reklama
reklama

SK Janów – co z tą sprzedażą koni?

Alina Sobieszak | 11 lutego 2018

SK Janów –  co z tą sprzedażą koni?

Ostatnio wróciła sprawa sprzedaży przez SK Janów potomstwa słynnej klaczy Pianissima– jej wnuczek Pimenty i Penologii i jedynego syna Prometeusza. (pisaliśmy o tym 19.01.br. „Co z tymi genami – chronimy czy sprzedajemy?”)

REKLAMA

reklama

Wobec zainteresowania sprawą mediów ogólnopolskich (Rzeczpospolita, Gazeta Prawna, Farmer, TVN24bis i inne) głos w sprawie zabrał przedstawiciel KOWR (d. ANR) i powołał się na opinię wybitnego autorytetu - prof. K. Chmiel, która stwierdziła, że sprzedaż tych koni nie uszczupliła puli genetycznej, bo w stadninie zostały trzy córki Pianissimy i wnuczki; nie jest również stratą sprzedaż Prometeusza. Tym samym publicznie obalony został jeden z zarzutów stawianych Markowi Treli w uzasadnieniu decyzji o odwołaniu go ze stanowiska – „że na skutek błędnych działań stadnina nie posiada żadnego potomka epokowej klaczy” (przypomnijmy 19 lutego miną dwa lata od zwolnienia M. Treli). Stanowisko to potwierdził prezes stadniny Sławomir Pietrzak, dodając, że sprowadzenie Prometeusza do Polski (co proponował G. Gallun, u którego ogier przebywał) było nieuzasadnione, bo ma on słabe nasienie nie dające się zamrozić (w USA jest już kilku potomków tego ogiera, rodzima stadnina go nie chciała).

Zastanawiające jest, czy ta sprawa nie jest „przykrywką” do innych działań prezesa. Na początku lutego opublikowana została lista reproduktorów, oferowanych przez stadninę w sezonie 2018 (dostępna na stronie stadniny). Na liście znajduje się 15 ogierów. Zainteresowani sprawą zwrócili uwagę, że różni się ona znacznie od listy ogierów oferowanych w poprzednim sezonie (19 ogierów), brak było debiutujących wcześniej Baroka, Paladida i sprawdzonych już m.in. Sabata, Saracena. Ponieważ teraz Interenet „wie wszystko” okazało się, że od końca września 2017 r. na „Youtube” zamieszczony jest film prezentujący sylwetki 12 janowskich ogierów (w kolejności): Eukor, Pistolero, Albano, Albedo, Prado, Sabat, Salar, Amanito, Kuheilaan Aafas Maidaan (w 2012 r. podarowany przez Księcia Bahrajnu), Barok, Saracan, Poganin – zatytułowany ” 2017 Polish arabian horses for sale JANÓW PODLASKI „ z podanym nr telefonu z prefiksem niemieckim (+49). Odbierający telefon (jak się później okazało Polak z pochodzenia) po szczegóły oferty odsyłał do stadniny. Z tych „oferowanych na sprzedaż” ogierów tylko cztery są na liście tegorocznych reproduktorów: Amanito, Kuheilaan Aafas Maidaan, Pistolero i Poganin. A co z pozostałymi? Zapytany prezes S. Pietrzak stanowczo zaprzeczył i poinformował, że janowskie konie sprzedawane są tylko na aukcjach lub przetargach. I tu – delikatnie mówiąc – lekko minął się z prawdą. Bo w jakim trybie zostały sprzedane klacze z listy „Pirde of Poland”, które nie znalazły nabywców na sierpniowej aukcji, czy fiordy i koniki polskie? Pytany o to przez dziennikarzy, potwierdził fakt sprzedaży, ale ceny i nabywcy to „tajemnica handlowa”. Chyba jednak ta sprzedaż nie do końca była udana, bo sprzedana (na aukcji za 110 tys. euro) Anawera do dziś jest w stadninie (i była ponownie oferowana do sprzedaży ze stajni), a Wołogda wyźrebiła się 15 stycznia i ogierek po Pomianie wpisany jest na listę janowskiego przychówku.

Wracając do sprawy filmu z ogierami, kilka dni temu tytuł filmu został zmieniony: "BEST ARABIAN HORSES IN WORLD JANÓW PODLASKI TEL +48 83 3413009" (nr. telefonu stadniny). Jeśli ma to być tylko reklama „najlepsze konie arabskie” to dlaczego tylko ogiery, klaczami i to bardziej utytułowanymi niż ogiery też możemy się pochwalić?


Czy ktoś może to racjonalnie wytłumaczyć? Czy słowo – wytrych „tajemnica handlowa” będzie ucinać wszelkie pytania i dyskusje. Chyba tak, bo również stadnina w Białce zapytana o imiona klaczy, które przyszły z Janowa (w jakim trybie?) potwierdziła ten fakt, ale imion nie podała – „tajemnica handlowa” !


Komentarze (69)

Eliza (niezarejestrowany)6 miesięcy, 1 tydzień temu

A może warto zapytać o sytuację królową KOWR Panią Izabelę? Skoro jest na stanowisku ministerialnym za Stojanowską powinna wziąć na klatę takie zdarzenia,.Jako obserwatorka całej tej farsy śmiem twierdzić, ze nowa ekipa bez żadnego przygotowania i wiedzy praktycznej siadla na stołki i nie bardzo wiedzą co dalej.Żeby się lansować potrzebne jest minimum wiedzy oraz honoru. Nowa ekipo przypominacie strusi, z głową w piasku, a pani profesor czas na ciepłe papucie i sanatorium, moze zacznijcie dopuszczac do glosu praktyków bo rozwalacie i tak już podniszczone pozistalosci. A na koniec-czy aukcja janowska bedzie w janowie? Czy moze jest juz klepnięta inna miejscówka.

elka (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

OOOOO - to niemożliwe, ze ktoś chce przenieść aukcję? Choć w tych warunkach raczej nie ma sensu jej organizowanie. Skoro kto chce, kiedy chce kupuje konie jakie chce. Chyba, że wystawią z 5 koni na Aukcję - Championki Świata, Europy i tym podobne. a TAJEMNICA HANDLOWA to tylko i wyłącznie nieudolne próby ukrycia niegospodarności (tak zarzucanej poprzednikom), kolesiostwa, arogancji, buty i niewiedzy

PRAWDA (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Ja osobiście mam wrażenie , że jak to napisała Eliza królowa KOWR Pani Izabela, rządzi w królestwie w którym nie ma władzy. Władzę sprawuje ktoś zupełnie inny, podpierając się opiniami Pani prof. Chmiel. Smutne to wszystko!!! ... i to bardzo!!! ... i raczej brak nadziei!!!

elka (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

ale to można być na tyle głupim, by swoim nazwiskiem firmować takie przekręty? Przecież oficjalnie to ona ponosi odpowiedzialność. Czy wystarczy póki co fakt stanowiska i comiesięcznej wypłaty, by na resztę oczy zamknąć?

PRAWDA (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

W dzisiejszym czasach wszystko wskazuje na to, że wielu osobom wystarczy stanowisko i co miesięczna wypłata. :( Niestety!!! A czy firmuje to swoim nazwiskiem? Ja odnoszę wrażenie, że jest tylko pionkiem w tej całej machinie. A nawet jeżeli ktoś zada pytanie o słuszność podjętych decyzji to Królowa podeprze się autorytetem profesor Chmiel i sprawa zamknięta!!! Z drugiej strony nie chcę, żeby mi ktoś zarzucił, że konie, o których mowa nie powinny być sprzedane. Może powinny być sprzedane... tego nie wiem i nie będę się w tej materii wypowiadać. Ale wiem jedno! Brak jest w tym momencie fachowców w stadninach, którzy byliby w stanie wystarczająco wykorzystać pochodzenie tych koni, w taki sposób, żeby suma pieniędzy pochodząca ze sprzedaży była godna pozazdroszczenia. A te ceny, które zostały uzyskane za wnuczki są trywialnie mówiąc śmieszne. Nie ulega wątpliwości, że poprzednie zarządy stadnin zostawiły je w świetnej kondycji finansowej, z bardzo dobrze wypromowanym produktem, mówiąc językiem marketingu. Obecni prezesi dostali "w spadku" kury znoszące złote jaja, ale nawet tych złotych jaj nie umieją sprzedać za należyte pieniądze!!! Dowód gigantycznej nieudolności!!!

Eliza (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

W takim razie gdzie jest godność? Gdzie honor? Gdzie ostatki zrowego rozsądku, czy wobec takiej sytuacji kobieta na takim stanowisku łyka wszystko jak pelikan? Bo tak jej wygodnie i nie wie, ze latami będzie żyła z łatką, która bedzie przypięta konkretnie do niej. Jest ryzyko jest zabawa. Poszła w rój agresywnych pszczół i tylko patrzeć jak zaczną gryźć sie wzajemnie. Dlaczego ludzie nie komentują co dzieje sie w innych SK.Walewice, Prudnik, Janow i dzial xo, Liski, Rzeczna- tam co chwilę zmiany personalne, wyprzedaże koni elitarnych bo kazdy ma swoją wizje. Czy nikt nie wpadł na to by takim obiektami rządzili PRAKTYCY!!! A nie hobbysći bez odpowiedzialności. Na stronie Prudnika chca nowego hodowce bo stary sie zna i to problem dla wladzy, Rzeczna leży, Walewice będą zaprzegali sie trudzić itd....ręce. opadają. Historia rozliczy i zapisze zaslugi obateli

PRAWDA (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Eliza, godność i honor to cechy obce obecnie rządzącym w stadninach. Przynajmniej ja mam takie zdanie. Pamiętam słowa prof. Bartoszewskiego, który powiedział, że w życiu warto być przyzwoitym i odnoszę wrażenie, że w obecnej sytuacji brakuje najbardziej czystej, ludzkiej przyzwoitości. No ale cóż! P.S. Właśnie sobie przypomniałam kolejny cytat profesora.... "Kiedy coś uparcie gaśnie - zaufaj iskierce nadziei." To był wspaniały człowiek!!!

Do Eliza (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Pewnie stara wiara do doskonałości miała daleko, ale ta nowa to zupelne nieporozumienie. Myślę ze w PL mamy mnóstwo fachowców, ale oni zwyczajnie nie chcą byc jak sprzedajna prostytutka. Nie można byc obojętnym, nijakim i wszystkim dogodzić, trzeba byc po którejś ze stron. Mam wrażenie, ze jedni wypatrzyli swoje tanie 5 minut, inni stanowczo mówią NIE temu co widzą a jeszcze inni czekaj i co chwile zmieniaja front.Słabe to i płytkie. A procesory powinni na uczelni siedzieć i tam politykować a nie brać się za cos czego kompletnie nie kumają. To szczyt ignorancji, zaufania. Pani z agencji ze zmienioną nazwą nie ma pojęcia o koniach, nie ma oka do koni, może bardzo chce ale Bozia nie dala talentu. Moze najpierw praktyka w sk a potem ciepla posadka za nasze pieniadze.

I za co ? (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Iza zna sie na genetyce i hodowli Muszek owocówek .No i pochodzi z Podlasia.W tej branzy to wystarczy jak widac .

Do I za co (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

Gość do Eliza (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

No właśnie nie tylko araby. Co tak naprawdę dzieje się w innych wymienionych przez Ciebie SK ? Czy ktoś coś wie? Może o tym też warto mówić.

Gość2 (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Walewice bez komentarza, Prudnik - poszukują hodowcy, Rzeczna zmiany kadrowe co chwila. W Janowie uczelnia, profesury same, Michałów zero starej wiary, nowe lepsze przyszło.Zero solidarności tylko pionki w zarządach. To jest kropla z całej brudnej kałuży

dario (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

a co robi chłopaczek z radomia w walewicach....zachowuje sie jak by to była jego stadnina a tylko dlatego bo chwalił sie na hubertusie ze pani iza bez niego nic nie zrobi ....układy układziki.. a do kowr i tak niedługo wraca mateuszek kłamczuszek...........

Gość2 (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Pan z Radomia ten co nic nie wyhodowal a rodowody zna na pamięć, litosci. Może ogłośmy konkurs recytatorski i pamięciowy z rodowodów i styka by rządzić SK.Tu tak samo jak u koleżanki z wysokiego stołka, zero oka do koni, za to krytycyzmu i obelg w stosunku do innych co nie miara.Swój na swego trafił

Westi (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Straszne to i bardzo smutne... Nic już nie zostanie z naszych pięknych arabów. Najlepiej żeby to padło a konie niech wykupią stajnie które zatrudniają Pana Trele.

o panu z Radomia... (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Pan z radomia.. wyhodował.. małego konika z krzywymi nóżkami...a za obelgi... już kiedyś dostał w Białce na czempionacie, od hodowcy...taka ta nasza hodowla, takimi ludzikami stoi...

Oleander (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Pan mateusz oraz pani izabela to dwie zakompleksione, niedowartościowane postacie , które w łatwy i naganny sposób wykorzystują swoje 5 minut przy jednoznacznej bucie , arogancjii oraz pysze. W swoim życiu powinni zacząć od podstaw i pracy fizycznej, a nie lansowaniu się jako hodowcy nie mając o tym pojęcia. Najpierw skierujcie się jako stajenni do sk a następnie małymi krokami dojdźcie do takich stanowisk. W taki sposób tworzy się szacunek.

titina6 miesięcy temu

Nie ukrywam ,ze jak zobaczyłam film z ogierami do sprzedaży to mi się zrobiło bardzo przykro. myslę, że przedmówcy mają rację. Dodam tylko ,że wstawienie do oferty daru od Króla Bahrajnu ogiera Kuhajlan Afas Maidaan jest brakiem taktu i wychowania, a umieszczenie tam ogierów Saracen,Sabat, Albedo z linii Ilderima,Salara z linii Ibrahima to już jest głupota. Szczególnie, gdy pod koniec zeszłego roku roku z rodziny Sabeliny ,w Dubaju, rajd na 120 km wygrał koń polskiej hodowli , a tu się sprzedaje 3 ogiery z tej samej famili..... Zadziwiające po prostu :/

titina6 miesięcy temu

Saracen to jest absolutna perełka w dobie wszechobecnego rodu siglavi, to jeszcze niedobitek, prawdziwy purely Polish.

nnnn (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

A niedoszły tesc to chyba hodowca w walewicach ..........??

Gość 2 (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

I wszystko w rodzinie😀lans na konisiach państwowych z nażeczono na fejsiku to jest to.

Folblut (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Wszystkie Stadniny to dzisiaj dno. Prywata i lewe interesy. A gdzue sa folblucie Stadniny. Nie ma nic. Najlepsza Stadnina Golejewko lezy.. Reszta umiera powoli bo rzadza ludzie ktorzy dostali posade przez kolesiostwo. Tak oto konczy sie Polska Mysl Hodowlana. Zdeptana przez prymitywnych hodowcow.

Do folblut (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

Folblut (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Jest wyjscie. Prezesi spolek niech obudza sie z letargu i zaczna rozliczac swoich hodowcow. Prezes ma byc menadzerem ktory musi wziac tych ludzi w garsc i walnac piescia w stol. Rozpasane nieuki kieruja panstwowymi hodowlami sprzedajac konie za grosze zatrudniajac rodzine i bawia sie jak na swoim a gora milczy. Bo tak wygodnie. Ludzie do roboty bo zaraz nie bedzie zadnej spolki panstwowej.

DRA6 miesięcy temu

Taka mała łyżka dziegciu do tej beczki miodu czasów nie tak dawno byłych :) Gdzie był ŚK i wszyscy inni w tej chwili grający rolę wielce oburzonych w momentach kiedy to " materiał genetyczny " w postaci młodych klaczy czy ogierów był wyprzedawany przez dyrektora Trele poza aukcją w formie przetargów lub po za nimi ? Jak padła za dyrektorowania Treli klacz uznawana za wzorzec konia arabskiego to był zwykły zbieg okoliczności który z przyczyn obiektywnych nie pozwolił na uratowanie jej życia, a jak pada klacz z tej samej przyczyny już za "dobrej zmiany" jest wynikiem złej woli i indolencji osób decyzyjnych ? To że stery w Janowie objęli karierowicze bez rozumu i pojęcia o hodowli nie podlega dyskusji, to że działają oni na szkodę polskiej hodowli konia arabskiego jest tak pewne jak ich brak profesjonalizmu, ale nie rozumiem dlaczego jako przeciwwagę stawia sie im osobę dyrektora Treli który nie zrobił nic żeby "wychować" jakąkolwiek osobę na swojego następcę ? Nie umiał, nie chciał czy uważał że sam z błędami jakie popełnia jest alfą i omegą ? Wielkie oburzenia wykazuje znawca każdego tematu opartego na czterech kopytach pan Szewczyk. To jest ten pan który zna sie na hodowli koni, wyścigach jak i sporcie jeździeckim? Tak to ten sam pan który od kilku kadencji uważał że zna drogę do lepszego pojmowania sportu jeździeckiego i który w końcu zdobył zaufanie środowiska, które zaowocowało wybraniem znawcy Szewczyka na stanowisko prezesa PZJ. I co ten znawca zrobił w pierwszym swoim kroku ? Ano to co robią ciapki z podkulonymi ogonami pozostawiając wszystkich swoich zwolenników z ręką nocniku. Można ? No pewnie że można, wystarczy tylko chcieć. Podobnie jest ze wszystkimi krytykami hodowli koni arabskich, jak onegdaj odbywały się wyprzedaże godne prokuratora to wszyscy milczeli a jak to samo dzieje się teraz to wielkie oburzenie :) Charakteru nie można kupić, albo się go ma albo nie. Teraz modna jest dyskusja z podłożem historycznym dlatego jestem ciekawy opinii na temat dyrektora Kryształowicza ? Czy to jest postać która stworzyła wielkość hodowli polskich koni arabskich ? Jest i po wsze czasy zostanie pomnikiem tego czynu. Czy współpracował z hitlerowcami w imie hodowli koni ? Oczywiście że tak, czy był członkiem egzekutywy PZPR ? Oczywiście że tak. Czy wychował swojego następcę który mógł kontynuować jego wizję hodowli ? Oczywiście że tak. Te fakty dowodzą że nic nie jest do końca czarno białe, ani że nie ma ludzi bez skazy. Co jak powtórzę niczym nie usprawiedliwia karygodnych działań wszystkich ludzi spod szyldu DOJNEJ ZMIANY.

Eliza do DRA (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

DRA masz wiele racji, ale po pierwsze Dr. Trela miał jeszcze czas by wyhodować następce, on sam był u boku Dyrektora Krzyształowicza gdy ten był już w podeszłym wieku. Po drugie wg. mnie zmarnowaliśmy wiele zanim nastała dobra zmiana, ale proces niszczenia i ilość karierowiczów nigdy nie była tak zatrważająca. Czy teraz starsi i gdzie nie gdzie dobrzy hodowcy i dyrektorzy SK mają u boku swoich następców??? NIE ! Więc niczego się nie nauczyliśmy. Swoją drogą szanse na powstanie z kolan są coraz mniejsze i żaden profesor, czy genetyk nie odwróci zdarzeń. Nikt z nas nie jest idealny, Pan Szewczyk również - to że zrezygnował z funkcji szefa PZJ tłumacze sobie wyłącznie prywatnymi powodami, miał prawo, z pewnością odczuwa te konsekwencje do dnia dzisiejszego. Proponuję tworzenie miejsc pracy dla przyszłych praktykantów przy boku hodowcy, zważywszy na to, że zanim wyszkolimy i dobierzemy hodowce z prawdziwego zdarzenia może upłynąć wiele czasu (do tego dochodzą zdarzenia losowe). Dawniej rola hodowcy była znacząca oraz ważna, w chwili obecnej takich postaci w PL jest nie wiele, Ci co zostali są traktowani jak ostatnie zło, a nowicjusze po poru tygodniach uważają, że więcej wiedzą niż ich starsi koledzy. Ten sam problem dotyka związków rasowych, nasi inspektorzy często są ludźmi z łapanki, bez szkoleń, bez oka do koni, bez odpowiedniego wykształcenia - robią paszport i tyle, tak w chwili obecnej poza wyjątkami wygląda nasz hodowla. Przypomnę, że to związki powinny wyznaczać nam kierunki, sa opłacane z naszych składek a w zamian nie dostajemy nic! Przed nami stoi powstanie nowych organizacji jak związki rasowe, w innym przypadku nie tylko sektor państwowy ale i prywatny rozpadnie się. Pozdawiam

DRA6 miesięcy temu

Eliza przepraszam za dociekliwość, ale ile " miał jeszcze czasu" dyrektor Trela żeby wychować swojego następcę ? Dzień, godzinę czy 5 min ? Czy jego dyrektorowanie w Janowie było jego prywatnym widzimisię na prywatnym folwarku czy był zwykłym pracownikiem najemnym ? Z całym szacunkiem dla niego ale miał taką samą umowę o pracę jak masztalerz czy traktorzysta. To że w wielu SK główni hodowcy nie mają swoich następców to tylko ich wina, nie systemu czy aktualnej władzy. Odczuwanie dyskomfortu przez pana Szewczyka spowodowanego własną ucieczką z podkulonym ogonem zaraz po tym jak mu zaufało środowisko mnie za bardzo nie obchodzi, ważniejszym jest chyba co odczuwają ludzie którzy mu uwierzyli. Tak na marginesie to o ile mnie pamięć nie myli zaraz po swojej ucieczce zapowiadał że " powody swojej rejterady " poda niedługo do publicznej wiadomości. Swój blog prowadzi, wypowiada się na każdy temat, komentuje w tv zawody tylko jakoś tak jakby zapomniał o tym żeby podać powody dla których swoich wyborców ma w du...e :) Ot pomroczność niejasna :) Co do inspektorów to z nimi jest podobnie jak z lekarzami, jak komuś pomogą to są cacy, a jak nie pomogą to są be. Każda hodowla czy państwowa czy prywatna albo sie obroni swoimi wynikami, albo padnie, niestety to drugie ma negatywne przełożenie na wiele wiele lat

Iwona G. (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

"Czy współpracował z hitlerowcami w imie hodowli koni ? Oczywiście że tak" To stwierdzenie uważam za podłe. Co to w ogóle znaczył: "współpracował"? Po prostu pracował podczas okupacji w zakładzie pod zarządem niemieckim, jak miliony Polaków w tym czasie. Co więcej, czy wojenny komendant był hitlerowcem tak jak obecnie rozumiemy ten termin? O Fellgieblu na forum galopuje napisano: "Niemcy wyrządzili naszym rodakom w czasie II wojny światowej wiele złego. Wojenny komendant stadniny w Janowie Podlaskim, Hans Fellgiebel, był jednak inny. Nauczył się języka polskiego. Po przejęciu stadniny okazał zatrudnionym tam Polakom i Żydom wiele życzliwosci i serca, przez co wszyscy polscy partyzanci z okolicy Janowa Podlaskiego mieli nakaz i nakaz ten szanowali, by każdego wyjeżdzającego do lasu na koniu ze stadniny Niemca zostawić w spokoju. Fellgiebel wiele razy wstawiał się u przełożonych za Polakami." I jeszcze te samo źródło: "Natomiast krótko po II wojnie światowej, w 1952 r., Fellgiebel opublikował własnym nakładem książkę o stadninie Arabów w Janowie Podlaskim w latach 1919-1946 (tytuł oryginału: "Das polnische Araber-Hauptgestüt Janow Podlaski 1919–1946")." Nie przypuszczam, by pan Pietrzak kiedyś po odejściu ze stanowiska napisał cos podobnego o Janowie.

Eliza do DRA (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Masz wiele racji, z tym, że upierałabym się na winie systemu. Nikt sam z siebie nie bierze dobrowolnie kogoś kim będzie zastąpiony - podaj mi przykład gdzie tak jest ? W PZJ-cie? W PZHK ? w SK- to której ? Jeśli system pozwoliłby na tworzenie takich stanowisk nie mielibyśmy problemu z późniejszą łapanką nowicjuszy. Przykład A.Stojanowskiej - zanim poszła do ANR była na praktykach i u boku Zawadzkiej, a nowa teraźniejsza Pani czym się może pochwalić ? Rozgżebanym doktoratem i ładnymi słowami bez praktyki. Co do Szewczyka - dużo racji, aczkolwiek nikt prócz niego nie pisze, a skoro ma zwolenników którzy go czytają to jego chwała. Myślę, że zarówno sytuacja z PZJ jak PZHK I hodowlą państwową sięga dna i długa rehabilitacja przed nami (z częściową amputacją niestety). DRA licze, ze takie osoby jak Ty zaczną sie udzielać

3xter (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

DRA - przeczysz sam sobie. Raz widzisz że nic nie jest do końca czarno-białe, raz widzisz tylko jeden kolor. Trela jaki był taki był, ale miał sukcesy, a co najważniejsze potrafił utrzymać firmę na powierzchni, co w przypadku JP jest bardzo trudne. Poza tym zdecyduj się, czy Krzyształowicz wychował następcę, czy może jednak go nie wychował (bo zły następca to żaden następca). O następcę Trelę nikt nie pytał, bo następca już przyjechał razem z wymówieniem. Nie wiesz, czy go miał czy nie, nawet jak go miał to żadne szanse na to, żeby objął to stanowisko. Zejdź na ziemię i nie żartuj. A jak Cię już Krzyształowicz interesuje to wstąpił do PZPR bo mu lokalni partyjni działacze w stadninie bruździli. I pokonał ich ich własną bronią. Spróbuj tez z dystansem popatrzeć na Szewczyka, bo też go widzisz tylko na czarno, ja go widzę na tle całej jego działalności i u mnie ten kiks z PZJ wcale go nie przekreśla. Folblut - ty chyba nie wiesz, na jakim świecie się to wszystko odbywa. To nie prezesi powinni rozliczać hodowców, tylko KOWR prezesów. Bo prezesi konie mają najczęściej głęboko w d...... bo z końmi to tylko same kłopoty. Oni przyszli sobie spokojnie pozarabiać na burakach i krowach a nie po to, by mieć jakieś problemy z końmi. Czy to wina hodowców, że nie ma kasy na nasienie dobre ogiery, że się obcina stanówkę ile wlezie, brakuje wszystko na siłę, zmniejsza stany klaczy w stadninach, że już nie ma sportu, że nie ma koni stadninowych w MPMK i ogierów w stadach ????? Hodowcę się rozlicza z wyników hodowli a nie z całokształtu działania firmy i z decyzji, które się podejmuje ponad jego głową. . Jakie prezes stworzy warunki dla hodowli - takie ma efekty. Mit menadżera, który się nie musi znać na koniach padł w Janowie z wielkim hukiem a w innych stadninach bez huku, bo nikt się tym nie interesuje. Niestety, musi się znać a przynajmniej musi chcieć hodować konie i rozumieć po co i jak to się robi a KOWR powinien tego dopilnować. Jak jednak ma pilnować, jeśli prezes jest po linii partyjnej z poparciem bardzo ważnego ministra, któremu jakiś tam Babalski, Sutkowski czy nawet Jurggiel nie podskoczy a inspektorom to może się wręcz śmiać w nos? Do roboty to trzeba popędzić panów na stołkach w Warszawie, bo to co się dzieje to w pierwszym rzędzie zależy od tego, czego oni chcą i na co pozwalają. Ryba się psuje od głowy a w tym przypadku widać, że ta głowa jest chora i to bardzo, a ta choroba nazywa się brak skutecznego nadzoru właścicilelskiego. . Tak było już za poprzedniej władzy a obecna doprowadziła to do granic absurdu. Inna sprawa czy ten właściciel w ogóle wie, czego chce ?

DRA6 miesięcy temu

Pani Iwono jak każda dyskusja na tematy historyczne, a szczególnie te dotyczące II WŚ w dodatku w obecnym czasie jest delikatnie mówiąc "ciężka" . Owszem można pisać o "dobrych Niemcach" którzy najechali Europę, niszcząc i zabijając miliony ludzi, można ich gloryfikować za to że nauczyli sie języka kraju w którym mordowali ludzi, można rozprawiać o tych którzy walczyli z zbrodniarzami niemieckimi i tymi dla których którzy z różnych względów pracowali dla nich. Co do losu Żydów na Podlasiu ich KRÓTKICH losów niech sie wypowiadają raczej historycy, ale pisanie o Fellgieblu jako o człowieku który okazał życzliwość Żydom czy Polakom to chyba lekka przesada, o ile w tai sam sposób pojmujemy znaczenia słowa "życzliwość". To że jakiś hitlerowiec opublikował cokolwiek ze swoich wspomnień w okresu jaki obejmował jego działalność w imię III Rzeszy tez nie wydaje mi się, niczym chwalebnym. Jakoś nie znalazłem wzmianki że został on pod karą śmierci wcielony do hitlerowskiej armii, w której wiernie służąc Hitlerowi i podzielając jego wizję świata otrzymywał awans za awansem aż do stopnia pułkownika. Był też członkiem hitlerowskiej partii. To że kochał konie o niczym nie świadczy, mogę przytoczyć przykład kochającego dzieci wzorowego ojca i męża który był komendantem obozu śmierci. To że jego brat Erich spiskował przeciw Hitlerowi też nijak nie gloryfikuje jego samego. A o dobrych i życzliwych hitlerowcach najlepiej porozmawiać na Podlasiu z tymi którzy przeżyli ich dobroć i życzliwość

DRA6 miesięcy temu

3xter mój wpis ma świadczyć właśnie o tym że nic nie jest czarno białe i nie powinno być gloryfikowane bez uwzględnienia wad jak i potępiane w czambuł. Powtórzyłem dwukrotnie że nic tak nie szkodzi moim zdaniem hodowli koni arabskich jak nowe rozdanie PiSowskich nominatów, zresztą moim zdaniem to dotyczy nie tylko stadnin ale całego państwa, ale to taka moja osobista dygresja bez związku z wątkiem. To że dyrektor Krzyształowicz " wychował" swojego następcę w osobie dyrektora Treli też napisałem wyraźnie. Co do ewentualnego następcy tego ostatniego to pełna zgoda że nikt nie miał możliwości poznania jego nazwiska, ale wyobraźmy sobie hipotetycznie że dyrektor Trela odchodzi na emeryturę, do innej pracy lub wyjeżdża na Bora Bora to przychodzi Ci jakieś nazwisko kto mógłby jego zastąpić i kontynuować jego wizję hodowli ? Co do przynależności do PZPR to jakoś tak się dziwnie składa że każdy tam się zapisywał, nieliczni należeli do jej egzekutywy jak dyrektor Krzyształowicz tylko dlatego żeby walczyć z tą partią od środka, jakoś nie można znaleźć dzisiaj w życiorysach nikogo kto tam był z przekonania, podobnie jak z dobrymi hitlerowcami życzliwymi Polakom I Żydom, którzy mordowali i najeżdżali kraje Europy żeby dać świadectwo swojego sprzeciwu wobec faszyzmu

Do DRA (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Komentarz usunięty, z powodu naruszenia §7 regulaminu. Administrator.

3xter (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

DRA - oczywiście że przychodzi, bo ławeczka jest już bardzo krótka i wystarczy mieć jakie takie obeznanie w dokonaniach dzisiejszych hodowców żeby to wiedzieć. Inna sprawa czy by ten następca chciał, z takiego czysto moralnego punktu widzenia. Co do Krzyształowicza to ja nie sądzę żeby chciał walczyć z partią albo o jakieś tam demokracje itp., tak samo jak nie wierzę, by zrobił to z przekonania. Miał poczucie własnej wartości i roli jaką mógł w tej hodowli odegrać i po prostu bronił swojej pozycji. I nie mam mu tego za złe, wręcz przeciwnie. Co do epizodu wojennego - a czy ludzie współpracowali z hitlerowcami piekąc chleb, uprawiając rolę, prowadząc tramwaj czy szyjąc ubrania ? Miał taką prace i pracował pewnie dobrze, nie sądzę żebyśmy go dziś cenili za to że np. wytruł na złość hitlerowcom te konie.

John do DRA (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

nie do końca się orientujesz jak to było z tymi padnięciami w Janowie. Nikt nie oskarżał Skomorowskiego po padnięciu Prerii że to padnięcie było wynikiem jego działania, wykazywano tylko że Padnięcie Pianissimy było jednym z powodów odwołania Treli a w przypadku Skomorowskiego to już przypadek. Owszem był to przypadek ale padnięcie Amry już przypadkiem mogło nie być bo podjęto decyzje które mogły się przyczynić do wystąpienia kolki. Ale tego już się nie dowiemy bo sprawie ukręcono łeb, zresztą aukcji i hodowli koni w stadninach państwowych również, za co pierwszy dojniczy dostał pokaźną premię.

Iwona G. (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Dra, nie gloryfikuję Niemców czy hitlerowców, po prostu nie akceptuję biało-czarnego obrazu świata. Co do Felgiebla, cytuję opinie. Np. taką z omówienia książki "Marek Trela...": Co do oceny decyzji hodowlanych Marka Treli, mam własną opinię, niekoniecznie pozytywną. Ale w pełni podpisuję się pod powyżej wpisanym zdaniem: "Trela jaki był taki był, ale miał sukcesy, a co najważniejsze potrafił utrzymać firmę na powierzchni".

Iwona G. (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Sorry, wcięło mi cytat z Treli, więc powtarzam, mam nadzieje, że z sukcesem: "Fellgiebel bardzo dbał o to, żeby koniom i obsłudze niczego nie brakowało. Okazał się postacią na tyle pozytywną, że był oficjalnym gościem Ministerstwa Rolnictwa w 1956 roku! Przecież to brzmi nieprawdopodobnie. Pułkownik Wehrmachtu, komendant okupowanej stadniny odwiedza świeżo po wojnie Polskę na zaproszenie władzy ludowej” – wspominał Marek Trela zasłyszaną w Janowie historię"

XXX (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

DRA jest sfrustrowanym typem który zna się na wszelkim co jest związane z końmi.i obraził już wszystkich i w sporcie w hodowli itd. Ludżmi można być zawsze nawet w szwadronach śmierci. Historia pokazała że zarówno zdarzali się dobrzy Niemcy jak i kanalie po Polskiej stronie , gdyby nie to nie było by Folksdeutschy i kolaborantów. Nikt mi nie powie że nie lepiej mieć przed sobą wroga który okazał się człowiekiem niż przyjaciela który okazał się świnią .

DRA6 miesięcy temu

Iwona G - Fellgiebel był czynnym członkiem NSDAP co jak byk widnieje w jego życiorysie, był hitlerowskim oficerem który popierał nazizm i brał czynny udział z zbrodniczej wojnie. Nie z przymusu, ale z przekonania że trzeba zagłady narodów byle Aryjczycy panowali nad światem. Był oficerem armii która gazowała ludzi w imię jakiejś chorej idei, a to że kochał konie jak już wcześniej pisałem o niczym nie stanowi. Nie wiem skąd posiadasz informację o kolaborowaniu polskich partyzantów AK z hitlerowskimi oficerami na Podlasiu, i o jaki oddział partyzancki Ci chodzi, ale ja nie znalazłem żadnej wzmianki o układaniu się z hitlerowcami przez oddziały AK. Skoro tak piszesz to na pewno posiadasz jakieś wiarygodne informacje na ten temat. To że w 1956 roku czyli w czasie gdzie komunistyczne wojska mordowały Węgrów inne komunistyczne władze podejmowały faszystę z przekonania, krwi i kości a także byłego członka NSDAP ma w jakiś sposób gloryfikować jego postać czy wybielać osoby które pracowały dla tego hitlerowca i dla III Rzeszy ? Nie można moim zdaniem potępiać nikogo kto się poddał najpierw hitlerowcom i dla nich pracował, a potem komunistom których partię aktywnie tworzył i dla nich pracował czynnie uczestnicząc w życiu partyjnym bo takie były czasy, ale też nie powinno sie zapominać o tych faktach tworząc etos danych postaci. To co ktoś dokonał na rzecz danej dziedziny pozytywnego zawsze powinno być wychwalane, ale należy stosować umiar zwazywszy na wybory danej osoby swiadczące o świadomym i dobrowolnym uczestnictwie w przedsięwzięciach których inni by sie wstydzili i które są powszechnie napiętnowane jako naganne o ile dotyczą innych osób. W taki sposób jak piszesz można wybielić i tworzyć etos każdego Polaka który współpracował najpierw z faszystami hitlerowskimi ( ale tylko tymi dobrymi faszystami ) potem aktywnie tworzył komunistyczną partię, a także każdego zbrodniarza hitlerowskiego z tego ttylko powodu że kochał rybki, konie czy był zawziętym filatelistą.

DRA6 miesięcy temu

Pisząc o janowskich koniach należy mieć na uwadze jak pokręcona jest historia. Hodowlę i stadninę tak naprawdę zapoczątkowali Rosjanie w XIXw , rozgrabili i rozkradli konie najpierw Polacy w 1939, potem Niemcy, a wreszcie Amerykanie, a jej świetność zbudowali komuniści, teraz próbują to roztrwonić demokratycznie wybrani z woli suwerena Pisowcy. No niech mi ktoś powie że czarne jest białe a białe jest czarne ? :)))))

3xter (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

DRA - gdybym był aminem tej strony, to bym takie posty wywalał, bo to nic nie wnosi do dyskusji a do gadki na takie tematy jest historycypl albo coś takiego. Czy był Krzyształowicz wybitnym hodowcą ? Był. Czy jako hodowca może być autorytetem ? Może i powinien być. I to tworzy jego etos .Bo w tym przypadku chodzi o etos koniarza i hodowcy a nie świętego pańskiego czy dziewicy orleańskiej.

DRA6 miesięcy temu

3xter - tak bez emocji, to czy naprawdę trzeba zawsze budować pomniki ku chwale czyjejś bezgranicznej wielkości, zapominając o jakiś mniej chwalebnych czynach danej osoby ? Czy takie zakłamanie na jakie teraz jest moda które buduje narracja najwspanialszego narodu bez wad i zaszłości, bohaterów bez skazy w swojej idealności jest konieczne ? Czy prawdziwe fakty o błędach i nagannych czynach przynoszą ujmę taką że trzeba o nich zapominać w imię kłamstwa o idealnych życiorysach ? Czy to że stadninę rozkradli Polacy w 1939 w jakiś sposób rzutuje na jej historię ? Czy to że dyrektor Krzyształowicz najpierw pracował dla III Rzeszy jako osoba zatrudniona w stadninie podległej III Rzeszy a po wojnie należał do PZPR i jej egzekutywy wpływa na dokonania jakie dokonał dla hodowli ? Czy dlatego że największy rozkwit hodowli polskich koni arabskich nastąpił za czasów komuny ma jakiś zły wpływ na tą hodowlę albo należy ja potępiać ? A może należy gloryfikować obecny stan rzeczy tylko dlatego że władzę sprawuje DOJNA ZMIANA tylko dlatego że została wybrana w demokratyczny sposób i wszelkie zmiany które dokonały się w Janowie nastąpiły w normalny i cywilizowany sposób zgodny z prawem jakie stanowi ta władza ? A może by tak chwila refleksji nim się zacnie wnosić idealne pomniki idealnym ideałom ?

Kik (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Tez postuluje żeby zablokować drą za jecho nachalność i w większości bezsensowne wpisy, które obrażają wiele osób jednak z tymi dotyczącymi tego tematu trudno się nie zgodzić.

3xter (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

DRA - dla mnie Krzyształowicz był wybitnym hodowcą, autorytetem, fajnym, dobrym człowiekiem (miałem okazję go poznać) a pomnik sobie w mojej pamięci sam postawił. Nie ma dla mnie znaczenia czy w całokształcie swojej osobowości był idealnym ideałem, mniej idealnym ideałem, nieidealnym ideałem i czy w ogóle był jakimkolwiek ideałem.. Niedobrze, że po drodze trafiła mu się wojna, komunizm itd. ale mam pewność, że gdyby mu się nie trafiły, to nie ubrałby się w niemiecki mundur żeby napaść na Janów ani nie wymyśliłby komunizmu żeby go w stadninie uprawiać. I szczerze mówiąc nie widzę żadnego związku ze stawianiem p. Krzyształowicza za jakiś wzór hodowcy a obecnym trendem do malowanie obrazu Polaków jako "najwspanialszego narodu bez wad i zaszłości, bohaterów bez skazy", bo dla mnie w obu przypadkach chodzi o coś zupełnie innego.

Iwona G. (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Dra, chyba czytać nie umiesz, niestety. Podałam wyraźnie, jakie są źródła cytatów ws. Felgiebla. Po drugie, Polacy rozkradli Janów w 1939? Powiesz jeszcze może, ze to Polacy wywieźli konie do Tierska i z powodzeniem ich tam używali w hodowli? Wydaje mi się, że Twoim problemem jest myślenie ahistoryczne.

DRA6 miesięcy temu

3xter - czy ja w jakiekolwiek swojej wypowiedzi zanegowałem dokonania dyrektora Krzyształowicza jako hodowcy, dyrektora, pracownika SK Janów Podlaski czy członka egzekutywy PZPR lub zwyczajnie człowieka ? Nie, bo nie mam takiego prawa żeby to negować, ani nie może nikt podać jakiegokolwiek przykładu dla negacji jego osiągnięć na kanwie na której działał. Próbuję tylko po raz setny zaznaczyć że historia Janowa, koni czy pana dyrektora Krzyształowicza wcale nie jest jednoznaczna. tyle i tylko tyle. Stadninę rozkradali Polacy ? No rozkradali, rozkradali Niemcy ? No rozkradali. Rozkradali Amerykanie ? no rozkradali. Pracował dyrektor Krzyształowicz najpierw dla stadniny III Rzeszy, a potem dla komunistów ku chwale jednych i drugich ? No pracował. Należał do PZPR i jej egzekutywy ? No należał. Jest pomnikiem hodowli polskich koni arabskich za swoje dokonania ? No jest. Należy mu się wielki szacunek ? No należy. To co Ci nie pasuje w tym o czym ja pisze i z czym sie nie zgadasz ?

DRA6 miesięcy temu

Pani IwonoG. - o tym jak Polacy rozkradli SK Janów w 1939 świadczą nie tylko legendy powtarzane przez ludzi pamiętających te czasy, ale i świadectwa tychże. Kradli bo mogli i bo tego chcieli, mienie i konie. Co do hitlerowskiego nazisty, członka NSDAP i pułkownika armii która wymordowała miliony ludzi to przedstawiłaś tylko cytat a nie źródło historyczne. Cytat który świadczy o tym że ten nazista dbał o ludzi którzy dla niego i dla III Rzeszy pracowali. To ma świadczyć o nim jako o człowieku że dbał o siłę roboczą która budowała pomyślność faszyzmu ? A może poszukasz sobie świadectw stanowiących jak Rudolf Hoess dbał o rodziny Polaków dla niego pracujących ? Jak bardzo kochał dzieci czemu dawał świadectwo bardzo często... Tak na marginesie to do Tierska zostało ukradzionych kilkadziesiąt koni, tych które ocalałych po grabieniu i pustoszeniu stadniny przez Polaków o czym wspomina pan Trela pisząc że Polacy rozkradli i wynieśli wszystko co się dało rozkraść i wynieść.

DRA6 miesięcy temu

I już kończąc temat rozkradania Janowa w 1939 to jeszcze raz podkreślę że nie byli to naziści, komuniści, ufoludki, czy Indianie, ale złodziejami byli rdzenni z dziada pradziada Polacy, bandyci i złodzieje którzy dokonali grabieży na polskiej stadninie i okradli w bandycki sposób innych Polaków.

3xter (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

DRA - no trochę nie pasuje mi twoje widzenie pewnych spraw. Ludzie pracują najczęściej żeby mieć z czego żyć, a ideologie do tego dorabiają ideolodzy. Myśle ze w tych trudnych czasach p. Krzyształowicz pracował na kromkę chleba z masłem. Ręczę za to, że nie szedł do pracy z myslą "przysłużę się Hitlerowi albo Bierutowi". I trochę mi się wydaje, że przypisywanie mu pracy "na chwałę" tym ludziom uwłacza jednak jego pamięci. Jeśli pracował na jakąś chwałę , to zapewne tylko polskiej hodowli.

AS (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Szanowni komentatorzy, proszę zauważyc, że temat informacji dotyczy bieżącej sytuacji stadniny w Janowie i wszystkie komentarze w tym temacie są interesujące; natomiast przywoływanie lat wojennych i bezposrednio powojennych nie wnosi nic do sprawy; oprócz faktu że tamte trudne czasy janowskie konie przetrwały - dzięki własnie m.in. Dyrektorowi Krzyształowiczowi. Proszę o uszanowanie Jego imienia i pracy jaką włożył w polską hodowlę i nie szkalowanie Go. Myślę, że nikt z piszących nie zna tamtych czasów z autopsji i w tej sytuacji lepiej zamilczeć niż kogos obrażać. Mijają dwa lata od odwołania prezesów Treli i Białoboka i każdy, kto ma w pamięci sukcesy koni przez nich wyhodowanych (odnoszone zresztą nawet dziś - Pistoria została czempionką klaczy starszych w Abu Dhabi) i obserwuje sytuację bieżacą - brak sukcesów pokazowych; klapa finansowa i wizerunkowa dwóch ostatnich janowskich aukcji; spadek prestiżu polskiej hodowli - chyba nie wystawi dobrej laurki obecnym włodarzom stadnin... i na tym nalezy sie skupić.

Iwona G. (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Historyczna część dyskusji zaczęła się od przypisaniu przez Dra dyr. Krzyształowiczowi współpracy z hitlerowcami. I tej insynuacji nie sposób było zostawić bez komentarza. A teraz dodam jeszcze do historycznego wątku statystykę strat klaczy stadnych w 1939. Pankiewicz w swej książce precyzyjnie wylicza straty 1939 roku: jedna klacz została w stadninie, 6 zaginęło, 20 wywieziono do Tierska. Do tego do Tierska posżły też ogiery (np. Ofir) i młodzież. W przypadku innych, prywatnych stadnin, nazwy klaczy Pankiewicz opatruje informacją: "zaginęła", co oznacza zapewne głównie rabunek klaczy. Z klaczy, które wywieziono z terenu Niemiec do USA, RP wymienia : Wierna, Iwonka III, prawdopodobnie Kalina Wnuczka. No rzecz jasna dodać tu trzeba Witezia II. Z przyczyn politycznych w tomie III Polskiej Księgi Stadnej Koni Ar., wydanym w 1948 r., przy każdej klaczy wywiezionej do Tierska jest adnotacja: "zaginęła podczas działań wojennych 1939". Przy Iwonce i Wiernej napisano: " Wywieziona do Stanów Zjedn. w r. 1945 przez Armię U.S.A., przeciw czemu Rząd Polski założył protest" (pisownia oryginalna). Być może dlatego to przemilczenie roli ZSRR w grabieniu janowskich arabów umknęło uwadze DRA.... Na koniec, współczesna statystyka własności klaczy stadnych: ok. 30% w stadninach państwowych i 70% w stadninach prywatnych. Czy właściciele tych 70% robią cokolwiek w obronie PSK? I co robi w tej sprawie Polski Związek Hodowców Koni Arabskich? Bądź co bądź to organizacja właściwa do bronienia polskiej hodowli przed wypaczeniami obecnej władzy.

titina6 miesięcy temu

Pankiewicz dokładnie opisywał, jak to ,,przyjaciele" zza wschodniej granicy po 17 września ,,zaopiekowali" się polską stadniną w Janowie Podlaskim. Przy dokładnym omawianiu rodzin , wyliczał ile koni nie dotarło do Tierska , a inteligentny czytelnik wiedział ,ze po prostu dana klacz znalazła się w kotle czerwonoarmijców.

titina6 miesięcy temu

Wracając do dr Treli, dla mnie on jest guru. O jegodoskonałych umiejętnościach w zarządzaniu stadniną , ludźmi i zwierzętami, świadczy przede wszystkim to, że janowska obora była rekordzistką na skalę kraju w udoju na jedną krowę. Wiem co pisze ponieważ odbywałam staż w POHZ Osięciny, w swoim czasie najlepszy ośrodek hodowli zarodowej w Polsce, kilka lat Latkowo ( jedno z gospodarstw POHZ) to najlepsza obora w PL, z embriotransferem i 12 000 l mleka na krowę. Za Treli Janów osiągnął podobny poziom z tym ,że jemu było dużo trudniej ,z tego względu, że Janów Podlaski nie ma ziemi na I i II klasie ziemi, tak jak Osięciny, ale na V i VI.Dodam, że okres w którym zarządzał tym gospodarstwem, nie sprzyjał hodowli koni. Trlea i Białobok, oraz inni prezesowie stadnin, nie mieli łatwego życia po wejściu do UE, a zakusy partyjnych kacyków na ziemię państwową są zawsze spore. Mam wrażenie ,że spółka PSL i SLD dlatego tak skonstruowała formę gospodarstw państwowych by one poupadały. Byli prezesi byli między młotem i kowadłem i nie źle musieli się na główkować by utrzymać te przedsiębiorstwa na wysokim poziomie Od takich osób jak dr Trela i Białobok, to warto się uczyć zarządzania gospodarstwem, Tak z innej beczki , czy ktoś się orientuje na jakich zasadach, i jakie mają statuty stada i stadniny w Niemczech, które również są w UE, a ośrodki te są dotowane z funduszów państwowych?

Iwona G. (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Rabunek koni do Tierska ma tez i drugie oblicze. To identyfikacja zrabowanych koni w Tiersku. Starsze konie zostały prawidłowo przypisane do papierów, ale młode zrabowane jako źrebięta? To co mi w tej sprawie napisał pan Roman, podsumuję, że liczba koni i liczba papierów się zgadzały..

Eliza (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Dla mnie Trela i BIalobok tez byli i są prawdziwymi fachowcami,tylko co z tego jak co się stało to się nie odstanie.Malo kto wie, ze mieli w swoich obowiązkach nie tylko nadzór nad stadnina ale tez ziemią i oborą. Osobiście czekam na zmiany na gorze, coś mi tu śmierdzi i śmiem twierdzić ze powrót tych którzy stworzyli ten armagedon jest bliski, Mateuszek, obrażony poseł z Podlasia i słynny eksterierowy trener. Janów za pare lat będzie prawdziwym pomnikiem historii ale już bez koni.

XXX (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

Nie rozwalili Hitlerowcy nie rozwalili komuniści a przyszła dobra zmiana i to na co inni pracowali 200 lat rozwaliła w 3 miesiące . W majestacie prawa i z poparciem elektoratu .

DRA6 miesięcy temu

Znamiennym jest że tak naprawdę sowieci, amerykanie i hitlerowcy rozkradali konie janowskie dla własnej hodowli i dla zachowania linii hodowlanych, tylko Polacy rozkradli stadninę i zdewastowali stado w 1939r jako zwykli bandyci i tylko Polacy dewastują stado w 2018r. rzez 58 ostatnich lat władze komunistyczne i demokratyczne pracowały na rzecz hodowli koni w Janowie i to przynosiło wymierne sukcesy finansowe jak i hodowlane, komu to przeszkadza w ostanich latach ? Miernotom które w imię ideologii niszczą wszystko czego się dotkną. Tina jeśli miałaś kiedykolwiek do czynienia z POHZ to jak widać i w tej mierze Twoja znajomość jest równie mierna jak w każdej innej w której się wypowiadasz. Jeśli gospodarstwo Osieciny było najlepsze w czymkolwiek kiedykolwiek to ...no właśnie Twoja indolencja sięga dna jak w każdym temacie zresztą. Nie wiem o jakich konkretnie latach piszesz ale porównaj sobie Osieciny do np Osowej Sieni w ówczesnych latach i jej produkcji rolnej, to wygląda jak porównanie Białorusi do Holandii, możesz sobie również przyrównać wyniki do Kietrza na Śląsku czy Skibna na Pomorzu. Proszę Cię jak się chcesz kompromitować w każdym temacie na który zabierasz głos to znajdź inne miejsce dla ośmieszania samej siebie. Ja wiem i rozumiem że wszystko co widziałaś i czego spróbowałaś było najlepsze i największe na Świecie, ale nie uzewnętrzniaj może własnych kompleksów na ogólnym forum. Co do hodowli koni w Niemczech to nie trzeba do tego żeby ją znać więcej niż 5 fałd zwojów na mózgu od kury. Hodowla znajduje si poza nielicznymi wyjątkami w rekach prywatnych, natomiast jest w 100% nadzorowana przez państwo Niemieckie i jej związki hodowlanel. Pani Iwono G. ogromny szacunek za sięganie do źródeł, ja pisze za każdym razem że stado złupili sowieci w 1939 ale może pani zauważy że w wspomnieniach dyrektora Krzyształowicza pisze on wyraźnie że nie mogąc sie pogodzić z rozbojami i grabieżami dokonywanymi w SK Janów przez Polaków porzucił tam pracę i powrócił tam dopiero jak porządek zaprowadzili Hitlerowcy.

DRA6 miesięcy temu

Pani Iwono G jeżeli wani sięgnie wszystkich dostępnych źródeł na temat wspomnień dyrektorów Krzyształowicza lub Treli to nie ma w nich ani jednego nagannego wpisu dotyczącego sowietów, ich kradzieży, hitlerowców i ich kradzieży, a tylko napiętnowanie bandytów polskich w 1939r, napiętnowanie Amerykanów za okradanie janowskiego stada, jak i podkreślanie hodowli za czasów komuny, a w przypadku dyrektora Treli pokazywanie " zalet" DOJNEJ ZMIANY ku chwale upadkowi polskiej hodowli.

DRA6 miesięcy temu

Do As - masz wiele racji że dyskusja odbiegła znacznie od wątku pod jakim rozgorzała, ale nie sposób tego co dzieje się karygodnego w tej chwili rozpatrywać bez historii dalszej i bliższej. Dlatego też zadałem pytanie w pierwszym swoim wpisie gdzie był Świat Koni i wszyscy teraz oburzeni, kiedy to padały wzorcowe konie za czasów dyrektora Treli, gdzie można znaleźć artykuł wyrażający oburzenie związane ze sprzedażą polakich koni arabskich poza aukcjami i przetargami za dyrektorowania w SK przez paną Trelę ? Takie zajawki jak ta pod którą dyskutujemy przypominają mi jak żywo prawicowe media i ich żelazną zasadę - jak kradzieże,, błędy czy niegodziwe postępowania dotyczą naszych to sa niczym innym jak działaniem ku chwale, a jak dotyczą innych to trzeba je napiętnować. Już kilka razy apelowałem - może tak więcej pokory i obiektywizmu ? A może by autor tekstu cofnął się łaskawie do np roku 2005 lub 2009 i sprawdził czy podobne jak te przypadki nie miały miejsca ? Mechanizm może troszkę inny ale sedno to samo. I co ? I wtedy to było godne szacunku osób które to firmowały, a teraz nagle wielkie holo ? Na koniec jeżeli masz do kogoś szacunek panie AS to nie obrażaj danej osoby własną nieznajomością języka ojczystego. Zaimki "jego" czy "go" piszemy małą literą no chyba że chcemy komuś okazać pogardę wtedy piszemy o nim kalecząc język jego ojczyzny.

titina6 miesięcy temu

Piszę o latach początku 90 , owszem Osowa Sień konkurowała z Osięcinami, ale nie do końca wiem, czy był tam też embriotransfer.Co do najlepszej obory w PL, to Latkowo ( gospodarstwo Osięcin) było najlepsze na pewno w roku 1993 i 1994..... I mam prośbę, nie obrażaj mnie, bo ja Ciebie nie obrażam .

3xter (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

@Eliza - a ja chciałbym wrócić do wątku z początku dyskusji a konkretnie jak to ujęłaś   "królowej KOWR na stanowisku ministerialnym", bo coś mi się wydaje, że nie bardzo kumasz czym takie stanowisko jest i jak w ogóle ten KOWR działa.. Inspektor, taki jak ta Twoja  rzekoma "królowa Izabela" to najniższy stopień w tamtejszej hierarchii. Niżej jest tylko jego kierowca. Inspektor nie ma prawa do żadnych decyzji i nic tak naprawdę nie może, choć w tej pięknej instytucji jest jedyną osobą, która ma jakiekolwiek pojęcie o pojęciu. Im wyżej w hierarchii tym pojetność spada. Zajmuje się statystyką, sprawozdaniami i wykazami. Może coś tam ewentualnie podpowiedzieć prezesowi spółki, o ile ten łaskawie pozwoli, ale najczęściej prezes nie chce , żeby mu ktoś coś podpowiadał, a w dodatku większość to nie chce nawet i koni .  Jak się takiemu inspektorowi coś nie podoba, to może iść się wypłakać do jakiegoś wice-wice-prezesa KOWR (wyżej już go nie wpuszczą, bo tam już się końmi nie zajmują, chyba że zdechnie Pianissima), żeby ten coś tam powiedział temu prezesowi od stadniny. I odejdzie z kwitkiem, bo wice-wice-prezes KOWR to też niewielka figura i boi się tego, kto tego prezesa w stadninie umieścił. Dlatego może być tak, że na hodowlę koni ma większy wpływ jakiś minister od armat albo ksiądz biskup, niż minister od rolnictwa, a co dopiero "królowa". Prezesa stadniny można tylko odwołać, ale dopiero jak mu bilans wyjdzie pod kreską (wtedy się zwalnia z tej przyczyny) albo jak się znajdzie ktoś, kto ma jeszcze większe poparcie i trzeba mu zrobić miejsce. Wtedy się wymyśla przyczynę, jak w przypadku Treli i Białoboka, albo się po prostu zwyczajnie zwalnia. Albo jak coś mocno, ale to mocno z tymi końmi nabroi i pokazuje to TV. Tutaj już mamy wyraźną granicę - jak nabroi tak jak pan S., to się go spuszcza, ale tak jak pan P. - to jeszcze nie i może broić dalej. Ale nie można mu nic kazać a już absolutnie, żeby kazać coś tam z tymi końmi robił tak albo siak.  I pani Iza nie może mu nic kazać, i pan Babalski też nie może, i nawet pan minister nie może bo nie ogarnia. A najważniejsze, żeby był święty spokój i żeby np. żaden redaktor nie miał o czym pisać, co się jednak kiepsko udaje a następne sensacje już wiszą w powietrzu.  Proszę się jednak nie martwić, minister Jurgiel zwołał już radę chyba z 15 profesorów, żeby mu rozpracowali co tu jest grane i jak to wszystko dalej naprawiać. Jeden profesor napisał nawet na ten temat 9 tomów.  I zaraz wszystko będzie okej jak tylko pan G., (co to jest razem z tymi profesorami jako przedstawiciel ludu i tych profesorów pilnuje), przetłumaczy te 9 tomów na chłopski rozum w skrócie.

liza (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

nie chce mi sie czytac wszystkich wypocin DRA i prob manipulacji faktami,ale razi mnie jego nagonka na Polakow,ktorzy grabili etc...oraz okreslanie przez niego zbrodni NIEMIECKICH zbrodniami hitlerowskimi czy nazistowskimi.Wtym stylu wypowiadaja sie Niemcy zafalszowujac,kropla po kropli historie.

A.K (niezarejestrowany)6 miesięcy temu

do Tittina-Po pierwsze w Niemczech ,kraje zwiazkowe -Landy-,maja w wielu dziedzinach znacznie wieksza samodzielnosc niz nasze wojewodztwa . Po drugie -znaczenia i rozmiarow hodowli koni w rolnictwie jak i znaczenia sportow jezdzieckich w spoleczenstwie nie ma sensu porownywac . Po trzecie-stadniny i stada w Niemczech naleza wlasnie do Land-ow i sa pod kontrola wladz samorzadowych.Stadnina i stado w Neustadt /Dosse funkcjonuje na prawach Stiftung-fundacji /stowarzyszenia uzytecznosci publicznej/. Generalnie o najwazniejszych sprawach - corocznym budzecie i zadaniach biznesowo -gospodarczych decyduje rada nadzorcza a w niej zasiadaja przedstawiciele rzadu i parlamentu Brandenburgi / i oni daja pieniadze na dotacje / plus ludzie o uznanej renomie hipologa oraz przedstawiciele samorzadu rolniczo-hodowlanego .Forma fundacji zdejmuje nacisk na coroczny zysk i pozwala dotowac dzialalnosc. Musze dodac krytycznie , ze nie wszystko sie tam tylko blyszczy-byly rozne problemy i afery.

DRA5 miesięcy, 4 tygodnie temu

Tina- zasad jest jasna, a mianowicie jak nie wiesz to nie pisz ( dotyczy się to wszystkich wątków) Nie znasz wyników produkcji rolnej w danym okresie porównywalnych pomiędzy Skibnem, Osową Sienią, a Osięcinami czy Kietrzem to zwyczajnie nie zabieraj głosu na dany temat bo i po co ? Lubisz zaklinać rzeczywistość czy masz aż tak wielkie kompleksy że szukasz uznania w każdym przedsięwzięciu w ktorym brałaś udział, podkreślając że to jedyne słuszne, najlepsze i największe. Kompleksy związane z niską samooceną swojej wartości można leczyć, albo konfabulując albo korzystając z pomocy fachowców, którzy ( wiem że jest Ci to obce i szczerze wspólczuję) znają sie na dziedzinie w której zabierają głos.

TJ (niezarejestrowany)5 miesięcy, 3 tygodnie temu

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/janow-podlaski-moze-stracic-pokaz-koni-arabskich/2j4y64y Już po Janowie...

3xter (niezarejestrowany)5 miesięcy, 3 tygodnie temu

Wygląda to jak pies, któremu własny ogon się pomylił z kiełbasą

N (niezarejestrowany)5 miesięcy, 3 tygodnie temu

Dla mnie jest nie do pojęcia, że ktoś o tak słabej wiedzy, wyłącznie teoretycznej, akademickiej, wlasciciel jakiejs podrzednej stajenki z rekraacyjnymi konikami kieruje dobrem narodowy jakim jest Janów!!!

Kik (niezarejestrowany)5 miesięcy, 3 tygodnie temu

Do N - z tym dobrem narodowym to nie przesadzaj. Owszem hodowla z tradycjami ale to tylko hodowla koni. Hodowane są krowy, świnie i konie. Świnie i krowy są użyteczne a konie arabskie wcale. To tylko prestiż dla ich posiadaczy i zarobek dla hodowców. Dobro narodowe to coś co nie jest wystawiane na sprzedaż kiła razy w roku 😄

3xter (niezarejestrowany)5 miesięcy, 3 tygodnie temu

Kik - muzyka i obrazy są tak samo użyteczne jak konie arabskie. I też są wystawiane na sprzedaż.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.