Budapeszt bez Skrzyczyńskiego?

Świat Koni | 19 lipca 2018

Budapeszt bez Skrzyczyńskiego?

Czy podczas walki polskiej drużyny skoczków o awans do Europejskiej Dywizji 1 zabraknie najwyżej sklasyfikowanego w Longines Rankings Polaka? Na razie wszystko wskazuje na to, że tak.

REKLAMA

reklama

W dniu dzisiejszym na internetowej stronie Polskiego Związku Jeździeckiego ukazała się informacja o tym, że najwyżej sklasyfikowany w prestiżowym Longines Rankings polski skoczek, Jarosław Skrzyczyński nie potwierdził swojego udziału w polskiej drużynie startującej w Finale Europejskiej Dywizji 2, jaki rozegrany będzie w Budapeszcie w terminie 9 – 12 sierpnia 2018 roku.

Jak wynika z odpowiedzi na zapytanie w tej sprawie przesłanej do PZJ przez żonę zawodnika, Jarosław Skrzyczyński nie dysputuje w tej chwili koniem, który mógłby zapewnić jego start na odpowiednim poziomie dla stopnia trudności konkursu Pucharu Narodów.
Warto przypomnieć, że w konkursie drużynowym podczas zawodów CSIO5* NC EUD1 rozgrywanym w Sopocie Jarosław Skrzyczyński bardzo udanie wystartował na 9-letni wałachu Calevo. Jak się jednak okazało, był to jak do tej pory ostatni start tej pary. Informowaliśmy o tym TUTAJ

Jarosław Skrzyczyński, do którego zwróciliśmy się z prośbą o komentarz w tej sprawie stwierdził, że udzielił już odpowiedzi na pytanie Zarządu i więcej nie będzie tego komentował.

Z pytaniem o budowanie polskiej drużyny na ten niezwykle ważny dla przyszłości polskich skoków start zwróciliśmy się do I trenera Kadry Narodowej skoczków, Rudolfa Mrugały, który powiedział:

„No cóż, nie ukrywam, że bardzo żałuję, że Jarosław Skrzyczyński podjął taką, a nie inną decyzję. Pamiętajmy jednak przy tym, że po pierwsze każdy zawodnik ma prawo do swobodnego budowania swojej drogi rozwoju. Po drugie warto też pamiętać o tym, że nie dysponuje on w tej chwili koniem Calevo, na którym tak dobrze wystartował w Sopocie. Będziemy więc budować zespół na Budapeszt w oparciu o pary, które w tej chwili są dostępne. I powiedzmy sobie, że są to dobre pary. Trzonem zespołu z pewnością będą Krzysztof Ludwiczak, Wojciech Wojcianiec i Janek Bobik. Ponadto myślę o włączeniu do tej grupy Michała Kaźmierczaka, Andrzeja Opłatka i Maksa Wechtę. Do startu wystawimy te pary, które będą w najlepszej dyspozycji w początkach sierpnia. Nie muszę chyba nikomu mówić o tym, jak niepowtarzalną dla nas szansą będzie start w stolicy Węgier. Zwycięstwo w konkursie Pucharu Narodów na tych zawodach otworzy nam drogę do pięciogwiazdkowych zawodów CSIO w roku przyszłym.”

Nie trudno jest oczywiście dostrzec, że termin rozgrywania Finału NC EUD2 w Budapeszcie jest bardzo bliski rozgrywania tegorocznych Mistrzostw Polski w skokach we wszystkich kategoriach wiekowych (będą rozgrywane w Jakubowicach tydzień wcześniej).
Praktycznie, wyklucza to udział członków polskiej drużyny z walki o medale Mistrzostw Polski na swoich podstawowych koniach.
Trener Mrugała tak mówi o tym temacie:

„Faktycznie to bardzo kłopotliwy zbieg wydarzeń tegorocznego kalendarza. Dlatego Janek Bobik i Krzysztof Ludwiczak rezygnują w tym roku z udziału w Mistrzostwach Polski. Będę wnioskował do Zarządu o zwolnienie z obowiązku startu w tych zawodach dla tych zawodników. Myślę, że w zaistniałej sytuacji Zarząd nie będzie miał dylematów w tej kwestii. Z tego co wiem Michał Kaźmierczak planuje swój udział na jednym ze swoich koni, ale z zaznaczeniem, że ten, który będzie w lepszej formie pozostanie do dyspozycji przy ewentualnym powołaniu go do drużyny na Budapeszt. Wojtek Wojcianiec również wystartuje na swoim „drugim” koniu, na Chinta Blue. Maks wystartuje na Number One, a Andrzej Opłatek w kategorii młodych jeźdźców na Stakkatanie. Jarosław Skrzyczyński planuje w tych zawodach swój start na Chaclanie, której nie widzi w trudnym, dwunawrotowym konkursie Pucharu Narodów. Mylę, że dla korzyści jakie może przynieść nasz start w Budapeszcie warto w tym roku lżej nieco potraktować Mistrzostwa Polski.”

Komentarze (10)

Julakula (niezarejestrowany)3 tygodnie, 6 dni temu

Wydaje mi się, że Chacclana dałaby radę w tym konkursie, skoro tak dobrze radzi sobie w konkursach zaliczanych do światowego rankingu( choćby 3 m w Sopocie w gr. B) i że bardziej brak startu wynika z chęci obronienia MP, a obecnie pan Jarek ma tylko jednego konia na takie konkursy i musiał wybrać. Aczkolwiek nie znam tego konia, jego aktualnej dyspozycji i mozliwe ze pan Jarek po prostu wie, ze kon nie poradziłby sobie i nie chce go narażać na niepotrzebny stres, a to całkiem mozliwe znając profesjonalizm pana Skrzyczynskiego

Profesjonalna (niezarejestrowany)3 tygodnie, 6 dni temu

Najbardziej profesjonalna jest KASA a nie interes reprezentacji ,Wyszło szydło z worka

AF (niezarejestrowany)3 tygodnie, 6 dni temu

Myślę, że p. Jarek jest najbardziej kompetentną osobą aby ocenić czy Chacclana dałaby radę i należałoby zaufać jego ocenie. Facet wie co robi. Btw bardzo rozsądne, wyważone wypowiedzi p. Mrugały.

ss (niezarejestrowany)3 tygodnie, 6 dni temu

Znowu nasz cudowny PZJ daje popis...

ss (niezarejestrowany)3 tygodnie, 6 dni temu

przynajmniej w tej kwestii nie, sory, ale jestem przewrażliwiona

wywalic soltysa (niezarejestrowany)3 tygodnie, 6 dni temu

wszystko dzieki panujacemu Panu prezesowi

A (niezarejestrowany)3 tygodnie, 6 dni temu

A podpisal w koncu umowe, czy nie? Innych zmuszono a jego nie?

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 5 dni temu

A ma taką potrzebę ? Przecież powiedział że nie będzie startował jako kadrowicz.

Uczciwość (niezarejestrowany)3 tygodnie, 5 dni temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §9 regulaminu. Administrator.

Robi (niezarejestrowany)3 tygodnie, 5 dni temu

Co tak mało komentarzy na Pana soltysa

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.