Ważne pisma, argumenty i ...

Świat Koni | 16 marca 2018

Ważne pisma, argumenty i ...

W ostatnim czasie w środowisku jeździeckim słychać spore wzburzenie, którego źródłem są podejmowane przez Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego decyzje. Sporo kontrowersji budzi w dalszym ciągu kwestia umów trójstronnych, koniecznych przy powoływaniu do Kadry Narodowej.

REKLAMA

reklama

Spraw budzących duże emocje środowiska jest więcej. Część z tych emocji znalazła swoje ujście w piśmie grupy zawodników, trenerów,  właścicieli ośrodków i koni i rodziców adresowanym do Delegatów na Walny Zjazd PZJ oraz związkowych działaczy.

Dotarliśmy do tego pisma i odpowiedzi Zarządu na nie. Poniżej publikujemy obydwa teksty.


 

Pismo Zawodników

Od: Czołowi zawodnicy Kadry Narodowej dyscyplin olimpijskich w jeździectwie w 2017 roku (ujeżdżenie, skoki, WKKW), którzy jednocześnie spełnili stawiane przez Zarząd PZJ kryteria sportowe do powołania do Kadry Narodowej na rok 2018 Trenerzy, sponsorzy, kluby i właściciele koni zawodników którzy spełnili kryteria sportowe do powołania do Kadry Narodowej na rok 2018, oraz inne osoby popierające pismo.

Dotyczy: Zarządu Polskiego Związku Jeździeckiego

 

Szanowni Państwo,

Czujemy się w obowiązku poinformować Państwa o postępowaniu Zarządu Polskiego Związku Jeździeckiego w stosunku do czołowych zawodników będących członkami Kadry Narodowej w roku 2017, którzy jednocześnie spełnili stawiane przez Zarząd PZJ kryteria sportowe do powołania do Kadry na rok 2018.

Mamy podstawy twierdzić, że obecny Zarząd PZJ przebił wszystkie poprzednie zarządy stopniem bezczelności i ignorancji w stosunku do zawodników spełniających normy sportowe do Kadry Narodowej. Przedmiotowe tratowanie zawodników stało się powszechne, a indywidualne ambicje i ego Prezesa i członków Zarządu wydają się być ważniejsze od rozwoju jeździectwa i wyników sportowych.

Pomimo wielu prób wyjścia naprzeciw i podjęcia konstruktywnych rozmów z Zarządem zostaliśmy zlekceważeni, a nasze starania są nadal ignorowane. Nie zasługujemy nawet na oficjalną odpowiedź ze strony Zarządu – nasze pismo z dnia 6 lutego nadal pozostaje bez odpowiedzi.

Brak umiejętności gospodarowania środkami finansowymi doprowadził do kuriozalnej sytuacji, w której Zarząd, stosując szantaż, próbuje zmusić zawodników planujących start w Mistrzostwach Świata w USA do wpłaty kaucji w wysokości 10 tysięcy Euro każdy, do dnia 28 lutego 2018. Kaucja ta zostanie przez Zarząd zarekwirowana gdy zawodnik nie podpisze zbójeckiej umowy przygotowanej przez Zarząd, oraz nie wypełni norm sportowych. To pierwsza taka sytuacja w historii PZJ, gdzie zawodników zmusza się do zagwarantowania własnym majątkiem, że spełnią normy i podpiszą niekorzystną dla siebie i wątpliwą od strony prawnej umowę.

Abstrahując od wątpliwości prawnych odnośnie takiego postepowania, nasuwa się wiele pytań natury etycznej. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie czy tak ma wyglądać rozwój sportu i polskiego jeździectwa oraz czy tak chcemy traktować czołowych zawodników?

Wspomniana umowa trójstronna, pomiędzy PZJ, zawodnikiem i właścicielem konia została w ekspertyzie prawnej, którą zleciliśmy niezależnej kancelarii, uznana za wadliwą prawnie oraz dalece jednostronną i niekorzystną dla zawodników i właścicieli koni. Wprowadzone zapisy dają zarządowi nieograniczone możliwości dochodzenia odszkodowania z tytułu bliżej niesprecyzowanych „szkód” włączając szkody moralne, wizerunkowe, i inne wedle uznania Zarządu. Zawodnicy i właściciele koni, którzy zdecydują się podpisać taką umowę ryzykują całym dorobkiem życia w imię spełnienia indywidualnych ambicji i wybujałego ego Prezesa i członków Zarządu PZJ, a jedynym gwarantem ma być „dobra wola Zarządu”.

Obawiamy się, że Zarząd nie tylko stosuje wyzysk ekonomiczny, ale też próbuje doprowadzić do sytuacji bezpodstawnego wzbogacenia się kosztem zawodników, właścicieli koni, ze środkami z dotacji Ministerstwa Sportu i Turystyki w tle.

Wątpliwe działania Zarządu dotyczą ponadto wielu innych podjętych już decyzji począwszy od powołania trenerów kadry narodowej z nieproporcjonalnie wysokim wynagrodzeniem w stosunku do posiadanych środków do nieprzemyślanych szkoleń i zakupów oraz szantażu w stosunku do zawodników.

Dla przykładu:

- w okresie od powołania w październiku 2017 do 18 lutego 2018, dwóch trenerów kadry ujeżdżenia pobierało wynagrodzenie, sięgające nawet połowy przypadającej puli dotacji przypadającej dla niektórych grup wiekowych.

- szkolenie dla członków kadr młodzieżowych w ujeżdżeniu, zorganizowane w Zakrzowie, zawiera w rozliczeniu opublikowanym na stronie PZJ zawodnika który w nim nie uczestniczył. Ponadto, szkolenie zorganizowano dla zaledwie 3 zawodników przy zaangażowaniu i opłaceniu kosztów 5 innych osób obejmujących dwóch trenerów kadry oraz trzech różnych wykładowców. Pytanie o celowość i sens takiej rozrzutności.

- zakupiony w ostatnich dniach grudnia z budżetu 2017 roku sprzęt za ponad 100 tysięcy złotych, według naszej wiedzy, nie dotarł jeszcze do PZJ i nie został przekazany zawodnikom. Powstaje pytanie w jakim celu Zarząd zdecydował się na zapłacenie „pustej” faktury. Ponadto warte wyjaśnienia jest którym zawodnikom kadry (2017 czy 2018) Zarząd planuje przekazać sprzęt zakupiony z budżetu roku 2017. Dziwne w tym świetle wydaje się być również ograniczenie dofinansowania startu głównego w 2017 roku oraz innych startów Kadry.

- uzależnienie powołania do Kadry Narodowej w oparciu o podpisanie skrajnie niekorzystnej dla zawodników i właścicieli koni umowy, a w sytuacji odmowy podpisania przez najlepszych w swoich kategoriach, powoływanie do Kadry zawodników z drugiego szeregu mających „wypełnić dziurę”. A wszystko po to żeby pokazać „kto tu rządzi” oraz że zawodnicy są najmniej istotni.

- szantaż zawodników, np. uzależniający wysłanie wniosku o dziką kartę na prestiżowe zawody od podpisania przez zawodnika w/w umowy. To tylko niektóre z działań Zarządu budzące wątpliwość. Porażająca i groźna dla przyszłości związku jest również niekompetencja niektórych członków Zarządu, którzy głosują i podejmują ważne decyzje bez znajomości i nie odróżniając norm i przepisów FEI od norm i przepisów PZJ.

Pozostaje pytanie, czy chcemy aby taki Zarząd był naszą wizytówką? Pragniemy również Państwa poinformować, że wysłaliśmy odpowiednie pismo do Ministerstwa Sportu i Turystyki opisujące nasze wątpliwości i zaniepokojenie poczynaniami Zarządu PZJ.

Z wyrazami szacunku,

Zawodnicy Kadry Narodowej dyscyplin olimpijskich w jeździectwie w 2017 roku (ujeżdżenie, skoki, WKKW), którzy jednocześnie spełnili stawiane przez Zarząd PZJ kryteria sportowe do powołania do Kadry Narodowej na rok 2018:

Biliccy Joanna i Grzesław (za Julia Bilicka)
Cybulska Małgorzata
Dul Marce
Golubińska Beata (za Ewa Golubińska)
Grzelczyk Kamil
Haber Zuzanna
Kaźmierczak Michał
Kowalscy Izabela i Tomasz (za Małgorzata Kowalska)
Kowaluk Magdalena
Kubiak Dawid
Lesner Aleksandra
Kozanowski Przemysław
Milczarek Katarzyna
Pogodzińska Zofia
Szulc Aleksandra
Szymański Piotr (za Julia Szymańska)
Wojcianiec Wojciech
Wojtkowska Zofia (za Anna-Maria Wojtkowska)

Trenerzy, sponsorzy, kluby i właściciele koni zawodników którzy spełnili kryteria sportowe do powołania do Kadry Narodowej na rok 2018, oraz inne osoby popierające pismo:

Cybulska Alicja (sponsor)
Dul Izabela (właściciel konia)
Gołaś Artur (właściciel i Prezes klubu KJ Bonin)
Klima Jarosław (Prezes KSJ Zagozd)
Korycka Beata (Sponsor i właściciel koni)
Korycka Małgorzata (Zawodnik WKKW)
Kraśko-Białek Dominika (Prezes i Właściciel KS Centurion)
Kulikowski Piotr (trener Kadry WKKW 2017)
Lusina Aleksandra (zawodnik skoków)
Pogodziński Jarosław (trener, właściciel konia)
Społowicz Artur (trener i zawodnik WKKW)
Szulc Joanna (Prezes SKJ Golden Dream)
Świątkowska Anna (Vice Prezes KJ Plejada)
Walden Marzenna (właściciel konia)
Walas-Kaźmierczak Ewa (Prezes KJ Leśna Wola)
Woldański Marcin (trener)


Odpowiedź PZJ

Warszawa, 3-03-2018

Szanowni Państwo

Przedstawiony przez Państwa list niestety w dużej mierze mija się z prawdą lub celowo, w sposób sprzeczny z rzeczywistością prezentuje tylko wybrane fakty. Niestety jak nietrudno się domyślić, ma to na celu szkalowanie aktualnego Zarządu i jak widać zapisało się w niechlubnej ostatnimi laty tradycji, prób doprowadzenia do destabilizacji Związku. Więcej niż przykre jest również to, że list został wysłany do tak szerokiego grona osób, pomijając przy tym PZJ i Zarząd.

Nikt nie jest doskonały i pewnie obecny Zarząd nie ustrzegł się błędów, ale Środowisko Jeździeckie ma prawo do spokoju i stabilizacji. Niestety rękami niektórych Zawodników i Trenerów, kolejny raz Grupa odsunięta od władzy atakuje aby doprowadzić do następnego rozłamu. Przedstawiane są fakty, które są nieprawdziwe lub w sposób sztuczny wyolbrzymiane i przekręcone. Każdy ma prawo do krytyki, ale niech ta krytyka będzie konstruktywna i wnosząca coś dla środowiska.

Ustosunkowując się do pisma „Czołowych zawodników KN…” pragniemy przypomnieć, że na Nadzwyczajnym  Walnym Zjeździe Delegatów w kwietniu 2017 Delegaci dokonali wyboru na Prezesa Związku Pana Jana Sołtysiaka, w nadziei, że jest osobą, która jest w stanie zaprowadzić w Związku porządek, tak w sferze działalności sportowej jak i administracyjnej oraz w związkowych finansach.

Podjęte przez Zarząd działania naprawcze doprowadziły do radykalnej poprawy tragicznej sytuacji finansowej Związku, która miała miejsce w  2017 roku, w którym brakowało pieniędzy na pensje dla pracowników. Pisanie o braku umiejętności gospodarowania środkami finansowymi, czy o próbie wzbogacenia się przez Zarząd kosztem zawodników jest kuriozalne. Obecny Zarząd jest najtańszym zarządem od wielu lat, a Prezes jest pierwszym w historii Związku, na rzecz którego Związek nie ponosi żadnych kosztów. Porównując to z jego poprzednikami będącymi na etacie Związku, bądź wystawiającymi faktury po kilka tysięcy z złotych miesięcznie na „fundusz reprezentacyjny”, rozliczającymi dodatkowo „kilometrówkę”  i hotele,  jest to zmiana jakościowa.

Pragniemy zatem stanowczo zaprzeczyć większości zarzutów przedstawionych w Państwa piśmie.

Sport

Sport i dobra organizacja jego działania od początku stanowiły główny punkt pracy Zarządu. Mimo fatalnej sytuacji finansowej Związku w 2017 roku, żaden wyjazd zawodników nie został wstrzymany i choć dotacja ministerialna spłynęła dopiero jesienią –  od początku roku wszystkie akcje finansowane były ze środków własnych PZJ. Warto tu raz jeszcze przypomnieć, że środki te bliskie były zera, a ratujące sytuację wpływy pochodziły w znacznej mierze ze sprzedaży praw do organizacji najważniejszych imprez sportowych. W tej sytuacji, twierdzenie ze strony zawodników, którzy z tego finansowania korzystali w roku ubiegłym, mimo grożącego Związkowi bankructwa, że Zarząd działa lub działał wbrew rozwojowi sportu, jest wysoce krzywdzące.

Umowa Kadrowa

Dotychczas podpisane zostało 57 Umów Trójstronnych. Spora część trafiła do PZJ już na początku i osoby zainteresowane przyjęły umowy ze zrozumieniem i akceptacją.

Zarząd prowadził jednak cały szereg rozmów z zawodnikami i trenerami, który mieli różne uwagi. Mailowa wymiana korespondencji z przedstawicielami niektórych zawodników nie przyniosła rozwiązania problemu (pisma od grupy określającej się „Kadra Jeździectwo”), więc zorganizowane zostało spotkanie w Lublinie, na które zaproszeni byli zawodnicy zarówno skoków jak i ujeżdżenia, lecz nikt ze środowiska ujeżdżeniowego nie skorzystał z tej możliwości kontynuowania dyskusji. Podczas otwartego spotkania z kadrowiczami zaproponowano w ramach „ustępstwa” symboliczną ulgę w wysokości kary w wymiarze 10 % (druga propozycja była 90%). Zarząd uchwałą wyraził zgodę na sugestię 10 % przedstawioną przez jednego z właścicieli koni i rozszerzył ten zapis na wszystkich, którzy dotychczas podpisali umowy.

Wprowadzenie obowiązku podpisania przez kadrowiczów umowy trójstronnej ma na celu doprowadzenie do realizacji wytyczonego planu sportowego, poprzez zabezpieczenie się Związku oraz ochronę kadrowiczów przed sytuacjami sprzedaży koni przez właścicieli koni przed Startami Głównymi oraz doprowadzenie do realizacji zaplanowanej przez trenerów Kadry Narodowej ścieżki przygotowań, ze ściśle określonymi startami kontrolnymi i przygotowującymi do Startu Głównego. Opór niektórych zawodników przed podpisaniem umowy jest związany głównie z niechęcią do podporządkowania się wyznaczonym przez Trenerów Kadr Narodowych startom. W Polsce niestety część zawodników kadrowych przyzwyczaiła się do rządzenia trenerami i próba wprowadzenia normalności i porządku budzi sprzeciw. Na szczęście sytuacja ta dotyczy mniejszości, gdyż podpisane umowy stanowią ponad 85 % liczby osób, które są rekomendowane do powołania do KN.

WEG

Koszt biletów lotniczych i transportu koni na WEG wynosi około 10 000 euro. Wpłata za zakup biletów musi nastąpić do 5 marca 2018. Ewentualne wycofanie się zawodników w późniejszym terminie oznacza utratę tej kwoty. Dysponując środkami ministerialnymi, PZJ mógłby narazić się na zarzut niegospodarności w sytuacji nie wykorzystania biletu. Dopiero co wychodząc z finansowej zapaści, Związku nie stać a pokrycie tego ze środków własnych. Trzeba uświadomić sobie, że MSiT płaci wszystko tylko tym, którzy mają szanse na punktowane miejsca. Przykładowo w ujeżdżeniu dla przyzwoitego miejsca na WEG trzeba startować na min. 74-75% w konkursie GP. Nie ma dziś polskiej pary jeżdżącej na takie oceny. Dlatego dla ochrony Związku potrzebna była kaucja na wartość przelotu.  

Ujeżdżenie – trenerzy

Mając na uwadze wytyczne MSiT oraz bardzo  krytyczną  ocenę sezonu 2017 konkurencji ujeżdżenia zarząd zmuszony był rozdzielić funkcje i odpowiedzialność trenera KN młodzieżowców i seniorów.

W okresie pierwszych miesięcy pracy zostały opracowane wszystkie zalecenia programowe MSiT, trenerzy wykonali  merytoryczna prace związana z opracowaniem planów szkoleniowych, sportowych długo i krótko-terminowych, opracowaniem analiz, statystyk i strategii, założeń startowych, progów wynikowych i regulaminów. Ponadto skierowani oni byli do udzielania wsparcia dla zawodników WKKW, jak również prowadzili szkolenia dla dzieci.

Zgrupowanie w Zakrzowie

Plan organizacji szkolenia w Zakrzowie w terminie zbliżonym do tego, w którym się ono odbyło, został przedstawiony zawodnikom kadry 2017 oraz ich trenerom i opiekunom w trakcie spotkania podczas CDI w Zakrzowie. Ani wtedy, ani podczas konferencji dyscypliny  odbywającej się w listopadzie 2017 r. nie zgłaszano zastrzeżeń do tego projektu. Trenerzy  zaplanowali zgrupowanie dla znacznie większej liczby par. Niestety część osób, które potwierdzały swoją obecność, na zgrupowanie nie przyjechało. Trudno winić trenerów za sytuację, gdy podopieczni – niekiedy nawet nie informując telefonicznie – nie uszanowali środków finansowych, które zostały za nich zapłacone. Wynajmując bowiem obiekt na określony czas dla zaplanowanej grupy uczestników, zobowiązani jesteśmy pokryć ustaloną wcześniej sumę. Aktualnie przed taka sytuację chroni nas umowa.

Pomoc dla najlepszych zawodników i wspieranie rozwoju sportowego

Zarząd konsekwentnie chce wspierać reprezentującą nas Kadrę Narodową. Dzięki prywatnym staraniom Prezesa Jana Sołtysiaka pozyskane zostały dwie dzikie karty na prestiżowe zawody w Samorin 5* (24-27 kwietnia 2018). Nie kosztowało to PZJ nic, nie trzeba było płacić za żaden stolik sponsorski. Decyzją Zarządu zostały one przekazane dla Jana Bobika i Maksymiliana Wechty – aktualnych zawodników Kadry. Prowadzone są rozmowy o kolejne karty dla następnych zawodników. 

Wsparcie udzielane jest również w oparciu o indywidualne zapotrzebowanie, np. Paweł Spisak chce reprezentować Polskę na zawodach 4* WKKW w Kentucky i Zarząd zagwarantował znaczące finansowanie tego wyjazdu.

Skierowanie na szkolenia w regionach Trenerów Kadrowych ma pozwolić na upowszechnianie wysokiego poziomu w jak najszerszym gronie jeźdźców.

***

Wymienione powyżej argumenty to tylko wybrane informacje, wprost odnoszące się do przedstawionych zarzutów. Nie prawdziwe jest również twierdzenie o wydaniu 100 000 zł na sprzęt pod koniec 2017.

W ostatnim kwartale 2017 roku PZJ pozyskał z Ministerstwa dodatkowe środki finansowe – z tzw. dogrywki podziału środków. Sfinansowaliśmy wówczas w całości straty zagraniczne Adama Grzegorzewskiego i Michała Kaźmierczaka na zawody w prestiżowych zawodach międzynarodowych. Z racji bardzo ograniczonego czasu i kończącego się sezonu nie można było opłacić więcej startów, więc zakupione zostały suplementy dla koni za kwoty: 27 000 zł oraz 14 963 zł. Za zgodą ministerstwa będą one rozdane do wsparcia zawodników aktualnie będących członkami Kadry Narodowej.

Dla porównania we wcześniejszych latach pod koniec roku często dochodziło do sytuacji, kiedy zostawały znaczące środki finansowe, gdyż źle rozplanowywano wydatki w trakcie roku. To właśnie w 2016 aby nie przepadły pieniądze ministerialne z podstawowej dotacji (nie dogrywki) zakupiono m.in. paki jeździeckie za 100 000zł, choć i to nie zapobiegło sytuacji, gdy część środków musiała wrócić do Ministerstwa.

Reasumując  niespotykana wcześniej transparentność działań aktualnego Zarządu, polegająca na publikacji wszelkich danych z podaniem kwot  środków  finansowych przekazanych na poszczególne dyscypliny, zawodników i trenerów połączona z próbą zobowiązania zawodników do realizacji wyznaczonych planów sportowych, których celem są przygotowania do Startów Głównych, stała się dodatkowym źródłem danych do krytyki działań Zarządu, przez grupę osób z działań tych niezadowolonych.

Licząc jednak na dobrą współpracę, mamy nadzieję, że na przyszłość powrócą Państwo do dialogu z Zarządem, na który jesteśmy cały czas otwarci, zamiast niepotrzebnie budować atmosferę podejrzliwości i niechęci.

Z jeździeckim pozdrowieniem

Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego.


UWAGA!!! w załączniku do pobrania odpowiedź Ministerstwa Sportu i Turystyki

Komentarze (81)

A.M (niezarejestrowany)4 miesiące temu

"Grupa odsunięta od władzy atakuje"- jakbym słyszała argumenty ze sceny politycznej. Nie jesteśmy w sejmie, tylko z PZJ dzieją się rzeczy, które nigdy stać się nie powinny. Zdecydowanie popieram list zawodników.

do A.M. (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

delegat do A.M (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Popierasz gdyż?? Dla mnie tłumaczeni PZJ jest logiczne, chodź oczywiści nie uważam by ten zarząd był aż tak otwarty na dyskusję jak pisze i nie podobają mi się wszystkie ich działania ale część zawodników która podpisała to pismo też nie jest taka święta. Każdy ciągnie w swoją stronę i tylko rozmowa jest w stanie pogodzić wszystkie interesy. Szkoda że z jedne jak i drugiej strony brak jest elastyczność. Wiem, wiem Jan Sołtysiak nie jest łatwy człowiek ale ktoś to musi ogarnąć, tak czy siak jest lepszy niż poprzednia ekipa.

Luka (niezarejestrowany)4 miesiące temu

kazdy niech robi swoje

Delegat (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Mam pytanie do autora pisma. Czy tekst dyktował pan H.Sz, który na siłę pcha się do zarządu ? Mamy obecnie najlepszy zarząd od niepamiętnych czasów ( nie idealny ) ,dajmy im popracować ,a rozliczymy na końcu kadencji. Pozdrawiam

Brawo (niezarejestrowany)4 miesiące temu

"Podjęte przez Zarząd działania naprawcze doprowadziły do radykalnej poprawy tragicznej sytuacji finansowej Związku" - nic nie ujmując geniuszowi Zarządu, ale sytuację finansową PZJ poprawiło środowisko płacąc wyższe składki począwszy od zawodników, dalej właścicieli koni i organizatorzy.

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Po pierwsze poprawiła koniunktura , zwłaszcza skoki które biją rekordy frekwencji. Po drugie fiskalizacja , ( do tego żeby podnosić opłaty nie potrzeba być profesorem ekonomii ) a na koniec zarząd ma zawodników w d...e . Dla mnie to niepojęte . PZJ to zawodnicy a nie zarząd czy inni działacze . Dopóki władze w PZJ tego nie zrozumieją dopóty nie będzie komunikacji z zawodnikami. Powinno się powołać przedstawicieli zawodników z każdej konkurencji którzy mieli by realny wpływ na decyzje zarządu PZJ .

rts (niezarejestrowany)4 miesiące temu

To proste, w końcu to zawodnicy są dla PZJ a nie PZJ dla zawodników. Szanowny prezes dokładnie tą samą zasadę wyznaje u siebie na podwórku. Było jasne i oczywiste, że człowiek który z pogardą i agresją odnosi się do swoich klientów jako organizator zawodów, dokładnie ten sam model zachowań będzie powielał jako prezes. Jeśli kogokolwiek to dziwi, to znaczy, że nigdy nie był na zawodach w Lesznie.

Martyna (niezarejestrowany)4 miesiące temu

każdy był na zawodach w lesznie a większość jeździ tam regularnie. Słyszałam o sytuacjach gdzie Sołtysiak reagował nerwowo na czyjąś głupotę i choć nie pochwalam formy to jestem w stanie zrozumieć że się człowiek wkurza jak widzi jak ludzie traktują czyjąś własność. Ale nie o tym jest ten post, w 2 ostatnnich wpisach nie widze merytorycznej dyskusji. spierajcie sie na argumenty a nie na to kto kogo bardziej obrazi

Delegat drugi (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Jan Ziobro z kadry narodowej skoków narciarskich wyleciał. Za opluwanie sztabu szkoleniowego i zarządu związku narciarskiego. to logiczne ktoś musi tym związkiem zarządzać Zarząd biurem i trenerami trenerzy zawodnikami. Tak jest w całym profesjonalnym sporcie. Co niektórzy podpisani zostali odstawieni od korytka i są po prostu "głodni".

Super zdegustowana (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Przestaje to wszystko komentować no sie rzygac od tego chce 8,5 tys.za bycie trenerem KN i nic nierobienie.... towarzystwo wzajemnej adoracji

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Gdyby PZJ płacił za wszystko i tak dbał o zawodników jak dba PZN a oni by się burzyli jak Ziobro to sam bym im pałą do rozumu przemówił . Tyle że PZJ to nie PZN i dyrektorem sportowym nie jest wspaniały zawodnik i medalista Olimpijski jakim jest Małysz , a trenerem kadry nie jest zawodnik kalibru Horngachera.a Żaden zawodnik skoków nie miał nic do związku poza jednym jedynym Ziobro . Ba , żadko się widuje żeby Dyrektor Sportowy Związku był na każdych zawodach , trzymał kciuki i wspierał zawodników a dodatkowo był pierwszym który im gratuluje . PZN i zawodnicy to jedna wielka rodzina która się wspiera i stoi za sobą murem dlatego mają sukcesy.

Baltazar (niezarejestrowany)4 miesiące temu

co do umowy to nie mam wątpliwości ze taka była potrzebna, sposób wprowadzania m się nie podobał ale rozumiem że PZJ trochę odpuścił i przynajmniej dla większości jest ona do zaakceptowania. Ktoś kto decyduje się na reprezentowanie kraju musi się zdecydować czy tylko szuka okazji by pokazać i sprzedać konia czy pracuje na całą drużynę. Nie może sprzedaż jednego konia kłaść wszystkich planów.bo tak nigdy nie będzie wyników. Brak Skrzyczyńskiego i Wojciańca w kadrze wielka szkoda bo obaj to świetni zawodnicy ale to ich decyzja i trzeba ją uszanować. Mam nadzieję że Wojcianiec i jego sponsor jeszcze się zdecydują bo to przyjemność oglądać tego zawodnika.

Delegat drugi do xxx (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Owszem w PZN są pieniądze teraz ale one wzięły się od jednego zawodnika który zrobił wynik (Małysza), On dał im media, sponsorów, a nart z pod siebie nie sprzedawał.

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

To by można powiedzieć dopiero wtedy gdyby za jego narty ktoś chciał położyć więcej jak Milion Euro a i musiał by inwestować swoje własne ,, duże '' pieniądze w rozwój , promocję , transport i wyżywienie własnych nart .Nie porównuje się rzeczy nieporównywalnych .

Brawo do XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

W punkt obydwie wypowiedzi. Niestety nie wszyscy, zarówno dyskutujący tu jak i zarządzający naszym sportem, są w stanie to pojąć. :)

Trevis (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem - jeżeli zawodnik nie będący w kadrze (bo nie podpisał umowy) zagra się np. na WEG i będzie chciał pojechać za swoje/sponsora to nie będzie mógł bo PZJ będzie wymagać umowy? Dlaczego? Co traci PZJ jeżeli wszystko, łącznie z biletem zawodnik będzie sam chciał sobie opłacić nie sięgając po związkowe?

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

PZJ ogłosił że zawodnik jak nie podpisze umowy to bez problemu będzie mógł się wybrać indywidualnie , tylko wtedy nie będzie kadrowiczem i co za tym idzie nie będzie korzystał z państwowych pieniędzy. Tyle że bez problemu było tu pewnego rodzaju eufemizmem . Gdyż wychodzi na to że ,,lepiej ''dla niego jakby zawodnik umowę podpisał !

Stara szkapa (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Popatrzmy na nazwiska zawodników, którzy podpisali list protestacyjny. Oprócz kilku znanych reszta to "wschodzące gwiazdy", które nie maja takich koni, sponsorów, zaplecza logistycznego czyli możliwości egzystowania i życia ze sportu jak Jarek Skrzyczyński. Nie są jeszcze taką marką jak on. Markę w jeździectwie jest bardzo trudno zbudować. Potrzeba do tego trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy! A polski rynek jeździecki jest płtki i przez to trudny. Mamy świetnych jeźdźców, każdy znajdzie natychmiast pracę na Zachodzie, ale... jako bereiter. Konia na duże starty trudno tam dostać bo to "sprawa polityczna", mają tam swoich i niewielu Polaków to osiągnęło. A Zarząd PZJ? Sami wybraliśmy taki, a nie inny więc mamy to co mamy i nic innego. Żaden Zarząd nie dogodzi wszystkim, bo zawsze będzie za mało pieniędzy, a te co są, obwarowane są ramami tzw. dotacji celowej i wydawać je wcale nie jest tak łatwo. Pieniądze, które spływają pod koniec roku, bo Ministerstwo też chce się ich pozbyć, trzeba wydać, a towaru często nie ma. Więc fakturuje się, a realizacja kontraktu następuje w roku następnym. Proste? Tak robią WSZYSTKIE ZWIĄZKI. A wymawianie chamskiego zachowania Prezesowi w świetle wpisów na tym forum jest chyba nieporozumieniem. A Zarząd PZJ? Po owocach ich poznamy, mając nadzieję, że będą to owoce, a nie jaja.

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Nie ma już spraw politycznych. U Beerbauma są Japończycy a u Pani Winter - Schulze jeździ Paweł Jurkowski. Skończyły się czasy polityczne zaczęto cenić fachowość. Tak jak kiedyś najlepsze konie były niedostępne a teraz to tylko kwestia ceny i konie rozjeżdżają się po całym świecie . Tyle że ludzi bogatych w Polsce jest stosunkowo niewielu do tego co jest na całym świecie . A jeździectwo należy do najdroższych i najbardziej skomercjalizowanych sportów na świecie , przynajmniej w przeliczeniu na czas trwania zawodów. . Całe zawody to raptem 3 -4 konkursów które trwają w sumie ok10 min a logistyka , treningi i przygotowania , wpisowe kosztują krocie , tak samo jak i konie . Nawet w Formule 1 czy rajdach samochodowych wyścig trwa godziny a nie kilkadziesiąt sekund. Dlatego żeby zaistnieć na najwyższym poziomie trzeba mieć gigantyczne pieniądze których w naszym jeździectwie po prostu nie ma .

Trevis (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Czy zawodnik który ma wyniki a nie chce podpisać umowy (płaci za wszystko swoimi/sponsora pieniędzmi) nie może być w kadrze?

adam (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Nie może z bardzo prostego powodu. Gdyż np. będzie w drużynie a postanowi sprzedać konia który był przewidziany na start w pucharze to sypie cały plan a bez umowy nic mu za to nie grozi. Lub czysto hipotetycznie (ostatnimi czasy raczej mało możliwe ale mimo wszystko możliwe) na dzień przed startem w pucharze nabawi się filipińskiej choroby, to z powodu jego niedyspozycji cierpi cała drużyna a jemu poza złym słowem można skoczyć.

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

A jak sprzeda konia to zwróci pieniądze ( Grosze ) które i tak musiał by zainwestować żeby dobrze konia pokazać i sprzedać . Poza tym to co właściciel inwestuje w konia to i tak wielokrotnie więcej niż dostaje od PZJ - tu więc taka umowa to żadna gwarancja że gdyby właściciel dostał intratną ofertę to konia nie sprzeda.

krzysztofwr (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Poityka "kadrowa"' która poza kadrą pozostawia dwóch najlepszych zawodników jest po prostu błędna. To - korzystając z porównań- jakby pozbawić kadrę skoczków narciarskich bez Stocha i Żyły. To rozwiązanie szkodliwe dla całego polskiego jeździectwa. Dla mało zorientowanych: i Skrzyczyński i Wojcianiec jeżdżą na koniach sponsorów, i nie mogą za nich podpisać umów trójstronnych i nie oni sprzedają konie. I to nie ich decyzja o nie przystąpieniu do Kadry Narodowej, a wynik działania PZJ.

czesio (niezarejestrowany)4 miesiące temu

No nie, pod dwóch zawodników ustawmy wszystko. To jest umowa trójstronna, właściciel konia jest tam stroną i ani jeden ani drugi nie musi za nikogo nic podpisywać. Wystąpienie w kadrze powinno być zaszczytem a nie próbą złapania paru groszy. Obaj zawodnicy powinni być w kadrze ale co?? pod nich dwóch ma związek ustawiać zasady olewając innych równie dobrych zawodników?? Nie ma Skrzyczyńskiego w kadrze to nie ma (choć to w nr 1 w PL), trzeba sobie radzić, na szczęście są inni wcale nie tacy gorsi.

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Niestety Czesio , jak byś nie zaklinał rzeczywistości to bez tych dwóch zawodników nie ma kadry i nie mamy czego szukać na Pucharze Narodów. Bez Skrzyczyńskiego , Wojciańca , koni oraz pieniędzy ich sponsorów nie mamy czego szukać za granicą . Taka jest rzeczywistość .

krzysztofwr (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Czesio. To jest umowa trójstronna i zawodnicy nawet gdyby chcieli nie sa w stanie takiej umowy podpisać samodzielnie. PZJ powinien tak sformułować zasady, żeby nie wyrzucać z kadry zawodników, a w szczególności zawodników z górnej półki. Bo to nie zawodnicy zrezygnowali z reprezentacji, tylko PZJ z nich. Oczywiście są inni zawodnicy, tylko, czy - znowu odwołując się do przykładu PZN - bez Stocha, Kubackiego czy Małysza polskie narciarstwo byłoby takie jakie jest. PZJ oczywiście poradzi sobie bez Skrzyczyńśkiego i Wojciańca, jak sobie poradzi reprezentacja zobaczymy. Wojcianiec i Skrzyczyński też sobie pewnie jakoś poradzą, tylko czy o to chodzi? I na koniec : Zarzucanie zawodnikom, że startują w reprezenatacji dla "paru groszy" jest natomiast Czesio zwykłym chamstwem.

czesio (niezarejestrowany)4 miesiące temu

no PZJ kokosów nie daje więc jak to nazwać. Startują głównie po to by pokazać konie, a potem jak się trafi okazja to szybko sprzedają. No sorry z takim podejściem to zawsze będziemy berajterami zachodu. Nikt ich nie wykluczał, zrobili to sami bo nie podobało im się że ktoś stawia warunki. Tak jak pisałem obaj to świetni zawodnicy a Panu Wojciańcowi szczególnie dopingowłem, i dalej będę szkoda że poza drużyną. Umowa musi zobowiązywać wszystkich i nie można tworzyć jakiś wyjątków bo oprócz ich dwóch mamy jeszcze paru bardzo dobrych zawodników.

na spokojnie (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Czytam tak te komentarze i zastanawiam się, czy piszący je mają tak krótka pamięć? Co większość z was pisała w 2017 roku jak członkowie kadry olali start na ME? Wieszaliście na nich psy a dzisiaj piszecie, że nie wolno pomijać w kadrze Skrzyczyńskiego czy Wojciańca. Bez sensu takie pisanie. Za numer z zeszłego roku PZJ powinien ich wywalić z kadry na rok za karę! Jakie były wcześniej zapewnienia, że głównym celem na rok 2017 jest start w ME, a jak przyszło do startu to nagle konie okazały się za młode. Ale ksaę na promocję na zachodzie tych koni brało się od PZJ. Dlaczego się teraz dziwicie, że PZJ chce się zabezpieczyć? A pamiętacie wszyscy mądrzy i wiedzący wszystko lepiej rok 2010 i sytuacje kiedy koń nr 1 jednego z podstawowych zawodników zespołu polskiego został urwany w pierwszym starcie w Super Lidze a kiedy jego koń nr 2 pokazał, że jest co najmniej tak samo dobry to został szybko sprzedany. Zespół się rozleciał i nie skończyliśmy wszystkich startów w grupie najlepszych na świcie drużyn. Nie wiem, czy PZJ nie płacił wtedy za to kary do FEI. Sprzedany koń fantastycznie pokazała się na WEG w Kentucky startując w ścisłym finale. Chcecie dzisiaj tego samego? Pewnie nie. I pewnie jak tak by się stało znowu będziecie wypluwać się tutaj w komentarzach, że trzeba było zabezpieczyć się odpowiednia umową. Przestańcie tutaj się wymądrzać bo nie da się już tego czytać. ZACZNIJCIE COŚ W KOŃCU ROBIĆ A NIE TYLKO BIĆ PIANĘ W ANONIMOWYCH KOMENTARZACH!!!

1234 (niezarejestrowany)4 miesiące temu

do na spokojnie: 1. Jak nie możesz czytać komentarzy, to nie czytaj, przecież nikt cię nie zmusza 2. Dla przykładu może sam się ujawnisz. czekamy

czesio do 1234 (niezarejestrowany)4 miesiące temu

a co źle napisał?? nie było tak?? taka krótka pamięć??

1234 (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Czesio widzę, że nie zrozumiałeś. Ja przecież zadałem tylko dwa pytania, dotyczące formy, a nie treści. Jeśli ktoś oburza się, że inni piszą anonimowo, to gdyby był uczciwy sam wobec siebie, to albo pominołby to milczeniem, albo pokazałby hart ducha i pisał nieanonimowo. A co do treści, to oczywiście napisał bzdury. Pamiętacie akcję Rio 2017. Sekretarz generalny nosił wówczas jeszcze kucyka. A jedynym efektem była strona internetowa, Która chyba ciągle była w budowie. Gdyby PZJ chodziło o dobro polskiego jeździectwa, to zebrałby zawodników i sponsorów, ale nie jako petentów, ale jako partnerów i wspólnie ustalił, jak współpraca ma wyglądać. Dzisiaj PZJ podzielił środowisko na tych którzy są przy kasie i których stać na zakupy własnych koni i którzy z tej racji, a nie z powodu wyników sportowych dostali do kadry. Są wśród nich nieźli, ale nienajlepsi. Bajdurzenie, że konie promowane są podczas startów kadry, to przecież też bzdura. Większość startów na kilku gwiazdkowych zawodach, to starty indywidualne, a nie starty reprezentacji.

czesio (niezarejestrowany)4 miesiące temu

zrozumiałem bardzo dokładnie a Ty chyba jednak nie czytasz ze zrozumieniem. W ogóle nie odniosłem się do anonimowości wpisu bo owszem głupotą jest zarzucać komuś anonimowość będąc anonimowym a do tego co napisał o ME czy superligi z 2010 r, Ty do tego wcale się nie odniosłeś i sprawnie to pominąłeś a to jest konkret i dobrze pokazuje jak to działało dotychczas. Z sekretarzem mi tu nie rzucaj bo facet nie powinien w ogóle funkcjonować w okolicy jakiegokolwiek zarządu ale to inny temat. Swojego człowieka w 2017 roku zawodnicy mieli był nim trener kadry i wyszło jak wyszło. Będąc w kadrze dostają jakieś tam pieniądze czy wsparcie nie tylko na starty drużynowe (o wielkości tego wsparcia też nie dyskutuję), a promocja przez starty to nie żadna bzdura tylko fakt ale oczywiście możesz temu zaprzeczać.

1234 (niezarejestrowany)4 miesiące temu

No to w wielu sprawach Czesio się jednak zgadzamy. Co do sekretarza i co do trenera. Maciej Wojciechowski to był Ktoś. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Chyba jedyny w PZJ, no może poza poza Rychlikiem. Ciekawe czemu, ludzie którym tak leży jeździectwo na sercu, tak gracko się go pozbyli?

DRA4 miesiące temu

Powtórzę po raz enty swoją prośbę o jakąkolwiek narodową federację w jakiejkolwiek dyscyplinie sportowej w której zawodnicy, trenerzy zawodników czy ich właściciele ( kluby) chcieli by mieć wpływ na to co narodowa federacja stanowi w sprawie reprezentowania tejże reprezentacji na arenach międzynarodowych w ramach kadry narodowej ? No może w łucznictwie gdzie trwa wojna pomiedzy działaczami terenowymi a narodową federacją. Znamiennym jest że polscy łucznicy odnoszą porównywalne wyniki z polskimi jeźdźcami na arenach międzynarodowych. O dokonaniach jednych i drugich w światowych mediach i annałach jest równie głośno. Nie można polskiego jeździectwa opierać na III miejscu w zawodach 4* pana Wojciańca czy uczestnictwie pana Kazimierczaka w fina ME i zakwalifikowaniu się do IO pana Spisaka. Są to bez wątpienia wielkie sukcesy poszczególnych zawodników ale tylko jednostkowe i tak na prawdę niewiele znaczące sportowo. Owszem nie mamy poza tymi trzema zawodnikami nikogo kto by zaznaczył swoją obecność w sporcie jeździeckim w przeciągu ostatnich kilku lat, ale czy to powód żeby promować i płacić z cieniutkiej państwowej kasy za zawodników którzy mają na celu tylko handel końmi na których startują ? Czy na pewno mamy wspierać berajtrów którzy przygotowują z orzełkiem na piersi i przy wsparciu narodowej federacji konie dla zawodników innych nacji którzy potem na tych koniach zdobywają laury dla innych państw ? Ktoś tu wspomniał że bez Wojciańca i Skrzyczyńskiego nie mamy czego szukać w PN , chyba XXX, D.J. albo inny trol, i jak z taką tezą dyskutować merytorycznie ? No bo niby z Skrzyczyńskim czy Wojciańcem w składzie to jakie odnosiliśmy ostatnio sukcesy w PN ? I gdzie ? Był blamaż i wstyd, od Linzu i tyle. Wielkie larum że PZJ chciał asekuracji finansowej przed WEG ? No kto je podnosi Tylko osoby którym świat zamyka sie na poziomie zawodów regionalnych. Każdemu sie wydaje że na WEG można dojechać bukmanką w środę i dopisać się do listy startowej u pani Basi. Nikomu nie przychodzi do głowy że trzeba wykupić wcześniej kontenery zapłacić za ich przelot. A że nie można wierzyć za grosz polskim reprezentantom pokazały ostatnie ME gdzie wszyscy deklarowali chęć startu w tych zawodach , chętnie korzystali z środków PZJ przeznaczonych na przygotowania a jak przyszło co do czego to poza panem Ludwiczakiem i Kazimierczakiem pokazali jak głęboko w dupie mają polską kadre narodową i reprezentowanie państwa polskiego w zawodach ME. Ktoś tu porównuje skoczków narciarskich Kubackiego, Stacha czy Małysza czy sam PZN do PZJ czy polskich reprezentantów w jeździectwie. To jakieś żarty czy chęć zdyskredytowani doszczętnie polskiego jeździectwa i poniżenia go jak i jego reprezentantów ? Jak można porównywać amatorskie wypasanie owiec do lotów w kosmos ? Owszem w jedny i drugim przypadku widać niebo, ale na tym wszystkie cechy wspólne się kończą. Zarówno skoczkowie narciarscy jak i jeźdźcy uprawiają sport i na tym koniec porównań. Konurencję skoków narciarskich zawodowa uprawia na całym świcie mniej zawodników niż u nas w Wielkopolsce juniorów. Seniorów w Polsce jest 10 i wszyscy brali udział w zawodach PŚ, mimo to, a raczej dzięki temu kilku zawodników jak Małysz, Stoch czy Kubacki są medalistami olimpijskimi, MŚ, czy zwycięzcami cyku zawodów o PŚ, a polscy jeźdźcy ? To nadal zakwalifikowanie się do IO pana Spisaka, III Wojciańca rok temu w liczących sie zawodach rangi 4* uczestnictwo Kubiaka i Kazimierczaka w Finale PŚ i uczestnictwo tego drugiego w finale ME.....więc może trochę pokory zamiast roszczeniowej postawy ? Żeby mieć roszczenia to najpierw trzeba by mieć wyniki, albo przynajmniej namiastkę widoków na takowe. Kiedyś już wspomniałem że piłkarze sa gotowi na DRASTYCZNE obniżenie swoich zarobków i przejście do słabszych klubów byle tylko grać i móc pokazać się trenerowi reprezentacji, zabiegają o to żeby trener łaskawie powołał ich na mecze w których mogą wystąpić z orzełkiem na piersi, zawodnicy są gotowi to zmiany obywatelstwa byle tylko wystąpić na zawodach rangi IO czy MŚ lub ME i dzięki tym zawodom się wypromować. Czy to jest słuszne czy nie zawsze pozostanie w ocenach indywidualnych, zresztą różne motywy kierują tymi zawodnikami, ale wspólny jest jeden mianownik - możliwość mierzenia się z najlepszymi na świecie i w bezpośredniej rywalizacji z najlepszymi udowodnienie co jest się samemu wart......, no ale można też zrezygnować z uczestnictwa w ME przed mamym rozpoczęciem, no bo po co w nich stratować .... ?

czesio (niezarejestrowany)4 miesiące temu

aż mi serce pęka i krwawię z oczodołów ale zgadzam się z DRA :(

DO DRA (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

1234 (niezarejestrowany)4 miesiące temu

DRA piano z twojego wpisu, aż mi się wylała na klawiaturę. Wyluzuj. Zawiść, aż kipi. Walniesz na serce. A weźże sobie kup jakiego źrebaka, ujeździj i sprzedaj za grubą kasę. Ulży Ci. Wycierasz sobie gębę koszulką z orzełkiem, której pewnie nigdy nie miałeś okazji założyć i wydaje Ci się, że stajesz w obronie jakichś wartość, ale clou twojego wpisu zawiera się w zdaniu „ zawodnicy… zabiegają o to żeby trener łaskawie powołał ich na mecze”. To aktualna ideologia PZJ.To jest ta sama arogancja, którą emanują prezes i sekretarz – generalny oczywiście. I ani tobie, ani im tak naprawdę na jeździectwie nie zależy, zależy jednie na własnym ja. Przecież pych bucha z twojego wpisu jak para. No i Czesio ten wpis o krwawiących oczodołach. Szaczun. Pełny dramat. Ale, skąd ty wziołeś te krwawiące oczodoły

Trevis (niezarejestrowany)4 miesiące temu

do adam. A jeżeli będzie chodziło o start indywidualny? Co wówczas traci PZJ jeżeli zawodnik będzie jeździł za swoje/sponsora?

1234 (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Do DoDRA: Ja się nawet nie spodziewałem, że to taki biznes. Bierzesz se konia za 20 tys eur, pokażesz dzięki , i sprzedajesz za 200 tysiaków. EUR Ale idoci Ci kupujący. No kurna sami mogliby se przecież kupić za 20 tysiaków, pokazać ((((((( przez PZJ oczywiście)))))) i 180 tys. eur mieliby w kieszeni. Ale,że ty Do DRA takiego biznesu nie prowadzisz. To aż dziwne? Nie chcesz zarobić? Pieniądze przecież leża na parkurze

1234 (niezarejestrowany)4 miesiące temu

DoDRA: I wiesz co, słyszałem, że są nawet tacy ((((((((( nie wszyscy oczywiście ))))))), którzy nawet dwóch miesięcy nie czekają, a potem wołają nawet nie 200 tysicę, a 230 tysięcy, a nawet 235 tysięcy :):):) Takie łapserdaki są.

do dra (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

Trevis (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Jeszcze pozwolęsobie wtrącić. Nie zgadzam się z twierdzeniem romówcy DRA, by nie opierać jeździectwa na pojedynczych zawodnikach. Moim zdaniem to błąd, a czekanie, że nagle masy zawodników wystrzelą i zaczną dobrze jeździć to pobożne życzenie (i trochę zalatuje starym systemem - liczą się masy nie jednostka). Prawda jest taka, że gdyby nie Małysz to być może dzisiejsze narciarstwo w Polsce by nie istniało a skocznia w Wiśle zamiast błyszczeć już dawno by się zawaliła. To na jednostce (Małyszu) oparto skoki i to on, jeden człowiek stał się lokomotywą która rozpędziła pociąg do dzisiejszego sukcesu. Podobnie powinno być w jeździectwie. Owszem patrzeć na całość jeźdźców, ale pamiętać, że to najwybitniejsze jednostki napędzają daną dyscyplinę. My, ponieważ mamy ich mało tym bardziej powinniśmy je dopieszczać, a nie blokować im drogę do kadry. By stały się tymi lokomotywami. A PZJ prowadzi odwrotną politykę. Próby blokowania sprzedaży koni w przypadku sponsora pana Wojciańca to śmieszne zagranie - sponsor pana Wojciańca jest w stanie zapewnić mu pięć koni na miejsce jednego sprzedanego, a mówienie, że chce on wypromować swoje konie za grosiki PZJ to nawet nie kpina. PZJ powinien zamiast narzucać jakieś śmieszne umowy spotkać się indywidualnie z taką osobą i omówić warunki współpracy i dopiero podpisać wspólnie wypracowaną umowę. Każdy zawodnik to indywidualne możliwości i oczekiwania, zaś PZJ chce wszystkich postawić pod jednym mianownikiem. Bo tak najłatwiej, najmniej pracy, można się skupić na lansowaniu się przy stolikach na najlepszych imprezach. Niestety, dla mnie PZJ ma postawę towarzyszy dawnego KC a nie współpartnera dla swoich podopiecznych.

Adam do Trevis (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Chce startować indywidualnie to niech startuje, nikt mu nie zabrania, nie przestanie być reprezentantem kraju. Do tego mu kadra niepotrzebna. To już widzę raban jaki by się podniósł gdyby ktoś dostał inaczej niż drugi. Chyba siedzisz gdzieś zagranicą i jesteś oderwany/a od rzeczywistości. To nie jest żadna umowa skierowana przeciwko Panu Wojciańcowi czy komuś innemu, plany są budowane pod konkretnych zawodników i konkretne konie, nie da się nic zrobić nie mając pewności że za miesiąc para będzie istniała. To proste do zrozumienia tylko trzeba troszkę wyżej spojrzeć ponad swój interes."na spokojnie" podął parę przykładów tego gdy zawodnik/właściciel konia pokazał wszystkim figę, jakoś nie widzę by ktoś się do tego odniósł, tylko piszecie że o te parę groszy to nie warto podków zdzierać. Brawo Wy.

XXX (niezarejestrowany)4 miesiące temu

PZJ straci dotacje jak nie będzie potrafił jej wykorzystać pieniądze pójdą na inne dyscypliny , ciekawe za co wtedy utrzyma się sam PZJ ? Z drugiej strony gdyby chodziło o mnie to wolał bym nie brać tej jałmużny i mieć święty spokój. Zwłaszcza że pieniądze żadne a hałasu jak przy 500+. Poza tym dziwię się takiemu DRA że skoro to tak wspaniały biznes to nie kupi jakiegoś źrebaka potrzyma parę lat a potem wciśnie go do kadry i zgarnie miliony Euro.

krzysztofwr (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Do Adama: czy byłbyś uprzejmy rozwinąć temat ujęty w zdaniu: plany są budowane pod konkretnych zawodników i konkretne konie, np na przykłądzie par: Bobik-Farmer i Ludwiczak_Nordwind. Jakie różne plany zostały zbudowany dla tych konkretnych par. I o kim konkretnie piszesz," że dla tych paru groszy nie warto zdzierać podków". Przejrzałem wszystkie komentarz i nie znalazłem nikogo, kto by tak twierdził, a to oznacza, że insynuujesz - i to jest najdelikatniejsze sformułowanie, którego w tym miejscu mogę użyć..

Skonfigurowany (niezarejestrowany)4 miesiące temu

Jestem z Zakrzowa.Wy tam nic nie wynajmujecie,bo obiekty Gosir sa dostepne dla Lewady za 10tys.netto miesięcznie niezaleznie,czy robi tam zawody,czy zgrupowania,a placone sa z kasy stalych pensjonariuszy,wystawianie FV na 5 tys.za wynajem jest czym???tak wlasnie tam jest 125 zl za boks w mcu,tyle Lewada placi gminie,a od pensjonariuszy biora 950zl,nieprawdaz???pozdrawiama mieszkanka

Sponsor (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Za starty, utrzymanie koni, wpisowe, hotele płacę w roku ok 150 tys. Ministerstwo Sportu pokryło w 2017 ok 10% - koszty wyjazdu na ME w ramach drużyny narodowej. Czyli 135 tys za przygotowania do tej imprezy są po pRYWATNEJ stronie. Konie za kilkadziesiąt tys Euro też nie są kupowane za pieniądze państwowe i nikomu do tego co z nimi właściciel zrobi! Przestańcie bajdurzyć o "lansowaniu się za pieniądze PZJ" - gdzie porównanie skali! A im wyżej w sport tym większa dysproporcja! To raczej PZJ pasożytuje na zawodnikach i ich sponsorach a dodatkowo chce decydować bez ponoszenia konsekwencji o nie swoich koniach. Ten zarząd to ŻENADA

drogi sponsorze (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Nie wchodząc nikomu w kieszeń. Włożone 150 tys. Zgoda. Ile za wygrane w sezonie (choć by tylko z Cavaliady) Bo skoro przygotowuje ktoś konia na ME to musi w tym być dobry i łapać płatne miejsca. Wystarczy popatrzeć na wyniki. Nie róbmy z zawodników czołówki szczególnie skoków "biedaków" bo się obrażą.

Sponsor (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

W wkkw nagrody nie pokrywaja kosztow wpisowego. Tak wiec nie ma z tego zadnego zysku

prawo (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Wszystko fajnie argumenty , racje, nie racje. A co na to główni aktorzy ci którzy faktycznie utrzymują tą całą zabawę , a mianowicie właściciele koni i osoby opłacające całe te przedsięwzięcia?.Wydaje mi się ale to z innej bajki że kierowca rajdowy bez samochodu i zespołu nic nie osiągnie.

Żal czytać (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

A Ci co opłacają i sponsorują nie siedzą tu na forum i nie marudzą ten tyle tamten tyle pieniędzy bo zajmują sie przeważnie własnym biznesem a jeśli maja dobre konie sprawia im to przyjemność ze można coś osiągają w czempionatach np młodych koni jeśli ich dzieci startują i osiągają sukcesy .POZDRAWIAM wszystkie marudy kalkulatory zazdrosnych zawistnych nic nie robiących i kilku użytkowników tego forum bo tylko oni sieją zament nie zapominamy o zwolnionych z PZJ i najmądrzejszych na świecie

Koń (niezarejestrowany)3 miesiące, 4 tygodnie temu

Do sponsor. Zawsze możesz się wycofać lub z wkkw przejść na skoki i skoro reprezentujesz dobrego zawodnika czerpać zyski z wygranych - chyba ze Twój wkkwista skakać nie potrafi.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Przesłanie z PZJ - tu . Nie chcesz podpisać umowy , to my ci pokarzemy !!!!.....XXVIII. Wniosek o zaproszenie na zawody. Uchwała nr U/1796/5/Z/2018 z dnia 18-19.03.2018 r. Z powodu pierwszeństwa dla Członków Kadry Narodowej Zarząd PZJ przyjmuje uchwałę o niezatwierdzeniu wniosku p. Jarosława Skrzyczyńskiego o przyznanie zaproszenia na wskazane zawody, z powodu braku statusu członka kadry narodowej. Uchwała przyjęta (4 x za – 1 głos wstrzymujący się).

DRA3 miesiące, 3 tygodnie temu

XXX a gdzie tu jest jakis problem ? Pan Skrzyczyński nie chce występować jako reprezentant Polski i ma do tego prawo, należy to uszanować. PZJ jako narodowa federacja najpierw dba o zaproszenia " dzikie karty" dla reprezentantów Polski i tyle. O co to larum ? Takie prawo i obowiązki narodowej federacji, zeby najpierw dbać o wyniki sportowe. O wyniki handlowe powinni dbać i dbają z dobrymi wynikami handlarze. Nie powinno się mieszać środków przeznaczonych na sport z wspieraniem handu końmi na jarmarku w Straszewie czy na zawodach. Należy uszanować handlarzy i sportowców nie mieszając jednych z drugimi

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

DRA - No tak , tylko że nawet wg. ciebie p. Skrzyczyński jest jedynym jeźdźcem w Polsce a po nim rów Mariański . Więc co by nie patrzeć to nawet wg . ciebie PZJ będzie promował miernotę a nie sport , co w dalszej konsekwencji doprowadzi do jeszcze większej zapaści w tym sporcie . I co by nie było , to są twoje słowa i twoje wizje , a teraz bronisz instytucji i zacietrzewionych ludzi a nie sortu ( kim ty człowieku jesteś ??? )

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Niestety ale jeżeli narodowej Federacji nie stać na wspieranie sportu a datki jakie przekazuje to zaledwie kila procent , to zamiast szkodzić i podkładać świnię powinna wspierać każdą inicjatywę zawodnika na pozyskanie środków. Jeżeli nawet p. Skrzyczyński sprzeda jakiegoś koni żeby mieć na dalszą karierę sportową a sponsory na dalsze pozyskiwanie dobrych koni to w zastępstwie tego sprzedanego ma 10 innych czego niemożna powiedzieć o kadrowiczach. Pomijam że w większości nie mają z nim wspólnych tematów , nawet jeżeli startuje na koniach 2- giego garnituru

adam (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

nie rów, spokojnie, jest np. Ludwiczak, trudno mu odmówić umiejętności a moim zdaniem dużo lepiej się go ogląda niż Skrzyczyńskiego. Pan Jarek świetny zawodnik, nie ma co z tym dyskutować ale nie liczył bym na zwycięstwa w 5* GP z prostego powodu, żaden koń, który pod nim jeździ tego nie doczeka bo zostanie sprzedany zanim wejdzie na ten poziom. Piszecie że ma stawkę koni, które z powodzeniem zastąpią Silver Shine np. Chacclana, pewnie zastąpi tak jak Silver zastąpił Quicka, czyli do momentu aż ktoś da wystarczająco dużo. Quick też by się sprzedał szybciej gdyby tylko był łatwiejszy. Nie krytykuję Skrzyczyńskiego i właścicieli jego koni bo to ich własność i mogą robić co chcą, taki biznes ale nie wymagajcie od PZJ by kosztem innych wspierał zawodnika, który wynik sportowy i praca dla drużyny nie stoi na pierwszym miejscu. I żeby nie było że to zarzut z mojej strony, jest to jego wybór i zawsze trzymam i będę trzymał kciuki za jego występ i nie musi być do tego w kadrze.

krol macius do xxx (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

tak ma 10, które zaraz się sprzedadzą jak tylko zaczną robić wyniki, błędne koło. Po prostu biznes, który z świetnego jeźdźca robi berajtra zawodników zachodnich.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Możliwe , ale dalej to najlepszy polski zawodnik i jedyny w 100- ce najlepszych światowych zawodników . Jeżeli on jest berajtrem to kim jest reszta ???. I nikt nie wie co sprzeda a czego nie , to nie tylko jego decyzja ale prawowitych waścicieli.

qqq (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

PZJ ma prawo dbać o swój interes i o to, żeby wykładane przez związek pieniądze szły na to, na co w założeniu miały iść, czyli na osiągnięcie sukcesów sportowych. Więc idea "cyrografu" jest w sumie zasadna, tyle tylko, że realizacja tej idei jest oparta na arogancji działaczy. Wczytując się w jej treść widać, że PZJ stawia się ponad wszystkimi, tradycyjnie próbuje rozmawiać z zawodnikami i sponsorami z pozycji siły i zamiast dogadywać się po partnersku dba wyłącznie o swoje sprawy i finanse. Zapewnić sobie współpracę zawodnika i właściciela konia da się w inny sposób, niż ograniczaniem właścicielowi prawa do dysponowania swoją własnością, czy grożeniem zawodnikowi astronomicznymi karami za "niewłaściwą postawę" (czytaj: za skrytykowanie związku). Samo dążenie do uregulowania zasad współpracy jest zrozumiałe; to bezczelność działaczy pokazywana przy tej okazji budzi słuszne oburzenie.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

qqq - wspaniałe podsumowanie . Wszystko się da ale jeżeli traktuje się ludzi jak partnerów a nie poddanych Jaśniepaństwa z PZJ. Zwłaszcza jeżeli role są takie że sponsorzy i zawodnicy pokrywają wielokrotnie więcej od PZJ. to PZJ powinien być dla zawodników i sponsorów a nie odwrotnie

??? (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Tak w kwestii wyjaśnienia ? A jakie to wielkie pieniądze PZJ inwestuje w zawodnika Kadrowego bo z tego co mi wiadomo to niewielkie (400E plus minus za wyjazd ) Jak się ma to do kosztów które pokrywa Zawodnik sam w sobie lub jego sponsor ? Dlaczego blokuje się uzyskanie dzikich kart dla zawodników skoro nie podpisali umowy z PZJ a opłacają licencje za starty dla siebie i swoich koni? Skoro jest umowa trójstronna dlaczego członek Kadry Narodowej nie otrzymuje wynagrodzenia tak jak trener Kadry ? może jest to jakieś wyjście z sytuacji bo większość zawodników którzy są w KN traktują ten sport jak swoją pracę i utrzymują z tego tytułu swoje rodziny ? Takich pytań w tej dyskusji jeszcze nikt nie zadał? Pozdrawiam i miłego dnia :))

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

No właśnie tak to jest jak się ma Władzę urzędniczą a nie ma na nic pieniędzy . Ministerstwo sportu już się odniosło do idei umowy trójstronnej . Ze ie przyniosła żadnego efektu poza tym że w kadrze narodowej nie ma najlepszych zawodników

qqq (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

XXX, kiedy i gdzie się odniosło ?

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §2 regulaminu. Administrator.

qqq (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

To jeszcze jedna uwaga: gdyby środowisko zawodników i hodowców potrafiło się wznieść choć na chwilę ponad drobne, personalne swary między różnymi osobami, mogłoby spotkać się przy wspólnym stole razem z przedstawicielami "zaprzyjaźnionych" sponsorów i założyć wspólnie własny związek na zasadzie stowarzyszenia, oparty na zdrowych zasadach. Gdyby do tego związku zaczęła należeć większość środowiska, jego rola wzrosłaby do tego stopnia, że stałby się równorzędnym partnerem w rozmowach z PZJ, a pewnie nawet także z FEI. Tylko trzeba umieć się ze sobą dogadać, zaakceptować kompromisy i na zewnątrz mówić jednym głosem, nawet jeśli prywatnie ma się w jakiejś sprawie nieco odmienne stanowisko. Da się - wystarczy spojrzeć na to, co musiał w końcu przyjąć do wiadomości Polski Związek Żeglarski, czy Aeroklub Polski - organizacje, które również w swoim czasie działały z pozycji siły.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

adam- ani p . Ludwiczak ani Kazimierczak ani Wechta nie wprowadzili do KN swoich najlepszych koni. Zowei , Que Pasa , La Calidada. Skrzyczyński czy Wojcianiec też mogli dać jakieś konie zaklejdziury na sztukę byle być w KN ale to chyba nie o to w sporcie chodzi. Efekt jest taki że KN praktycznie nie ma a to co jest ma wątpliwy potencjał sportowy.

krzysztofwr (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Osobiście uważam, że PZJ poszedł za blisko, powinien pójść dalej. Po pierwsze, powinien uznać, że prawo własności konia, to przeżytek, prywata i zaścianek. To PZJ powinien wskazywać kto z kim do pary. Dla przykładu dać Wechcie Chacclaanę, a Skrzyczyńskiemu Farmera, bo przecież kto, jak kto, ale Zarząd PZJ wie najlepiej, jak sparować konia z jeźdźcem. Uważam też, że powinien skonstruować umowę czwórkonną, aby i koń się podpisał, że nie będzie miał kontuzji. Pominięcie konia, jest w tym układzie wręcz skandaliczne, bo przecież w parze muszą być zasady partnerskie. I każdy koń to wie.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Nawet największe potęgi jeździeckie miały by gigantyczny problem gdyby wypadło im dwóch czołowych zawodników a co dopiero Polska w której wypadają jedyni którzy mogli powalczyć a reszta będzie zdobywać doświadczenie albo szkolić konie w wysokich konkursach .

krzysztofwr (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

A teraz na poważnie do qqq: A jaki to swój interes na PZJ? PZJ powstał nie po to, by mieć swój interes, ale żeby reprezentować interesy swoich członków . Ma służyć, organizować i reprezentować. A "własne" środki finansowe PZJ, to nie prywatne pieniądze organizacji tylko nasze składki, opłaty + dotacja. I jeszcze jedno: KN to nie całę jeździectwo. Jeżeli Zarząd PZJ, odbiera możliwość startu zawodnikowi, bo nie jest w KN, to łamie statut PZJ, łamie zasady bezstronności i stosuje szykany celem złamania zwodnika. A to jest nie do przyjęcia.

krzysztofwr (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

I jeszcze do Adama: Piszesz pięknie, jak jakiś sekretarz. A czy możesz konkretnie odpowiedzieć na konkretne pytanie zadane Ci kilka dni temu; "plany są budowane pod konkretnych zawodników i konkretne konie" - to Twoja wypowiedź, więc wyjaśnij na przykładzie par: Bobik-Farmer i Ludwiczak_Nordwind. Jakie różne plany zostały zbudowany dla tych konkretnych par.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Zwłaszcza że do publicznej wiadomości podał że ten kto umowy nie podpisze będzie startował na takich samych prawach tylko bez dopłat ze strony PZJ. Widać teraz dokładnie da kogo jest ten związek , bo na pewno nie dla zawodników . Następny przykład System Szkolenia . Zmienili się tylko jedni z drugimi i dalej nic się nie zmieniło , teraz następni mają monopol.

qqq (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Krzysztof, jaki swój interes ma PZJ ? Proste: władza i pieniądze. Piszesz, że ma służyć, organizować i reprezentować, ale ja jestem już dużym chłopcem i w bajki nie wierzę, bo nie tylko ten związek próbuje "ubezwłasnowolnić" określone grupy ludzi. I zgadzam się, że KN to nie całe jeździectwo, ale póki PZJ ze swoją KN jest przez Min.Sportu namaszczone do reprezentowania polskiego jeździectwa przed światem, to można sobie tylko pokrzyczeć w internecie. Tak, to, co się teraz dzieje, jest nie do przyjęcia - ale póki nie będzie alternatywy dla PZJ, to na pokrzyczeniu będzie się zawsze kończyć.

X.XX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Inyeres w zasiadaniu w strulturach PZJ mają ludzie. I to dokładnie sprzeczny z interesami zawodników dla których został powołany. Widać to na każdym kroku.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

W MS powstał kodeks Dobrego Zarządzania . A to niektóre wytyczne do bezwarunkowego przyjęcia .......................Komentarz do wytycznych 12B6-12B7: Trenerzy i zawodnicy powinni posiadać w strukturze PZS swoje przedstawicielstwo, a wszelkie dotyczące ich decyzje powinny być podejmowane po konsultacjach z zainteresowanymi środowiskami. Dotyczy to przede wszystkich decyzji strategicznych, odnoszących się do kierunków rozwoju danego sportu, a także indywidualnych decyzji szkoleniowych. Ułatwienie, zwłaszcza w tym pierwszym zakresie, może stanowić powołanie w strukturze PZS komisji zawodniczej i rady trenerskiej, które będą głosem trenerów i zawodników w polityce związku..........................................................A tu link do całości ....file:///D:/download/Kodeks_Dobrego_Zarzadzania_Dla_Polskich_Zwiazkow_Sportowych%20(1).pdf

krol macius (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

xxx jakie tam są konkrety?? nie widziałem bardziej niekonkretnego pisma. Ogólnie można przyjąć że ministerstwo stwierdziło PZJ ma prawo a jeśli się nie zgadzacie idźcie do sądu. Cała ta akcja nie miała szans ponieważ do tego potrzebny by był jeden głos zawodników i właścicieli a nie głos paru z nich. PZJ ma pilnować interesu zawodników?? Chyba wielu interesów bo co zawodnik to inny interes. Forma wprowadzania umowy mi się nie podoba, nie podoba mi się trener, nie podoba mi się sekretarz i co z tego?? W kolejce do władz stoi to co było przed Sołtysiakiem a to mi się nie podoba najbardziej i tyle z tego naszego pisania.

XXX (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Na stronie Facebooka KJ CENTURION opublikowano bardzo ciekawy list sponsora kadrowiczki . Wspaniała lektura.

Administrator3 miesiące, 3 tygodnie temu

W załączniku do pobrania Odpowiedź Ministerstwa Sportu i Turystyki na pismo zawodników.

krzysztofwr (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

do qqq: Zarazaz, zaraz.... To co piszesz w drugim poście ma się nijak do pierwszego.Przypomnę; "PZJ ma prawo dbać o swój interes i o to, żeby wykładane przez związek pieniądze szły na to, na co w założeniu miały iść, czyli na osiągnięcie sukcesów sportowych." I do tego stwierdzenia się odniosłem. To jest takie samo stwierdzenie, że polityk ma prawo do kłamstwa, bo to polityka. Otóż nie ma. I tak samo PZJ nie ma swojego interesu, nie walczy o swoje, swój interes ma koteria, która dziś ten Związek opanowała. Nasz Związek. I nawet jeżeli możemy sobie tylko pokrzyczeć, to krzyczmy. Najgorsze, co może być to się z tym pogodzić.

qqq (niezarejestrowany)3 miesiące, 3 tygodnie temu

Krzysztof, PZJ jest instytucją taką samą, jak każda firma. Naiwnością byłoby sądzić, że jest inaczej, że działający tam ludzie są altruistami pracującymi za friko. Budżet jest ważny, bo pozwala działać. Natomiast to, JAK się ten budżet pozyskuje to już inna sprawa. Podobnie znaczenie ma, jak się traktuje innych. Więc owszem, Związek MA PRAWO dbać o swoje interesy, ale NIE MA PRAWA robić tego kosztem innych ani wykraczać poza obowiązujące normy - tak biznesowe, jak i obyczajowe. A wykracza. A koteria ? Związek to związek. Jeden organizm. https://www.facebook.com/centurion.poland/posts/10155050688462202 - kto jeszcze nie czytał, niech to zrobi.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.