To był niezwykle emocjonujący finał Mistrzostw Świata w skokach przez przeszkody, a na najwyższym stopniu podium stanął zawodnik, dla którego zaprojektowana była ta rywalizacja, czyli bezbłędny na każdym parkurze. Tym zawodnikiem okazał się Steve Guerdat.
“Jeżeli ktoś ma pokonać drugi nawrót finału Mistrzostw Świata bez błędów to jest to właśnie on na tej niesamowitej klaczy”. Taki komentarz można było usłyszeć od ekspertów komentujących na żywo ostatni start na arenie MŚ w Aachen. Zarówno pierwszy jak i drugi nawrót indywidualnego finału w skokach przyniósł wiele niespodzianek, tych miłych i tych bardziej rozczarowujących. Było więc wiadomo, że zadania postawione przed zawodnikami były odpowiednie na miarę Mistrzostw Świata. Do drugiego nawrotu z pozycji lidera wszedł Steve Guerdat (SUI) startujący na klaczy Dynamix de Belheme. Kiedy zawodnik wjeżdżał na parkur, mógł pozwolić sobie na jeden błąd i wciąż sięgnąłby po złoto. Nie skorzystał jednak z tej możliwości. Dynamix de Belheme oddawała pewne, imponujące skoki i do końca nie dotknęła żadnego drąga. Tuż po zakończeniu ich przejazdu publiczność w Aachen nie miała już wątpliwości - oklaskiwali nowego Mistrza Świata. Steve Guerdat, tak samo jak Dynamix de Belheme, mają na swoim koncie już złoto Mistrzostw Europy i medale IO, ale do kolekcji brakowało złota na MŚ i dzisiaj zawodnik uzupełnił tę kolekcję. To nie tylko pierwszy złoty medal dla Steve’a Guerdata, ale też pierwszy indywidualny tytuł dla Szwajcarii.
Nie zdarza się przecież, żeby co cztery lata w ogóle spotkać tak niezwykłego konia jak ten – a co dopiero takiego, z którym rywalizuje się w Mistrzostwach Świata. Zawsze powtarzałem, że nie chcę kończyć kariery bez zwycięstwa w Aachen. Fakt, że to marzenie się spełniło – i to na Mistrzostwach Świata – jest czymś naprawdę wyjątkowym i po prostu nie do opisania. Moje życie jest teraz inne, osiągnąłem wszystko, o czym kiedykolwiek marzyłem. - powiedział Mistrz Świata Steve Guerdat.
Walka o pozostałe medale była równie emocjonująca. Faworyci popełniali błędy, a zawodnicy z dalszych miejsc w tabeli pięli się w górę. Ostatecznie srebrny medal trafił do 25-letniego reprezentanta Belgii. Thibeau Spits i Impress-K van’t Kattenheye Z ukończyli mistrzowski weekend z wynikiem 5,60 pkt.
Moja kariera dopiero się zaczyna i trudno, żeby wszystko układało się lepiej niż w tej chwili. Trudno będzie się mu (Impress-K van’t Kattenheye Z) kiedykolwiek odwdzięczyć za to, co dla mnie robi. Jest po prostu niesamowity. - powiedział Thibeau Spits.
Brązowy medal odebrał Harry Charles (GBR), który dosiadał klaczy LT Holst Freda. Zawodnik ukończył MŚ z wynikiem 7,17 pkt i przed rozpoczęciem finału nic nie wskazywało na to, że ten wynik może być wystarczający, aby stanąć na podium. Zawodnik rozważał nawet rezygnację ze startu, ale szczęśliwie nie podjął takiej decyzji.
Byłem bardzo niezadowolony, że nie udało mi się zaprezentować tej klaczy tak, jak na to zasługiwała. Zapytałem ChatGPT, czy mam jeszcze szansę na czołowe miejsce i odpowiedział - Mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe! - opowiedział Harry Charles.
Wyniki TUTAJ
fot. FEI/Benjamin Clark
Szukaj
Zaloguj się







