Zarząd o finansach

Świat Koni | 30 maja 2018

Zarząd o finansach

Już po raz drugi Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego na internetowej stronie naszej federacji jeździeckiej przybliża środowisku stan spraw związanych z zarządzaniem i prowadzeniem Związku.

REKLAMA

reklama

W drugim odcinku cyklu „PZJ oczami Zarządu” jaki został opublikowany w niedzielę 27 maja przeczytać można nieco szczegółowych informacji dotyczących stanu finansów PZJ w początku obecnej kadencji.

Okazuje się, że rok 2017 otworzył bilans strat w wysokości 283 028, 88 zł. Strata została szybko pogłębiona przez kolejną płatność 90 000 CHF wynikająca z faktury wystawionej naszej federacji jeździeckiej przez FEI za organizację Mistrzostw Europy rozgrywanych w Strzegomiu. 

Tak więc nowe władze PZJ musiały już na początku swojej kadencji uporać się z olbrzymim deficytem finansowym Związku.

Jak informuje w swojej publikacji Zarząd, sytuacja pogorszyła się do niemal katastrofalnych rozmiarów, kiedy w trakcie porządkowania dokumentów pozostawionych przez poprzedniego księgowego Związku, pana Furmanka, znaleziono nigdzie nie zaksięgowane i nie zarejestrowane faktury wystawione Związkowi przez FEI. Łączna wartość należności z tych faktur wyniosła 115 702,20 CHF. Ponieważ faktury te nie były opłacone przez PZJ w ustalonym terminie, to deficyt finansów związkowych zwiększała nie tylko łączna kwot należności z odnalezionych faktur, ale również niemałe odsetki od tej kwoty.

Jak wynika z pisma Zarządu, pomimo tak krytycznej sytuacji finansowej zdołano wyciągnąć wiązek z tej zapaści. Metody po jakie sięgnął Zarząd by sprostać temu trudnemu zadaniu nie wszystkim się podobały, co jest naturalne. Szkoda, że Zarząd podejmując te działania nie tłumaczył ich sensu na bieżąco. Być może stopień aprobaty środowiska byłby wtedy większy a stopień jego frustracji mniejszy?

Załączone pliki

Komentarze (80)

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Może warto także dodać że z opublikowanych informacji wynika iż w związku nie tylko dochodziło do nadużyć i zaniechań ale także wyłudzeń i kradzieży. I co dalej z tym fantem ? . Jeżeli Zarząd Związku posiadł wiedzę o dokonaniu przestępstwa i jak przedstawił w opublikowanej informacji ma dowody , np W postaci ekspertyzy biegłego rewidenta to jego obowiązkiem jest zawiadomienie organów ścigania. Niezawiadomienie o przestępstwie jest przestępstwem , czyż nie tak ?

fan (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

prosciej zciagnac kase z ludzi niz tych co dokonali oszustw lub kradziezy, ale wiemy ze pan soltysiak lubi golic pospulstwo

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Póki co to nikt inny niż p. Sołtysiak i obecny zarząd ni pokusił się o próbę naprawy związku i jego finansów a także nie upublicznił nieprawidłowości , malwersacji , oszustw i kradzieży , więc teraz należy tylko czekać co dalej.

Obserwator (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Zarząd i prezes zrzuca winę na wszystkich tylko nie na siebie co zrozumiałe przed zjazdem na którym będzie zweryfikowany mam nadzieje odwołany bo to co się teraz dzieje przechodzi wszelkie pojęcie

Delegat (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

ekipe która dopusciła do takich przekretów nalezy pociągnąc do odpowiedzialności i wymienic z imienia i nazwiska!!!!!!!

PR (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Obecny zarząd ma niezły orzech do zgryzienia - donieść na poprzedni zarząd i tym samym doprowadzić do kontroli i prawdopodobnie do bankructwa czy przemilczeć i tym samym stać się współodpowiedzialnym... o to jest pytanie... nie zazdroszczę. Tak czy inaczej to pierwszy zarząd dzięki któremu wychodzą pewne sprawy na światło dzienne. Mam tylko jedną uwagę, tak jak wspomniał autor tekstu na stronie ŚK - "Oczami PZJ" powinien mieć podtytuł "część 15" a nie druga, wtedy wiedzielibyśmy więcej o działaniach zarządu...

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

No teraz ci umoczeni w przekrętach będą starali się zdyskredyrować obecny zarząd w oczach środowiska. Ale co by się nie działo jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Środowisko to zrozumie a pozwoli oczyścić związek i całe otoczenie z oszustów i złodziei . To jedyna okazja w historii , jestem pewien że nawet sponsorzy spojrzą innym okiem na nowocześnie zarządzany związek który oczyścił się z korupcji , nepotyzmu i złodziejstwa. Przecież to od lat marzenie całego środowiska, tylko nigdy nie było na to twardych dowodów i sprzyjającego klimatu. .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Obserwator - Faktycznie to co zrobił prezes i zarząd t o coś strasznego . A to coś strasznego to obydwie publikacje . Wszyscy mamy nadzieję że ośmieli się zrobić coś jeszcze bardziej strasznego i zawiadomi organy ścigania. Może to i lepiej że najpierw wyciągnęli związek z szamba i przeprowadzili rzetelną kontrolę a dopiero potem poinformowali środowisko , bo tak to układ by zablokował te działania. Teraz faktycznie powinno się rozliczyć winnych żeby za wszystko odpowiedzieli a tym samym mieli zakaz działania w związkach sportowych.

Do xxx (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Papier przyjmie wszystko wiec zarząd i prezes mogą pisać co im się podoba jak coś mieli to trzeba było zawiadomić odpowiednie organa ścigania a nie publikować pod publiczkę

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Na wszystko musi przyjść czas. Jeżeli ten zarząd publikuje kłamstwa to powinno się go wywalić jeżeli prawdę to powinni zawiadomić organy ścigania. To są bardzo poważne zarzuty i ty już nie da się nad tym przejść do porządku dziennego ani oceniać w kategorii papier wszystko przyjmie. Trzeba czekać na dalszy ruch. Tyle że teraz odezwą się ci którzy będą chcieli to utrącić i zdyskredytować zarząd w opinii środowiska.

Delegat Poznań (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Sołtysiak potrzebował aż roku aby dojśc do tych oczywistych faktów? Nie mógł się zapytac sekr gen Jankowskiego na którychs zawodach w lesznie? Apropos Jankowski: Jankowski jako sekretarz generalny PZJ od 2014 roku naprawde odpowiada tylko za stawianie parkurów w lesznie i jakubowicach? I naprawde za nic więcej?

Kowala (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Jeżeli to jest prawda(a jest) , ze strata po rządach za 2016 wyniosła 660.000 zł -rażąca niegospodarność ,to nie tylko tamten zarzad (pamięta ktoś kto jeszcze poza Podpora w nim był?) nie mial prawa dostać absolutorium, ale ich nazwiska nigdy nie powinny być już brane pod uwagę na przyszłość w strukturach Pzj. Jeżeli to jest prawda(a jest) ze obecny zarzad zakończył rok 2017 strata tylko 21.500 zł to jest to olbrzymi sukces. Czy za żart zatrudnienia Gerrinka (który kosztował nas ok. 200.000 zł za rok swojej "pracy",za 25.000 zł nieuprawnionej pensji SH które poprzedni zarzad musiał oddać do MSiT, poniósł ktoś konsekwencje? Rozpasane życie poprzedniego zarządu(wynika z komunikatu na str. Pzj) kosztowało środowisko za 2016-aż 211.000 zł(wstyd "panowie"),obecny zarzad kosztował za rok 2017 -82.000zl (to kolosalna różnica,w dodatku nikt z zarzadu nie jest na etacie). Jak się dowiadujemy w r.2016 nie zostały wykorzystane,lub niewłaściwie rozliczone 129.507 zł ,ze spisu widać braki w gotowce,cześć faktur została ukryta co biegły dobitnie określił jako oszustwo.Co to k...wa byl za Polski Zwiazek Sportowy? Teraz słyszymy o wniosku o odwolaniu obecnego zarządu - wychodzącym z tamtej struktury i jednego urażonego odwołaniem z funkcji emeryta- to jest właśnie alternatywa Jeżeli to jest prawda(a jest) ze strata za 2017 jest tylko

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Bo złodzieje zawsze będą mieszać po to żeby nikt ich nie rozliczył. Ja tam nie widzę innej możliwości jak natychmiastowego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Po ujawnieniu tych faktów to obowiązek zarządu.

szanowni państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Pierwsza sprawa, jeśli w jakiejkolwiek normalnej firmie, co dotyczy także stowarzyszeń, którymi są związki sportowe. stwierdza się braki magazynowe to najpierw bierze się za uszy osobę odpowiedzialną za ten magazyn, potem jakiegoś kierownika (np. Dyrektora Biura lub Sekretarza Generalnego i jednocześnie księgowość tzw. materiałową)!!! , I albo wyjaśnią sprawę, albo zostają obciążeni stratami, albo dyscyplinarnie wywaleni na pysk, nawet ze zgłoszeniem sprawy do organów ścigania z oczywistym obowiązkiem zwrotu niedoborów. Zarząd po stwierdzeniu takich faktów ma obowiązek zawiadomić o tym organy kontrolne stowarzyszenia (związku), które z kolei mają obowiązek wdrożyć swoje procedury kontrolne i dyscyplinarne i także w przypadku icj potwierdzenia zgłoszenia do organów ścigania, nawet jeśli nie zrobił tego zarząd lub jacyś jego członkowie. Obecnym obowiązkiem obecnego zarządu, po stwierdzeniu tak wielu nieprawidłowości była najpierw ocena i weryfikacja pracowników związku pt. Sekretarz Generalny / Dyrektor Biura oraz etatowa księgowa związku (bezpłatne kursy, podwyżki, premie), czyli de facto ich natychmiastowego zwolnienia! To są pierwsze osoby które odpowiadają za bałagan i brak kontroli oraz ewentualne mataczenie w dokumentacji PZJ, Bardzo prawdopodobne, że odbywało się zgodnie z dyrektywami poprzednich władz i zarządów i być może także na ich zlecenie. Masz 2,3,5,7,10 tysiaków miesięcznie i zamknij buzię. Tylko kto zamknął buzię Radzie Związku z przewodniczącym red. S.D.? Przecież nie kto inny jako on wdrożył swego czasu kontrole Rady w sprawie Torisa, Artemora i sławnych zegarków. Kto spowodował, że do dziś nie zostały efektywnie zakończone? Kto spowodował, że red. S.D. nagle zapomniał, że takie jeden czy dwa zegarki były wręczane w czasie zawodów na Torwarze przez wice Podporę, co sam kamerował? Może znajdą się jeszcze w archiwum ŚK jakieś filmy lub zdjęcia w tych ceremonii? I co miał wtedy na ręce np. wice?

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

W przypadku tak wielkich strat i prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa przez osoby zatrudnione w związku obecny zarząd oprócz wewnętrznego śledztwa powinien natychmiast powiadomić organy ścigania , w przeciwnym razie może być posądzony o współudział oraz nie zawiadomienie o popełnionym przestępstwie. Not'a bene bardzo poważnym tj. Kradzieży , wyłudzenia oraz przywłaszczenia mienia znacznej wartości jak również przestępstw skarbowych.

szanowni państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

W przedzjazdowym klimacie wyjąsnijmy sobie kilka kolejnych spraw. Np. po drugie - historię zarządów PZJ z lat 2012-2016. Jak wiadomo pod koniec 2012 roku zarząd zmienił się diametralnie. Odszedł wielolerni etatowy Sekretarz Generalny i w dwóch kadencjach Prezes oraz kilku "nieśmiertelnych" jego członków i działaczy (także tych w Komisji Rewizyjnej). . Nieco wcześniej zmarł przedwcześnie w czasie pełnienia obowiązków (delegacji służbowej) w Rio, Sekretarz Generalny p. M.W. (taka mała pararela do np. odszkodowań za śmierć w katastrofie komunikacyjnej i odszkodowań z tego tytułu, w większości, bo nie wszystkich podzilono po równo, po "Smoleńsku"). Ważniejsze co się jednak działo dalej w PZJ i jego władzach. Ano ciągły kontredans i korowód. Najpierw autorski (nie do końca!!!) pierwszy zarząd p. Abgarowicza wynalezionego i popieranego mocno i głównie przez opcję ze Strzegomia. Ale pomimo energicznych działąń propromocyjnych i pro sponsorskich niestety nie udało się "opanować" całego związku. Bo jednocześnie wszedł w życie nowy statutu z zapisem o wprowadzeniu w miejsce śmiesznej wręcz Komisji Rewizyjnej. Pomysł był dobry, ale wykonanie fatalne! Przede wszystkim z powodu opanowania rady przez szybko zwołaną do opozycji tzw. "hermanowicą" na początek i do tej pory z głównymi jej aktorami:Kaliszukiem, Kasztelanem, Helakiem, Podporą, Wawrzyniakami, Kaźmierczakiem, Konarskim, Jachymkiem, Uchwatem, Szrajerem, Milczarek itd. itd. Efektem było szukanie przez radę (w głównych rolach Kaliszuk, Helak i Kaźmierczak)wielu haków oraz szeroka propaganda w necie i zjazd nadzwyczajny przed któwym zawarto deal z p. A. obalający "pierwszy" jego zarząd. Został jako prezes, ale już bez praktycznie żadnej władzy, bo tą miała już w rękach "hermanowica". Od tego momentu, zwłaszcza po konflikcie prezesa z sekretarzem i sławnym już głosowaniu zarządu "za sekretarzem" p. A podał się do dymisji i zaczęła się "zabawa" w kolejne zjazdy nadzwyczjne, zarządy i władze związkowe. Co najmniej cztery! Różne były melanże w składzie zarządu i władz poszczególnych komisji (w tym miejscu prośba do szanownejredakcji o przypomnienie tej historii związkowej i konkretnych osób!!!). Ale o dziwo jedna osoba pozostała w tym układzie "nieśmiertelna" - Sekretarz Generalny (zgodnie z opinią jakiegoś organu nie miał jako gospodarz na różnych zawodach realizowanych w czasie jego etatowej pracy w PZJ lub np. co sam sobie zapisał i zatwierdził jako Sek.Gen. w pewnym momencie "w regulaminie:o gospodarzach toru", siebie jako jedynej instancji w zatwierdzaniu awansów w tym zakresie - żadnego konfliktu interesu) no i jego ulubiona księgowa. Ten regulamin, jeśli go jeszcze gdzieś na stronie znajdziecie (podobno są "kłopoty z Artemorem" i zapisami w bazie z lat poprzednich) nadal o dziwo obowiązuje!!! A teraz okazuje się, że w PZJ był i nadal jest totalny bałagan, brak dokumentów, itd. itd. Historię kolejnych zarządów i ich sprawozdań przed i pozjazdowych, bez trudu powinien odtworzyć i opublikować nie kto inny jak Sekretarz Generalny, a także redakcja Świata Koni z redaktorem S.D., pełniącym nadal bardzo odpowiedzialną funkcję w PZJ. Panie Redaktorze Naczelny Robercie. A może przed kolejnymi dwoma zjazdami PZJ (sprawozdawczym i nadzwyczajnym) przygotować dla delegatów i środowiska które ich wybierało i kto wie może kiedyś będzie rozliczało małe vademecum z historii PZJ w latach 2013-2017 (i dwóch kwartałów 2018)!!! Jakiś chętny autor się znajdzie na pewno, Ale przecież wy macie najwięcej informacji z pierwszej lub drugiej ręki, albo od "wiewiórek". Takie małe, przedzjazdowe "Who is who PZJ 2013-2018"!!!

Kowala (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

To co przeczytaliśmy na str. Pzj a dotyczy finansów jest porażające !!! Poprzedni zarzad trwonił publiczne pieniądze,nie zajmował się sportem tylko gumkowaniem.Fatalnie dobrał menedżerów konkurencji olimpijskich-wytrzymali wszyscy tylko po pare miesiecy,ani razu nie zajął się tak podstawowa kwestią jak IO w RIO.Efekt= nikt z Polaków nie zakwalifikował się na IO(ani zespołowo,ani indywidualnie).Czystki,obsady swoimi,fikcyjne konkursy zamiast sportu wyczynowego.Nawet nie było vce prezesa ds. sportowych, ani szefa wyszkolenia,a ostatniego dyrektora sportowego MP lekka rączka zwolnił tak sobie(nie był już do niczego potrzebny,bo po co zarzadowi sport -tylko kłopot) Obecny zarzad nic nie ukrywa i jest wyjątkowo transparentny.Od tego i uratowania płynności finansowej zaczął. A w przypadku nadużyć finansowych nie ma innej możliwości jak powiadomienie odpowiednich organów(działanie dziś już nieodwracalne)

Do kowala (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Co ty bierzesz podaj nazwę bo podoba mi się jak kopie

szanowni państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

Sprawa trzecia do rozważenia przez delegatów i delegujących ich środowisko, A jeśli delegatom wydaje się, że są "nieśmiertelni przynajmniej przez 4-letnią kadencję tą są w błędzie. Prosty przykład - p. Szaszkiewicz. Wybrany na zjazd wojewódzki (i w dalszym kroku jako delegat na PZJ) z klucza pewnej opcji wyborczej jako przedstawiciel klubu, którego chyba w życiu na czy nie widział, a na pewno nie jest jego członkiem! Można przy pewnych układach coś takiego zrealizować? Można i miało i ma to miejsce nie tylko w jego przypadku. Ale teraz w sytuacji kiedy wobec tego pana prowadzone jest kolejne już postępowanie dyscyplinarne w PZJ i grożą mu w pełni uzasadnione sankcje, WZJ. który go delegował na zjazdy PZJ powinien zawiesić jego mandat do czasu zakończenia sprawy. To ten sam WZJ, który po rezygnacji z prezesury Marka Szewczyka zmusił go do rezygnacji z udziału w wynikającym z tej decyzji nadzwyczajnym zjeździe wyborczym Pomimo. że miał i nadal w świetle statutu PZJ posiada formalnie ważny mandat delegata. Podsumowując, na dorocznych zjazdach wojewódzkich powinno, a nawet musi (!) następować rozliczenie przez ich wyborców delegatów na PZJ z ich aktywności i realizacji uchwał i zaleceń oraz głosowań. Delegat na zjazd PZJ to nie delegat danego zarządu i jego prezesa, tylko określonego środowiska.I nie obowiązuje tu żadna dyscyplina - często wymuszona przez dany WZJ. Najwyższy czas skończyć z trwającą od lat praktyką "zdobywania i liczenia szabelek". A ile kosztowały związek swego czasu przedwyborcze wojaże po Polsce np. p. Wawrzyniaka i p. Podpory (i nie tylko) może odpowie red. S.D. To też temat jednej z niezakończonych kontroli jego Rady. .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 2 tygodnie temu

jeżeli organa kontroli związku nie działają to powinno się wszelkie nieprawidłowości zgłosić organom ścigania .

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

DO wszystkich sensacji tego typu należy podchodzić z WIELKIM I TO WIELKIM umiarkowaniem. Bo kończy się to zazwyczaj zgoła inaczej.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Prawo - Niestety ale do tego niemożna podchodzić z żadnym umiarkowaniem . To są bardzo poważne zarzuty i w tym wypadku jest albo -albo. , Albo mamy bardzo poważne zarzuty albo bardzo poważne oszczerstwo . Jedno z dwojga . Zarzut kradzieży i malwersacji na setki tysięcy złotych . Jak można do tego podejść z umiarkowaniem ??? . P.S Jakie ty prawo reprezentujesz ??? Z opublikowanego materiału wychodzi na to że w PZJ działała zorganizowana grupa przestępcza wyłudzająca setki tysięcy złotych z prywatnych ale także i państwowych dotacji.To już nie jest zabawa. Więc albo to oszczerstwo co jest przestępstwem albo fakt co też jest przestępstwem .

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Pytasz jakie prawo reprezentuje odpowiem CI- jeżeli komuś nie UDOWODNIONO WINY jest NIEWINNY, NIEWINNY moim zdaniem od wyroków i stawiania zarzutów są inne organy.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Ale przecież my wszyscy mówimy to samo . Od wyjaśnienia sprawy jest Policja i Prokuratura , a od wydawania wyroków Sądy. Nikt ani słowem nie powiedział ( przynajmniej ja na pewno ) że ktoś jest winny. Tylko że sprawa jest bardzo poważna a zarzuty jeszcze poważniejsze więc sprawę należy potraktować tak samo bardzo poważnie i zgłosić organom ścigania które albo uznają że to pomówienie i może być bardzo nieprzyjemne albo że to prawda i wtedy ktoś za to odpowie karnie . Ale dopóki nie ma wyroku sądu to i nie ma winnych.

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Idąc twoim tokiem myślenia chce nadmienić że zarzutów oficjalnych TEŻ JEST BRAK- od właściwych organów państwowych i w związku z tym NIKT i TO NIKT nie JEST WINNY!!!!!!!!.I dlatego użyłem zdania że do wszystkich sensacji należy podchodzić z WIELKI i TO WIELKIM UMIARKOWANIEM.

Obserwator (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Zarząd i prezes na siłę szukają poklasku cóż oni to nie odkryli jacy oni wspaniali tylko winni są poprzednicy po wyborach przyjdzie czas na ocenę tego zarządu i dopiero wszystkim spadną kapcie jakich mieliśmy asów w związku

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Czekamy. Na razie zostało to przekazane opinii publicznej , a co teraz ? Zobaczymy . Do obserwator- Nie wiem czy ciebie dotyczy ta sprawa że tak alergicznie reagujesz na jawne zarzuty złodziejstwa . Ja tam nie wiem kto jest winien czy zarząd i prezes który ujawnił aferę ( i zobaczymy co z tym dalej zrobi ? ) czy ci którzy zostali przedstawieni jak malwersanci i złodzieje . Tak jak pisałem . Ktoś jest winien , tylko kto ?

rajan (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Zgadza się, w komunikatach zostało przekazane opinii publicznej, że błędy księgowości wynikały z niechlujstwa i braku jakiejkolwiek kontroli. Ujawniono niedobory w kasie i magazynach. Nie można zidentyfikować winnych tych błędów. To ja mam pytanie. Czy za błędy w komórce sobie podległej nie odpowiada jego szef? Jeżeli nie potrafi ustalić winnych spośród sobie podległych pracowników to jak to świadczy o jego pracy? Przez te wszystkie lata, o których mowa, szefem biura jest jedna osoba, mimo iż zarządy się zmieniały. Zarząd wykazuje wiele błędów i teraz ciekawi mnie, jakie podejmie kroki wobec szefa biura, czyli SG, bo to on od strony formalnej, zgodnie z par. 55 ust 3 statutu PZJ, odpowiada za błędy, bałagan i wszelkie nieprawidłowości pracy biura, zwłaszcza jak sam nie potrafi wskazać winnych.

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Z twoich wypowiedzi WYNIKA -Do XXX skoro wiesz o popełnieniu przestępstwa jak twierdzisz to masz obowiązek zgłoszenia do organów Ścigania. Ja osobiście do takich sensacji podchodzę z WIELKIM , WIELKIM,UMIARKOWANIEM i stoickim spokojem . JAK mawiają z wielkiej burzy mały deszcz.I w tym przypadku prawdopodobnie okaże się, że jak bliżej zbada się sprawę że nic a to nic się nie wydarzyło. ALE podbijanie piłeczki trwa- jest temat.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Dlaczego mnie imputujesz że ja coś wiem ??? Z materiałów przedstawionych przez Zarząd jasno wynika , że . Były Nadużycia , Niegospodarność , Kradzieże i wyłudzenia na setki tysięcy złotych. I teraz , jeżeli to jest prawda , to natychmiast powinny być zawiadomione organy ścigana , czyż nie tak ???? To są zarzuty bardzo dużego kalibru a dotyczą naszej wspólnej kasy. Skoro masz wiedzę że z dużej chmury mały deszcz to znaczy że ktoś został pomówiony i też jest zarzut , więc nie wyobrażam sobie żeby ta sprawa nie została wyjaśniona , w jedną albo w drugą stronę .

Delegat Poznan (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Moim zdaniem sołtysiak jak za mało kompetentny aby rozwikłać te zagadki, tym bardziej że Jankowski jest sekretarem generalnym już chyba piąty rok ( od roku 2014!!!!!!!). Czy Jankowski nie wiedział o niecnych działaniachksięgwości? Na pasku jaich wrażych sił działała księgowość? Czy sekr gen Jankowski naprawde nie wiedziła o fakturach na wielkie kwoty z FEI? Nie zauwaźy tych faktur? Może środowisko powinno zrzucić się na okulary dla Jankowskiego,żeby chłop lepiej widział "chowające" się faktury na setki tysięcy PLN?Ogólnie : Jesli Sołtysik nie jest w stanie wyciągnąc tych informacji od Jankowskiego rto od kogo wyciągnie je? Jankowski przeciez stawi parkury w Lesznie , to ma blisko żeby się czegoś dowiedziec. Panie Sołtysiak! wystarczy podejść na parkur i pogadac z sekretarzem PZJ Jankowskim podczas jego pracy parkurmajstra i zapytać co i jak w ty PZJcie się działo od 2014 roku! Proste> Dla chcącego nic trudnego!

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Sprawa czwarta. Od 2013 roku, czyli pierwszego zarządu p. Abgarowicza co i rusz czytamy w komunikatach zarządu o kolejnych audytach! Trudno już teraz nawet je żliczyć. Powinien to wiedzieć Sek.Gen. bo to on, z racji pełnionych obowiązków, musiał formalnie udostępniać dane i dokumenty audytorom. Do dziś nie wiadomo ile te audyty kosztowały, bo są to tak zwane ogólnie "wydatki na działalność statutową":))) Ale ich struktura pozostawała zawsze (nawet za zarządów p. Szczypiorskiego nieznana ani delegatom, ani innym członkom stowarzyszenia. Proponuję, więc na "fali jawności", żeby zarząd opublikował wyniki i koszty wszystkich audytów. Dowiemy się wtedy na co poszły związkowe pieniądze i jakie były wymierne efekty tych audytów. Sek.Gen,. miał też formalny obowiązek udostepnić wszelkie materiały powołanym komisjom kontrolny przez dawną radę (obecna Komisja Rewizyjna wykazuje już jakoś zdecydowanie mniejszą aktywność! Jak pamietam ze zjazdu nadzwyczajnego w 2017 roku przewodniczący rady p. Dudek grzmiał z trybuny, że nie mogą dokończyć kontroli, bo PZJ nie udostępnia im dokumentów. Potwierdzała to również w swoim wystąpieniu sprawozdawca rady i jej wiceprzwodnicząca p. Strzeszewska. Ak to był odpowiedzialny za to. Nie kto inny jak Sek.Gen. p. Jankowski. Więc albo wiedział i nie powiedział, albo celowo mataczył i zatajał dokumenty, albo nie miał w ogóle żadnego nadzoru nad działaniami kilku jego kolegów i współpracowników. We wszystkich tych przypadkach wniosek jest jeden - ten człowiek musi odejść i być rozliczony ze swojej pięcioletniej działalności na szkodę związku! Artykułował to wyraźnie p. Szewczyk, i nawet dał mu wypowiedzenie, artykułował to w swoich komentarzach na ŚK i także wystąpieniach jako delegat zjazdowy red. Dudek. I właśnie red. Dudek to druga z pełniących obecnie funkcji i odpowiedzialne funkcje w PZj osoba do natychmiastowego odwołania. Dosyć "kręcenia lodów" mili panowie. Ajeśli macie jeszcze jakiś honor, to podajcie się do dymisji. Nie czekajcie na wywalenie, jak np. były już prezes związku kolarskiego. Albo jak p. Podpora. Najpierw po sławnym mailu został zmuszony do rezygnacji w czasie zjazdu, jedo sprawa trafiła do rzecznika dyscyplinarnego i także sądu. A potem (już w czasie "drugiej wiceprezesury") jego i p. Wawrzyniaka zarząd w 2016 roku nie otrzymał absolutorium! Co przynajmniej na jakiś czas skutecznie zablokowało jego wybór do jakichkolwiek władz PZJ. Choć nie do końca, bo okazało się był w komisji, która opracowała sławny już regulamin (a w zasadzie wytyczne) rozgrywania Zawodów Towarzyskich. Negatywne efekty widać było od razu i odczuwalne są do dziś. A ta sprawa "wisi" już na obecnym zarządzie, który z jakiegoś powodu nie potrafi do dziś jej szybko i skutecznie rozwiązać. Na pewno szczegóły zna jednak Sek.Gen. i przewodniczący komisji rewizyjnej. Podsumowując - prosimy o kontynuwanie polityki jawności. Bądżcie konsekwentni. Jeśli "ścigacie" p. Furmanka, to ścigajcie także p. Jachymka, ówczesny zarząd i Sek.Gen. który większość dokumentów uzgadniał i także podpisywał!!!

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Od ścigania są organy ścigania i wydaje mi się że to one powinny ustalić kto i jaką ponosi odpowiedzialność. .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Najgorsze w tym wszystkim że odezwała się masa dziwnych ludzi którzy rzucają personalne oskarżenia starają się ustalić winnych i najlepiej już ich skazać , chyba wirtualnie . Dlaczego wszyscy w tym kraju sami sobie interpretują prawo , starają się zastąpić aparat ścigania czy zastąpić sądy. !!! Dla mnie to chore. ! Skoro jakaś instytucja dokonała kontroli i wyszło że są braki magazynowe , kasowe i ukrywana dokumentacja księgowa a kwoty są znacznej wartości to w tym momencie jest od tego dalsza procedura która pozwoli wyjaśnić kto komu i dlaczego. Tak to się odbywa w cywilizowanych krajach. Koniec i kropka !

Delagat Poznan (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

odpowiedzialny za prace biura ( w tym wszyskich "działów" takich jak księgowość itd) jest od 2014 roku Łukasz Jankoski - sekretarz generalny. "ZNIKAJĄCE FAKTURY" - sam fakt, że do tego doszło świadczy o skrajnym braku nadzoru. To nie są żarty! ( nie mowiać o ich NIEZAPŁACENIU W TERMINIE!) I tyle na ten temat! Ale to nie ma znaczenia, bo Jankoski stawia nie niepokojony przez żadne "gremia" ,przez te wszystkie lata pracy w PZJ jako sekretarz generalny, parkury m.in w takich miejscach jak Leszno.

rajan (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Do XXX - Masz rację, że od ścigania są odpowiednie organa zewnętrzne tyle tylko, że do nich trzeba zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa. Jesteś w posiadaniu stosownych dokumentów to dokonaj zgłoszenia, jeżeli uważasz, że Zarząd ma stosowne podstawy to wpłyń na Zarząd aby to dokonał. Samo pisanie że trzeba zgłosić nic nie wnosi. Jeżeli Zarząd posiada odpowiednią udokumentowaną wiedzę na temat nieprawidłowości to w pierwszej kolejności powinien wyciągnąć sam konsekwencje wobec osób winnych. Z treści komunikatu wynika, że są podstawy aby to uczynił. Jeżeli tego nie zrobi to najwyższą władzą jest Walny Zjazd, który będzie niebawem i wtedy powinien rozliczyć Zarząd i Komisję Rewizyjną za brak działań w tym zakresie. I ja tu bym oczekiwał na przejrzyste, jawne działania. To pozwoli ocenić Zarząd, bo samo wskazanie nieprawidłowości to mało, trzeba wyciągać konsekwencje wobec winnych i na to czekam.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Nie mam żadnych dokumentów ani mocy sprawczej , od tego jest zarząd i delegaci którzy powinni wymagać tego od zarządu.Każdy obywatel ma prawo złożyć zawiadomienie o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa w momencie kiedy posiądzie taką wiedzę . Publikacja dokumentu Zarządu PZJ z którego wynika że w PZJ dochodziło do przestępstw daje taką podstawę .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Nie chcę być nudny ale tak działa firma która jest zarządzana przez karierowiczów którzy pałają nienawiścią do środowiska .Jedyne co mogą to wgryźć się w te struktury i uzależnić od siebie i swoich decyzji całe środowisko..Niechęć do restrukturyzacji księgowości czy trzymanie archaicznych struktur miało na celu uniemożliwienie dotarcia do matactw w księgowości a obstawianie stanowisk i nepotyzm miało na celu pilnowanie żeby matactwa nie wyszły na światło dzienne . Stworzenie systemu szkoleniowego , całkowicie sprzecznego z ustawą o sporcie miało na celu rozbuchać biurokrację natworzyć komisji tylko po to by natworzyć stanowisk dla swoich .Jedyne czego nie rozumiem , to czemu aparat nadzoru PZJ całkowicie nie działa , a w zasadzie nic nie robił żeby skontrolować co się dzieje . Co to znaczy że ktoś nie chce dać dokumentów organowi który jest odpowiedzialny za nadzór ??? To wszystko to jakiś układ zmowy i powoli układa się w logiczną i spójną całość .

rajan (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

XXX, nie bardzo Cię rozumiem bo jesteś niekonsekwentny. Nie masz dokumentów i mocy sprawczej i czekasz na ruch zarządu, tu się zgadzamy. Z drugiej strony piszesz, że publikacja dokumentu Zarządu PZJ daje podstawy każdemu na złożenie zawiadomienia bo posiadł z niego stosowną wiedzę. Jeżeli tak uważasz i to dlaczego nie złożysz zawiadomienia. Przeczytałeś dokument więc posiadasz stosowną wiedzę. Ja uważam że to za mało ale przecież możemy się różnić.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Każdy i ja także ma prawo złożyć zawiadomienie o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa jeżeli są do tego przesłanki a z tego wynika że są . A czy złoży zarząd czy ktoś inny , to czas pokaże . P.S Ani razu nie napisałem że ktoś popełnił przestępstwo , tylko że jest wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa i z dokumentu wynika że bardzo poważnego /

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

A tu instrukcja https://kowalikpajewski.pl/jak-zlozyc-zawiadomienie-o-podejrzeniu-popelnienia-przestepstwa/

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

"Mały" komentarz do powyższych wypowiedzi, bo wiele osób nawet nie wie o chodzi i o co "toczy się ta gra". Dlaczego nie zastanawia was na początek historia kolejnych prezesów PZJ,,którzy zrezygnowali z tych funkcji? Najpierw p. Abgarowicz, dzięki któremu polskie jeździectwo przez moment weszło na "salony" i do znaczących mediów. Bardzo zresztą promowanego przez redakcję ŚK, która nawet w osobie red. Dudka przez pewien czas "zastąpiłą" oficjalną stronę PZJ. Ale "hermanowica" nie była zadowolona z jego działań i "nowego rozdania". Wg wielu osób "decyzyjnych" za bardzo był nowoczesny (i "korporacyjny"),,. No i trochę za bardzo "inwestował", co stało się głównym "hakiem" na niego... Problem w tym, że nie dane było mu rozliczyć się z całej 4 letniej kadencji. Tak jak jego poprzednikom, np. Bieleckiemu czy Jagielińskiemu... Najpierw radzie związku opanowanej przez "hermanowicę" na podstawie wyników "kontroli celowej" (Kaźmierczak, Helak, Kaliszuk itd.) udało się zwołać zjazd nadzwyczajny w sprawie odwołania zarządu. Zrobili po Polsce odpowiednią propagandę, zebrali "szabelki". Byli skuteczni! Natomiast efekt był zaskakujący!!! Prezes Abgarowicz zawarł z "hermanowicą" pewien deal(głównie chodziło o kontynuację "spraw sponsorskich" i "układów politycznych") i pozostał na stanowisku, Pozostał też o dziwo - co podkreślam - w zarządzie nie żyjący już p. Kasztelan (protegowany p. Kaliszuka), zajmujący się w zarządzie sprawami Torisa (i Artemora jako podstawowej bazy do tego programu, jednocześnie stronę w pełni obsługującą inne potrzeby PZJ i środowiska) oraz generalnie sprawami komputerowymi. Prezes zrezygnował po konflikcie z Sek.Gen. (który odmówił podpisu w sprawie płatności raty za Artemora. Postawił wniosek o odwołanie nielojalnego wobec niego Sek.Gen. "na zarządzie", który stanął "murem" za Sek.Gen. No i mieliśmy nowe wybory prezesa. Bo nie zarządu!!! Ten pozostał w swojej "strukturze i układach władzy" taki sam!!! "Hermanowica" mając wtedy pewność "szabelek" na zjeździe nadzwyczajnym "wynalazła" na prezesa p. Szubskiego. Chwilowo "bezrobotnego", ale z dużym doświadczeniem i różnymi układami biznesmen, co prawda bez znajomości spraw jeździeckich. Jego początkowe działania napawały jednak nawet pewnym optymizmem, bo próbował coś uprządkować i zmienić oraz samodzielnie konsultować się z szeroko pojętym środowiskiem.Trwało to jednak krótko, bo nawet ku pełnemu zaskoczeniu "hermanowicy", w czasie najbliższego zjazdu złożył dymisję. Jak donoszą "wiewiórki" po zapoznaniu się z bałaganem w PZJ oraz stanu skłócenia i konfliktów w środowisku jeździeckim.nie widział możliwości sensownego działania, zwłaszcza z "garbem"hermanowicy" i już pełni dla niej dyspozycyjnego i realizującego jej politykę Sek.Gen. Potem były już bezdyskusyjne rządy "hermanowcy" - tymczasowe p. Jachymka oraz krótko potem nie za długo p. Wawrzyniaka, a w zasadzie i praktyce jego wice p. Podpory oparte już na ich "opoce" Sek.Gen.Ten okres został jednoznacznie oceniony przez Walny Zjazd Wyborczy na jesieni 2016 roku. "Hermanowice" przegrała (co prawda nieznacznie), a sam ustępujący zarząd, po raz pierwszy w historii PZJ nie uzyskał absolutorium. Na nowego prezesa wybrany został p. Szewczyk, że zdecydowanie najlepszym program naprawy i działania PZJ. Wybrany został także całkowicie nowy zarząd oraz nowa rada związku. Nie trwało to jednak długo! Wg, p, M.Sz. powodem rezygnacji były przede "kłopoty zdrowotne". Wg innych wieści po zapoznaniu się ze stanem i sytuacją w PZJ (duże zadłużenie) oraz brakiem możliwości współpracy z częścią środowiska (jednoznacznie artykułowanych przez pewne "grono"), wg jednych zwątpił w swoje możliwości (czym zawiódł z pewnością swój ówczesny zjazdowy elektorat "z rozsądku", bo wielbicieli jako takich za wielu nie miał nigdy), wg innych "stchórzył". A potem nastąpił już wybór p. Sołtysika. Przez ten minione półtora roku było sporo dobrych działań i decyzji, ale również wiele chaosu (np. reasumpcji uchwał), niekonsekwencji i w wielu zakresach nadal bałaganu oraz "dziwnych układów". Ale jego dokonania i jego zarządu ocenią już najbliższe zjazdy. Byle materiał na te zjazdy był wreszcie rzetelnie i szeroko przygotowany, co do czego mam sporo wątpliwości wobec dalszej działalności Sek,Gen. A ponieważ będą to bardzo ważne wydarzenia dla całego środowiska - szczególnie w świetle ostatnich komunikatów PZJ - bardzo prosimy o relację on-line z tych zjazdów. Bo na ten temat jak na razie cisza!!! Oraz oczywiście publikację na stronie PZJ wszystkim materiałów przedwyborczych, które przysyła się do delegatów. Ludzie, którzy tych delegatów wybierali też chcą je znać i wiedzieć czego mają wymagać od swojego reprezentanta!!! P.S. Oczywiście zgodnie z uchwałą zarządu PZJ z 2015 roku, o ile Sekretarz Generalny wyrazi łaskawie na to zgodę:)))))))))

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Z obserwacji wynika że jeśli chodzi o naprawę stanu finansów , wyprostowanie księgowości i wprowadzenie jej w 21 wiek oraz restrukturyzację firmy jaką jest PZJ to Prezes Sołtysiak jest najlepszy. Co do jego stosunków interpersonalnych , no to wszyscy wiedzą ale na ten czas jest alternatywa , albo tkwić w tym skostniałym układzie i patrzeć z daleka jak ta ośmiornica niszczy tą instytucję albo dać działać prezesowi i zarządowi żeby metodą spalonej ziemi wyprowadził Związek na prostą . Widząc efekty tych działań zaczynam kibicować obecnemu zarządowi pod warunkiem że dalej będzie taki konsekwentny i oprócz tego że będzie dalej wyprowadzał związek na prostą to rozliczy wszystkich odpowiedzialnych za zaistniały stan rzeczy ( bez względu na to kogo utopią ) .

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

do XXX. Tu nie chodzi o to kogo "utopią". Tu chodzi o rzetelne wyjaśnienie na początek kto, za co w związku odpowiadał i natychmiastową reakcję. Podjęcie niezbędnych decyzji. Dotyczących również kolegów i przyjaciół prezesa, w tym zawodów z Leszna. Dla mnie prezes i zarząd jest niekonsekwentny, bo po stwierdzeniu tylu nieprawidłowości w funkcjonowaniu biura i księgowości związku natychmiast z posady i powtarzam to - DYSCYPLINARNIE powinien polecieć w niebyt Sekretarz Generalny. Także z funkcji "guru" i odpowiedzialnego za kształcenie, a zwłąszcza awanse Gospodarzy Toru, co doprowadził wre cz do śmieszności i absurdu! Powinno też wylecieć z hukiem kilka innych osób... O!np. S.Helak. Wylatywał już róznych funkcji nie raz, ale zawsze szybko wracał:))) To ten sławny menadżer nieistniejącej wówczas de facto komisji dzieci i młodzieży z powodu którego PZJ musiał zwrócić do MSiT 30.000 PLN dotacji (cóż to znaczy w porównaniu do "kilku tysięcy w "aferze Lewady" w wykonaniu p. Gumki-Podpory!) I zaraz po tej decyzji MSiT natychmiast zatrudniony za identyczną kwotę w PZJ, ale na nieco "innej funkcji". Kasa dla zainteresowanego się zgadza, związek poniósł ewidentną stratę! To również ten pan, który notorycznie obsadza się sam na zawodach DiM, aktualnie najchętniej nic nie robiącego i praktycznie nie potrzebnego Delegata Technicznego (ta funkcja to na tego typu zawodach archaizm). To ten pan, który biorąc za to pieniądze z PZJ, przez lata nosił w swojej teczce "bazę danych pomiarów kuców" i decydował o starcie lub nie danego konia, a gdzieś od roku autor takiej bazy pomiarów publikowanej na stronie PZJ. Problem w tym, że jest to baza tylko wg tejże teczki i zawodów ogólnopolskich - czyli bardzo mocno niekompletna!!! Ale to i tak postęp, bo dawniej nie było w ogóle takiej bazy, pan obsadzał sam siebie jednocześnie jako Delegat, Sędzia Stylu i jeszcze Gospodarz Toru i... UWAGA! będąc jednocześnie w konflikcie interesu jako trener zawodników startujących w zawodach!!! Sam siebie kontrolował i rozliczał. Wie o tym od dawna i mówi wiele osób. Wie o tym doskonale Sek.Gen. i inne władze. Nie wiem więc dlaczego prezes, zarząd, komisja sędziów, komisja rewizyjna itd. tolerują od lat i nadal takie patologie? A to nie niestety nie jedyny tego typu przykład. "Bałagan" księgowy i biurowy to jedno, "bałagan" w komisjach i innych organach władz .to drugi równie ważny aspekt działalności PZJ. Swego czasu zawłaszczonego przez baronów wojewódzkich oraz związaną z nimi grupę ludzi i do dziś pozostającego niestety w tym chorym kręgu i układzie!

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Ciekawi mnie po co Zarząd i Prezes opublikowali ten list ???? W zasadzie jeżeli nie oni to każdy inny może zawiadomić organy ścigania że powziął podejrzenie ( choćby z tej korespondencji ) o poważnych nadużyciach finansowych w PZJ -cie . Jeżeli pojawi się jakaś kontrola to pierwsze pytanie będzie dlaczego Zarząd i Prezes jeżeli po kontroli i powzięciu uzasadnionej wiedzy o dokonaniu tak poważnych przestępstw nie powiadomili natychmiast organów ścigania i będą mieli poważne problemy . A jeżeli nic z tą wiedzą nie chcą robić ,to po co było ją upubliczniać ??? . No nic , temat świeży więc czekamy na dalsze ruchy , sam jestem ciekaw co z tego wyjdzie .!!!

Delegat (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Szanowni Państwo. Zagalopowałeś się mocno. Nie można być jednocześnie delegatem technicznym, sędzią stylu i gospodarzem toru. Chociażby z takiego powodu,że delegat techniczny jest powoływany na M.P. i P.P., a tam nie ma konkursów na styl. Delegat techniczny odbiera parkur od G.T. więc też nie można łączyć tych funkcji. Ochłoń trochę ,a później coś sensownego napisz. Umyj ząbki i do łóżeczka.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Tu nie ja napisałem , ale niestety delegat ja też znałem te praktyki sprzed lat .i niestety , szanowni państwo nie kłamie o ile przytacza temat znany mi sprzed ok 10 lat wstecz. Co dzieje się teraz w sporcie DIM , nie wiem i bardzo mi z tym dobrze . Właśnie ze względu na takie praktyki i wspomnianych ludzi od tej własnie strony nie wspominam dobrze tego okresu . Dla mnie właśnie ze wzgl. na wymienione osoby oficjalne zaangażowane w sport DIM to bagno i kupa mułu pod spodem .

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

zawsze funkcje oficjalne będą budziły emocje dla jednych pozytywne dla drugich negatywne jak mawiają punkt widzenia zależy od punktu siedzenia . Jasno i precyzyjnie nie może być konflikt interesów - trudne ole do zrealizowania.

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Tak, taka była kiedyś praktyka w sporcie DiM, która dopiero po wielu wypowiedziach i interwencjach została w pewnym zakresie zmieniona. To co napisałem nie jest bezpodstawnym zarzutem lub pomówieniem. Proszę sprawdzić propozycje z przed kilku lat np. z zawodów z Wolicy, Tak było i w pewnym zakresie oraz nieco innej formie trwa nadal. Dlatego uważam, że dla "czystości sprawy" osoby zatrudnione w PZJ na stanowiskach kierowniczych / menadżerskich / przewodniczących komisji i innych władz nie powinni pełnić żądnych funkcji oficjalnych w czasie zawodów krajowych, ewentualnie z wyjątkiem MP i PP. Międzynarodowe proszę bardzo, o ile posiadają odpowiednie uprawnienia! Co do p. S.Helaka. Podobno PZJ od lat nie może znaleźć nikogo bardziej kompetentnego, wręcz "niezastąpionego" w tym zakresie. Od dawna ludzie pytanie dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Pan Stanisław przez wiele lat i kolejne zarządy "zawłaszczył" dla siebie tą przestrzeń i w dodatku przez te lata nie "wychował" i nie wyszkolił nikogo innego!!! A jak wygląda w chwili obecnej, po wieloletnich "rządach" tego pana, sport kucowy na arenie międzynarodowej sprawdźcie sami w wynikach reprezentacji. Szkoda słów i żenada!

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

JAK WSPOMNIAŁEM ŚWIAT NIE JEST CZARNO BIAŁY dla jednych jedni są guru dla innych nie. Wolny kraj ,wolna Europa . Decyzja należy do właściciela .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Prawo - Żeby to tylko chodziło o emocje .Powoli widzę że masz interes w tym żeby rozmydlać temat i bagatelizować problem. Problem jest i męczy całe środowisko od lat , zatruwa sport i niszczy Związek. Nie ma się co oszukiwać ale zarówno finanse jak i prestiż PZJ powoli sięga zera. O ile sytuacje finansową Związku dzięki staraniom nowych władz da się poprawić ( to też sukces ) o tyle prestiżu Związku w środowisku jeździeckim bez rozliczenia i restrukturyzacji naprawić się NIE DA !!!! . Mając dywersantów w Związku nie da się z niego zrobić Związku partnerskiego , chyba że nowe władze pójdą na całość i w konsekwencji opublikowanych i ujawnionych materiałów rozliczą i pozbędą się wszystkich winnych zaistniałej sytuacji . Ale raczej tego nie widzę, bo to była by czystka !

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Cdn. co do „zagalopowania się za mocno”... Owszem funkcja DT z zawodów ZODiM została w końcu zlikwidowana, ale pewne praktyki trwają nadal. Bardzo proszę o przeanalizowanie „Przepisów o Gospodarzach Toru w skokach” z dnia 31.03.2015! Art. 2 pkt. 6 brzmi: „Gospodarz toru ani jego asystenci nie mogą pełnić jakichkolwiek innych funkcji na zawodach.”. Osobiście uważam ten zapis w przypadku ZR za głupi i bezzasadny. Natomiast słuszny w przypadku ZODiM, na których pierwszy dzień to konkursy stylowe i dany sędzia stylu (jeden!) sędziuje nieraz ponad 100 przejazdów (tak przy okazji w ujeżdżeniu jeden sędzia ma określony limit ocenianych przejazdów na 40 dziennie!). Ale... Teraz bardzo proszę zajrzeć w propozycje zawodów ZODiM, które mają się odbyć w dniach 15-17.06. w Koninie (są na stronie PZJ)! Gospodarz Toru – Stanisław Helak; Sędzia Stylu – Stanisław Helak!!! Dla mnie zupełnie niezrozumiałą sytuacja, że tak doświadczony działacz i menadżer PZJ, sędzia, DT i GT nie zna, albo ignoruje i nie stosuje się do obowiązujących przepisów!!!

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Wystarczy dołożyć jeszcze trenera z zawodnikami i mamy człowieka orkiestrę .😁

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Do "prawo". Masz rację, że "świat nie jest czarno-biały". Tylko właśnie, dlatego z tego powodu powstało "prawo", różne przepisy i regulaminy oraz różne organy i instytucje powołane do tworzenia tegoż, kontroli ich przestrzegania, interpretacji zapisów, a także wydawania orzeczeń i związanych z tym określonych sankcji, Które ten "świat miały i mają za zadanie w pewien sposób "unormalizować". Jeśli to prawo lub te instytucje, ludzie w nich zatrudnieni i dany system działa niewłaściwie to należy to zmienić w trybie pilnym! Wyciągająć konsekwencje do osób odpowiedzialnych!!!

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Prawo - Chyba nadużywasz znaczenia tego słowa. Jakoś ci nie po drodze z prawem a już na pewno nie z jego egzekwowaniem . Z treści twoich wpisów wynika że chętnie byś stanowił prawo a nie podporządkował się jemu .

Delegat (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Szanowni Państwo. Nadal piszesz bzdety. Nie znasz przepisów, a cały czas siejesz ferment. W przepisach wyraźnie jest napisane, że Gospodarz Toru może sędziować konkursy na styl . Chyba nie lubisz pana Helaka, a nie masz odwagi tego powiedzieć.

Delegat (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Zapytam tylko dlaczego na Z.R. można pełnić dodatkowe funkcje, a na Z.O. nie? Poza tym w kucykach swoich sił próbowali już p.Tarant (który nawet na M.P. kucyków w Hermanowie się nie pokazał) oraz p. Chłapowski, który po krótkim czasie urzędowania też uciekł. Wszyscy krytykują, ale jak trzeba coś zrobić to wołają p. Helaka żeby pomógł,albo podwijają ogony i rezygnują. Podobno chętnie odda pałeczkę byle tylko chętny był. Tak więc jest okazja, żeby coś zmienić i naprawić.

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

do Delegat! Proszę mi wskazać odpowiedni przepis w tym zakresie! Bardzo proszę!!! Bo ja jak na razie znam tylko te opublikowane na stronie PZJ "Przepisy o Gospodarzach Toru w skokach 2015"! A to jest przecież podstawowe i oficjalne prawo w tym zakresie i jeśli były jakiekolwiek zmiany, jakaś uchwała zarządu, albo kogoś innego, to automatycznie powinna nastąpić nowelizacja tych przepisów z określoną datą obowiązywania!!!!! Jak nie ma lub nie możesz wskazać odnośnej uchwały zarządu - to zapis w powyższych przepisach obowiązuje nadal!! Każdego, w tym także pana S.Helaka!

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Odpowiedź druga. Dlatego że... 1. W czasie Zawodów Regionalnych w konkursach stylowych klasy L (bo tylko te, jako licencyjne są rozgrywane) do oceny bywa w porywach max 10-15 przejazdów. I GT bez problemów sobie z tym poradzi, co zdecydowanie zmniejsza koszty organizacji tych ZR. 2. Natomiast w czasie ZODiM to już trochę inna "bajka". Np. po 30-40 przejazdach p. S.H. potrafił nie raz tracić "koncentrację" i zaczynał pytać się np.: jaki koń jedzie, jaki zawodnik, z jakiego klubu (to też jak się okazuje bardzo ważne!)? Ile mieliśmy punktów z przejazdu? Aha! No to w zależności od sytuacji i "sympatii" - łubu dubu - jednemu za wrażenie ogólne 1-1,5 pkt., żeby zmieścił się do 3,5 pkt., a drugiemu 2-3 pkt, żeby wynik łączny tą "magiczną" granicę przekroczył. Dlaczego na ogół nie raczy wytłumaczyć przez mikrofon? I ponownie napiszę, że nie są to nie są żadne pomówienia, tylko fakty, które można odnaleźć w wynikach i protokołach punktowych z zawodów!

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

To jest temat wałkowany od kilkunastu lat

Delegat (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Przepisy ogólne." nie jest naruszeniem zasad ustalonych w p.3.1. jeśli delegat techniczny, gospodarz toru, asystent gospodarza toru pełnią funkcję arbitrów stylu na zawodach w dyscyplinie skoków i wkkw". Przepis ten obowiązywał zawsze i nadal jest obowiązujący. Zdecydowanie zmniejsza to koszty organizacyjne zawodów( ja mam inne zdanie). Opłata startowa i wpisowe jednego konia pokrywa koszty jednego sędziego. Już nie będę pisał ,bo mi się nie chce. Pozdrawiam

Szanowni Państwo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Ok. Może pan nie pisać dalej. Ja natomiast ma dużo wątpliwości w sprawie tego odwołania się do przepisów ogólnych. Po pierwsze - z którego roku są te przepisy??? Czy te przepisy korespondują z aktualnymi, wiele razy zmienianymi przepisami dyscyplin i corocznymi (jak się "uda" opracować) regulaminami rozgrywania zawodów? Nie!!! I o tym wielokrotnie mówiono, pisano, alarmowano do PZJ!!! Na chwilę obecną nie wiadomo dlaczego aktualizuje się najpierw regulaminy, a później (jak się uda uzgodnić!) przepisy dyscyplin, głównie wg wytycznych FEI, jak gdyby narodowy związek nie mógł tworzyć własnych krajowych regulacji (np. jak Niemcy czy Francja o W, Brytanii podzielonej na cztery "podzwiązki regionalne i dyscypliny" nawet nie wspominam). Ale te wspomniane przez "delegata" przepisy ogólne - w wielu punktach obecnie sprzeczne z tymi kolejnymi "nowelizacjami" obowiązują do 01.01.2014.! Tym samym zarząd uchwalając w 2015 roku "Przepisy o Gospodarzach Toru" (2015) zmienił swoją uchwałą określony zapis w Przepisach Ogólnych. Dlaczego odnośne struktury PZJ oraz Sekretarz Generalny - autor tych przepisów o GT!!! - nie znowelizowali Przepisów Ogólnych tego nie wiem. Wiem natomiast, że w tej sytuacji powoływanie się na Przepisy Ogólne jest ewidentnym nadużyciem i nadinterpretacją!!! Co zresztą w wykonaniu niektórych osób wcale nie dziwi!!! Za chwilę ktoś inny, albo nawet ta sama osoba "powała się" własnie na prezpisy o GT, a P.O. Pozdr.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Czasem przepisy nie są uaktualniane latami i po wielu latach okazuje się że są przestarzałe tak jak ten ogólny. . Oszczędności na zawodach ti trzeva szukać w ujeżdżeniu a w skokach to przede wszystkim wszystko musi być jasne i klarowne bo frekwencja często powala .

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

do xxx za to ty zmieniasz zdanie i wszyscy muszą iść twoim tokiem myślenia . Czy jesteś wstanie zrozumieć , że ludzie mają inne zdanie inne poglądy spoglądają na przepisy inaczej niż Ty.Nie jesteś wyrocznią . Jeszcze raz przytoczę CI przykład jest jakiś problem rozpatrują go 2 kancelarie i są dwie opinie.Niekoniecznie twoje spojrzenie na sytuację jest właściwe. Starasz się na forum narzucić tylko Twoją opinię. Zwróć uwagę jest wpis i zaraz twoje 3 i więcej.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

PRAWO - Ja jestem w stanie wszystko zrozumieć bo w naszym systemie prawnym opinie biegłego można podważyć tylko poprzez inną opinię biegłego a którą przyjmie sąd jako dowód to nikt poza sądem nie ma na to wpływu . Gorzej gdy na opinie biegłego czy prawnika odpowiada osoba postronna i mamy przyjąć jej punkt widzenia . Otóż nie , jeżeli ja ci przedstawiłem opinię prawną i to opinię działu prawnego Ministerstwa które wprowadziło Ustawę to przedstaw mi inną która poprze twój punkt widzenia . Inną opinię prawną a nie własną i piszesz mi że możesz mieć inne zdanie . Zdanie możesz mieć zawsze , ale tylko dla siebie bo twoje zdanie dla nikogo nie jest opinią biegłego i nie ma żadnego znaczenia procesowego , w razie czego nikt się na nie nie może powołać i nie jest żadnym dowodem dla sadu. Rozumiesz teraz różnicę ???? P.S Więc skoro twierdzisz że może być inna opinia prawna w tej kwestii to ją przedstaw . Czekam !!!!

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

TY CAŁY CZAS O DEREGULACJI CZY KOGOŚ TO INTERESUJE????. Przedstawiłem problem OGÓLNIE. Widać temat główny się kończy no i podbijamy piłeczkę.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Ogólnie to w jakiej kwestii masz inne zdanie niż ja ??? Np : żeby w przypadku stwierdzenia nadużyć i kradzieży mienia znacznej wartości osobom odpowiedzialnym zwrócić uwagę we własnym gronie ( pogrozić paluszkiem ) żeby nie kradli i żeby sprawy nie wychodziły poza Związek ??? Czy konkretnie coś innego ???

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Czytaj uważnie szukasz tematu zastępczego te zagadnienia już przerabialiśmy .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

Tzn . Nie jażę !!! Jakiego tematy zastępczego i o czym tu w ogóle piszesz ???

prawo (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

O podgrzewaniu atmosfery. Pozdrawiam i kończę.

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące, 1 tydzień temu

A to faktycznie , masz racje , kończę , bo jeszcze tak podgrzeję atmosferę że w końcu kogoś wsadzą .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące temu

Czy jest jakiś delegat który w imieniu środowiska poprosił by o opinię prawną zgodności SYSTEMU SZKOLENIA z aktualną Ustawą o Sporcie 2018r a zwłaszcza art 41 ???? Myślę sobie że dla PZJ to nie będzie problem , bo przecież Ustawa o Sporcie to najważniejsza Ustawa w oparciu o jaką działa Związek .

XXX (niezarejestrowany)2 miesiące temu

Zasady Szkolenia Kadr........................................................................................................................................ Instruktorsko-Trenerskich.................................................................................................................................... w Jeździectwie.................................................................................................................................................... Zmiany w zasadach szkolenia kadr uwzględniają:............................................................................................. - dyrektywę UE z 2008 r w sprawie Europejskich Ram Kwalifikacji................................................................... - zmiany w ustawie o sporcie spowodowane ustawą z 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (deregulacyjną), ,........................................................................................................................................................................... Domyślam się że jak panowie , Szczypiorski , Szaszkiewicz, Pruchniewicz tworzyli SYSTEM SZKOLENIOWY który przyjęła Narodowa Federacja czyli PZJ i powołują się że stworzyli go w oparciu o Ustawę Deregulacyjną a obecnie Ustawę o Sporcie to na pewno mają do tego systemu opinię prawną zgodności Systemu Szkoleniowego z Ustawą o Sporcie na którą się powołują . To pierwszy tekst w Zasadach Szkolenia Kadr w Jeździectwie . Jestem ogromnie ciekawy z czyjej opinii prawnej i jakiego Prawnika panowie korzystali bo patrząc na opinię prawną Ministerstwa Sportu widzę tu same rozbieżności . !!!! Ale ja nie jestem prawnikiem dlatego chciałbym poznać opinię prawników . !!!!! ......................................... ........................................................................................................................................................................... WYJAŚNIENIA MINISTERSTWA SPORTU I TURYSTYKI............................................................................... W ZWIĄZKU Z DEREGULACJĄ ZAWODÓW................................................................................................... TRENERA I INSTRUKTORA SPORTU............................................................................................................. Przedstawiony przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a przygotowany we współpracy m.in. z Ministerstwem Sportu i Turystyki, projekt ustawy o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów uchyla pewne wymogi kwalifikacyjne, dotyczące zawodów trenera i instruktora sportu. Ustanowienie barier wykonywania zawodu trenera oraz instruktora sportu na podstawie obowiązujących obecnie przepisów ustawy o sporcie nie spełnia kryterium ochrony interesu publicznego. Jest natomiast ograniczeniem konkurencji i zbędnym utrudnieniem dla kandydatów do tych zawodów. Polska jest w tej chwili jednym z zaledwie trzech państw członkowskich UE, w których zawód trenera jest regulowany (obok nas na regulację zdecydowały się Grecja i Czechy) oraz jednym z czterech państw UE regulujących zawód instruktora sportu (poza Polską - Cypr, Czechy i Francja). Deregulacja (jak błędnie mówi się o projektowanej dereglamentacji) zawodów trenera i instruktora sportu prowadzi do otwarcia rynku tych usług dla osób, które posiadają niezbędne kwalifikacje do wykonywania zadań trenera lub instruktora sportu (np. uzyskane w czasie własnej kariery zawodniczej), bez konieczności odbywania właściwych przedmiotowo szkoleń. Podobnie jak w przypadku innych zawodów, weryfikacji kwalifikacji trenerów i instruktorów sportu powinien dokonywać pracodawca (w tym wypadku klub sportowy lub związek sportowy). Proponowana regulacja nie będzie ograniczać jego możliwości w zakresie zatrudnienia. Pracodawca będzie mógł skorzystać m.in. z usług trenerów zagranicznych, których kwalifikacji w wielu przypadkach nie można uznać pod rządami obecnej ustawy (trudności w ocenie kwalifikacji zdobytych za granicą i ich zgodności z wymogami krajowymi w zakresie szkoleń i egzaminów). Dotyczy to w szczególności osób niebędących obywatelami państw członkowskich Unii Europejskiej, ani państw, z którymi Polska podpisała umowy międzynarodowe, dotyczące wzajemnego uznawania kwalifikacji. Co więcej, nie należy wyciągać pochopnych wniosków, jakoby szkolenie trenerów i instruktorów sportu w Polsce po wejściu w życie projektowanej ustawy miało nie być prowadzone. Pracodawcy (kluby i związki) będą dokonywały oceny przydatności do zawodu nie tylko na podstawie kwalifikacji nieformalnych, ale również formalnych, w tym ukończonych szkoleń. W tej jednak sytuacji to na klubie, czy związku będzie ciążył obowiązek (a raczej uprawnienie) do określenia pożądanych wymogów kwalifikacyjnych, jakim sprostać musi przyszły pracownik (trener lub instruktor sportu). Jest to zgodne z ogólną tendencją panującą na całym rynku pracy. Podstawowym założeniem deregulacji (dereglamentacji) jest oddanie rynkowi danych usług uprawnienia do określenia wymogów kwalifikacyjnych dla osób świadczących daną usługę. W przypadku trenera i instruktora sportu idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby funkcję taką przejęły polskie związki sportowe, ustanawiając autonomiczne systemy licencyjne oparte na kluczu kompetencji i umiejętności niezbędnych do prowadzenia szkolenia w danym sporcie. Wówczas od sposobu ukształtowania systemów licencyjnych przez polskie związki sportowe zależeć będzie jakość szkolenia oraz rzeczywista dostępność zawodów trenera i instruktora sportu. Wymogi kwalifikacyjne określone w sposób zbyt wymagający będą bowiem skutkować ciągłym ograniczeniem dostępu do zawodu, natomiast określone w sposób zbyt liberalny mogą prowadzić do obniżenia jakości szkolenia w danym sporcie. Nie należy zapominać też o tym, że w niektórych sportach (np. w piłce nożnej) wykształcono już niezależne ramy kwalifikacji dla trenerów, czy instruktorów (np. system licencji trenerskich PZPN i UEFA). Jest to gwarancja dostosowania procesu szkolenia trenerów do faktycznych oczekiwań ze strony pracodawców. Podkreślić też trzeba, że planowane otwarcie dostępu do zawodu trenera i instruktora nie będzie polegało na uchyleniu wszystkich wymogów kwalifikacyjnych (stąd mamy do czynienia z dereglamentacją, a nie deregulacją), a jedynie tych, dotyczących obowiązkowych szkoleń i egzaminów. Utrzymane zostały wymogi w zakresie wieku, wykształcenia, a także wprowadzono jeden dodatkowy, odnoszący się do braku karalności za przestępstwa umyślne popełnione w związku ze współzawodnictwem organizowanym przez polski związek sportowy. Ten ostatni zabieg ma wyeliminować z rynku osoby nieuczciwe, w tym uczestniczące w sportowej korupcji. Projekt nie znosi zatem całkowicie wymogów kwalifikacyjnych, a jedynie nadzór ministra właściwego do spraw kultury fizycznej nad szkoleniami i egzaminami, który, jak to należy ocenić z perspektywy czasu, ma charakter iluzoryczny. Ministerstwo Sportu i Turystyki, w oparciu o analizę skutków dotychczasowej deregulacji zawodów w obszarze sportu i rekreacji ruchowej (instruktor rekreacji ruchowej, zderegulowany ustawą o sporcie), nie przewiduje obniżenia poziomu bezpieczeństwa prowadzonych zajęć w zakresie sportu, z związku z deregulacją (dereglamentacją) zawodu trenera i instruktora sportu. Przekonanie to wzmacnia fakt, że uprawnienia w zakresie określania wymogów kwalifikacyjnych dla trenerów i instruktorów sportu, przejmą zapewne polskie związki sportowe, jak to wskazano powyżej.

ali (niezarejestrowany)1 miesiąc, 4 tygodnie temu

Najogólniej mówiąc: (1) Każdy może być instruktorem czy trenerem sportu po spełnieniu ustawowych wymagań, ale nie każdy musi być instruktorem czy trenerem organizacji PZJ, można być instruktorem czy trenerem spoza niej, (2) PZJ nie ma prawa zabraniać wstępu czy pracy instruktorom spoza PZJ w ośrodkach "certyfikowanych" przez PZJ, o ile osoby te spełniają ustawowe kryteria.

XXX (niezarejestrowany)1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Najogólniej mówić nie można tak ważnej rzeczy jak system szkoleniowy wprowadzać nie mając pojęcia czy i w jakiej kwestii jest on zgodny z prawe, Zarządy ,prezesowie , członkowie PZJ mają to do siebie że przychodzą i odchodzą a regulacje związkowe pozostają i często obejmują je następcy którzy zastanawiają się co np : z takim tematem sprzecznym z prawem zrobić , zwłaszcza jak ktoś wystąpi o odszkodowanie . Dlatego w przypadku związku sportowego który działa w oparciu o Ustawę o Sporcie powinno się zbadać czy dana regulacja nie jest sprzeczna z prawem . Do tego niezbędna jest opinia prawna . Widząc że w przypadku Systemu Szkoleniowego którego autorzy w pierwszych słowach powołują się na Ustawę Deregulacyjna i jej zapisy które aktualnie ujęte już zostały w aktualnej Ustawie o Sporcie 2018 r proszę o przedstawienie opinii prawnej w oparciu o które zostały zapisane takie stwierdzenia .Skoro w pierwszych słowach czytamy .............................................................................................................................................Zasady Szkolenia Kadr........................................................................................................................................ Instruktorsko-Trenerskich.................................................................................................................................... w Jeździectwie.................................................................................................................................................... Zmiany w zasadach szkolenia kadr uwzględniają:............................................................................................. - dyrektywę UE z 2008 r w sprawie Europejskich Ram Kwalifikacji................................................................... - zmiany w ustawie o sporcie spowodowane ustawą z 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów (deregulacyjną), .........................................,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,To ja tylko proszę o przedstawienie opinii prawnej o zgodności zasad szkolenia w jeździectwie z Ustawą o Sporcie .. Bo wiedzę tu same rozbieżności w opinii prawnej Ministerstwa Sportu a zasadami szkolenia w jeździectwie

prawo (niezarejestrowany)1 miesiąc, 3 tygodnie temu

W wprowadzaniu systemów powinny być brane co najmniej dwa aspekty PRZEPISY I spojrzenie na sprawę merytorycznie . Dotyczy to wewnętrznych przepisów Stowarzyszeń i Fundacji.W przeciwnym razie i tak życie to zweryfikuje.

XXX (niezarejestrowany)1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Ale przepisy wewnętrzne muszą być zgodne z Prawem . Inaczej można w nich zawrzeć wszystko . Np , że Trenerami , mogą być tylko znajomi pana / pani . ........... . Po to mamy Ustawę o Sporcie żeby Narodowa Federacja się do niej stosowała. !!!! Żyjemy w państwie prawa czy w Republice Bananowej ???? A jeżeli ktoś się powołuje w prawpisach wewnętrznych że stworzył je na podstawie Ustawy Deregulacyjnej to proszę pokazać opinię prawną o zgodności , systemu szkolenia z Ustawą o sporcie !!!!

prawo (niezarejestrowany)1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Są przepisy które są martwe ale są. I te o narzucaniu trenerów , szkoleniowców w całym tego słowa znaczeniu takie będą . Ten temat cały czas poruszasz . PO co????? tematem forum są FINANSE i budżet i rozliczenie go .

XXX (niezarejestrowany)1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Chcesz żeby twój Związek działa wbrew prawu to twoja sprawa , moja jest taka że żyje w państwie prawa ( i nawet obecne rządy tego nie zmienią ) i żądam tego samego od Narodowej Federacji . A Z Finansów trzeba zgodnie z prawem rozliczyć tych co za nie odpowiadają .Jeżeli się stwierdza malwersacje czy kradzieże to zgłasza się to odpowiednim organom żeby ukarać sprawców .Tak samo każe się ludzi za oszustwa , wprowadzanie w błąd czy malwersacje i kradzieże , na wszystko są paragrafy.

prawo (niezarejestrowany)1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Do ukarania to daleka droga . Jak formujesz zdanie cyt. na wszystko są paragrafy i jak napisałeś cyt. STWIERDZI się malwersacje . Jak na razie to nikt nikomu nic nie zarzucił i nic a to nic nie stwierdził. Na razie to austriackie gadanie. Jak mówi przysłowie coś szczeka a karawana jedzie dalej.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.