List Piotra Kulikowskiego

20 lipca 2018

List Piotra Kulikowskiego

W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy list od Piotra Kulikowskiego, Marzenny Walden (właścicielki konia) oraz zeznania anonimowego świadka z prośbą o publikację tych tekstów. Listy jak zwykle publikujemy bez żadnej ingerencji w treść.

REKLAMA

reklama

W odpowiedzi na szereg nieprawdziwych informacji przedstawionych przez osoby oficjalne z ramienia PZJ obecne w Fontainebleau chciałbym przedstawić opis całych przygotowań i wyjazdu na Mistrzostwa Europy WKKW oraz skandalicznego zdarzenia z udziałem naszych oficjeli. Niestety podawanie wyrwanych z kontekstu sytuacji (w dodatku fałszywych), nie pokazuje właściwego obrazu zdarzeń i atmosfery, jaka panowała na tych Mistrzostwach.

Na wstępie jednak chciałbym przedstawić się osobom, które mnie nie znają. Jestem szkoleniowcem od 20 lat i jako trener, a później szef ekipy brałem udział w 11 Mistrzostwach Europy do tej pory. Jestem człowiekiem, który wysoko stawia sobie jak również innym poprzeczkę. Uważam, że w składzie osób oficjalnych na imprezę rangi Mistrzostw Europy, niezbędne są osoby o odpowiedniej wiedzy i doświadczeniu, aby podołać ogromnej odpowiedzialności jaka na nich spoczywa w kilku kluczowych obszarach:

  1. Pomoc zawodnikom w poruszaniu się w gąszczu procedur i przepisów, dostarczanie koniecznych informacji i sprawna organizacja, tak aby stworzyć zawodnikom optymalne warunki umożliwiające skupienie się wyłącznie na wyniku sportowym;

  2. Zapewnienie możliwie jak najbardziej komfortowych warunków treningu, pobytu i transportu;

  3. Aspekt psychiczny współpracy z zawodnikami, wsparcie ich i motywacja, które są nie mniej ważne, niż warunki fizyczne, w których przebywają czy trenują.

W tym roku byłem świadkiem wielu błędów i zaniedbań, a wręcz nadużyć w tych trzech niezbędnych dla sukcesu w sporcie elementach.

 

Ad 1:

Po pierwsze jako szefa ekipy wybrano człowieka, który w moim przekonaniu nie ma dostatecznego doświadczenia w pełnieniu takiej roli i zabrał się za organizację tego wyjazdu zdecydowanie za późno. W związku z tym nie zapewniono lekarza weterynarii dysponującego odpowiednią wiedzą i doświadczeniem. Lekarz weterynarii, która została zatrudniona w rozmowie ze mną podczas Mistrzostw Polski w Facimiechu powiedziała, że „Mistrzostwa Europy to taki sam maraton jak mistrzostwa Polski, tylko rozgrywany w wyższym tempie”. Każda osoba minimalnie zaangażowana w konkurencję WKKW wie, że jest to absolutna bzdura. Przykładem ignorancji Pani doktor było podanie podskórne koniom kadrowym „żelaza” przed wyjazdem do Fontainebleau. Kilka koni dostało odczynu szyi, które Pani Bestry zbagatelizowała. Najwyraźniej w tej sytuacji pani doktor nie potrafiła skonsultować się z bardziej doświadczonymi kolegami, którzy podpowiedzieliby jej, że przed tej rangi zawodami nie podaje się iniekcji podskórnych, eliminując niepotrzebne ryzyko przed przeglądem weterynaryjnym.

Kolejny przejaw braku wiedzy pani weterynarz miał miejsce w dniu w dniu 10.07 o godzinie 15.30. Poproszona o zaradzenie sztywności szyi występującej po iniekcji środków przed wyjazdem u konia Chenaro zaproponowała podanie leku o nazwie SARAPIN, który jest lekiem niedozwolonym, traktowanym jako doping. Podejrzewając niekompetencję lekarki osobiście skonsultowałem nazwę proponowanego leku z innym lekarzem i dowiedziałem się, że jest to lek niedozwolony, jednak lekarz kadry PZJ „ręczyła swoją reputacją, że lek jest dozwolony”. Wysiłku trzech osób wymagało przekonanie pani doktor, żeby jednak zweryfikowała swoją wiedzę. Jak sama później przyznała lek jest na liście leków zabronionych, ale według jej słów „jest niewykrywalny” (!). Świadków tej sytuacji było wielu, między innymi właścicielka konia i mama zawodniczki. Dodatkowo dysponuję materiałami dowodowymi w postaci wiadomości sms wysyłanych do polskiego lekarza w celu konsultacji nazwy leku. Sytuacja ta spowodowała całkowitą utratę zaufania do pani Bestry, a nawet obawę o szkody jakich może dokonać przez swoją niewiedzę.

Kolejny przykład niekompetencji to przegląd koni kadrowych przed oficjalnym przeglądem weterynaryjnym. Pani doktor nie przeszkadzało, że dwa z tych koni przyszły do niej prosto z treningu oraz lonżowania. Dodatkowo przed drugim przeglądem weterynaryjnym konie Młodych Jeźdźców były oglądane tylko wieczorem, natomiast rano już nie, być może dlatego, że w tym momencie pani doktor składała zawiadomienie na moją zawodniczkę do delegata technicznego…

Do tej ostatniej sprawy należy się odnieść dużo szerzej. Po utracie zaufania do lekarki w związku z propozycją podania leku niedozwolonego postanowiliśmy skorzystać z pomocy innego lekarza w celu podania suplementów pomagających zregenerować konia po ciężkim krosie i przed finałowym startem. Jednak aby uczynić zadość procedurom udaliśmy się do boksu weterynaryjnego, gdzie jak wszyscy wiedzieli lekarz PZJ z pomocą szefa ekipy podawała wlewy innym koniom kadrowym. Trzeba rzeczywistej ignorancji, aby uznać, że w celu podania niedozwolonych substancji przez nieuprawnioną osobę udalibyśmy się do oficjalnego boksu weterynaryjnego, będąc w miejscu najbardziej monitorowanym pod względem podawanych substancji, gdzie przebywa największa liczba osób oficjalnych i świadków. Wspólnie z właścicielką konia oraz mamą zawodniczki udaliśmy się tam w celu uzyskania od polskiej weterynarz i szefa ekipy oficjalnej zgody na podanie suplementów przez innego lekarza weterynarii, tymczasem wspomniane wyżej osoby zareagowały dużym zdenerwowaniem i stanowczo zaprotestowały. Należy podkreślić, iż wbrew temu co twierdzi pani Bestry i pan Kowerski zarówno wskazany przez nas lekarz weterynarii jak i zawodniczka z koniem nie byli obecni w trakcie tej rozmowy. Po burzliwej wymianie zdań właścicielka konia zgodziła się na podanie przez polską lekarz weterynarii suplementów wyłącznie dostarczonych przez innego lekarza w związku z czym do niego zadzwoniłem z prośbą o przyniesienie leku. Sytuacja miała miejsce dokładnie o godzinie 21.15 dnia 14.07 (informacje z bilingów telefonicznych), więc spokojnie można było o tej godzinie zadzwonić do delegata weterynaryjnego z zapytaniem o procedury. Moje bilingi telefoniczne potwierdzają fakt, że w boksie weterynaryjnym nie było w czasie rozmowy z lekarką i szefem ekipy lekarza norweskiego jak również konia, który został przyprowadzony dopiero po telefonie do zawodniczki. Bilingi potwierdzają również, że „późne godziny wieczorne” podane w przez szefa ekipy są po prostu kłamstwem. Nigdy nie pozwoliłbym sobie na jakikolwiek atak fizyczny (tym bardziej wobec kobiety) i absolutnie nic takiego nie miało miejsca o czym mogą zaświadczyć świadkowie zdarzenia. Insynuacja jakobym chciał użyć przemocy fizycznej wobec pani doktor jest bezpodstawnym i podłym oskarżeniem godzącym w moje dobre imię i moją reputację. To z ust pana Kowerskiego podczas podawania leków w moją stronę padły niecenzuralne groźby, czego świadkiem była zawodniczka.

W mojej ocenie Pani doktor nie wpisała leków do formularza, ponieważ nie znała obowiązujących procedur i nie wiedziała, że podane suplementy nie wymagają wpisywania w formularz jeśli są podawane w treatment boksie, spanikowała, sfabrykowała tę historię i postanowiła donieść na kolegę po fachu oraz moją zawodniczkę. Podczas składania skargi nie powiedziała o tym, że to ona podała leki, a dodatkowo zafałszowała zaistniałe fakty i godzinę wydarzenia, żeby usprawiedliwić złożenie swojego doniesienia. Gdy komisja dowiedziała się z przesłuchania, iż to pani doktor Bestry podawała leki, nakazała wypełnienie formularza przez lekarza, który podał suplementy jako jedyne potrzebne działanie. W mojej ocenie nierzetelne zeznanie Pani doktor i szefa ekipy można odbierać, jako chęć zaszkodzenia zawodniczce i dyskwalifikuje tę panią i szefa ekipy jako osoby oficjalne reprezentujące Polski Związek Jeździecki. Szef ekipy cały czas współpracował z panią weterynarz w fabrykowaniu tej historii i poświadcza nieprawdę. Co więcej Pan Oskar Szrajer wiedział o tych zamiarach i nie zapobiegł tej sytuacji, co czyni go współodpowiedzialnym.

Należy podkreślić, iż zgodnie z przepisami osobą odpowiedzialną za dochowanie procedur i wypełnienia ewentualnych formularzy jest lekarz weterynarii, który podaje leki lub suplementy. W żadnym wypadku nie można mówić o odpowiedzialności za te czynności osoby, która tylko dostarczyła leki i suplementy. Sugerowanie przez pana Kowerskiego i przez panią Bestry, iż powstała jakakolwiek wątpliwość i problem formalny kto powinien wypełnić ewentualne dokumenty są niczym innym jak kolejnym dowodem braku kompetencji i wiedzy ww. osób oficjalnych odpowiedzialnych za start polskiej kadry na imprezie rangi mistrzowskiej.

 

Ad 2:

Należy wskazać na szereg błędów i zaniechań ze strony osób oficjalnych PZJ w organizacji wyjazdu na Mistrzostwa Europy:

- Brak osoby z uprawnieniami do opieki nad osobami nieletnimi zarówno podczas zgrupowania w Holandii jak i samych Mistrzostw Europy. Pomimo tego, że wcześniej informowałem szefa komisji WKKW o takim wymogu prawnym, nie został on zrealizowany.

- Szef ekipy bądź inny członek komitetu organizacyjnego nie dopełnił obowiązków i nie zabezpieczył rezerwacji hotelu dla zawodników o czym dowiedziano się po przyjeździe ekipy do Francji. W związku z tym hotel awaryjnie zaproponował dla wszystkich ośmiorga zawodników dwa pokoje czteroosobowe z piętrowymi łóżkami, o bardzo małej przestrzeni. Najgorszym jest jednak fakt, że hotel który zarezerwowano dla młodzieży i osób nieletnich (wciąż bez obecności osoby z uprawnieniami do opieki nad nieletnim) znajdował się w podejrzanej okolicy. Obok hotelu znajdował się dom publiczny, pod hotelem na trawnikach i w samochodach spały podejrzane osoby, a po korytarzach kręcili się pijani mężczyźni. Wszyscy zawodnicy chcieli się wyprowadzić z tego hotelu za co spotkali się z szykanami, a nawet groźbą „wypisania z zawodów”, którą to wg słów Pana Kowerskiego miał wypowiedzieć sam Prezes PZJ. Najlepszym dowodem fatalnej jakości miejsca noclegu jest fakt, że razem z zawodnikami wyprowadziła się z hotelu sama pani weterynarz. Po konsultacji z Prezesem PZJ szef ekipy zgodził się na wyprowadzkę z hotelu pod warunkiem podpisania przez zawodników kolejnych umów zwalniających PZJ z odpowiedzialności finansowej i prawnej związanej z tą sytuacją. Należy dodać, że zawodnicy wyprowadzili się do warunków skromniejszych niż hotel, a niektórzy nawet do namiotów.

- Brak zapewnienia swobodnego wejścia na teren stajni niektórym właścicielom koni (do czego mają pełne prawo), poprzez ukrywanie informacji o możliwości otrzymania czterech wejściówek na konia.

- Wpisanie na listę wejściówek jednej zawodniczki fikcyjnych osób i pobranie na nich wejściówek przez szefa ekipy;

- Chaos informacyjny, niepodawanie informacji koniecznych do zapewnienia bezproblemowych i zgodnych z procedurami treningów. Dopiero po interwencji rodziców i wyraźnym żądaniu przekazywania informacji z briefingów, szef ekipy zaczął je wysyłać, ale tylko wybranym osobom;

- zawody w Maarsbergen (Holandia) poprzedzające zgrupowanie, które miały być próbnym startem przed Mistrzostwami Europy okazały się nietrafione. Szef ekipy nie sprawdził, że w czasie tych zawodów obowiązuje zupełnie inny czworobok w 1*, niż na Mistrzostwach Europy, w związku z czym jedna z kadrowych zawodniczek w ogóle nie wystartowała w tych zawodach. Według słów Pana Szrajera na zgrupowanie, w którym uczestniczyło 5 zawodników zamiast 8 wydano łącznie 40 tys. zł, najwięcej w dotychczasowej historii. Jednak wyniki Mistrzostw pokazały, że merytorycznie miało ono odwrotny od zamierzonego skutek.

 

Ad 3:

Za skandaliczne należy uznać zachowanie pana Kowerskiego wobec zawodników kadry WKKW.

- zastraszanie wycofaniem z zawodów, wypominanie zawodnikom podczas indywidualnych rozmów, że „tylko dzięki niemu są na Mistrzostwach”, publiczne mówienie że nie są jednym zespołem, próba wprowadzenia wymyślonych przez siebie reguł niespotykanych na ME niemal siłą (np. wszystkie paki w jednym boksie zamiast przy własnych koniach). Człowiek ten o wątpliwej przeszłościstosował wobec słabszych od siebie osób metody iście z czasów komunizmu w celu bezwzględnego podporządkowania ich sobie.

- brak jakiejkolwiek integracji ekip z różnych dyscyplin. Pomimo obecności na ME członka zarządu, nie zorganizowano ani jednego wspólnego spotkania z zawodnikami innych polskich ekip. Jedyne spotkanie jakie zorganizował pan Szrajer dotyczyło wyśmiewania ich decyzji o wyprowadzce z hotelu i zarzutu: „gdybyście byli zgraną drużyną wytrzymalibyście we czwórkę w pokoju przez dwie noce”. Są na to wszystko liczni świadkowie.

Jeśli PZJ wydaje ponad 150.000 złotych rocznie na wypłaty dla dwóch osób odpowiedzialnych za taki wyjazd to proszę mi wybaczyć, że wymagam od nich profesjonalizmu podczas współpracy.

Jeśli chcemy związku działającego na najwyższym poziomie musi składać się on z ludzi kompetentnych, rozumiejących na czym polega ich rola i przede wszystkim rozumiejącym że są w związku DLA zawodników. Muszę przyznać w pewnym stopniu rację Panu Oskarowi Szrajerowi, który stwierdził, że jestem odpowiedzialny za wynik Mistrzostw Europy. Z pewnością w takim stopniu w jakim przygotowałem zawodniczkę, która osiągnęła najlepszy wynik wśród młodych jeźdźców, pomimo faktu że przynajmniej dwoje osób z ekipy PZJ starało się jej to uniemożliwić. Gratuluję walki zawodnikom we wszystkich dyscyplinach i życzę, aby mogli startować w czasach gdzie rodzima federacja będzie ich rzecznikiem i partnerem.

 


Zaświadczenie świadka zdarzenia z Fontainebleau

 

Jestem mamą osoby powołanej do Kadry Narodowej na ME, w związku z tym byłam obecna w czasie Mistrzostw Europy WKKW w Fontainebleau. Poprosiłam Świat Koni o ukrycie mojego nazwiska w obawie o niecenzuralne i krzywdzące wypowiedzi internautów ukrywających się pod nickami na forum Świata Koni w kierunku mnie lub mojego dziecka.

W dniu 14 lipca wieczorem po krosie nasz koń został zabrany przez moje dziecko do boksu weterynaryjnego w celu zbadania i ewentualnej suplementacji. Ponieważ długo nie miałam wiadomości na temat konia udałam się w kierunku boksu weterynaryjnego żeby sprawdzić co się dzieje. Było to na pewno przed 21 ponieważ wyszłam ze stajni bramą, która była zamykana o godzinie 21.00. W drodze do boksu weterynaryjnego spotkałam Alicję Cybulską, Marzennę Walden i Piotra Kulikowskiego idących również do boksu weterynaryjnego, więc poszliśmy tam razem. Po dojściu na miejsce podeszłam do swojego konia, a trzy wyżej wspomniane osoby podeszły do lekarki oraz szefa polskiej ekipy, którzy obsługiwali konia jednej z zawodniczek. Ta trójka rozpoczęła rozmowę z szefem ekipy i weterynarzem. Była to normalna, spokojna rozmowa, w jej wyniku jednak lekarka i szef ekip się zdenerwowali, co zauważyłam słysząc podniesiony głos szefa ekipy w kierunku pana Kulikowskiego na co ten ostatni odpowiedział, że nie są na ty i prosi o szacunek w odnoszeniu się do siebie. Nie miało miejsce żadne szamotanie między osobami, o czym wiem bo stałam w sąsiednim boksie trzymając swojego konia. Po pewnym czasie przyszedł do boksu weterynaryjnego nieznany mi człowiek, który zawołał lekarkę polską, wyjął opakowania z medykamentami i umieścił je w trzech strzykawkach. Podczas całej tej procedury spokojnie tłumaczył lekarce co wyjmuje i co robi, a następnie zostawił strzykawki na stole, który był obok boksów i wyszedł. W międzyczasie do boksu wet dotarła zawodniczka z koniem Chenaro, który natychmiast został zabrany do boksu weterynaryjnego i miał podane suplementy zostawione przez tego drugiego mężczyznę. Po koniu Chenaro lekarka zajęła się moim koniem. Skończyliśmy po 21.00 ponieważ wracaliśmy już do stajni tzw nocną bramą otwartą w godzinach 21.00-6.00. Ponieważ byłam świadkiem wydarzeń o których mowa, za prawdziwość moich słów zaręczam.

Rodzic osoby z kadry WKKW

 



Marzenna Walden
20 Lipca 2018 r.

List Otwarty w Odpowiedzi na
Relację Przedstawicieli PZJ w Sprawie Okoliczności
Podania Suplementów Koniowi na 2018 ME J/YR w WKKW

Nazywam się Marzenna Walden, jestem z zawodu prawnikiem i mieszkam i pracuję w Nowym Jorku. Jestem również właścicielem konia zawodniczki Małgorzaty Cybulskiej (“Zawodnik”), która była członkiem ekipy kadry narodowej na tegorocznych Mistrzostwach Europy Juniorów i Młodych Jeźdźców w Fontainebleau we Francji, w lipcu 2018 r. (“ME”), którego to konia przedmiotowa sytuacja dotyczy.

Zdecydowałam się opublikować ten list otwarty aby oficjalnie ustosunkować do relacji przedstawicieli PZJ-tu, (1) Agnieszki Bestry jako weterynarza ekipy WKKW na ME, (2) Jacka Kowerskiego, szefa ekipy WKKW na ME, oraz (3) Oskara Szrajera, członka zarządu PZJ-tu obecnego na ME, opublikowanych 16 lipca, 2018 r., na łamach Świata Koni, co do sytuacji jaka wynikła w ramach ME dotyczącej mojego konia jak i mojej osoby. Jako prawnik z zawodu, który jest zobowiązany do etycznego zachowania nie tylko w ramach obowiązków zawodowych, ale również w życiu osobistym, czuję się osobiście oskarżona bezpodstawnie o nieetyczne i nielegalne zachowanie, które w sposób negatywny rzutują na moją osobistą i zawodową sytuację.

Jako właściciel konia byłam obecna na ME i byłam również obecna przy przedmiotowym zdarzeniu. Relacja jaką P. Bestry i P. Kowerski przedstawili mija się kompletnie z prawdą i rzeczywistością. Ponieważ i rodzic zawodnika, Alicja Cybulska (“Rodzic”) i trener zawodnika, Piotr Kulikowski (“Trener”) wypowiedzieli się wcześniej, jak również ja wypowiedziałam się po części w moim komentarzu opublikowanym wcześniej pod wypowiedziami reprezentantów PZj-tu, chciałam tu oficjalnie potwierdzić i uzupełnić moją wcześniejszą wypowiedź jak następuje:

1) P. Bestry zaoferowała nam drugiego dnia zawodów, 10 lipca, 2018 roku, podanie koniowi niedozwolonego środka SARAPIN. Na zgrupowaniu w Holandii, P. Bestry podała koniom podskórnie formę “żelaza,” która wywołała reakcję u konia. Po przyjeździe na zawody, w odpowiedzi na pytanie zawodnika czy można by temu jakoś zaradzić, P. Bestry zaoferowała w obecności mojej, Zawodnika, Trenera, i Rodzica, podanie koniowi środka, który miał pomóc w tej sytuacji. Pytanie o nazwę środka potraktowała jako podważanie jej reputacji. Po naleganiach podała nazwę środka jako SARAPIN, zapewniając, że kolega ją upewnił i ona “ręczy swoją reputacją,” że lek jest dozwolony i może być podany. Po naszych naleganiach, P. Bestry zweryfikowała swoje informacje, po czym przyznała, że faktycznie lek jest niedozwolony ale dodała, parafrazując, że jest niewykrywalny, więc wszystko byłoby “OK” jak by go podała w boksie tak, aby nikt tego nie wiedział. Po tej informacji, ja jako właściciel, Rodzic, Zawodnik i Trener ustaliliśmy, że nic nie będzie podawane koniowi tego dnia ani w przyszłości bez naszej wiedzy i zgody, szczególnie przez P. Bestry.

2) W związku z opisanym powyżej zdarzeniem, po utracie zaufania do wiedzy P. Bestry, w sobotę po krosie postanowiliśmy zapytać P. Bestry, czy inny oficjalny weterynarz mógłby podać dozwolone substancje wspomagające koniowi w treatment boksie. Nie stało się to nocą tylko wczesnym wieczorem, w miejscu publicznym, w obecności osób postronnych, co można łatwo potwierdzić. To Rodzic i ja jako właściciel rozmawiałam z reprezentantami PZJ-tu, w obecności Trenera. Jak wspomniałam w mojej wcześniejszej wypowiedzi, wbrew opublikowanej wersji reprezentantów PZJ-tu nie doszło do żadnych rękoczynów, Trener nie zaatakował P. Bestry i zachowywał się bez agresji i spokojnie. Ani Zawodnik, ani inny weterynarz nie był obecny początkowo przy rozmowie. P. Bestry zgodziła się na podanie suplementów dostarczonych przez norweskiego weterynarza. P. Kowerski obecny przy rozmowie również wyraził na to zgodę. Weterynarz norweski przyniósł suplementy i poinformował P. Bestry w obecności P. Kowerskiego, jakie suplementy przyniósł, przy niej przygotował je do podania, a następnie zostawił je i odszedł. P. Bestry sama przyznała w mojej obecności i w jej relacji, że środki znała i miała w posiadaniu. Jeśli P. Bestry i P. Kowerski uważali nasze zapytanie jako wg swojej znajomości przepisów, za nieodpowiednie to nie powinni wyrazić zgody i nic nie podawać, a następnie wyjaśnić zainteresowanym dokładnie przepisy na jakich opierają odmowę. Taka jest funkcja szefa ekipy i oficjalnego weterynarza na zawodach aby, między innymi, chronić zawodników i ekipę przed sytuacjami niezgodnych z przepisami i działać w jak najlepszej intencji na rzecz tychże zawodników i kadry narodowej. Jest to, w mojej opinii, zawodowo i prawnie, nieetyczne aby weterynarz bez znajomości FEI przepisów co do dopuszczalnych leków i procedur obowiązujących na zawodach rangi ME, podejmował się takiej funkcji i na dodatek pobierał za to opłatę. Jak pokazała przedmiotowa sytuacja, naraziło to nie tylko zawodnika i właściciela na nieprzyjemności, ale również wystawiło to polskiej federacji i polskim weterynarzom złą opinię.

3) Jak stwierdziłam wcześniej, kuriozalne jest dla mnie dlaczego i w jakim celu, mimo tego, że substancje były dozwolone i P. Bestry je znała i sama je podała w obecności i za zgodą P. Kowerskiego, P. Bestry i P. Kowerski złożyli oświadczenie do oficjalnych przedstawicieli ME, na tyle kuriozalne, że wszystkie strony zostały wezwane na rozmowę wyjaśniającą, włączając norweskiego weterynarza, a koń był potem sprawdzany specjalnie na doping. Nie przypuszczam aby to się stało z powodu niewinnego zapytania o wypełnienie formularza, a raczej w związku z wypowiedzią i zachowaniem P. Bestry, na tyle źle rzutującym na zachowanie moje, Rodzica, Trenera, Zawodnika i norweskiego weterynarza, że wymagało to w opinii organizatorów wzywania wszystkich na rozmowę wyjaśniającą. Proszę sobie wyobrazić zdziwienie i zniesmaczenie organizatorów gdy P. Bestry przyznała po wyjaśnieniach, że wiedziała jakie substancje były podane i, że sama osobiście je podała. Więc to nie Rodzice, Trener i Zawodnik rozdmuchali sprawę i przedstawili ekipę Polski w złym świetle tylko P. Bestry i P. Kowerski, który na to się zgodził, nie wiem czy przez brak znajomości przepisów i regulacji czy może z innych powodów? P. Szrajer, jako członek zarządu, jak widać z jego wypowiedzi nie wykazał się zdolnościami decyzyjnymi i nie uczynił nic po uzyskaniu wersji zdarzenia od P. Bestry aby sprawę wyjaśnić z drugą stroną i ewentualnie zapobiec żenującej i szkodliwej dla wszystkich sytuacji. W związku z czym, w mojej opinii przyczynił się do tej sytuacji w równej mierze jak P. Bestry i P. Kowerski.

Dodam, że jako prawnik, uważam to za szokujące i karygodne, aby szef ekipy i oficjalny weterynarz polskiej kadry narodowej, za zgodą obecnego członka zarządu, OFICJALNIE i BEZPODSTAWNIE, z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ FAŁSZYWOŚCI przedstawianej informacji, oskarżali członka INNEJ NARODOWEJ EKIPY o tak poważne naruszenie etyki zawodowej przed organizatorami międzynarodowych zawodów rangi mistrzowskiej. Po tym zdarzeniu, nie wyobrażam sobie aby członek innej ekipy narodowej zdecydował się w przyszłości pomóc polskiemu zawodnikowi na zawodach międzynarodowych. Po co? Aby być narażonym na takie nieprzyjemności jak opisane powyżej? Uważam, że bez względu na pozostałe okoliczności, sam ten fakt wymaga od PZJ-tu wyciągnięcia surowych i kategorycznych konsekwencji w stosunku do P. Bestry, P. Kowerskiego i P. Szrajera, a brak takich konsekwencji będzie tylko świadectwem przyzwolenia obecnego zarządu na niekompetencję ich reprezentantów.

Uważam, że całe przedmiotowe zajście z podaniem suplementów nie dawało żadnych podstaw do akcji i wypowiedzi podjętych przez przedstawicieli PZJ-tu w sposób jaki to zrobili w finale ME. Uważam akcje te, jak również relacje przedstawione na łamach Świata Koni, joko dokonane z pełną świadomością fałszywości (w przypadku P. Bestry i P. Kowerskiego), lub też niesprawdzone przez nich (w przypadku P. Szrajera), jako dokonane w złej wierze, oszczercze i uderzające w moje i moich koni dobre imię i naruszające moje dobra osobiste. W związku z tym zastrzegam sobie możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych w związku z tą sprawą.


 

Szanowni Państwo, po publikacji post został ukryty na prośbę właścicielki konia, która chciała uzupełnić wypowiedź Pana Kulikowskiego, swoim stanowiskiem w tej sprawie.


Komentarze (128)

prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 5 dni temu

Tak złożona sytuacje dot wszystkich stron . Zajmie się tym zapewne komisja dyscypliny PZJ . Lub sprawa trafi do Sądu jako cywilna.Uwaga Skoro zawodnicy posiadają personalnych trenerów i lekarzy.Czy nie lepiej dla uzdrowienia sytuacji -{niech zawodnik jedzie z swoim opiekunami -} Pytanie kto wtedy będzie ponosił odpowiedzialność z różne sytuacje. Czy w tym wypadku jesteśmy stworzyć drużynę?

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 5 dni temu

A kto ponosi teraz ??? Bo póki co winnych nie ma .Zobaczymy co z tego wyjdzie ,ale raczej Kruk Krukowi oka nie wykole.

aaa (niezarejestrowany)3 tygodnie, 5 dni temu

Masakra Kużwa gdzie my zyjemy????W srodowisku jezdzieckim same przekrety , chachmeci na kazdym rogu ,Katastrofa jak to moze funkcjonować

asdfghj (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Muszę coś w końcu powiedzieć, bo ta sytuacja jest nie do zniesienia i nie potrafię już siedziec cicho :( Nie wiem jak było z formularzem i suplementami po crossie, nie chce mi się tego nawet dokładnie czytać. Ale byłam w kadrze i wiem, że działy się gorsze rzeczy. Nasi skoczkowie we francji zobaczyli u Gosi w pace w otwartej szufladzie butelki z silnie dopingującymi lekami-tak o nich mówili. PowiedzieIi jej, żeby je schowała i nie używała. To było przed przeglądem, a Gosia powiedziała, że podawała te leki koniowi przez 7 dni przed zawodami, bo trener Piotrek z mamą mówili jej, że one są dozwolone :/ I teraz cała kadra może być przez to zdyskwalifikowana!! Czy ktoś może o tym pomyśli?? A kto formularz wypełniał, serio? kogo to obchodzi?! Innym razem koń dostał czarci pazur, który na pewno jest zabroniony. Gosia mówiła wtedy, że podała, bo POMYLIŁY JEJ SIĘ LEKI. Ważne są BADANIE DOPINGOWE, a nie, kto podał dozwolone suplementy i czy to był późny wieczór czy wczesny :/ WIĘC CZEMU NIKT NIC NIE MÓWI O DOPINGU?? MOŻE LEPIEJ POROZMAWIAĆ O ZABEZPIECZANIU KADRY PRZED INNYMI DOPINGUJĄCYMI ZAWODNIKAMI? JA NIE CHCĘ MIEĆ PROBLEMÓW, BO INNI ZAWODNICY GRAJĄ NIE FAIR! W ogóle JAK MOŻNA podawać koniowi doping a później pisać listy o tym, że ktoś na to doniósł??? MOŻE LEPIEJ BYŁOBY NIE PODAWAĆ TEGO DOPINGU I NIE DYSKWALIFIKOWAĆ RESZTY KADRY?? Jeszcze kilka bzdur w tych listach. Co do hotelu- rezerwacja była zrobiona i potwierdzona, tylko hotel Premier nie miał jej w systemie. Więc to kłamstwo, że rezerwacji nie było. I to tylko jeden przykład. Nie chcę w tym bagnie brać udziału, więc nic już więcej nie napiszę i nie podaję nazwiska. Ja naprawdę mam wielką nadzieje, że ktoś się pomylił i nie było dopingu, albo że minęło dość czasu od podania i nic nie będzie wykryte. Ale bardzo w to wątpię. Zobaczymy po badaniach :/

Trevis (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

W środowisku doskonale znany jest charakter, fałsz i mściwość TW. Zdecydowana większość dla świętego spokoju schodzi mu z drogi, bo ten pan kocha udowadniać swoje "racje" i "twórcze pomysły". Tak to już niestety jest, że osoby które mają najmniej autorytetu i mądrych rzeczy do powiedzenia najwięcej wrzeszczą by pokazać, że cokolwiek znaczą.

Eventing (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

poczekamy zobaczymy gdzie leży prawda i po co ta zadyma. Jeżeli koń będzie "czysty" to kierownictwu ekipy nie pozostaje nic innego jak elegancko przeprosić zawodniczkę i wyciągnąć wnioski na przyszłość, jeżeli okaże się że zawodniczka podawał coś niedozwolonego koniowi i nasza reprezentacjia zostanie zdyskwalifikowana to PZJ powinien żądać zwrotu kosztów wyjazdu ekipy od zawodniczki . Nie ma co bic teraz piany bo zarówno jedna jak i druga strona może przedstawiać świadków którzy nic nowego nie wniosa do sprawy. Temat do zamknięcia na czas okazania wyników próby antydopingowej.

? (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

a kto to jest TW?

Trevis (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Trevis do ? wy-google-uj

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

asdfghj- Mam nadzieję że masz twarde dowody bo inaczej to co robisz to klasyczne pomówienie. Jeżeli test tego nie potwierdzi to masz bardzo duży problem. Posiadanie środków zakazanych nie stanowi złamania prawa tylko podanie ich które musi być potwierdzone pozytywnym wynikiem testu antydopingowego.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Po całej tej sprawie , przeprosiny tu chyba nie wystarczą.

Trevis (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Po stylu wypowiedzi i zamiłowaniu do pomówień nie trudno odgadnąć, kto się ukrywa pod nickiem asdfghj :)

Sponsor (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Hahaha asdfghj a co to za rewelacje że cała kadra może być zdyskwalifikowana? No to kolejne rewelacje najpierw astma teraz to. Ponpjerwsze nie wierze że to pisze zawodnik. Po drugie to weź coś ndozwolonego na nerwy bo jak już tu milion razy pisano jedyne konsekwencje grożą zawodniczce i w to w całej historii jest też smutne, bo skoro pani weterynarz chciała podać doping to powinna był w teoretycznie takiej sytuacji współodpowiedzialna. Tymczasem w umowie z PZJ jest tylko odpowiedzialność właściciela i zawodnika a PZJ może zatrudnić zupełnie niemtytoryczne osoby i nie odpowiada za to w ogóle. Czy zatem kest sens podpisywać te umowy? Czy rzeczywiście „chronią” one zawodnika jak twierdzi PZJ?

Sponsor (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Mam pytanie do Swiata Koni. Jeśli np mam zawodniczki która padła w tekście asdfghj zdecyduje się podać tą osobę do sądu za buliczne pomówienie, jak rozumiem udostępnicie maila tej osoby na porrzeby sprawy sądowej...?

O.W. -> sponsor (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Świat koni nie ma maili osób wypowiadających sie tu, zauważ, ze wstawiając komentarz podajemy tylko nick i treść. Aczkolwiek myśle ze będzie można załatwić to od drugiej strony, a mianowicie sprawdzić IP autora tego bzdurnego komentarza. Odstawiając czarci pazur 48h przed zawodami wszystko bedzie w porządku. Tak wiec asdfghj - żadnym anonimem nie jesteś. Wystarzylo nie kłamać od samego początku, teraz nie byłoby problemów. ;)

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Sąd sam wystąpi jeżeli będzie potrzebował.

Jacek Turczyński - Komisja WKKW (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Doszedłem do wniosku, że jako przewodniczący komisji WKKW powinienem zabrać głos. Nie chcę komentować listu Pana Piotra Kulikowskiego, ponieważ zawiera tak wiele półprawd, że szkoda czasu na jego analizę. Faktem jest natomiast, że od marca 2018r kiedy zostałem powołany do komisji WKKW, staram się budować dobrą opinię o naszej dyscyplinie i zawodnikach a zwłaszcza o ich profesjonaliźmie. Taka opinia jest nam potrzebna, aby poprzez zwiększenie środków finansowych na naszą dyscyplinę realizować nasze cele. Nasze – to nie znaczy członków komisji i ich znajomych, ale całego środowiska WKKW. Tu pragnę przypomnieć, że komisja pracuje społecznie, nie pobiera z tego tytułu żadnych apanaży a wszelkie koszty związane ze swoim funkcjonowaniem członkowie komisji pokrywają z własnej kieszeni. Takie zachowanie przełożyło się w tym roku na przesunięcie sporych środków z innych dyscyplin na WKKW. Niestety, od samego początku borykam się z „zadymiarzami”, który próbują swoje frustracje i chore ambicje rozładować poprzez negowanie wszystkiego i wszystkich. Niewątpliwie Pan Piotr Kulikowski należy do tego grona. Wielokrotnie upominałem go, że publiczne podważanie kompetencji innych trenerów jest nieprofesjonalne i co najmniej mało eleganckie. Każda reprymenda skutkowała, ale na krótko. Sprawa stanęła „na ostrzu noża” w czasie MP w Facimiechu, gdzie Pan Kulikowski w mało wybredny sposób zaczął podważać kompetencje zawodowe Pani Agnieszki Bestry – lekarza kadrowego. Ponieważ zajście miało miejsce na terenie mojego ośrodka, gdzie takie zachowania są niedopuszczalne, poprosiłem Pana Piotra na bok i w rozmowie w cztery oczy poinformowałem, że będę wnioskował dla niego o żółtą kartkę za podważanie kompetencji lekarza weterynarii. Zwróciłem mu też uwagę, że sam nie jest lekarzem więc jako „kto” wypowiada się w ten sposób. Ponieważ Pan Kulikowski przeprosił telefonicznie Panią Bestry, uznałem że sprawa jest załatwiona. Do głowy mi nie przyszło, że była to „cisza przed burzą” Uporządkujmy zatem stan faktyczny. ME dobiegły końca. Wyniki nie powalają ale zasadniczo nie są gorsze niż poprzednie. Gratuluję naszym najlepszym zawodniczkom: Małgorzacie Cybulskiej i Helenie Zagale. Wszyscy nasi zawodnicy starali się pojechać najlepiej jak potrafili. Szkoda że kontuzja konia wyeliminowała Marcela Dula z rywalizacji po dobrze przejechanym krosie. Zadaję więc pytanie – o co ta awantura? Rozumiem, że w wyniku zamieszania z pojawieniem się nieuprawnionego lekarza weterynarii w boksie weterynaryjnym z medykamentami dla konia Chenaro i reakcji Pani Agnieszki Bestry, którą z pewnością ta sytuacja zaskoczyła, koń został poddany badaniu na doping. Badania antydopingowe na zawodach sportowych są rzeczą normalną i powszechną i każdy zawodnik musi się liczyć z tym faktem. W mojej opinii Gosia Cybulska ma taką wiedzę. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, aby jedna z naszych najlepszych zawodniczek zdecydowała się na start w ME, na dodatek w drużynie, na koniu któremu podano środki zabronione. Jeżeli jednak wyniki badań antydopingowych będą dodatnie, to niestety stan faktyczny ulegnie radykalnej zmianie. Ale teraz nie czas i nie miejsce na „gdybanie”. Apeluję do wszystkich o umiar w swoich wypowiedziach. Komisja WKKW zbiera informacje na temat całego zajścia i po zapoznaniu się z faktami wyda stosowny komunikat z rekomendacją do Zarządu PZJ. Pragnę też przypomnieć wszystkim osobom, które w mało wybredny sposób krytykują Zarząd PZJ, że na ostatnim Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu, wniosek o odwołanie Zarządu został odrzucony zdecydowaną większością głosów. Dla mnie opinia delegatów na WZ jest wiążąca i tożsama z opinią całego środowiska. Chciałbym także zwrócić wszystkim uwagę, w szczególności prawnikom zza oceanu, że w polskim Kodeksie Karnym funkcjonuje paragraf 212. W związku z tym jeszcze raz bardzo wszystkich proszę o powściągliwość w swoich wypowiedziach.

prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Szanowny Panie jak wspomniałem obecnie większość zawodników ma swoich trenerów personalnych, i lekarzy wet .również . Problem polega na tym jak zrobić aby te osoby zechciały z sobą współpracować .Skoro jest Pan przewodniczącym Komisji wkkw może doprowadzi Pan do takiej sytuacji. Zdarzenie jakie miało miejsce , ma wiele wątków . I należałoby się nad nim pochylić. Aby zawodnicy i konie mogli nas reprezentować. Jak wspomniałem chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby żeby jechali z swoimi trenerami i lekarzami , koszty i tak poniosą w większości sponsorzy czyli rodzice.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Ale oprócz p. Kulikowskiego w tym zdarzeniu brało udział bardzo wiele osób i myślę sobie że ten tzw, prawnik z za oceanu bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z przepisów Polskiego prawa czego nie można powiedzieć o innych uczestnikach tego zdarzenia jak również osób zabierających głos w dyskusji.. Nie wiem też czemu miał służyć wpis odnośnie tego że zarząd nie został odwołany ? Tzn, co teraz już ma legitymację do wszelkich działań ? Chociaż jak widzę co się dzieje w naszym państwie to może i tak , Myślę że wszelkie osoby oficjalne zamiast wypowiadać się na forum powinny zrobić wszystko by bezstronnie wyjaśnić całą sprawę a winnych ukarać i to tyle w temacie . Bezstronnie tzn , nie patrząc czy to koledzy czy nie !

prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Szanowny Panie przewodniczący komisji wkkw. To że zainteresowani wypowiadają się na forum to demokracja. tak jak wybory do władz PZJ o ,których Pan był uprzejmy wspomnieć .Mam pytanie czy bez obecności zawodników sponsorów i koni pojechał by szef ekipy , trener , lek wet? Czy komisja ma wpływ na dobór osób oficjalnych ? Czy komisja uzgadniała to z osobami zainteresowanymi? . Te pytania są po to aby w przyszłości nie było takich sytuacji.A teraz pozwólmy aby rozwiązaniem tej sytuacji zajęły się organy do tego powołane z ramienia PZJ i prawdopodobnie Sądy. Niestety to tylko pogorszy sytuację ale mleko się już wylało.

TKM (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

JT: " Dla mnie opinia delegatów na WZ jest wiążąca i tożsama z opinią całego środowiska" - stanowczo myli Pan opinie delegatów z opinią środowiska i zawodników. Delegaci, a co za tym idzie zarząd jest tworem samym dla siebie. Orbitujecie tak daleko od potrzeb i problemów środowiska, że już dalej się nie da. Jeśli na siłę i dla własnej "władzy" otaczacie zawodników osobami bez autorytetu, wiedzy, doświadczenia to nie ma co się dziwić że to wszystko nie działa. Uważa Pan że może być autorytetem, osobą z którą będą się liczyć zawodnicy i trenerzy ? To ja chętnie poznam jakiekolwiek Pańskie dokonania na płaszczyźnie WKKW w Polsce, ba dowolnej płaszczyźnie jeździectwa. Proszę wybaczyć, ale posiadanie kawałka łąki z kilkoma hydrami to "ciut" za mało by być poważanym i akceptowanym przedstawicielem środowiska WKKW.

Zdziwiona (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Co sądzić o zdolnościach intelektualnych Sz. P. Jacka Turczyńskiego, skoro uważa on, ze opinia delegatów WZJ jest tożsama z opinią środowiska? Szanowny Panie Jacku, naprawdę leśne dziadki nie mają nic wspólnego ze środowiskiem. Niektórzy z nich siedzą obecnie w areszcie...

rubikon3 tygodnie, 4 dni temu

Polski związek sportowy??? Tak przykro jest to wszystko czytać. Jeśli organy dyscyplinarne nie przeprowadzą skutecznego postępowania w tej sprawie zakończonego eliminacją jednej, drugiej lub obydwu stron tego konfliktu dalej, jako związek będziemy brnąć w to bagno. Zawiść, pomówienia, rzucanie błota w adwersarzy. Dość tego! A miałem nadzieję, że etap "gumkowania" mamy już ostatecznie za sobą!!!

WKKW (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Panie Przewodniczący Komisji WKKW: czy jest Pan przekonany o kompetencjach osób o których mowa w ww dyskusji ( oczywiście mówię o osobach zatrudnionych przez PZJ, bo o kompetencjach trenerów osobistych zawodników mówią wyniki sportowe) Ja osobiście znam kilkanaście osób ze środowiska które posiadają większe doświadczenie, wiedzę i kulturę osobista lub mają (mieli) większe osiągnięcia sportowe od ww. Mam jeszcze jedno pytanie: jaka w tym wszystkim jest rola Pana Pawła Śnieguckiego , który z ramienia PZJ był obecny na ME? A może tylko siedział na krześle jak zwykle...

D. Świderski - Komisja WKKW (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Rubikonie - kimkolwiek jesteś mogę cię zapewnić, że wspólnie z Przewodniczącym Komisji zrobimy wszystko by sprawa ME nie została zamieciona pod dywan. Jako komisja WKKW oczekujemy sprawozdań od osób oficjalnych jak również wyników badań antydopingowych jakim poddano konia Chenaro. Komentarz dla osoby pod nick-em Prawo - podczas odprawy po MP w Facimiechu byliśmy z Jackiem Turczyńskim świadkami kiedy zawodnicy zostali poproszeni przez trenerów kadry o wytyczne od swoich lek. wet. odnośnie leków, wlewów itp. dla poszczególnych koni potrzebnych im na ME. Również nikomu z zawodników nie zabroniono wziąć ze sobą trenera prowadzącego zawodników w codziennej pracy. Stawianie się po jednej ze stron na dzień dzisiejszy jest dla Komicji WKKW obce, a wnioski ze stosownymi rekomendacjami tak jak pisał Jacek Turczyński zostaną przesłane do Zarządu PZJ.

Andrzej Salacki (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Szanowni Państwo Byłem na ME w Fontainbleau.Tego typu mistrzostwa żądza się innymi regułami jak zawody międzynarodowe.Jezeli jest szef ekipy polskiej i lekarz wet. ekipy to oni po to sa żeby decydowac ostatecznie o wszystkich sprawach związanych z polskimi konmi i zawodnikami.Na takich mistrzostwach biuro zawodow komunikuje się tylko z szefem ekipy(nie trenerem klubowym ) a oficjalny lekarz wet. ekipy odpowiada za wszystkie sprawy weterynaryjne koni z danego kraju.Na samych mistrzostwach nie ma żadnego pola do dyskusji.Nie wiem po czyjej stronie jest racja,wiem natomiast ze to wykreowane szaleństwo będzie miało teraz swoje następstwa i duże konsekwencje.Chcialbym tez zaznaczyć ze szef polskiej misji pan Oskar Szrajer wykonywał swoje zadanie bezbłędnie i do powstałego personalnego konfliktu podchodził z duża rozwaga."Rubikon " wypowiedział się bardzo dobrze.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Wiem jedno , jeżeli wyjaśnia się coś obiektywnie i bezstronnie to nie zajmuje się na dzień dobry czyjejś strony opowiadając o jakichś innych historiach nie wiadomo skąd . Sprawa dotuczy incydentu na ME a nie innych zawodów co powinno wyklucza osobę p. JT z zajmowania się tą sprawą w jakikolwiek sposób.

prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Do pana A.Sałacki- Owszem na tego typu zawodach szef ekipy polskiej jest głównym reprezentantem do komunikowania się z biurem zawodów.Ale kim są zawodnicy i ich konie . Aktorami bez których nie było by szefa ekipy, trenera i lek wet.Wydaje się że cały zespół powinien tworzyć jedną całość . W tym wypadku jest coś nie tak . Nie mam zdania kto ma rację bo sprawa jest trudna zarówno tak dla jednej strony jak i dla drugiej. Pytania są po to aby w przyszłości uniknąć takich nieprzyjemnych sytuacji i stworzyć zespół który będzie całością. Niestety Sprawa nabrała biegu i żyje swoim życiem.Pytanie czy nie można było tego konfliktu załagodzić przed nadaniem sprawie takiego rozgłosu na mistrzostwach???? . Po co są osoby oficjalne ????.

Marzenna Walden (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Drogi Panie Turczyński, rozumiem, żę wypowiada się Pan tu w dobrej wierze i z dobrymi intencjami. Jednakże, mam kilka uwag i pytań co do Pana wypowiedzi: 1) Interesuje mnie na jakiej podstawie dyskredytuje Pan list P. Kulikowskiego, jako pełen półprawd i nie warty żadnej analizy? Bo nie był Pan obecny na ME i ze mną Pan nie rozmawiał aby zweryfikować sytuację. Przypuszczam, że nie rozmawiał Pan również z zawodnikami czy rodzicami obecnymi na ME, a widziałam tam wielu sfrustrowanych zawodników i rodziców. Więc zastanawia mnie na podstawie jakich informacjii przyjął Pan od razu takie stanowisko? Jeśli to funkcja komisji WKKW, to Pan i komisja powinni podać ten list głębokiej analizie i raczej zweryfikować informacje zawarte w nim z jak najszerszym gronem osób obecnych na ME, aby uzyskać jak najbardziej obiektywny obraz sytuacji. Wtedy dopiero byłby to odpowiedni moment do oceniania stanowiska P. Kulikowskiego w jaki kolwiek sposób. 2) Mówi Pan o budowaniu dobrej opini środowiska i jego profesjonalizmu, co się Panu chwali. Proszę mi wytłumaczyć jednak, jak się ma nazywanie kogoś na forach publicznych "zadymiarzem" czy określanie kogoś jako osoby o "chorych ambicjach" do tego profesjonalizmu? 3) Zwraca mi Pan uwagę na paragraf 212 Kodeksu Karnego. Akurat mnie Pan nie musi przypominać o jego istnieniu, a raczej zaleciłabym to w stosunku do P. Bestry i P. Kowerskiego. Z punktu widzenia prawa, nie ma znaczenia, czy P. Kulikowski był nieuprzejmy w stosunku do P. Bestry czy też wytykał błędy czy brak kompetencji innej osobie wcześniej. P. Bestry i P. Kowerski pomówli P. Kulikowskiego o rękoczyny i przemoc fizyczną w sosunku do kobiety, gdy taka sytuacja nie miała miejsca, z wykorzystaniem środków masowego przekazu, co akurat leży w gestii par. 212 KK. Nie wiem czy z tego skorzysta, ale to akurat P. Kulikowski ma wszelkie podstawy aby się uciec do jego pomocy. 4) Dziwi mnie również, że nie razi Pana fakt, że dwoje członków ekipy z ramienia PZJ-tu uciekli się do przedstawienia bezpodstawnie w co najmniej dziwnym i podejrzanym etycznie świetle członka innej ekipy narodowej na ME, a członek zarządu wiedząc o tym temu nie zapobiegł. Pomijając wszystko inne, takie zachowanie powinno być niedopuszczalne. Tu uwaga do P. Salackiego, jeśli P. Szrajer wykonaywał swoje obowiązki "bęzbłędnie" i z "rozwagą," to dlaczego dopuścił do zaistnienia przedmiotowej sytuacji? Dlaczego po usłyszeniu wersji wydarzeń od P. Bestry czy P. Kowerskiego, P. Szrajer nie podjął żadnych poczynań aby sprawę szybko wyjaśnić w obecności drugiej strony i aby uniknąć jej dalszej eskalacji? Sugerowałabym najpierw wysłuchać opinii, przeprowadzić szeroki wywiad i wysłuchać uwag osób obecnych na ME, zanim zaczniecie Państwo wystawiać komu kolwiek bardzo dobre oceny. 5) Co do dopingu, to mam nadzieję jak wiele osób, że test będzie negatywny. Ironicznie, jako właściel i prawnik byłam przeciwna podpisaniu "umowy kadrowej," z wielu powodów, a szczególnie z powodu odpowiezialności absolutnej właściciela w takiej sytuacjii i szczególnie po tym co się stało z koniem Julii Krajewski w Strzegomiu na ME Seniorów. Jednakże, bazując na pozytywnych doświadczeniach z poprzednich zawodów i ME (na których koń był czasem testowany losowo na doping) i ponieważ nie chciałam blokować zawodnikowi wymarzonego startu na ME, z dużymi oporami podpisałam umowę. W mojej opinii, nawet jeśli test byłby pozytywny, to w sytuacjii braku monitoringu i możliwości dostępu do konia wielu osób, taki test potwierdzi tylko, że ktoś podał koniowi niedozwolone substancje i nałoży absolutną odpowiedzialność za to na bogu ducha winnego zwodnika i mnie jako właściela, który nie miał z tym nic wspólnego. Nie zmieni to jednak faktu, że P. Bestry wykazała się brakiem przygotowania i zaoferował podanie koniowi niedozwolonego leku, nie zmieni to faktu, że P. Bestry i P. Kowerski z braku znajomości przepisów i procedur czy innych powodów, przyczynili się do przedstawienia bezpodstawnie w negatywnym etycznie świetle członków polskiej ekipy i członka innej ekipy narodowej, i nie zmieni to faktu, że dwoch członków ekipy z ramienia PZJ-tu coskarżyło bezpodstawnie P. Kulikowskiego na forum publicznym o próbę rekoczynów i przemocy fizycznej w stosunku do kobiety, gdy taka sytuacja nie miała miejsca. A takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, obojętne czy test miałby by być pozytywny czy negatywny.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

No cóż PZJ wymaga Umowy w której nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności w przypadku niekompetencjii swoich pracowników a całą odpowiedzialność przerzuca na właścicieli koni i zawodników i dziwi się że mało kto ją podpisał a jak się w jakiś sposób mleko wylewa to w wybielaniu swoich przedstawicieli wystawia ludzi którzy są sędziami we własnej sprawie. Dla czyjego dobra ma to być i komu to ma służyć ? Raczej trudno mi sobie wyobrazić żeby w takim przypadku sprawa została rzetelnie i bezstronnie wyjaśniona.

Delegat (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Soltysiak i Jankowski do natychmiastowej dymisji!!! To samo damy z zarzadu i tych dwoch pozistalych panow ( nawet nazwisk nie pamietam) tez do dymisji! Dosc tego experymentu

Delegat (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Kowerski na prezesa za soltysika!!!!

Środowisko (niezarejestrowany)3 tygodnie, 4 dni temu

Panie Jacku! Po pierwsze na jakiej podstawie uważa Pan, że list Piotra Kulikowskiego zawiera szereg polprawd? Był Pan we Francji? Był Pan obecny przy tej sytuacji? Czy zna ja Pan tylko z opowieści Pani Bestry, który raczyła skłamac bezpodstawnie donoszac na swoją zawodniczke nie mówiąc że to ona podała leki a nie lekarz norweski? A może swoją wiedzę opiera Pan na wersji Pana Kowerskiego, który podle insynuuje że Kulikowski chciał pobic weterynarz? Doskonale Pan wie jaka kartę w historii ma Pan "trener". Pytam Pana czy prawda jest że Pani Bestry podala w Holandii koniom podskornie preparat z żelazem? Pytam Pana czy prawda jest, że Pani Bestry chciała podac koniowi na ME SARAPIN? Te fakty pogrążaja tę Panią jako weterynarz kompletnie. Pytam dalej: ile razy przed wyjazdem na ME Pani Bestry była na zawodach WKKW? Na ilu imprezach miedzynarodowych WKKW obslugiwala jakiejkolwiek konie? Ile razy w końcu w swoim życie zawodowym miała styczność z końmi WKKW? Po odpowiedzi na te pytania myślę że warto ocenić czy ta Pani miała doświadczenie i kompetencje żeby jechać z kadrą na ME! Może po odpowiedziach na te pytania bedzie można ocenic czy obawy i podwazanie kompetencji tej Pani były na miejscu czy też nie? Po drugie zaslanianie sie wynikami m.in. Małgosi Cybulskiej to już jest skandal. Czy Pan nie rozumie, że to właśnie działania "Pana" osób oficjalnych mogly doprowadzic do wyeliminowania Gosi z ME? I błagam niech Pan nie próbuje bronić tych wyników bo sa najgorsze od wielu lat m.in. dlatego że ten wspaniały sztab nie zabrał na MEJ Pogodzinskiej! Po trzecie insynuowanie na forum, że Gosia Cybulska podała leki niedozwolone w momencie kiedy ta awantura dotyczy zupełnie innej kwestii jest tak chamskim ciosem poniżej pasa, że az żal... to pokazuje jakimi metodami i przy pomocy jakich manipulacji probuje Pan zarządzać WKKW. Po czwarte zgadzam się z wypowiedzia XXX i TKM - czy w związku z tym że leśne dziady m.in Banda delegatów którzy co tydzień w sezonie zimowym pobierają wynagrodzenie w Lesznie podczas zawodów których Pan Prezes "nie jest" organizatorem, uznały że Janek i jego ekipa mają dalej trzymać się stolkow w PZJ to znaczy że możecie wszystko? Że możecie donosic na swoich zawodników? To znaczy, że nikt nie może nic powiedziec? Że teraz jak PIS możecie wszystko demolowac bo jacyś delegaci zagłosowali? Wasze gierki przedszkolne nie mają nic wspolnego z reprezentacją środowiska! A najlepszym dowodem na to jest pozycja Jarka Skrzyczynskiego w rankingu FEI i przypadek Grzegorzewskiego! Wasze działania tylko hamują rozwój jeździectwa! Po piąte czy przypomnieć Panu nagranie z jesieni 2017 z Racotu kiedy miłościwie panujący Prezes PZJ krzyczał podczas spotkania środowiska WKKW do Piotra Kulikowskiego "ze jest zerem"? To jest Wasz standard? Pan reprezentując Sołtysiaka, który na każdym kroku obraża swoich adwersaży a co drugie słowo używa k... lub ch... ma czelność pouczać że ktoś w "niewybredny sposób podważa kompetencje" pani weterynarz? Weterynarz która to nie ma zadnego doświadczenia w konkurencji za którą sie zabiera? Po szoste w końcu jak Pan może w tak pogardliwy sposób zwracać się właściciela konia Gosi Cybulskiej, która jest sponsorem najlepszej zawodniczki kadry młodzieżowej WKKW? Co to za straszenie paragrafami? Czy Pan naprawdę nie rozumie, że to dzięki takim ludziom ten sport się rozwija? Że tacy ludzie pakują ogromne pieniądze i w szczególności w kategoriach młodzieżowych nie jest to inwestycja biznesowa? Czy nie rozumie Pan tego że to Pan jest dla takich ludzi a nie oni dla Pana? A jak tacy sponsorzy - w większości przypadków rodzice lub jak w przypadku Cybulskiej dalsza rodzina, są przez Was traktowani??? Właśnie tak jak w niniejszej sprawie! Pan i Pana nieudolni oficjele kadrowi powinniście na każdym kroku dziękować że takim ludziom jak Pani Marzena Walden się chce pakować kasę w ten sport, a nie obrażać i starszyc paragrafami! Mam nadzieję, że Pan, Pana "trenerzy" i Pani weterynarz poniesiecie surowe konsekwencje tej karugodnej sytuacji!

Joanna Mandecka-Turczyńska (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Proponuję wszystkim zainteresowanym sportem wyczynowym a zwłaszcza WKKW zainteresować się faktem dlaczego tylko jedna osoba zgłosiła się do konkursu na trenera kadry, dlaczego nikt nie chciał pracować w Komisji WKKW i dlaczego żaden z doświadczonych lekarzy weterynarii nie zgodził się pojechać na ME. Bardzo łatwo jest krytykować, dużo trudniej coś zrobić. Dla niektórych podpisanie się własnym nazwiskiem jest problemem nie do przejścia. Szanuję zdanie wszystkich którzy mają odwagę występować "z otwartą przyłbicą" nawet jeżeli ich zdanie różni się od mojego. Pozostałe komentarze można określić jednym zdaniem: psy szczekają, karawana idzie dalej

Nie delegat do Joanna Mandecka-Turczyńska (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Trafiła pani w sedno tylko trochę pani tego nie rozumie. Popieram - należy zastanowić się dlaczego nikt z autorytetem nie chce współpracować z tym "demokratycznie" wybranym Zarządem.

Yyy (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

No i tu jest pies pogrzebany większość fachowców nie bedzie współpracować z kiepskim zarządem ktory sie boi prezesa i prezesem o takiej kuturze osobistej i braku pojęcia o sporcie także prosze nie miec pretensji że ktoś nie chce wchodzic w to bagno Jeszcze podpowiem asdfghj dosc już tych kompromitacji Pani Doktor

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

iiedyś była taka sytuacja u naszych skoczków na WEG w USA że PZJ chciał dać swojego doktora a oni sie nie zgodzili i pojechał z nimi Dr . Przewoźny . Też nie mieli zaufania do PZJ - towskiego lekarza i mieli swojego . Jakoś to chyba było tak że Dr, pojechał za swoje pieniądze na życzenie skoczków , ale to było dawno i nie pamiętam wszystkich faktów.

jp (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

chciałem tylko przypomnieć że poprzedni duet trenerski został wybrany w podobnych okolicznościach. Na stanowisko trenera zglosił się tylko Piotr który został potem opiekunem młodzieżowców a na pierwszego udalo się zakontraktować Dibo. Też nie było chętnych ale udało się stworzyć duet bardzo lubiany w środowisku.

Środowisko (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Pani Joanno, po pierwsze przytyk że uczestnicy forum nie podpisuja się imieniem i nazwiskiem jest tanim chwytem w każdej dyskusji, w której braknie merytorycznych argumentow. Takie sa reguły tego forum zaproponowane przez redakcję ŚK i kazdy ma prawo do działania zgodnie z regulaminem tegoz forum. Jezeli komuś nie odpowiadaja te zasady to nie musi w tym uczestniczyc! Nie ma przymusu. A jestem przekonany że wiele osób nie podpisuje się swoimi danymi ze względu na obawy przed zemstą i szykanami np. Ze strony panującego "bezstronnego" prezesa który nie raz dawał dowody jak "potrafi się odwdzięczyć" za takie wypowiedzi. I ja się do twojej grupy zaliczam. Szanuje Pani tylko osoby podpisane imieniem i nazwiskiem a jak rozumiem inne już nie? Inni rozumiem nie maja prawa się odzywać? Dlaczego? Może dlatego że przedstawiaja treści, które obciążają zarząd pzj i powolane przez nich osoby oficjalne? A co do pozostałej pani wypowiedzi - zgadzam sie Nie delegatem i Yyy - trafiła Pani w sedno! Należy się zastanowić dlaczego nikt nie chce wspolpracowac z takim zarządem? Może warto pomyśleć że problem leży po stronie zarządu a nie osob z autorytetem które z tak niekompetentnymi osobami nie chcą mieć nic wspólnego? Może warto sobie postawić pytanie jakie doświadczenie w WKKW ma Pani małżonek żeby zajmować najbardziej odpowiedzialne stanowisko w naszej konkurencji? Z całym szacunkiem dla Jego dorobku szybowcowego, ale jak się to ma do czucia WKKW która jest tak specyficzna konkurencją? Jak może oceniać pracę trenerów bez tego doświadczenia? Może warto zadać pytanie jakie doswiadczenie SZKOLENIOWE ma Pan Kowerski? Kogo w życiu doprowadził jako TRENER (nie dyrektor stad i stadnin, których zaliczył sporo) do wyniku na poziomie MP nie mówiąc o ME zanim został TRENEREM KADRY? nie menedżerem, nie szefem komisji, nie instruktorem w prywatnym klubie tylko TRENEREM KADRY NARODOWEJ WKKW! A to że było ogromne ciśnienie ze strony tego Pana żeby piastowac to stanowisko to wszyscy wiemy - jak bardzo o nie zabiegal, pomijając jak bardzo Prezes PZJ go upokorzył zanim po wielu miesiącach gierek go powolal.

Sponsor (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Szanowny Panie Turczyński, Z przykrością przeczytałam pana wypowiedź w komentarzach pokazujący gotowy wyrok tych wyjaśineń. Lubi pan mówić o sobie jako o osobie spokojnej, zrównoważonej i chcącej zrobić coś dobrego, jednocześnie prezentuje pan stanowisko jednostronne nastawione wrogo do osób które mają więcej doświadczenia i mogłyby pomóc... Mam do Pana kilka kluczowych w moim przekonaniu pytań które tu jeszcze nie padły: 1 powołanie pana Kowerskiego na trenera Kady było jak rozumiem decyzją komisji WKKW zaakceptowaną przez zarząd. Jakim cudem dopuszczono człowieka którego imię i nazwisko do maja (w którym weszła ustawa RODO chroniąca dane osobowe) widniało publicznie na internetowych listach IPN w grupie tajnyh współpracowników do pracy z młodzieżą i nieletnimi? Jest wiele zawodów w których obowiązuje lustracja, czy Państwo byliście już tak zdesperowani nieudolnością organizacyjną wysoce opłacanego pierwszego trenera kadry żeby świadomie zgodzić się na taką sytuację? Czy też może nie przewidzieliście Państwo że w obliczu całkowitej niechęci do wypełniania obowiązków trenera przez PS na pana Kowerskiego spadnie cały zakres współpracy z młodzieżą i nieletnimi kadrowcami? Wiadomo, że pan Kowerski potrafi być przemiły wobec osób które są od niego silniejsze w hierarchii. Ale to co pokazał w czasie ME wobec zawodników, opisane skrótowo wyżej w liście PK tj obrażanie, szanatażowanie, wyśmiewanie zawodników - wszystko na osobności żeby nie było świadków - przekracza wszelkie akceptowalne standardy. O wszystkich tym był informowany na bieżąco członek zarządu obecny na ME. Czy to Pana zdaniem jest dopuszczalna praktyka i dopuszczalne standardy, czy Pan dopuściłby takie zachowania wbec własnej córki? 2 czy prawdą jest, że gdyby nie zorganizowano „zgrupowania” w Holandii do którego zmuszono szantażem zawodników pt albo jedziesz i bedziesz na ME, albo nie jedziesz i nie będziesz - było zorganizowane tylko po to ABY BYŁY PODSTAWY DO WYPŁACENIA PENSJI TRENEROM KADRY? Czy gdyby nie było tego zgrupowania - mogłyby zaistnieć wątpliwości w sprawie zasadności wypłacania niemałych przecież pensji we panom? Czy za to PZJ zapłacił 40 tys zł? 3 czy wg Pana etyki lepiej jest zatrudnić jedyną osobę która zgłosiła się na pozycję weternarza kadroweg (wg słów Pani Joanny) bez kompetencji na tak ważną funkcję, co nie trudno było ustalić w rozmowie z tą Panią, lub rozmowach z innymi wterynarzami , czy może jednak w takiej sytuacji nie zatrudniać lekarza do ekipy w ogóle? Skoczkowie i ujeżdżeniowcy pojechali bez ekipy i najwyraźniej nic się nie stało? Czy bylejakość jest czymś co Pan osobiście dopuszcza (w co nie wierzę patrząc na orgabizację Pana ośrodka), czy też może był to błąd komisji wynikający z braku doświadczenia w dyscyplinie i braku świadomości w poważnych możliwych konsekwencjach takiego wyboru? Czy dopuściłby Pan do swojego samolotu mechanika który odróżnia samoloty po wielkosci a dowiadczenie miał tylko w samochodach osobowych? Czy zmiana perspektywy na Pana osobistą wpłynęłaby na Pana działania i decyzje? 4. Czy gdyby lekarz weterynarii podała lek zabroniony koniowi ekipy np ww Sarapin w czasie ME z nieznajomości przepisów i fakt ten zostałby wyłapany na losowych testach dopingu - pzj dochodziłby od zawodnika i właściciela kar zawartych w umowie trójstronnej bez uwzględnieni winy lekarza opłacanego przez PZJ? Gdzie w umowie trójstronnej jest zapis o jakiejkolwiek odpowiedzialności pzj za podejmowane decyzje kadrowe? Czy obowiązuje dogmat nieomylności pracowników PZJ?

Xyz (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Ze skoczkami pojechał lekarz weterynarii i Cybulska spokojnie mogła korzystać z jego usług.

Uczestnik ME. (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Prawda jest ze pan Kowerski nie nadaje się na szefa ekipy. Nie jest ani autorytetem ani profesjonalistą. Jest to osoba kłótliwa,zakłamana, wydaje mi się ze ma we wszystkim racje i nie przyjmuje żadnych argumentów. Obrażał zawodników. Podważał kompetencje ich trenerów i miał problemy do podawania suplementacji zgodnie z receptami wystawionymi przez Wet prowadzącego. Zabraniał,nakazywał aby tylko pokazać swoją władze a powiem szczerze zazwyczaj niesłusznie. Pan trener - cóż wycofana osoba na krzesełku daleko od wszystkich. Te osoby nie powinny tam być. To dzięki nim wynik jest jaki jest. Dzieciaki zamiast przygotowywać się uczestniczyły w coraz to nowych fanaberiach szefa ekipy. Który to co chwile podkreślał ze on jest szefem i wszyscy musza się podporządkowywać. A szkoda. Miałem nadzieje ze to oni w końcu coś zmienia. Teraz jestem za stanowczym nie dla tych panów. Panie Turczynki znajdzie ludzi na przyszły rok którzy maja

Do sponsor i J.Turczynski (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

cdg (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §5 regulaminu. Administrator.

Maea3 tygodnie, 3 dni temu

Z szokiem, jako widz, czytam komentarze autorytetów, które silą się na neutralny ton i wskazują na potrzebę zbadania sytuacji celem jej oceny, podczas gdy z ich tonu wynika już osąd i po której stronie stoją. Zaskakujące, że liczy się to, by obronić kolegów po fachu, a nie zastanowić się dlaczego dochodzi do tak skandalicznych sytuacji - jestem tak głęboko zaskoczona, że brak w którejkolwiek z wypowiedzi potępienia dla zachowania oficjeli... Niewyobrażalnym jest też dla mnie stanowisko władz, które zachowuje się roszczeniowo jakby to zawodnicy byli dla nich, a nie na odwrót - Państwo zapominają, że zawodnicy nie reprezentują PZJ'tu, a POLSKĘ! I chciałabym kibicować NAJLEPSZYM, a nie tym, którzy mieli szczęście (lub nieszczęście) podporządkować się chorym wymaganiom związku. PZJ powinien być managerem zawodników, dostarczać im WSPARCIE w postaci SPECJALISTÓW w danych dziedzinach, którzy rozumieją swoją rolę i DZIAŁAJĄ W NAJLEPSZYM INTERESIE zawodników, bo w końcu są powoływani m.in. za pieniądze ze składek płaconych przez zawodników... Niewyobrażalnym jest dla mnie, by oficjele przyczyniali się do nerwowych sytuacji, które mają wpływ na komfort psychiczny zawodników, z którym to bagażem wsiadają na konie i muszą dowieść jakiś wynik. O B Ł Ę D! I zgadzam się w zasadniczej racji strony zawodnika - pani weterynarz, jeśli miała wątpliwości co do procedur, powinna zachować się l o j a l n i e wobec zawodnika (dla którego się w ogóle pojawiła w tamtym miejscu!!!!!), powiedzieć co planuje, skąd wynikają jej motywy i WSPÓLNIE ustalić z biurem zawodów/osobami kompetentnymi co zrobić z tym nieporozumieniem, a nie działać za plecami i prowokować stresogenne sytuacje, które mogą się odbijać na wyniku na tak POWAŻNYM WYSTĘPIE!

Skk (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Oj chyba Pani Joanno zapomniała Pani że byla komisja ktorą odwołał wszechmocny Pan Prezes bo mu sie nie podobala bo byla mądrzejsza o d Jego Wysokości Jak Pan Turczyński ma oceniać kogokolwiek w kwestii WKKW jak sam nie jest fachowcem w tej dziedzinie Panie Jacku był Pan kiedyś na zawodach WKKW za granicą jako widz?, juz nie mówię popatrzec od podszewki z punktu widzenia trenera zawodnika czy oficjela

A przepisy ... (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

W pismach, artykułach i komentarzach powtarzana jest nieprawda. 1. Zarowno szef ekipy jak i lekarz ekipy nie mają żadnych praw wobec koni. Zgodnie z przepisami FEI za to co otzrymują konie odpowiada zawodnik i właściciel. To oni odpowidają przed FEI i osobami oficjalnymi w czasie zawodów. 2. leki koniom w czasie zawodów może podawać każdy lekarz zgłoszony na zawodach. Nie ma znaczenia kto go zgłaszał. Lekarz ekipy nie ma żadnych praw w tym zakresie. Podawanie leków nie wymaga żadnych konsultacji z lekarzem ekipy czy szefem ekipy. Proszę przestać pisać w kółko te same bzdury. Zawodnik z właścicielem konia sami decydują kto i co podaje.

Skk (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Jeszcze jedno Pani Joanno jak Wam Kulikowski mówił że lekarz jest kiepski to chcieliście dać mu żótą kartkę więc wniosek jest jeden wspópracujcie tylko żebyście mieli takie samo zdanie jak my. Szkoda ze karawana się cofa .

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Najgorsze jest to że do wszelkich komisji , władz Związku itd pchają się ludzie którzy mają jakiś własny interes związany z jeździectwem ale często niewielkie kompetencje.. Mają własne ośrodki , organizują zawody czy trenują ludzi , tylko po to by mając Związek za plecami liczyć na nobilitację w środowisku a co za tym idzie i bezpośrednio się przekłada na pozyskiwanie klientów po to to by biznes się kręcił. Niestety ale potem tak się kończą takie tematy. Nie wiem jak to rozwiązać i szczerze i tak nie mam na to wpływu ale czasem nawet gdyby stosowano się do przepisów prawa i Ustawy o Sporcie na pewno było by łatwiej . Nie było by osób o wątpliwej przeszłości bo jeżeli to prawda to Ustawa nie dopuszcza takich sytuacji a i prywata była by ograniczona bo chyba nie za bardzo wolno włascicielom ośrodków zasiadać we władzach Związku i komisjach które są związane z prowadzoną działalnością . Tak samo nie było by problemu z systemem szkoleniowym gdyby stosowano się do zapisów Ustawy o Sporcie . Myślę że te przykłady można by mnożyć jeszcze bardzo długo , tylko co z tego wynika ??? Lobby jest zbyt wielkie i póki co jeżeli Ministerstwo w to nie zaingeruje to nic się w tej materii nie zmieni .

Skk (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Popieram xxx zarząd wprowadził przepis o zakazie dublowania funkcji ,a tu prosze w strzrgomiu trener kowalem w facimiechu trener delegatem brak decyzji w sprawie wymazania z wyników konia Grubianin za to są dwa lata dyskwalifikacjo dla DT i Sędziego Głównego Pan prezes kary wymierza tylko przeciwnikom. Jesli wejdzie ministerstwo to przynajmniej bedzie bezstronne

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

W systemie szkoleniowym natworzono tyle komisji weryfikacyjnych chyba więcej jak możliwości obsadzenia etatów ( może z myślą na przyszłość ), kiedy prawo stanowi jasno że w stosunku do instruktorów / trenerów ZATRUDNIONYCH przez Związek , związek może sobie stosować kryteria jakie mu się podoba ale tylko do tych których ze Związkiem łączy stosunek pracy do wszystkich innych zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Instruktorem / Trenerem może być tylko osoba z wielkim doświadczeniem lub zawodnik z własną karierą sportową . Ale nie , tak trzeba naginać prawo żeby stworzyć taki system w którym obsadzimy wszystkich znajomych , kolegów i przyjaciół . Ustawa o Sporcie nie zezwala na zatrudnienie osób z przeszłością agenturalną ale Związek sam dokonuje weryfikacji kto nim był a kto nie . Tu nawet nie ma pola do dyskusji bo dyskutować można tylko z kimś kto działa zgodnie z prawem a nie ustanawia własne prawo !

Skk (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

I znów racja

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Jest jeszcze jeden problem . Odnośnie podpisywania się z imienia i nazwiska. Obijam się od ponad 20 kat po zawodach w Polsce i zagranicą i zabijcie mnie ale nie mam bladego pojęcia kim jest pan J . Tyrczyński a tym bardzie nie mam bladego pojęcia jakie ma kwalifikacje żeby zasiadać w komisji WKKW a także wdawać się i rozstrzygać merytoryczne spory pomiędzy Weterynarzem kadry a Trenerem kadrowiczki . Przepraszam ale kim pan jest ?

EFG (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Pan Jacek już się przedstawiał naszemu środowisku, chyba nawet gdzieś tutaj, czy tez na FB to zrobił oficjalnie. W skrócie przedstawił się jako mąż i ojciec dwóch znanych zawodniczek wkkw. Zapewne to od nich czerpie swą wiedzę. Także nie przesadzajmy, że jest człowiekiem bez pojęcia o wkkw.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

No fakt , to już czyni z niego wybitnego specjalistę . Swoją drogą to robi się z tego niezłe kino

ja (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Właściciel konia pisze-"W mojej opinii, nawet jeśli test byłby pozytywny, to w sytuacjii braku monitoringu i możliwości dostępu do konia wielu osób, taki test potwierdzi tylko, że ktoś podał koniowi niedozwolone substancje i nałoży absolutną odpowiedzialność za to na bogu ducha winnego zwodnika i mnie jako właściela, który nie miał z tym nic wspólnego" Moim zdaniem asekuruje się bo wie jakie będą wyniki!

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Albo tylko stwierdza bezsporny fakt , ze co by się nie działo to zgodnie z przepisami i tak będzie ich wina .

Do rodziny P. Mandeckiego (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §1 regulaminu. Administrator.

AB (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Jesteście obrzydliwi

Prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Chamskie to było... jaką trzeba być gnidą by tak pisać. Dobrze że admin to zablokował.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Właśnie choćby dla tego na forum nie powinno podpisywać się z imienia i nazwiska.

Prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Wystarczy nie być chamem a jeśli ktoś tak się zachowuje to powinno się to piętnować.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Wtedy wystarczy oddzielić merytoryczne wpisy od chamstwa i hejtu i nie martwić się o personalne ataki na siebie i swoją rodzinę. Po odsiewie jhejtu zostaje sama merytoryczna dyskusja.

Kik (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

To ze różne miernoty nadal piszą anonimy to rzecz raczej normalna ale ze tak popularny portal poniża się do publikowania takich podłości jak w/w anonim to już mnie trochę dziwi. Myślałem ze te czasy już minęły. Teraz tylko czekać żeby opisywaną sprawą na wniosek redakcji zajęła się inspekcja robotnicza - chłopska. Nie wiem czy większa żenadę odczuwam czytając wypowiedzi stron konfliktu czy widząc podłość anonimowej wypowiedzi jednej z matek. Takie sprawy między cywilizowanymi osobami powinny być załatwiane w inny sposób niż publiczne oblewanie się pomyjami. Nie dziwie się ze doszło do takiego konfliktu skoro obie strony reprezentują sobą poziom rynsztoka

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Chciałem nieśmiało zauważyć że ty też jesteś anonimem . Co mnie osobiście nie przeszkadza

Trevis (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Gdyby sprawa nie wyszła na jaw na forum publicznym z pewnością została by zamieciona pod dywan, a oficjele odebrali by to jako przyzwolenie na swoje panoszenie się i niekompetencję. Jedyny pręgierz jakiego się obawiają to opinia publiczna, szeroka opinia publiczna, społeczeństwo jeździeckie, które może ich ukarać wycofaniem poparcia i sponsorów lub co dla nich gorsza , zorganizowaniem się w organizację, która im się przeciwstawi. Nie ma szmalu, nie ma balu (przepraszam za kolokwium, ale ono doskonale oddaje myśl, która ich przeraża). Na całym świecie wyrażanie swojej opinii publicznie nazywa się demokracją. Każdy wyraża swój punkt widzenia a słuchaczy zadaniem jest wyciągnąć własne wnioski.

Ilezmozna (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Weźcie wy się wszyscy za robotę, odwołajcie pana Kowerskiego, bo bez sensu jest żeby ktoś kto w życiu nie widział 3 gwiazdek na oczy z grzbietu konia trenował seniorów i brał za to jeszcze hajs. Pozatym po co e tym PZJ ktoś od dyscypliny WKKW skoro nie ma o tym pojęcia. Bez sensu to wszystko. A Pani C tez nie święta bo już słusznie tam kombinowała bo sami widzieliśmy, wiec niech się wszyscy poprzepraszaja i już koniec sztucznego rozdmuchiwanie spraw dla zdobycia popularności. Zainteresujcie się tym wydarzeniami co są teraz jakie zawody było kto jak ładnie przejechał pozdr

Adam (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Weźcie wy się wszyscy za robotę, odwołajcie pana Kowerskiego, bo bez sensu jest żeby ktoś kto w życiu nie widział 3 gwiazdek na oczy z grzbietu konia trenował seniorów i brał za to jeszcze hajs. Pozatym po co e tym PZJ ktoś od dyscypliny WKKW skoro nie ma o tym pojęcia. Bez sensu to wszystko. A Pani C tez nie święta bo już słusznie tam kombinowała bo sami widzieliśmy, wiec niech się wszyscy poprzepraszaja i już koniec sztucznego rozdmuchiwanie spraw dla zdobycia popularności. Zainteresujcie się tym wydarzeniami co są teraz jakie zawody było kto jak ładnie przejechał pozdr

Trevis (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Poprawka - nie kolokwium a kolokwializm - "przejęzyczenie" przy stukaniu w klawiaturę

rubikon3 tygodnie, 2 dni temu

Konkluzja: nasza jeździecka brać potrafi prowadzić dyskusję "czysto". Te czystość można porównać wg mnie do czystości szamba. Chcę w ty miejsce wyrazić mój podziw i szacunek dla Państwa Katarzyny i Jarosława Skrzyczyńskich, ale nie za to, że Pan Jarek osiąga takie wyniki sportowe (też im się przecież należy), lecz za to, że mają to nasze "środowisko" w du....ie i robią swoje.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Rubikon - Brawo. Dokładnie tak , dopóki sytuacja się nie poprawi i związek nie będzie dla zawodników dopóty pewnie tak będzie.

Marzenna Walden (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Uwaga do osoby określającej się jako "ja" powyżej - z uwagi na brak Pana lub Pani zrozumienia tekstu i krytycznego myślenia, jeszcze raz postaram się wytłumaczyć cel mojej uwagi. Celem mojej uwagi nie jest żadna asekuracja, ponieważ, bez względu na winę lub jej brak, przepisy i "umowa kadrowa" przypisują odpowiedziąlność absolutną za wynik testu zawodnikowi i właścicielowi. Natomiast zwróciłam uwagę, że wiele osób stwierdza, że jeśli wynik testu byłby pozytywny to wtedy będzie inna sytuacja. Więc celem mojej wypowiedzi było zwrócenie uwagi na bardzo ważny fakt, że nawet jeśli HIPOTETYCZNIE przyjmiemy na cele dyskusji, ze test wyszedłby pozytywny, taki fakt nadal NIE TŁUMACZY I NIE USPRAWIEDLIWIA: 1) braku kompetencji i znajomości przepisów i regulacji P. Bestry i P. Kowerskiego jakimi się wykazali na ME, 2) zaistnienia wielu sytuacji opisanych w liście P. Kulikowskiego, m.in. traktowania i zachowania w stosunku do zawodników i ich rodziców przez P. Kowerskiego i Szrajera, 3) faktu, że w przypadku sytuacji dotyczącej podania dozwolonych suplementów po krosie, z braku znajomości przepisów i procedur czy innych powodów, P. Bestry i P. Kowerski przyczynili się do przedstawienia bezpodstawnie, i w mojej opinii, celowo, w negatywnym i podejrzanym etycznie świetle członków polskiej ekipy i członka INNEJ EKIPY NARODOWEJ (!!!), 3) nieudolności P. Szrajera jako członka zarządu w opanowaniu i zapobieżeniu sytuacji i, w konsekwencji, jej dalszej escalacji, (4) faktu, że w przypadku sytuacji dotyczącej podania dozwolonych suplementów po krosie, osbiście i jako reprezentaci PZJ-tu, powtórzyli i rozpowszechnili celowo i ze świadomością ich fałszywości, za pomocą środków masowego komunikowania, pomówienia o podejrzane etycznie zachowania członków ekipy polskiej i członka innej ekipy narodowej, i 5) nie tłumaczy i usprawiedliwia to faktu, że dwóch członków ekipy z ramienia PZJ-tu pomówiło za pomocą środków masowego komunikowania, bezpodstawnie, celowo, i z pełną świadomością fałszywości tego faktu, P. Kulikowskiego o próbę rekoczynów i przemocy fizycznej w stosunku do kobiety. W związku z tym, bez względu na rezultaty testu, PZJ, delegaci i środowisko jeżdzieckie powinno przeanazlizować sytuację i podjąć surowe i kategoryczne konsekwencje w stosunku do takich zachowań, jak również powinno wyciągnąć odpowiednie wnioski i podjąć odpowiednie kroki na przyszłość, aby takie sytuacje nigdy się nie powtórzyły. Dopóki to się nie stanie, to nic na lepsze się nie zmieni, ponieważ brak takich akcji, wykaże przyzwolenie na tak karygodne sytuacje w przyszłości. Dodam na końcu jeszcze raz uwagę, że jeśli kotoś nie ma niczego merytorycznego do dodania lub nie potrafi się wypowiadać z odpowiednią kulturą osobistą w stosunku do sprawy czy osób związanych z tą sytuacją, nie powinny się wypowiadać. Wypowiadanie się w sposób negatywny np. o bogu ducha winnych czlonkach rodziny, szczególnie dzieciach, które nie mają nic wspolnego z zaistniałą sytuacją, czy też nazywanie środowiska jeździeckiego "szmatą" czy stron sprawy "rynsztokiem," nie tylko, że nie wnosi nic do sprawy a wręcz ją zamydla, jest szkodliwe dla całej dyskusji i całego środowiska, a przede wszystkim, jest wysoce niekulturane, nieodpowiednie i nie powinno mieć miejsca szczególnie na forach publicznych. Świadczy to tylko o bardzo niskiej etyce i kulturze osobistej osób się w ten sposob wypowiadających. Osoby, które mają na sercu dobro tej sprawy, dyscypliny wkkw i całego środowiska jeżdzieckiego i chcą poprawy sytuacji, nie powinny się tak wypowiadać.

Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Polak jak zawsze mocny w gębie... jeskli ktoś ma DUŻY problem z tym jak funkcjnuje PZJ nie jest zmuszony , aby reprezentować Polskę. chodzi tylko o godło na piersi? Tyle jest miejsc na świecie, gdzie można trenowac. Doatkowo jak to by wygladało, gdyby każdy zawodnik brał swojego trenera i weterynarza na tego typu zawody... juz i tak pewnie cały świat śmieje się z tej "AFERY"... żal... za coś takiego i wstyd mi , że jestem Polką. Dla mnie rodzice osób pełnoletnich - jeźdzców - NIEPOWINNY mieszać się we wszystko co popadnie, dać dziecku DOROSŁEMU, podejmowac decyzje. ok - sponsor- rozumie się... ale zastanówcie się ile sytuacji "tworzą" rodzice. Co do trenerów: trener trenerowi nie równy, Ludzie skupiają się na wynikach, ale gdzie dobro konia, pytam?! o tym każdy z przerośnietą ambicją zapomina.... Już kiedyś napisałam , że łatwo jest oceniać, ale nikt z nas nie wie, jakby się zachował w danej sytuacji. Podważanie komptenecji weta to coś okropnego. Szokujące jest to, że całę to zamieszanie wywołane jest przez osoby, wydawało by się, wykształcone, medialne., które powinny umieć zachować się i wyjasnić tę sytuację, nie robiąc z Polski pośmiewiska.

Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

a co do dopingu (substancji niedozowlonych)- jak ktoś ma go w szafce, to tylko po to aby sobie patrzeć na opakowanie? hahah KAŻDY kto używa substancji uważanych za doping , przestałby sie okszukwać, i dać zwierzakowi żyć w inny sposób, jeśli on nie jest na tyle wytrzymały/sprawy/zdrowy, aby startować w zawodach i walczyć o zwycięstwo. Obrzydlistwo...

prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

może ktoś jasno i czytelnie nie powołując się tylko na słowo PRZEPISY FEI i PZJ przedstawi Punkt i Paragrafy . Sytuacja jest złożono i trudna wywołująca reakcje wielu stron . Wina jest wtedy jeżeli się ją UDOWODNI - którejś ze stron-/ do tej pory mamy słowo przeciw słowu/. Są do tego powołane organy Statutowe PZJ , przepisy FEI jak i Sądy. Jak do tej pory przedstawiane są argumenty jednej i drugiej strony.Eskalowanie tej sytuacji do niczego dobrego nie prowadzi.

Kik (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Do PRAWO / no przecież masz jasno opisane wszystko w propozycjach do ME, punkt po punkcie. Czego Ty jeszcze chcesz ? Warto by było żebyś to przeczytał nim zabierasz głos bo inaczej śmiesznie się czyta Twoje wpisy 😀

Sponsor do Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Szanowna Pani, może lepiej żeby się Pani w ogóle nie wypowiadała, bo jak widać nie ma Pani pojęcia o sporcie w realiach polskich. Po pierwsze praktycznie nie ma w Polsce zewnętrznych sponsorów w WKKW. Najczęściej to rodzice nawet dorosłym zawodnikom finansują ten sport. A zatem jako sponsorzy są kluczowym partnerem dla PZJ, trenerów i innych działaczy, których wciąż się lekceważy. Po drugie, jako sportowiec polski osiągający odpowiednie wyniki sportowe ma się prawo do reprezenowania własnego kraju, a PZJ ma w tym wg statutu pomagać. W tej sytuacji jak widać wyraźnie przedstawiciele z rania PZJ bardzo chcieli w tej reprezentacji przeszkodzić. A jednak działacz, ani związek nie jest właścicielem sportu, tylko organizacją mającą go organizować i usprawniać. Przydałoby się lepsze zrozumienie tego tematu Pani Magdo. Po trzecie nie chodzi o TRENOWANIE tylko branie udziału w zawodach rangi międzynarodowej czy mistrzowskiej, których już dziś nasi najlepsi skoczkowie są w wielu przypadkach pozbawieni z powodu decyzji PZJ. Po kolejne KAŻDY zawodnik BIERZE swojego trenera na tego typu zawody - tak to wygląda, a lekarza wet w ogóle nie musi brać z ramienia PZJ może skorzystać z usług delegatów wet wyznaczonych przez organizatorów. Podważanie kompetencji weta, który naraża zawodnika swojej federacji na dyskwalifikację jest KONIECZNE w sytuacji gdy tenże wet nie ponosi w związku z tym ŻADNYCH skutków, a cała odpowiedzialność dyscyplinarna błędnego działania weta spada na zawodnika. Wet nie jest w żaden sposób zawodem chronionym, ani objętym klauzulą nieomylności, dostarcza takie same usługi jak każdy inny zawód i podejmując się pracy powinien posiadać wymagane kompetencje. A co do posiadania dopingu w szafce opartej na histerycznej insynuacji soby o niku asdfghj, zaczynam podejrzewać, że Magda i asdfghj to ta sama siejąca ferment osoba. Każdy kto widział pakę zawodniczki wie, że nikt przechodzący obok nawet przy otwartej pace nie jest w stanie zobaczyć żadnych środków się w niej znajdujących. Zatem proszę się nie kompromitować, bo takie właśnie wpisy są OBRZYDLIWE

ena (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Madziu,o jakim ty dopingu mówisz? Coś co jest dozwolone w domu, może być zakazane na zawodach. Wiele medykamentów jest wpisanych na listę np. taka aspiryna, na zawodach będzie uznana za doping. Kochana, gdy będziesz rodzicem-sponsorem swego mistrzowskiego dziecka (nawet dorosłego) zmienisz swój punkt postrzegania świata.

Magda do Sponsro i ena (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Sponsor - nie, nie zamilknę....czemu? bo mówię to co myśle, ale nikogo nie obrażam. Zreszta skąd Pan/Pani wie co ja wiem? nie znamy się ..... Wiem, że cały światek jeździecki opiera się na rodzicach. Ale nie muszą oni dobitnie ingerować w sprawy dziecka, jesli jest ono dorosłe. Sama jestem matką.... Decydując się na dyscyplinę jaką jest WKKW chyba powinno się zdawać sprawę , że to przede wszystkich jeźdzciec/rodzic/rodzina finansuje tę przyjemność. Tak było, jest i będzie jeszcze długo. Rzucanie się na PZJ coś daje? robienie szumu daje coś w takich przypadkach?..... Nie tylko jeździectwo "kuleje" pod kątem sponsorów, są inne tańsze sporty w PL, które też na to narzekają. Z jednej "nagonki" na weta kadry, zrobił się ogólnopolski żal dotyczący PZJ-u..... czyli uważa Pan/Pani że doping nie jest obrzydliwy? gratuluje szucunku do partera jakim jest koń-zawodnik, równie ważny a nawet ważniejszy niż jeździec. ena: Doping - mówię o takim zupełnie zakazanym, czy to w domu, czy poza granicą kraju. Jako , że jestem osobą, która raczej stara się dogadać, i wiem, że jako rodzic będę skazana na finansowanie sportu mojego dziecka (czy to jeździectwo, czy inna dyscyplina) , godzę się z tym. Liczę , że ta sprawa nie zrobi z Polski i Polaków pośmiewiska... i że zakończy się ona , mimo wszystko, dobrze dla każdej ze stron.

Magda do Sponsor (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Magda to Magda, żaden inny nick. Proszę mi nie zarzucać, czegoś czego nie napisałam.

Do Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Przecież nie napisałam o tym, że byłam świadkiem podawania. Czytajcie proszę ze zrozumienie. Odniosłam się ogólnie do jego podawania.

Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Jak widać każdy interpretuje sobie tekst wg własnego uznania ;)

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Magda , znasz już wyniki próby antydopingowej ?

Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Z niecierpliwością na nie czekam :)

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Zachowujesz się jak by twoim marzeniem był dodatni wynik , co sugeruje kim jesteś.

Magda (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Że kim jestem ? Ciekawa jestem wyniku, gdyż ta kontrowersyjna sprawa bardzo mnie zaciekawiła. To wszystko. Zresztą pewnie każdy kto czytał artykuł ten i poprzedni ciekaw jest zakończenia.

ena (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

No, no,rozpoczęła się dyskusja na poziomie, hmm, gimnazjum.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Jak się starego zagoni do rogu to pozostają mu głupie tłumaczenia na poziomie gimbazy

Trevis (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Trevis do Magda. Pani Magdo. Proszę nie ustalać jak daleko ma interweniować rodzić/ sponsor w sprawy zawodnika. Ja sam jestem sponsorem zawodnika (nie wkkw) i uważam za stosowne kontrolowanie pewnych aspektów związanych ze sponsorowaną przeze mnie dyscypliną. To ode mnie i układu z moim dzieckiem/zawodnikiem zależy moje "wtrącanie się" w pewne sprawy. Nie pani jesti sprawą jak daleko sięgać będzie moja interwencja. Jeżeli to pani będzie łożyć na moje dziecko, pani będzie ustalać reguły. A jak na razie niech się pani nie wtrąca w nie swoje układy. Odpowiadając na pytanie czy "rzucanie się do PZJ ma sens?" Ma. Bo jeżeli organizacja, która ma wspierać tylko przeszkadza, a wręcz szkodzi zatrudniając niekompetentnych ludzi, to każdy ma prawo bronić się przed "niedźwiedzią przysługą" wyświadczaną przez oficjeli tej organizacji. Jeżeli PZJ przez swoich oficjeli nie jest w stanie pomagać to nich stosuje zasadę: Primum non nocere. Poza tym "Sponsor" ma rację. Można mieć na zawodach w pace środek z np. czarcim pazurem - nie jest to substancja zakazana jak np. narkotyk. Nie można go jedynie używać w trakcie zawodów i przestrzegać czasu karencji dla zawierającego go specyfiku. Więc niech te dziwne "gratulacje" pani sobie daruje, są zupełnie nie trafione i świadczą o pani bezradności w dyskusji.

prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

do kik Szanowny Panie i znawco tematu mam propozycje . Aby rozwiązać tak trudna sytuację jak wspomniałem dla obu stron proponuje pańskim tokiem myślenia -do organów które w przyszłości zapewne będą rozwiązywały ten problem przesłać propozycję

stary zgredh (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Problem calego zamieszania wokol startu polskiej ekipy w ME WKKW to poklosie polityki personalnej w PZJ prowadzonej przez ponujacego nam prezesa.z jednej strony w miare sprawdzony zespol trenerski w skokach,z drugiej strony trenerzy,szefowie ekipy w wkkw.krazy opinia ze nikt inny nie chcial podjac sie tego zadania i powolano panow P.S. i J.K.jezeli juz nie bylo nikogo innego/pytanie dlaczego nikt inny nie chcial przystapic do konkursu/to prezes powinien sprawdzic "warsztat trenerski"tych panow i jeszcze przeszlosc pana J.K.pan ten piastowal wiele zaszczytnych funkcji w hodowli zarodowej i wszedzie dal za przeproszeniem "dupy".obaj panowie nie wykazali sie tez wielkim kunsztem jezdzieckim,jeden znich troche powalczyl jako junior na koniach ktore dostal od innych jezdzcow jako syn dyrektora stadniny,jako senior bylo juz zle alko jeszcze gorzej, a oprocz tego nie nalezy do tytanow pracowitosci.drugi z panow moze i by chcial byc wybitnym zawodnikiem wkkw ale talentu nie stalo.wybor prezesa byl chyba swiadomy"mierni ale wierni"nie beda stawiac wygorowanych wymagan,starczy troche kasy na wyplate i kilka wyjazdow "turystycznych"na zawody za granice i gwiazdorzenie jako trener ekipy narodowej i szef tej ekipy.bardzo ciekawe czy obaj zaszczycili swoja obecnoscia b.wazna impreze dla rozwoju polskiego jezdziectwo,OOM w strzegomiu,jako trenerzy od wkkw winni obserwowac i lowic talenty na nastepne ME.a pan J.K.to jeszcze ma ponoc problem z IPN,to juz zupelny kanal ze tyle lat po upadku komuny jeszcze funkcjonuje w zyciu sportowym/nie wykluczone ze donosil na swoich kolegow jezdzcow/.

Środowisko (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Panie Jacku Pani Joanno! Wrzucić stronnicze wypowiedzi to potraficie a odpowiedziec na kilka merytorycznych pytan to już nie potraficie???

do Magda, Sponsor, ENA (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Sam mam już to za sobą i nie ma takiej fizycznej możliwości żebym kiedykolwiek nie miał wglądu w prowadzone treningi nie wybierał trenerów zdał się bezgranicznie na obce osoby , w katalog wydatków zakupy koni etc. Jak ktoś chce żeby tak było to niech przejmie finansowanie i szkolenie a wtedy niech wybierają ci co chcą . Trenerzy kadry to ściema bo żaden z nich nie prowadzi zawodnika na co dzień ani nie odpowiada za ich sukcesy czy porażki ,dodatkowo jak moje dziecko miało by trenować z kimś z listy trenerów PZJ to na pewno zmieniło by dyscyplinę a ukochane koniki użytkowało rekreacyjnie na wypady w teren.

DRA3 tygodnie temu

Prawo czy Ty masz naprawdę problem ze zrozumieniem czytania kilku wersów w których jak wół jest napisane za co jest odpowiedzialny zawodnik, a za co lekarz weterynarii na zawodach rangi ME ? Jakie są obowiązki jednego i drugiego co im można a co nie ? Naprawdę przeczytanie kilku linijek na stronie FEI stanowi dla Ciebie problem nie do przebrnięcia ? Jeżeli jestaś tak leniwy żeby to przeczytać, albo takim niegramotem żeby to zrozumieć to po jaką cholerę zabierasz głos w dyskusji ? Naprawdę prosisz żeby Ci " jasno i czytelnie" przedstawić podstawy regulaminu ME ? Ty nie umiesz czytać, a mimo to zabierasz głos ? Może poproś panią z przedszkola jak wróci z wakacji to Ci pomoże

DRA3 tygodnie temu

A tak nawiasem mówiąc to nie bardzo rozumiem o co to całe larum :) Rozumiem gdyby chodziło o 0,2 punktu decydującego o medalu na ME, wtedy dyskusja miałaby uprawnienia nawet do gorących wypowiedzi, a my tutaj toczymy spory kto jest bardziej odpowiedzialny, a kto mniej kompetentny przy zabiegach weterynaryjnych konia zawodniczki której wynik mówi sam za siebie będącej członkiem ekipy która odniosła......sukces blamażu

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Fakt, była w 20 najlepszych z najlepszych zawodników w Europie , dla ciebie medalisto klawiatury to żaden sukces .

prawo (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Dra jeszcze raz jak krowie na granicy .Czytaj z z zrozumieniem . Sytuacja jest trudna dla obydwu stron.Spory takie jak ten Rozwiązują organy Statutowe PZJ , Sądy.Nie mam zdania kto jest winny .Ale cała ta sytuacja do niczego dobrego nie prowadzi. Szanuję zdanie wypowiadających się mają do tego Prawo. Ktoś kiedyś powiedział ze wszyscy chcemy demokracji gorzej jak nas bezpośrednio dotyka.Nie zejdę do poziomu typu pani z przedszkola itp.

xxx (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Tak dla ścisłości była 21 w gronie zawodników, którzy wystartowali w MEMJ. Twierdzenie że wśród najlepszych z najlepszych w Europie to lekkie przegięcie, w samej GB jest pewnie kilkuset MJ, którzy osiągają lepsze wyniki, tylko nie wystartowali w ME.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Nieobecni nie mają głosu. Sport to weryfikacja umiejętności poprzez wyniki a sprawdzianem są MK ME MS . W aktualnych Mistrzostwach Europy jest w stawce 21 najlepszych zawodników w Europie . I tyle w temacie a czy w Wlk Brytfanie jest dużo lepszych ? Tylko tylu ilu było przed nią w ME

xxx (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

No właśnie wyniki, a ME, MŚ czy IO to nie zawodnicy mający najlepsze wyniki tylko reprezentanci poszczególnych krajów. W przypadku polskiego wkkw jedzie właściwie każdy kto zrobi zagranie, często nawet nie można skompletować drużyny, a teraz możesz pisać swoje mądrości dalej.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Jadą najlepsi z danego kraju i walczą z najlepszymi . Za Gosią Julką czy Heleną zostało wielu zawodników z wysokorozwiniętych jeździecko krajów . Do każdego z konkursów i z każdej konkurencji jeździectwa było wystawianych ponad setka zawodników , często dzieci zawodników z czuba świata na ich wspaniałych koniach , więc nie pisz że miejsce w okolicach 20 -tki i dostanie się do finałów to nic .

Pasjonat WKKW (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

A innych zawodników którzy ukończyli konkurs nie było ?

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Byli , i szczerze im gratuluje ale na szybko nie byłem w stanie wymienić . Możesz to zrobić za mnie , W każdym razie , nawet jan finalista był 20 sty czy 30 sty a zostawił za soba iluś Niemców , Belgów Holendrów czy Anglików ( innych też nie chce mi sie wymieniać ) Z którymi to krajami możemy wojować jak David z Goliarem , to nie tylko nie mamy się czego wstydzić ale też mamy powód do dumy. Spartan było 300 i wszyscy zginęli ale to ich się pamięta bo walczyli jak lwy przeciwko tysiącom .

Pasjonat WKKW (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Skoro jesteś tak szybki(szybka) do wymieniania tych najlepszych naszych, to może wymienisz pozostałych naszych którzy ukończyli mistrzostwa walcząc jak lwy z najlepszymi, którzy byli mistrzami europy, a w tym roku nawet nie ukończyli. Pozdrawiam

Pasjonat WKKW (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Przykro mi z tego powodu że gloryfikowane są tylko trzy nasze zawodniczki.

DRA2 tygodnie, 6 dni temu

Prawo pełna zgoda i 100% racji że ten spór powinny rozstrzygnąć organy statutowe PZJ. Jest to sprawa naprawdę trudna bo no szali jest kładziona głupota, indolencja i zwykła ignorancja wszystkich uczestników sporu. Nie można inaczej wytłumaczyć działania na szkodą polskiej reprezentacji narodowej zawodniczki, jej personalnego trenera, mamy i właścicielki konia skoro przez własną głupotę nie wiedzieli że na ME wszelkie działania weterynaryjne związane z wlewami dożylnymi może wykonać tylko weterynarz zgłoszony przez narodową federację i delegat weterynarii FEI. Jeżeli byli przekonani o tym że można poprosić kogokolwiek innego to znaczy że mentalnie tkwią w zawodach rozgrywanych za stodołą u pana Janka, zaraz obok remizy. Nie można inaczej wytłumaczyć działania na szkodą polskiej reprezentacji narodowej trenera kadry narodowej, oficjalnego weterynarza PZJ i kierownika ekipy skoro przez własną głupotę nie wiedzieli że podanie wlewów dożylnych koniowi musi być udokumentowane przez lekarza podającego, a nie przez Kubusia Puchatka. Jeżeli myśleli że wypełnić dokument świadczący o tym co i PRZEZ KOGO został podany wlew powinna inna osoba niż ta która podała leki to znaczy że mentalnie tkwią w zawodach rozgrywanych za stodołą u pana Janka, zaraz obok remizy. Sam jestem ciekawy jak zostanie rozstrzygnięty ten spór, czyil czyja głupota i debilizm okaże się większy ? Pewnym jest to że takie osoby jak zawodniczka, jej trener, właściciel konia, rodzic, trener kadry narodowej, lekarz PZJ i szef ekipy poprzez swoją głupotę przynoszą szkodę i wstyd polskiemu jeździectwu

DRA (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

Mówiąc twoim językiem "jeśli umiałbyś się wznieść ponad poziom gupika" i przeczytał ze zrozumieniem ww listy to zrozumiałbyś że: -zawodniczka i właścicielka zwróciły się do lekarza norweskiego posiadającego wszystkie uprawnienia do obsługi każdego zawodnika na me. -NIE BYŁY TO ŻADNE WLEWY, tylko podanie suplementów w ilości nie większej nisz kilkaset mililitrów. Przepisy odnośnie wlewów są zupełnie inne, ale napisane jest w listach powyżej jakie konkretnie to były środki -tenże lekarz miał prawo podać te leki po informacji do delegata wet że je podaje BEZ WYPEŁNIANIA żadnych dokumentów -ponieważ jednak strona zawodniczki chciała być ok ze lek wet polską to zwróciła się do niej z pytaniem o zdanie na co ta ostatnia dostała histerii i zrobiła aferę nie wiedząc zupełnie jakie procedury obowiązują na zawodach rangi mistrzowskiej. Jeśli nawet miałaby wątpliwości w sprawie formalności i procedur to powinna zapytać choćby znacznie bardziej doświadczonego kolegi z Norwegii na temat podstaw prawnych działań na ME zamiast DONOSIĆ na niego i zawodniczkę do oficjalnych przedstawicieli FEI. Przypomminam, że doniosła na zamiar podania leków niewiadomych, na których to niby zastała zawodniczkę z lek norweskim, co jak świadczy co najmniej 4 świadków jest kłamstwem. Wina tu jest oczywista i jednostronna, a działanie zarówno lek wet jak i szefa ekipy etycznie nieakceptowalne, bo nie pojechali na ME jako gwiazdy polskiego PZJ, tylko wsparcie dla zawodników. Jeśli nie rozumiesz tego faktu to życzę żebyś współpracował z takimi niekompetentnymi ludźmi na codzień i się sam przekonał co to znaczy. Zatem w swojej mentalności zgrzybiałego i zgorzkniałego opluwacza czytaj ze zrozumieniem i nie oczerniaj innych.

DRA2 tygodnie, 6 dni temu

To może napiszę jeszcze raz i postaram sie to zrobić bardziej dokładnie, żeby nawet tak niegramotne osoby jak ta pisząca powyżej zrozumiały - każdy student medycyny i weterynarii wie dobrze że KAŻDE, ale to dosłownie KAŻDE podanie leku pacjentowi musi być udokumentowane i podpisane przez osobę ordynującą i podającą ( jeżeli to dotyczy podawania leku z tzw " przerwaniem ciągłości tkanki" ) dany lek czy suplement. To jest niepodważalne i bezsporne chyba dla każdego. Dotyczy to wpisów do karty leczenia małego Jasia, starego Stefana, chomika wyścigowego, świnki morskiej, psa, kota, konia czy osła. Jeżeli mały Jasio bierze udział w zawodach sportowych niemowlaków to dodatkowo stanowię o tym przepisy międzynarodowe federacji światowej skupiającej sport niemowląt. Dotyczy to zawodów sportowych emerytów, świnek morskich, koni i osłów. W przypadku ME, MŚ, IO sportu jeździeckiego jasno określają to przepisy, które zna każdy kto im podlega, tak więc na w/w zawodach podawanie czegokolwiek koniowi co stanowi przepisom weterynaryjnym musi być odnotowane nie tylko w karcie leczenia konia, ale dodatkowo na druku FEI i przedstawione sędziom. To jest chyba też "oczywista oczywistość" i nie podlego dyskusji bo można o tym przeczytać na stronach FEI gdzie jest to opisane w sposób przystępny nawet dla osób z deficytem intelektualnym w stopniu lekkim i umiarkowanym. Mało tego jest wyraźnie opisane kto, gdzie i kiedy może podawać koniowi cokolwiek. Zgada jakiegoś konowała z Norwegii na podanie koniowi startującemu pod egidą innej federacji niż norweska świadczy tylko o braku kompetencji tego kogoś bo lekarzem weterynarii wiedzącym gdzie się znajduje, co robi, a czego mu nie wolno trudno go nazwać podobnie jak kompletną ignorantkę i dyletantkę jaką się okazała polska weterynarz. Przyjmując hipotetycznie że ten norweski konował w swojej niewiedzy i braku wiadomości byłby tak głupi że podałby cokolwiek koniowi startującemu nie pod norweską flagą to w myśl przepisów FEI ( co też jak WÓŁ jest wyraźnie opisane) przyczyniłby się do dyskwalifikacji tego konia i jego zawodniczki. O tym wszystkim musiała wiedzieć zawodniczka, jej mama, trener personalny jak i właścicielka konia która podobno jest prawniczką więc tym bardziej zna wszystkie przepisy, no chyba że nie umie czytać po angielsku. Najtragiczniejszym jest jednak to że Zarówno trener kadry narodowej jak i szef ekipy proszą FEI o zbadanie czy aby związkowy lekarz nie podał koniowi niedozwolonych środków - to jest rzeczywiście kuriozum i nie usprawiedliwia tego indolencja i brak podstawowej wiedzy zatrudnionej przez PZJ pani doktor

DRA2 tygodnie, 6 dni temu

I bardzo proszę nie pisać o norweskim weterynarzu jako o doświadczonym fachowcu bo to jest śmieszne samo z siebie. Dyletanctwem, brakiem kompetencji i ignorancją mógłby stawać na wyścigi chyba tylko z polską panią doktor, skoro będąc na ME nie ma zielonego pojęcia kto może podać cokolwiek koniowi polskiej ekipy, a jeżeli wiedział bo to nie jest wykluczone to podjął celowe działania mające na celu dyskwalifikację polskiej pary za to że leki podaje koniowi osoba nieuprawniona i nie mająca do tego prawa.. Nie wiem co jest bardziej naganne.

Nigga style (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

DRA po raz kolejny piszesz bzdury. Leki ktore dostal kon nie podlegaja obowiazkowi zgloszenia. Formularz wetrynaryjny a i b sluzy do czego innego. Lekarz fei moze jesli jest zgloszony na zawody moze podawac leki kazdemu koniowi jesli robi to wewnatrz treating boxu. Sprawa wewnetrzna ekipy i narodowej federacji jest to czy zezwala na takie praktyki.zgadzam sie ze wsxystkie zabiegi wykonywane na koniu kadrowym powinny byc przelrowadzane w porozumieniu z lekarzem kadry i szefem ekipy ale to zawodnik ponosi pelna odpowiedzialnosc za konia i jesli w umowie kadrowej nie ma osobnego zapisu to mimo ze jest to rzadka praktyka , lekarz fei z norwegii mogl to zrobic. Delegat weterynaryjny fei nie ma prawa podawac żadnych zastrzykow na zawodach. Od tego sa lekarze leczacy na czele z veterinary service managerem.

DRA2 tygodnie, 6 dni temu

Nigga zrozum roszę że każdy lekarz musi odnotować w karcie choroby pacjenta każdy podawany i przepisany przez siebie lek. Lekarze z mentalnością medycyny białoruskiej też. dotyczy to ludzi i zwierząt. Zawody rangi mistrzowskiej i obwarowane są osobnymi przepisami które naprawdę są proste do zrozumienia, przeczytaj proszę. Na takich zawodach jedyną osobą mogąca cokolwiek podać koniowi jest oficjalny lekarz narodowej federacji, nikt inny i każde podanie musi być odnotowane nie tylko w karcie leczenia pacjenta ale i na druku FEI. PRZECIEŻ TO JEST JASNO NAPISANE W PRZEPISACH :)))

Nigga style (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

Ksiazka leczenia zwierzat gospodarskich jesli juz a nie karta choroby konia. Przytocz ten przepis o ekskluzywnej roli lekarza druzyny jesli potrafisz. Ja wiem ze leki z grupy witamin .,aminokwasów oraz lekow wspomagajcycj stawy. Od tego roku nie wymagaja zgloszenia poniewaz fei zlikwidowalo formularz nr 4. Kazdy lekarz z uprawnieniami lekarza leczacego fei zgloszony do delegata wetrynaryjnego fei może dokonhwac podczas zawodow czynnosci lekarskich jakimi sa np zastrzyki. Nie ma zadnego przepisu ze lekarz niemiec pod grozba sankcji nie moze lodac leku reprezentantowi holandii. Sam byle. Swiadkiem jak lekarz ekipy Holandii pomagal ekipie Belgii i nikt z tego nie robił afery. Byly fo zawody rangi pucharu narodów

Pasjonat WKKW (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

Napiszcie coś na temat ME, a nie zajmujecie się tylko gwiazdorami, którzy przez rozdmuchiwanie afery chcą zabłysnąć. Dość tych słownych przepychanek. Od tego są odpowiednie komisje i sądy.

Pasjonat WKKW (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

Napiszcie coś na temat ME, a nie zajmujecie się tylko gwiazdorami, którzy przez rozdmuchiwanie afery chcą zabłysnąć. Dość tych słownych przepychanek. Od tego są odpowiednie komisje i sądy.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

No i jak zwykle DRA wyszedł na idiotę w dodatku nie kompetentnego. Wie że gdzieś dzwonią tylko nie wie gdzie i po co.

Pasjonat WKKW (niezarejestrowany)2 tygodnie, 5 dni temu

XXX - bardzo nieładnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Myślę że ktoś taki jak DRA który notorycznie i w niewybrednych słowach obraża wszystkich Polskich zawodników nie powinien się obrażać .

Ciekawa (niezarejestrowany)2 tygodnie temu

Czy znane są już wyniki badań dopingowych ?

sponsor (niezarejestrowany)1 tydzień, 6 dni temu

powinny być opublikowane lada dzień

Mazowsze (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

A W mazowieckim ZJ rewolucja na pięć fajerek. "Dream team" po półtora roku działalności odszedł w niebyt. Ostał się jedynie J.R. któremu akurat obojętne, kto przy władzy, byle być blisko i w tzw. "właściwym miejscu".A redakcja ŚK jak milczała w sprawie nadzwyczajnych wyborów w największym WZJ w Polsce i jego przyczyn, tak milczy. Jak milczała w sprawie kontroli Komisji Rewizyjnej PZJ i w ogóle jakiejś sensownej jej działalności, tak milczy. Ale, ale ostatnio donosiła, że jakiś koń za oceanem zmienił właściciela. Brawo redakcjo i redaktorze S.D. :)))) Właśnie, i tylko na taki informacje "oczekujemy":)))))

Delegat (niezarejestrowany)1 tydzień, 4 dni temu

Do Mazowsze. Świat Koni nie jest jeździeckim pudelkiem. Już wszystko wiesz , a my nie chcemy czytać kto z kim ,co i jak. To jest świat koni ,a nie świat polityków,którzy oderwani od koryta są wiecznie niezadowoleni. Poza tym Twój post jest nie na temat.

Mazowsze (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

To w takim razie niech ŚK i p. red. S.D. przewodniczący Komisji Rewizyjnej niech nie uzurpują sobie prawa do reprezentowania dziennikarsko środowiska jeździeckiego w Polsce oraz opiniowania co się w nim dzieje. Niech Admin zajmie się administrowaniem, a nie komentowaniem w różnych wątkach, a Redaktor Naczelny niech będzie w końcu RN i ma jakieś "jaja", a nie tylko "kieszeń" np. relacje on-line! Wstyd i niestety pogłębiający się z roku na rok swego rodzaju "pudelek", robiący przy okazji wiele szkód! Powróciły niestety czasy "Koński Targ", zamiast rozwoju informacyjno-dyskusyjnego. A p. Redaktor S.D. do natychmiastowej dymisji z jakichkolwiek władz PZJ! I wszyscy wiedzą dlaczego?!!!

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

PZJ i WZJ ty niech się zajmą sobą a jezdziectwo sobą . Jeżdziectwu do rozwoju sa one niepotrzebne

Co się dzieje z WKKW (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

Dlaczego już wiadomo kto startuje w czwartek na MP Seniorów w Strzegomiu jak nie było losowania? Rozumiem Że mistrzostwa są rozgrywane przy okazji CIC3* ale nie rozumiem czemu pominięte jest losowanie i niby kmputer ma wybrać kto startuje w czwartek przy 34 stopniach a kto w piątek przy 27 i deszczu ? Szkoda ze mistrzostwa są traktowane jak każde inne zawody CIC

prawo (niezarejestrowany)1 tydzień, 2 dni temu

do wkkw to nie ten, ten Temat. w woli wyjaśnienia skal 10 zawodników z Polski a wszystkich w tej klasie chyba więcej .Trudno jest wszystkich zadowolić.A jeżeli temperatura jest za wysoka są organizator delegat tech, delegat wet, powiatowy wet itd.

Oui (niezarejestrowany)6 dni, 16 godzin temu

KIEDY BĘDĄ WYNIKI TESTÓW ANTYDOPINGOWCH? I NA KOGO WŁAŚCICIELKA BĘDZIE ZRZUCAĆ WINĘ, JEŚLI WYJDĄ POZYTYWNE?? JAKBY CO - KTO SZPRYCOWAŁ KONIA? BO PRZECIEŻ KOMUŚ BĘDZIE TRZEBA TO PRZYPIĄĆ :) NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ, WYJMUJĘ POPCORN.

XXX (niezarejestrowany)6 dni, 11 godzin temu

A jeśli wyjdą negatywnie ??? Przeprosisz ją ???

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.