały w swojej kategorii wiekowej w Mistrzostwach Polski. 

Podobnie jak w roku ubiegłym podczas zmagań w Pucharze Polski Dzieci, tak i teraz, by rozstrzygnąć o kolejności na podium, trzeba było przeprowadzić rozgrywkę. Podobnie też jak w roku ubiegłym wygrała ją Maja Marchwicka z FKJ Zbyszko z Wiączynia Dolnego. Maja do końca rywalizacji jako jedyna utrzymała czyste konto punktowe. Medal srebrny zdobyła Julia Jabłońska z KJ JUKS Mieczewo, która w rozgrywce dopisała do swojego konta 12 pkt. Medal brązowy zdobyła, rozgrywając trzykonną rozgrywkę, Pola Wawrzyniak z KJ Infernal Team.

W rywalizacji juniorów, pierwszy nawrót dzisiejszego finału przyniósł zmianę na pozycji lidera. Bezbłędna w poprzednich dwóch startach Wiktoria Bedyńska nie ustrzegła się jednej zrzutki, co otworzyło drogę do ostatecznego sukcesu doświadczonej, mimo młodego wieku, Aleksandrze Kierznowskiej. Kolejna zrzutka w drugim nawrocie kosztowała Wiktorię również i srebrny medal. Swoją szansę wykorzystał doskonale dzisiaj startujący Mikołaj Barański (4 i 0 pkt.) z JKS DIM Warszawa. Tak więc złoto zdobyła, po dwóch bezbłędnych przejazdach w finale, Aleksandra Kierznowska z KJ Kietlów. Srebro stało się udziałem Mikołaja Barańskiego, a brąz Wiktorii Bedyńskiej, na stałe mieszkającej i trenującej w Niemczech.

Ostatnim akcentem dzisiejszego dnia i całych Mistrzostw Polski był finał w kategorii seniorów. Choć po obydwu półfinałach wydawało się, że obrońca tytułu z ubiegłego roku Jarosław Skrzyczyński z KJ Agro-Handel Śrem nie da sobie wydrzeć zwycięstwa i również w tym roku zachowa do końca czyste konto punktowe, to niespodziewanie w pierwszym nawrocie lider rankingu PZJ zanotował jedną zrzutkę. Spowodowało to, że w drugim nawrocie nie mógł on sobie pozwolić na kolejny błąd. Jedna zrzutka lub przekroczenie normy czasu za 2 pkt. pozbawiło by go złota, bowiem „deptał mu po piętach” ze stratą jedynie 1,74 pkt. Michał Kaźmierczak z KJ Leśna Wola.
A jednak pan Jarosław wytrzymał presję i zakończył swój start w drugim nawrocie bez żadnych błędów, co przyniosło po raz drugi z rzędu zdobyty w Jakubowicach tytuł Mistrza Polski. Na drugim miejscu, ze srebrnym medalem na piersi, zakończył starty Michał Kaźmierczak. Dobra jazda w dzisiejszym finale w obydwu nawrotach (dwa razy po 4 pkt.) Wojciecha Wojciańca z KJ Melloni Horses przyniosła temu sympatycznemu jeźdźcowi medal brązowy.

Komentarze (39)

Robi (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Brawo Jarek, dla reszty medalistow gratulacje

ciekawy (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Bardzo proszę o wyjaśnienie, na jakiej zasadzie w MP startowała p. Bedyńska? W bazie Artemor PZJ nie figuruje, w wynikach brak zapisu lub o licencji zawodniczki. To tak można na tym poziomie?

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Pani Bedyńska jest brązową medalistką więc widać że miała najwyższe kwalifikacje

ciekawy (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Do XXX - to żadna odpowiedż. Nadal brak zawodniczki w bazie PZJ. Na jakiej podstawie formalnej zostało przyjęte zgłoszenie, a zawodniczka dopuszczona do startu?

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Zapytaj w PZJ cie

Obserwator (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

W seniorach wszystcy medaliści poza kadrą brawo Jan toś narobił i pokazałwś kto rządzi

Lepszy obserwator. (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Może nie zauważyłeś ale część kadrowiczów która mogła spokojnie znaleźć się na pudle nie wystartowala w MP bo maja w planach coś więcej niż medal dla siebie. Walczą o coś co polskie skoki może wyciągnąć z zaścianka, niestety trzeba wyciągnąć głowę z tyłka by to zrozumieć.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Walczą o talon na balon

M do ciekawy (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Bedyńska startowała w tym roku w zawodach rangi CSI więc na pewno ma uprawniena, może mieć licencję międzynarodową FEI zamiast ogólnopolskiej PZJ.

Do lepszego obserwatora (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §5, 7 regulaminu. Administrator.

zdziwiony (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

A udział sponsorów w mistrzostwach...państwa od mebli?Znacząco obniżyli poziom...to co wystarczy zapłacić i nie trafić ani w tripla ani w mur?

Lepszy obserwator. (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Nie wiem u kogo Ty trzymasz ale tak, właśnie Bobik i Ludwiczak, również spokojnie mogli walczyć o tytuł. Do XXX na pewno walczą o więcej niż możesz to ogarnąć swoim rozumem co widać po twoich komentarzach.

ja do ciekawy (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Wiktoria Bedyńska jest Polką i ma polskie obywatelstwo, jednak na co dzień mieszka i trenuje w Niemczech. Pewnie dlatego nie ma licencji PZJ

krzysztofwr (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Lepszy obserwatorze, to o wyciąganiu głowy z tyłka to jest dobre... ale czy na pewno wiesz gdzie znajduje się twoja głowa

Do lepszego obserwatora (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §5, 7 regulaminu. Administrator.

Lepszy obserwator. (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Siła twoich argumentów po prostu zwala z nóg... zaimponowales mi tak że zgadzam się z Tobą.

delegat (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Może jeszcze głębiej redakcja będzie reagować na chamskie dyskusje na forum,tym bardziej, że dotyczą tych samych osób(Nick) Chamstwo się rozrasta jak chwast.

ciekawy (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Jeszcze odnośnie p. Bedyńskiej. Nie chcę być upierdliwy, a zawodniczce gratuluję startu i wyniku, ale zgodnie z przepisami PZJ nie miała prawa startu! No chyba, że wykupiła licencję ekspresową, alepo pierwsze termin zgłoszeń do MP i weryfikacji odpowiednich kwalifikacji był dużo wcześniejszy, a po drugie nawet w takim przypadku powinno to znaleźć swoje odzwierciedlenie w bazie Artemor. Tak na marginesie - licencje FEI wystawia się na podstawie licencji federacji narodowej!!!.

do ciekawy (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

ciekawy (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

No proszę, jak PZJ potrafi błyskawicznie działać:))) Jeszcze wczoraj nie było!

niks (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

I tak lepszy numer PZJ zrobił z Krzyśkiem Wójcikiem. Najpierw go przyjęli na MPS, potem stwierdzili że jego kwalifikacje nie są ważne, następnie jednak go przyjęli i kazali przyjechać.,A jak przyjechał to ostatecznie nie dopuścili go do startu i kazali wy... jechac. Fajne ?

Q (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Widocznie teraz wystarczy trochę potrenować w Niemczech żeby na MP pokonać „czołówkę polskich juniorów”. Brawa dla polskiej myśli szkoleniowej gdzie już sami rodzice biorą się za trenowanie w obawie przed kompetencjami lub też ich braku tutejszych trenerów.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 1 dzień temu

Przecież tam siedzą sami ekonomiści ,otwarcie to przyznali i nie znają się na sporcie . Może p. Krzysiek nie zapłacił jakiegoś rachunku ?

Zorro (niezarejestrowany)1 tydzień temu

Każdy zawodnik sam robi plany startowe. Dyskusja na temat czy ktoś mógł czy nie mógł startować jest jałowa ponieważ jak go nie było to znaczy ,że nie mógł... powodów oczywiście może być wiele...o do drugiego nawrotu finału seniorów to był po prostu za słabo postawiony ponieważ nie zmusił dwóch najlepszych zawodników do rywalizacji i pokazania na co ich naprawdę stać. Była tylko wojna nerwów i tu był remis. Praktycznie mistrzostwa o złoty i srebrny medal zostały rozegrane w pierwszy dzień zawodów. Ale kogo to obchodzi ważne żeby kasa się zgadzała...Prezes uciekł bo by musiał gratulować wyników zawodnikom przez niego usuniętym z kadry .Ciekawe czy gdzieś w Europie jest podobna federacja sportowa która nie powołała (lub usunęła) ze swojej kadry swoich 4 najlepszych zawodników...?!

tak sobie myślę (niezarejestrowany)1 tydzień temu

może jakiś mediator, na przykład Ministerstwo Sportu, bo sytuacja jest kuriozalna

ciekawy (niezarejestrowany)6 dni, 19 godzin temu

do różnych,,, Tak są takie federacje. Np. Niemcy, Brytyjczycy, Francuzi, Holendrzy itd. Tak - są nasi zawodnicy, dla których tegorocznym celem są starty w reprezentacji i przygotowanie do tych zawodów. A jak wiadomo nie tylko tegoroczne MP kolidowało z tymi planami i przygotowaniami. Tak - zawodnik Skrzyczyński pokazujący na parkurze "haka" zasługiwał co najmniej na żółtą kartkę lub upomnienie dyscyplinarne! Obojętne z jaką intencją i komu to pokazywał - zarządowi PZJ czy swoim rywalom-kolegom!!! Jak się okazało p. Jarek miał doskonale przygotowane "nieletnie i niedoświadczone konie" na MP. Ale "nie ma ich" jak trzeba wystartować jako reprezentant Polski (jak widać Sopot to wyjątek i chyba się już nie powtórzy przy takiej postawie i zachowaniu zawodnika) Tak - Grzegorzewski jak się okazało startował w MP Seniorów na obydwu koniach, czyli Zazou Szumawa oraz wg niektórych internatów "prawie kucyku" Okarino. A trudność i poziom konkursów MP Seniorów był zbliżony w stosunku do ME w kategorii Młodych Jeźdźców, jeśli nie niższy. Do tego należy dodać międzynarodową konkurencję na ME i świetnie pod wieloma względami przygotowane do startu reprezentacje narodowe, a nie rywalizację "w dużej części szczątkowych" zawodników zgłoszonych do MP Seniorów.

krzysztofwr (niezarejestrowany)5 dni, 18 godzin temu

Ciekawy... Jarosław Skrzyczyńskii po raz czwarty został Mistrzem Polski.... W pokonanym polu zostawił fantastycznych zawodników Kazimierczaka - świetne starty, Wojciańca, Wechtę i Grzegorzewskiego. Adam w seniorach zadebiutował w wielkim stylu i trzeba być ślepym lub zaślepiony nienawiścią lub zawiścią aby tego nie zauważyć. Przykłady Wojciańca, Wechty i Kzimieczaka świadczą, że nawet jeżeli ktoś wybierał się do Budapesztu, mógł startować w Jakubowicach.

ciekawy (niezarejestrowany)3 dni, 22 godziny temu

Tak, zgadzam się, a do tego dwa srebrne i jeden brązowy!!! W historycznej tabeli medalistów MP awansował na 3 miejsce za Kowalczykiem i Kubakiem, wyprzedzając taką legendy jak Władysław Byszewski czy Antoni Pacyński. Problem w tym, że tamtych czasach było nieco trudniej zdobyć medal w MP, a ci "starzy" medaliści to była czołówka Europy i żaden z nich nie zrezygnował ze startu w EU. Żaden z nich nie pokazał "gestu Kozakiewicza" w kierunku Prezesa i PZJ! Do Kozakiewicza - złotego medalisty IO, rekordzisty świata itd. p. Skrzyczyńskiemu bardzo daleko! A z tego co wiem to na tegoroczne Mistrzostwa Świata wcale się nie wybiera. Słusznie, bo i po co przy takich kosztach, żeby zająć 50, 70 albo 100 miejsce? Ale zgadzam się również z tym, że to od dłuższego czasu i obecnie nr 1 w Polsce!!! Tak, zawsze mu kibicowałem, bo to zawodnik i pracowity i budzący sympatię!!! Niestety ostatnio i jemu i jego otoczeniu brakuje chyba odrobiny zdrowego rozsądku . PAN JAREK zapomniał już chyba MP w Leśnej Woli, kiedy miał do dyspozycji najlepszego klasowego konia w polskich rękach, a niestety przegrał finał z Grzegorzem Kubiakiem. I za raz potem rozstał się ze stajnią w Leśnej Woli, a pół Polski martwiło się co dalej z takim wielkim talentem, wręcz "narodowym skarbem"? Dla mnie na chwilę obecną to super obereider i nic poza tym. Zresztą porównajcie postawę naszych reprezentantów w lekkiej atletyce! Nie zawsze było tak jak byśmy chcieli i trzymali kciuki, ale to są sportowcy dumni z tego, że startują z orzełkiem na piersi! Dumni są ich kibice! Niestety trudno być dumnym z Mistrza Polski - już 4-ro krotnego - który po zdobyciu złotego medalu MP pokazuje "haka" i który nie jest zainteresowany startami w reprezentacji Polski w najważniejszych dla niej startach...

XXX (niezarejestrowany)3 dni, 20 godzin temu

W tamtych czasach było 100 razy łatwiej zdobyć medal zarówno ME jak i MP bo po pierwze sport nie był taki komercyjny a jeździectwa nie uprawiały miliony ludzi tak jak jest to teraz . Jeźdźcy mieli pomoc państwa i mogli się skupić tylko na jeździectwie a finanse ich nie interesowały , to była rola Państwa i Związku .. Nawet konie ich nie interesowały ani to ile kosztują bo dostawali jes od państwa . , parkury były 100 razy łatwiejsze , nawet konie były rzadko ujeźdźone tak jak jest to teraz .. Więc DRA , nie pier....iel i nie bądź taki ciekawy. A co do Skrzyczyńskiego , to bardzo dobrze że wyraził swoje emocje bo odzwierciedlają one to co zawodnik myśli wprost o naszych władzach i ich postawie , nawet nie pofatygowali się żeby pogratulować zwycięzcą . Kozakiewicz też wyraził wprost swoje emocje i wiemy że lepiej historycznie skończyło się to dla nas.. Co do Grzegorzewskiego , to zaprezentował się na Europejskim poziomie i nawet nie waż się opowiadać z kim i dlaczego miałby rywalizować bo przez takich jak ty nie było nam dane się dowiedzieć . Ciekawe czy w Ministerstwie też powiedzieli że nie puścili zawodnika na ME bo co by było jakby przywiózł medal , tylko kłopot

do xxx (niezarejestrowany)3 dni, 19 godzin temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

XXX (niezarejestrowany)3 dni, 18 godzin temu

Oczywiście mądralo. Lepiej nikogo nie zgłaszać bo przecież i tak nie mamy szans. To proponuję odświeżyć kadrę o tych Mistrzów sprzed 40 lat i niech sobie startują.i zwożą medale workami. Po prostu niektórzy żyją przeszłością i nie mogą się pogodzić że świat odleciał w kosmos a oni zostali w czarnej d...ie. Już dawno powiedziałem że działalność działacza powinna być ograniczona do piędziesiątki bo potem nie pamięta się tego co się robi dziś a pamięta to co się robiło 40 lat temu.

krzysztofwr (niezarejestrowany)3 dni, 15 godzin temu

Ciekawy... powtórzę je jeszcze raz, chociażby dlatego żeby Cię wkur...ić.... Jarosław Skrzyczyński po raz czwarty został Mistrzem Polski... i żadne skowyczenie niczego tu nie zmieni... Widzisz Ciekawy muszę Ci wytłumaczyć, że Tytuł Mistrza Polski to nie tylko duma, to również i obowiązek obrony tego tytułu i ja osobiście miałbym Mistrzowi za złe, gdyby obrony tego tytułu się nie podjął, bo to w sposób jednoznaczy deprecjonowałoby ten tytuł. A co do opinii o Jarku jako jeźdźcu, to zalecam lekturę wypowiedzi Mistrza Kowalczyk do Mistzra Skrzyczyńśkiego - miłęj lektury.

XXX (niezarejestrowany)3 dni, 11 godzin temu

E tam kiedyś to panie dzieju były Mistrzostwa ,, teraz to przez kawaletki skaczą .W ogóle jeździectwo zeszło na psy/ Kiedyś to skakali . Drągi na przeszkodę to pięciu chłopa musiało zakładać , kłódki głębokie i żeby coś spadło to koń musiał wskoczyć w przeszkodę całym ciałem i w pełnym tempie a o bezpiecznikach nikt jeszcze nie słyszał., a przeszkoda od przeszkody była w takim dystansie że zanim jeździec dojechał to mógł sobie fajkę wypalić po drodze, pomijam że tak zabudowana że koń albo mógł się o nią zabić albo przeskoczyć , tak to kiedyś bywało. I nie trzeba być uczestnikiem tych wydarzeń żeby to wiedzieć tylko usiąść na Youtube i sobie obejrzeć .Są tysiące filmików z tamtych lat i to z całego świata.. Teraz liczy się zegarmistrzowska precyzja i precyzyjny koń o niesamowitych możliwościach który jest ujeżdżony jak koń ujeżdżeniowy a kiedyś skakali na folblutach byle by się odbijał.. Tak to jest jak świat pójdzie naprzód a nie wszyscy się orientują w jakim kierunku w ogóle nam odskoczył za to żyją w innym świecie z przeszłości.

ciekawy (niezarejestrowany)2 dni, 22 godziny temu

Wycięty tekst, przez mój błąd. Miał być zatytuowany "do XXX", a nie jako nazwę nicka. Ale dla całości dyskusji warto go przytoczyć:) Do XXX - z tym DRA to kolejna pomyłka, ha, ha, ha. Zresztą sam jesteś tip top jak DRA wiec nic dziwnego, że tak się boisz o popularność w anonimowych dyskusjach na tej stronie. Po drugie, z twoich wypowiedzi wynika, że jesteś być może jeszcze młoda/y i w związku z tym nic nie wiesz o dawnych czasach, kiedy indywidualne wyszkolenie zawodnika i konia startującego w MP było na poziomie dwa razy wyższym niż obecnie. Po raz kolejny się mylisz w przypadku trudności parkurów i przeszkód - wystarczy odtworzyć sobie przejazd Kowalczyka z IO w Moskwie. NA TRAWIE, zwykłego stadionu lekkoatletycznego, a nie jak starują obecne "pieszczoszki" wyłącznie na kwarcu, a i tak ciągle narzekają na podłoże.. Sprawa kolejna - Grzegorzewski był zgłoszony jako reprezentant do zarządu PZJ przez trenera kadry na ME i także namawiany wielokrotnie żeby reprezentował nasz kraj. Niestety nie spełnił minimalnych warunków stawianych przez PZJ. Dlaczego? No bo nie! Jak widać woli "reprezentować" co innego i kogoś innego. Poza tym nie bądź śmieszna/y! Nawet jakby wystartował na Zazou w ME to wcale nie gwarantowało to ani medalu, ani nawet nie w ogóle awansu do ścisłego finału lub porządnej "wrzutki" do klasyfikacji drużynowej.. Ani zawodnik nie jest "cudownym dzieckiem" (z tego wieku już wyrósł), ani wbrew pozorom nie ma koni na których poza zawodami 2,3 gwiazdkowymi może dominować i osiągać sukcesy na wyższym poziomie. Co potwierdziły wyniki MP, na w tym roku łatwych, w porównaniu z pierwszym lepszym CSI 4* parkurach. XXX - nie wypowiadaj się już więcej w tematach o których nie ma masz pojęcia, a już na pewno w imieniu ludzi, którzy sobie wcale tego nie życzą. Bo takiemu Grzegorzewskiemu robisz tylko krzywdę. Przenieś się na facebooki i tam piej peany na ich temat!

XXX (niezarejestrowany)2 dni, 16 godzin temu

Oczywiście przecież to czy podłoże jest trawiaste czy kwarcowe to przede wszystkim decyduje o skali trudności parkurów. Nie ośmieszaj się człowieku. Co do p. Kowalczyka to na swoje czasy był genialnym jeźdźcem ale tego już nie da się porównać do tego co jest obecnie , zresztą to historia i tego się nie porównuje.

ciekawy (niezarejestrowany)1 dzień, 22 godziny temu

A mnie się wydaje, że w pewnych aspektach da się porównać. Albo może trzebaby wprowadzić w skokach np. handicap ze względu na wzrost konia, bo dawniej koń 175-180 cm był wyjątkiem, a teraz jest normą. Idąc dalej np. kiedyś polskie konie i polscy zawodnicy nie mieli problemów z 4-4,5 metrowym rowem z wodą, a dziś jak widzą 3-3,5 metrowy to wymiękają i rezygnują ze startów w ME, bo tam będzie obligatoryjnie rów. Odpowiedz mi fachowcu od komentarzy na pytanie kiedy ostatnio w czasie MP był porządny, klasyczny rów z wodą? Co do ośmieszania - tak parkur trawiasty, zwłaszcza w czasie niepogody jest zdecydowanie bardziej wymagajacy dla zawodników i koni. Jeśli tego nie wiesz, to nic nie wiesz o skokach.. Widać to np. po zawodach w Aachen, ale także "ucieczki" od parkurów trawiastych w Polsce, których niewiele już zostało. Tak, w IO w Moskwie skakano na "wagonach" jakich dziś nie zobaczysz nawet w czasie IO lub MŚ.Co do p. Kowalczyka, to od dawna nie startuje i nikogo nie wyszkolił. Był swego rodzaju fenomenem, mającym w dodatku z takiego czy innego powodu do dyspozycji najlepsze konie z polskich hodowli, Jest pewną legendą i niech tak zostanie. Ale, ale... Kilka lat temu osobiście widziałem kilka startów w klasie P, N i C członka srebrnej drużyny z IO Moskwa i również swego czasu m.in. Mistrza Polski, który w 1972 pokonał na Bronzie Kowalczyka. Wówczas już ok. 70-letniego "weterana" - Mariana Kozickiego. Żadnego, powtarzam żadnego startującego w tych konkursach nie można nawet porównać co do poziomu wyszkolenia zawodnika. Bo koń był skoczny, ale znany z trudności i bardzo regionalny. Gdyby to były konkursy z "oceną stylu jeźdźca" to wynik za styl byłby zapewne w zakresie 0-0,5 pkt. To była duża klasa i z przyjemnością się patrzyło na przejazdy "emeryta", w odróżnieniu od wrażenia jakie wynosi się po przejazdach wielu członków obecnej "czołówki krajowej", a nawet kadrowiczów:)))

XXX (niezarejestrowany)1 dzień, 18 godzin temu

Swojego czasu w rajdach samochodowych była grupa B. Startowali w niej najwięksi twardziele , samochody posiadały ogromną moc co przejładało się na ogrom wypadków śmiertelnych . Wśród tych wygrywających twardzieli były także kobiety .Po paru latach zlikwidowano grupę B i wprowadzono zupełnie inne zasady. Czy dzisiejsze rajdy da się porównać do tych B r ? Nie . Czy tamci mistr,owie ,byli z automatu także mistrzami w nowej formule rozgrywania rajdów rajdów ? Nie. To były inne czasy , inne zasady inny sport inne samochody. To samo stało się w skokach narciarskich jak wprowadzono zmiany w stylu , w skoczniach w kombinezonach etc. To samo dotyczy wszystkich sportów w tym jeździectwa. Są inne czasy inni mistrzowie inne konie inne zasady . To co było to historia i nijak się nie da porówmać tego co był kiedyś i tego co jest obecnie.

ciekawy (niezarejestrowany)22 godzin temu

Tak, tak! Historią są też m.in. różne nie pobite pomimo różnych nowych technologii, metod trenindowych, odżywek i innego wspomagania, w tym ciągle unowocześnianego maskowania dopingu, rekordy Świata, Europy czy Polski. Ustanowione 10, 20, a nawet 30 lat temu! Każdy ma swoją pasję, mniej lub bardziej niebezpieczną dla zdrowia, czasem życia. Dobrze, że nie jeszcze nie wspomniałaś/eś o himalaistach. Ale oni teraz też mają zupełnie nowe technologie w porównaniu z czasami np. śp. Rutkiewicz, Kukuczki i wielu innych. Teraz spróbuj się jednak zastanowić i odpowiedzieć na następujące pytania: Czy wybitny koń" tworzony" w chwili obecnej niemalże laboratoryjne i genetycznie jest jeszcze "naturalnym" zawodnikiem tej dyscypliny, czy może wyselekcjonowanym, wytresowanym "cyrkowcem, czy może już "końskim bolidem Formuły 1"? Czy to, że całe jego życie to boks, karuzela, trening - bo na padok, zwłaszcza na zielone łąki "tak cenny egzemplarz" nigdy nie jest z obawy o kontuzję wypuszczany - jest zgodne z jego naturą i potrzebami?. Jest jeszcze koniem, czy już jakimś ":klonem genetycznym", "produktem" handlowym i wręcz narzędziem zarobkowym dla "przemysłu końskiego"? 90% tego przemysłu, przynajmniej w Europie i USA to przecież końskie jatki i rzeźnie!!! Po co w takim razie ten cały "kodeks postępowania z koniem"? Hipokryzja, nie tylko w tym temacie, wielu osób związanych z tym pięknym sportem i z niego żyjących jest naprawdę porażająca! O DRA, XXX, Delegat i kilku innych dyskutantach w ogóle nie wspominam. To zwykły "pudelek" jakich wiele... .

XXX (niezarejestrowany)18 godziny temu

Ciekawy , napisz od razu że jesteś z fundacji i przynajmniej wszyscy od razu będą wiedzieli o co ci chodzi. Różni a teraz jest taka że teraz o konie się dba właśnie dzięki takiej a nie innej polityce a nie tak jak w historii jak koń się kontuzjował to pisało się protokół zniszczenia i brało się następnego.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.