Zakończyła się rywalizacja w Mistrzostwach Świata w ujeżdżeniu. Finał Freestyle był prawdziwym starciem tytanów, ale przede wszystkim pięknym widowiskiem. Z tej walki zwycięsko wyszła Charlotte Fry, dodając kolejne złoto MŚ do kolekcji. Reprezentantka Polski Sandra Sysojeva zajęła w tym konkursie 9. miejsce.
Konkurs rozpoczął się o 19:00 przy zachodzącym słońcu. Na liście startowej znalazło się 18 najlepszych par, co gwarantowało, że poziom każdego przejazdu będzie naprawdę wysoki. I tak też było. Na stadionie w Aachen zgromadziło się około 40 000 widzów, którzy w pełnym skupieniu oglądali każdy przejazd, aż do linii końcowej. Po zakończeniu przejazdów nagradzali pary gromkimi brawami, takimi, jakich zawodnik może doświadczyć tylko w Aachen.
Sandra Sysojeva i Maxima Bella wystartowały z numerem 8, zaraz na początku drugiej części konkursu. Para zaprezentowała program ze znanymi nam francuskimi akcentami, ale zmodyfikowany specjalnie na te mistrzostwa. To był bardzo dobry technicznie przejazd, z trudnymi elementami, zmianami na łukach i przejściami ze stępu do piaffu. Cały program wyglądał bardzo płynnie i zdecydowanie podobał się publiczności. Ostateczny wynik naszej pary to 80,175%, w tym ponad 74% oceny technicznej i ponad 85% oceny artystycznej. Była to pierwsza para, która tego wieczoru przekroczyła granicę 80%. W końcowej klasyfikacji dało to 9. miejsce.
Z każdym kolejnym przejazdem poziom ocen się podnosił. Z numerem 15 na czworobok wjechała Charlotte Fry (GBR) na ogierze Glamourdale. Para już wczoraj zachwyciła wszystkich, sięgając po złoto Grand Prix Special, a zwycięstwo w Grand Prix Freestyle byłoby piękną powtórką z historii, bo to właśnie ta para cztery lata temu wygrała oba te konkursy w Herning. Lottie zaprezentowała swój program Glamourdale Airline. Przejazd był precyzyjny i mocny, a jednocześnie lekki. Para zaprezentowała wszystko to, co potrafią najlepiej. Docenili to również sędziowie, którzy ocenili przejazd na 91,907% i już w tamtym momencie, na trzy przejazdy przed końcem, był to wynik, który ciężko było pokonać.
To był test mojego życia. Glamourdale i ja cieszyliśmy się każdą sekundą.
Chwilę później na arenę wjechała Cathrine Laudrup-Dufour (DEN) na klaczy Mount St John Freestyle. Zaprezentowały bezbłędny przejazd, pełen harmonii i wyjątkowej lekkości. Nawet najtrudniejsze elementy wykonywały z ogromną łatwością i tylko drobne różnice zadecydowały, że ich końcowy wynik to 91,236%.
Wczoraj czułam, jakbym straciła złoto, dzisiaj czuję, że zdobyłam srebro. Jestem przeszczęśliwa.
Ostatnia przed niemiecką publicznością wystartowała Isabell Werth (GER) na klaczy Wendy de Fontaine. Para zaprezentowała przejazd pełen świetnych piaffów i pasaży, ciągów i piruetów w galopie. Drobny błąd wkradł się w zmiany co dwa tempa, co obniżyło nieco wynik. Zawodniczka ukończyła jednak przejazd pełna szczęścia i zadowolenia, przede wszystkim ze swojego konia. Zadowolona z tego przejazdu była też niemiecka publiczność, która jeszcze długo po zakończeniu ich występu nie przestawała klaskać. Końcowy wynik pary to 88,650%.
Miałyśmy mały błąd, ale myślę, że nie zmieniłabym niczego. Jestem bardzo szczęśliwa, a na ostatniej linii środkowej miałam ciarki. To było po prostu niesamowite uczucie.
Charlotte Fry napisała historię, jako pierwsza, która obroniła tytuły zarówno w Grand Prix Special jak i Grand Prix Freestyle. Srebrny medal odebrała Cathrine Laudrup-Dufour, a brąz do swojej szerokiej kolekcji dołożyła Isabell Werth. Na 4. miejscu uplasował się Justin Verboomen (BEL) na ogierze Zonik Plus (88,439%), a najlepszą piątkę uzupełniła Becky Moody (GBR) na wałachu Jagerbomb (87,479%).
Wyniki TUTAJ
Transmisja na żywo ze wszystkich konkursów rozgrywanych podczas Mistrzostw Świata jest dostępna na platformie ClipMyHorse.TV
Zdjęcia: FEI/Leanjo de Koster
Szukaj
Zaloguj siÄ™









