Trzeci etap rozgrywek Major League Show Jumping rozegrany został w ten weekend podczas zawodów CSI5* w Greenwich/USA. W konkursie GP najlepszy okazał się Daniel Bluman.
Daniel Bluman i klacz Corbie V.V. sięgnęli po zwycięstwo w dotowanym kwotą 340 000 $ konkursie CSI5* Grand Prix. W zeszłorocznej edycji zawodów para ta zajęła w GP miejsce drugie.
Do rywalizacji na wymagającym parkurze o wysokości 1,60 m, zaprojektowanym przez olimpijskiego gospodarza toru Guilherme Jorge, przystąpiły 33 pary. Zmagania na terenie Greenwich Polo Club dodatkowo skomplikowały trudne warunki pogodowe. W pierwszej rundzie najpoważniejszym wyzwaniem okazał się triplebar o szerokości 190 cm, na którym wielu jeźdźców miało błędy.
Do decydującej rozgrywki zakwalifikowało się sześć par. Jako pierwsi na parkur wrócili Simon McCarthy i Igor GPH, którzy po zrzutkach ukończyli zmagania z wynikiem 8 punktów karnych. McLain Ward wykorzystał obszerną foule wałacha Lestro VD Valckenborg, by uzyskać jak najlepszy czas i wywrzeć presję na pozostałych zawodnikach. Zrzutka na trzeciej przeszkodzie pozbawiła ich jednak szansy na zwycięstwo.
Obrońca tytułu sprzed roku, Kent Farrington startujący na wałachu Descartes SR, liczył na powtórzenie sukcesu. Pojechał bardzo szybko, ale błąd na elemencie B szeregu kosztował go 4 punkty karne. Uzyskany czas pozwolił mu jednak wyprzedzić Warda i objąć prowadzenie. W tegorocznym cyklu MLSJ Farrington zajmował już dwukrotnie 2. miejsce w konkursach GP. Historia lubi się powtarzać i także w Greenwich uplasował się tuż za zwycięzcą.
Z jednej strony to frustrujące, ale z drugiej były to świetne starty ze wspaniałymi końmi i z tego jestem dumny. Te drugie miejsca zamienią się niedługo w pierwsze – skomentował Farrington.
Jako przedostatni na parkurze pojawił się Daniel Bluman. Mając doskonały punkt odniesienia po przejazdach najszybszych rywali, wiedział, jak strategicznie podejść do konkursu. „Startowanie po tych zawodnikach w takiej rozgrywce to ogromna zaleta. Moją najlepszą taktyką było po prostu przejechać na czysto” – przyznał Bluman. Plan powiódł się perfekcyjnie. Bluman i Corbie V.V. pokonali parkur bezbłędnie w czasie 44,26 sekundy, stając się jedyną podwójnie bezbłędną parą tego dnia.
Rok temu Bluman i Corbie byli wolniejsi o zaledwie 0,03 sekundy od Farringtona. W tym roku miejsca się zamieniły i to Bluman okazał się lepszy. Wszyscy zawodnicy zgodnie chwalili organizatorów za sprawne przeprowadzenie zawodów.
To były trudne warunki do rozgrywania konkursu. Uważam, że organizatorzy wykonali świetną robotę, dzięki której to wydarzenie w ogóle mogło się odbyć – podsumował Farrington.
Wyniki: TUTAJ
Zdjęcia: MLSJ / ERA\VIII
Szukaj
Zaloguj się







