Konkursy w PZJ rozstrzygnięte

Świat Koni | 29 sierpnia 2017

Konkursy w PZJ rozstrzygnięte

W czwartek 24 sierpnia zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego rozstrzygnął wcześniej ogłoszone konkursy na menadżerów i trenerów w olimpijskich dyscyplinach jeździeckich. W dniu wczorajszym podano w tym temacie następujący komunikat:

REKLAMA

reklama

Zarząd PZJ zatwierdził wyniki konkursu na trenerów kadr narodowych i Menadżerów-Przewodniczących Komisji Dyscyplin Olimpijskich.

Na stanowisko I Trenera w Ujeżdżeniu aplikacje złożył Pan Andrzej Sałacki. Zarząd PZJ powołał na stanowisko I Trenera Kadry Narodowej w Ujeżdżeniu Pana Andrzeja Sałackiego.
Na stanowisko II Trenera w Ujeżdżeniu aplikacje złożył Pan Jarosław Poręba. Zarząd PZJ powołał na stanowisko II Trenera Kadry Narodowej w Ujeżdżeniu Pana Jarosława Porębę.
Na stanowisko Menadżera-Przewodniczącego Komisji Ujeżdżenia aplikacje złożyła Pani Monika Słowik. Zarząd PZJ powołał na stanowisko Menadżera-Przewodniczącego Komisji Ujeżdżenia Panią Monikę Słowik.
Na stanowisko Trenera Kadry Narodowej w Para-Ujeżdżeniu aplikacje złożyła Pani Natalia Kozłowska. Zarząd PZJ powołał na stanowisko Trenera Kadry Narodowej w Para-Ujeżdżeniu Panią Natalię Kozłowską.
Na stanowisko Menadżera-Przewodniczącego Komisji Para-Ujeżdżenia aplikacje złożyła Pani Jagoda Maciaszek. Zarząd PZJ powołał na stanowisko Menadżera-Przewodniczącego Komisji Para-Ujeżdżenia Panią Jagodę Maciaszek.
Na stanowisko I Trenera w Skokach przez Przeszkody aplikacje złożyli Pan Rudolf Mrugała i Pan Maciej Wojciechowski. Zarząd PZJ powołał na stanowisko I Trenera Kadry Narodowej w Skokach Przez Przeszkody Pana Rudolfa Mrugałę.
Na Stanowisko Trenera Kadry Narodowej Dzieci na Dużych Koniach i Juniorów na Kucach w Skokach przez Przeszkody aplikację złożył Pan Marcin Jońca. Zarząd PZJ nie zaaprobował kandydatury Pana Marcina Jońcy na stanowisko Trenera Kadry Narodowej Dzieci na Dużych Koniach i Juniorów na Kucach w Skokach przez Przeszkody.
Pan Tomasz Włodarski złożył aplikacje na Trenera Kadry Narodowej Dzieci. Zarząd PZJ zaaprobował wniosek Pana Tomasza Włodarskiego oraz postanowił o zorganizowaniu spotkania roboczego z zaakceptowanymi kandydatami na stanowiska trenerów i menadżerów celem ustalenia szczegółowych zakresów obowiązków i odpowiedzialności przed podpisaniem stosownych umów.
Pan Tomasz Mossakowski złożył w imieniu Pana Andreasa Dibowskiego aplikacje na I Trenera Kadry Narodowej WKKW. Zarząd z przyczyn formalnych odrzucił ten wniosek, bowiem zasady konkursu wymagają, aby aplikacje były składane przez osoby bezpośrednio zainteresowane.
Pan Tomasz Mossakowski złożył w imieniu Pana Piotra Kulikowskiego aplikacje na II Trenera Kadry Narodowej WKKW. Zarząd z przyczyn formalnych odrzucił ten wniosek, bowiem zasady konkursu wymagają, aby aplikacje były składane przez osoby bezpośrednio zainteresowane.
Pan Tomasz Mossakowski złożył aplikację na Menadżera – Przewodniczącego Komisji Dyscypliny WKKW . Zarząd PZJ nie zaaprobował kandydatury Pana Tomasza Mossakowskiego na stanowisko Menadżera – Przewodniczącego Komisji Dyscypliny WKKW.

Jak zawsze w takich wypadkach podajemy tekst komunikatu bez jakiejkolwiek ingerencji w jego treść.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy członka zarządu Polskiego Związku Jeździeckiego odpowiedzialnego za sport jeździecki, Bogdana Kuchejdę, który powiedział:

„W przypadku dyscypliny ujeżdżenia sprawa jest bardzo prosta. Do konkursu na stanowisko I trenera swoją aplikację złożył jedynie pan Andrzej Sałacki. Podobnie było w przypadki II trenera, nikt oprócz pana Jarosława Poręby do konkursu nie przystąpił. Również w przypadku konkursu na stanowisko Menadżera-Przewodniczącego Komisji Ujeżdżenia aplikację złożyła jedynie pani Monika Słowik. Zarząd zaaprobował te kandydatury. Pan Sałacki aprobuje pana Porębę i mówi, że znajdą wzajemną nić porozumienia. Pani Słowik to postać doskonale znana w środowisku ujeżdżeniowym i znająca jego meandry. Podobnie było też w dyscyplinie para-ujeżdżenia. Panie Natalia Kozłowska i Jagoda Maciaszek były jedynymi kandydatkami i zarząd nie widzi w tej kwestii przeciwwskazań.

W przypadku skoków przez przeszkody zacznę może nieco „od tyłu”, bo chciałbym na początek powiedzieć o dzieciach. Do konkursu na stanowisko trenera dzieci zgłoszono dwie aplikacje. Za wyborem zarządu, czyli kandydatury pana Tomasza Włodarskiego przemawiały bezsprzecznie jego doświadczenie w pracy z dziećmi i nie ma co ukrywać, wyniki czyli medal z tegorocznych Mistrzostw Europy. Oczywiście nie podchodzimy do tego tematu bezkrytycznie i jakieś tam uwagi do pracy trenera Włodarskiego mamy, ale swoją dotychczasową pracą potwierdził on, że wie o co chodzi. Kontrkandydatem był Marcin Jońca. Nie znamy jego doświadczenia w temacie pracy z dziećmi ani nie znamy jego wychowanków na arenie międzynarodowej. Dokonaliśmy więc chyba jedynego, racjonalnego wyboru.
O stanowisko I trenera w skokach ubiegał się pan Rudolf Mrugała i pan Maciej Wojciechowski. Po dosyć długich i burzliwych dyskusjach, rozważając naprawdę wiele aspektów, zarząd postanowił powierzyć obowiązki I trenera panu Mrugale. Jednak chcę od razu powiedzieć, że chcielibyśmy stworzyć team trenerski w skokach, składający się trenera Mrugały i Macieja Wojciechowskiego oraz do pomocy w pracy z dziećmi Tomasza Włodarskiego. Ostateczny podział kompetencji między tymi panami nie był przedmiotem naszych dyskusji czy decyzji. Zostawiamy sobie ten temat na spotkanie z nimi podczas Mistrzostw Polski w Jakubowicach. Nie widzimy problemów w tym, jeśli pan Wojciechowski będzie się dalej zajmował się Kadrą seniorów. Tę kwestię pozostawiamy obydwu panom do rozważenia mając nadzieję, że aspekty, powiedzmy ambicjonalne, nie będą górowały nad merytorycznymi i zwycięży dobro polskich skoków. Za wyborem pana Mrugały przemawiało w naszej opinii wiek, doświadczenie i wykształcenie kandydata. Pan Mrugała jest trenerem, pan Wojciechowski jest instruktorem. Zdajemy sobie wszyscy sprawę z pewnych kwestii, które niegdyś były problemem tego kandydata, ale na dzisiaj to jest już historia.
W przypadku WKKW formalnie zgłosił się do konkursu tylko pan Tomasz Mossakowski. Pan ten wystosował też pismo czy zgłoszenie w imieniu pana Kulikowskiego, który chyba potrafi pisać po polsku oraz pana Dibowskiego, który na pewno nie potrafi pisać po polsku. Takich zgłoszeń przyjąć z formalnego powodu nie mogliśmy. Starego układu menadżersko-trenerskiego w WKKW nie mogliśmy przyjąć i odrzuciliśmy kandydaturę pana Mossakowskiego. O powodach nie chciałbym teraz się specjalnie wypowiadać. Sytuacja w WKKW jest w tej chwili taka, że czekamy na zgłoszenia kolejnych kandydatów, którzy uważają, że poradzą sobie z tym wyzwaniem. Póki co pan Andrzej Sałacki podjął się opieki nad WKKW w odniesieniu do kwestii ujeżdżenia a pan Mrugała w odniesieniu do skoków. Nie odżegnujemy się od współpracy z panem Dibowskim, ale na nieco innych, bardziej racjonalnych zasadach, czyli opłacanych rzez nas konsultacjach dla członków Kadry u niego w Niemczech. Nie chcemy zabierać żadnych środków finansowych z WKKW. Chcemy je jedynie bardziej sensownie wydawać by osiągnąć lepsze wyniki.”

Pan Andrzej Sałacki poproszony o krótki komentarz powiedział:
„Wydaje mi się, że podjęta przez zarząd decyzja w odniesieniu do dyscypliny ujeżdżenia jest bardzo spójnym i logicznym krokiem ukierunkowanym personalnie na stworzenie zespołu, którego celem jest opracowanie i wdrożenie planu, który doprowadzi do obecności polskiego ujeżdżenia na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. To początek drogi. Na jej końcu, tym wcale nie tak odległym jest start w Tokio polskich zawodników w klasyfikacji indywidualnej i mam nadzieję drużynowej. Monikę Słowik znam od wielu lat i bardo ją cenię. Jarka Porębę znam również od wielu lat i wiem, że mamy podobną wizję pracy i celów.”

Maciej Wojciechowski w krótkiej rozmowie powiedział nam:
„Jeszce jestem na urlopie i nie chciałbym na gorąco komentować podjętej przez zarząd decyzji. Po skończonym urlopie jestem do dyspozycji mediów i wtedy będziemy mogli porozmawiać.”

Rudolf Mrugała na gorąco powiedział:
„Złożyłem swoją aplikację i moja kandydatura została przyjęta. Myślę, że moje wieloletnie doświadczenie zawodnika oraz wieloletnie doświadczenie trenera to argumenty, które mówią o tym, że jestem przygotowany do tego, żeby taką funkcję pełnić.”

Tomasz Mossakowski poproszony o komentarz powiedział nam w rozmowie telefonicznej:
„Na początek chciałbym sprostować jedną informację: w odpowiedzi na ogłoszony przez zarząd konkurs wystąpiliśmy jako Komisja WKKW PZJ z jednym, wspólnym wnioskiem, w którym stwierdziliśmy, że chcemy kontynuować to co do tej pory robiliśmy. Był to wniosek całego sztabu włącznie z lekarzem weterynarii i panią psycholog, wszyscy zadeklarowali, że chcą dalej współpracować. Nie do końca zgadzam się z argumentami zarządu, że wniosek ten nie spełniał wymogów formalnych. Napisałem w tym piśmie, że wszystkie wymienione w nim osoby zgłaszają w formalny sposób swoje kandydatury. Nie mogę też zgodzić się z tym, że kwestia zatrudnienia trenera Dibowskiego nie wchodzi w grę z powodów formalnych w Ministerstwie Sportu i Turystyki, bo mają oni określone stawki i wynagrodzenie dla niego nie mieści się w nich. Była nawet podnoszona kwestia potencjalnego zwrotu do ministerstwa wypłaconych już trenerowi środków, ale na szczęście zostało to jakoś załatwione. Chcę przypomnieć, że jak zatrudnialiśmy pana Dibowskiego, była podobna narracja w ministerstwie. A jednak udało się te problemy jakoś przezwyciężyć i w efekcie końcowym pan Dibowski był zatrudniony zgodnie przepisami. Moim zdaniem to wielka szkoda, że pozbywamy się takiego fachowca. No cóż zarząd nie przyjął mojej kandydatury i podjął decyzję jaką podjął i tego nie będę komentował. Ma do tego prawo i może podjąć każdą decyzję, jaką uważa za stosowną. Nie mam żadnych pretensji o to. Chcę tylko na koniec powiedzieć, że nie będę się ponownie ubiegał o stanowisko menadżera i przystępował do kolejnego konkursu.”

Komentarze (94)

stare (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

coś tu się nie zgadza wypowiedź pan Kuchejdy z decyzjami i komunikatem Zarządu. Przecież pan Wojciechowski nie został powołany na II trenera. Więc co ma być ustalane. Panowie no to po małym i do roboty.

Uff. (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Bardzo dziękujemy p. Tomaszowi Mossakowskiemu za ostateczną rezygnację z prac w komisji WKKW w jakimkolwiek zakresie. "Polecane" przez pana osoby wiinne były złożyć do PZJ osobiście odpowienie wnioski z opisem swoich dokonań, wymagań finansowych oraz motywacji do pracy w tych temat!!! Wniosek T.M i "polecenia kolesia" poleciał na cale szczęście do kosza! Panu Tomaszowi M. polecamy zajęcie się szkoleniem sędziów i delegatów technicznych WKKW tak, żeby nie "musiał się "zatrudniać" na większości zawodów jako sędzia, sędzia główny, a najlepiej Delegat Techniczny. Ale może się mylimy i nadal ta osoba jest bardzo potrzebna we władzach WKKW! Wg mnie nie konicznie. Wypadałoby także poczekać na publikację przez menadżera, trenera i sztab WKWW sprawozdania z realizacji przygotowań i startów kadr WKKW w 2017 roku, ze szczególnym komentarzem o ME w Strzegomiu! Tylko dlaczego zamiast najpierw tych sprawozdań "do rozliczenia" przez Zarząd, p. T.M zgłasza "jakąś ekipę i osoby" do ogłoszonych konkursów i jeszcze to komentuje!. Panie T.M. prosimy o komentarz w sprawie całego pana działania jako menadżer WKKW, rozliczenie przekazanych środków i finansów, a w szczególności komentarz co do śmierci Boba oraz tajemniczego skaleczenia Banderasa!

... (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Nic nie zmieniło się od lat w PZJ. Ciągle jest tam tylko kolesiostwo, a jak zmienia się zarząd to wraz z nim zmienia się układ... Po co zmieniać coś co bardzo dobrze pracowało? Zazdrość o czyjeś wyniki odbiera rozum..

Srata tata ! (niezarejestrowany)3 tygodnie, 3 dni temu

Komentarz BK jest wyjątkowo trafny, chciałoby się powiedzieć nawet idealny. Nic dodać nic ująć. Obawiam sie, że takie, niestety, jak ten komentarz będzie jaździectwo w tym kraju. Jednakowoż chciałbym się mylić.

bonus (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

W wkkw menadżerem M.K. a trenerem A.L. ocenę pozostawiam innym.

JS (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Jest w Polsce kilku trenerów z sukcesami na arenach międzynarodowych, a trzeba wybrać p. Mrugałę? Jak to w ogóle możliwe że na trenera reprezentacji są tylko dwie aplikacje? Widać, że stanowisko nie cieszy się prestiżem, a sam PZJ jest wyjątkowo skostniałą strukturą, którą chyba można porównać tylko do związku działkowców i spółdzielni mieszkaniowych. Dopóki PZJ się nie zmieni to nadal będziemy mieli taki poziom jeździectwa jaki mamy czyli 50 miejsce na mistrzostwach europy indywidualnie i drużynę bez ambicji, której nie będzie chciało się startować - bo tłumaczenia, że koń mistrza Polski nie lubi rowów a koń innego zawodnika jest kontuzjowany są na poziomie matoła ze szkoły podstawowej.

aa (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Wiele razy sie pytałem co Wojciechowski osiagnał jako jezdziec skąd on ma doswiadczenie trenerskie???

Olek (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Pan Mrugała pierwszym trenerem kadry - to jakis żart!! Jakie sukcesy, jakie doświadczenie ma ten pan?! Chyba tylko w jednej czynności czy też praktyce , która jest zwyczajem na zawodach i nie tylko. Pan Włodarski - drugi geniusz jeżdziectwa. Nie ma pojęcia o tym jak trenować/ szkolić dzieci. Trener dzieci powinien być dla nich autorytetem, konsekwentnie wymagać nie tylko systematyczności w treningach ale również w nauce i ogólnym rozwoju fizycznym. Rodzice bądzcie czujni!

caplujący (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Na egzaminach sędziowskich na I klasę to dopiero kolesiostwo kwitnie ...

L.D. (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

"Kolesiowstwo" w nadawaniu uprawnień sedziowskich było, jest i będzie, dopóki obowiązywać będzie system "promotora", a nie wykonanie obowiązujących "praktyk" + egzamin teoretyczny i praktyczny. Znam z obserwacji i doświadczeń wojewódzkich, kilka osób, które wg powszechnej opinii nie zasługiwały na awans albo z 3 na 2, albo z 2 na 1 (układ), i klika, które ten awans powinny dostać (ale są bez układu i się nie upierają za wszelką cenę). Sędziowanie to nie tylko działaność w środowisku, ale również konkretna kasa, a jak w grę wchodzi kasa to w 90% nie ma przeproś. Nie dadzą się wygryźć i nie wyszkolą nowych, bo to przecież potencjalna konkurencja na rynku, zagrażająca monopolowi. Rekordzista wojewódzki w tym roku będzie miał zaliczonych ponad 50 dni zawodów regionalnych! Nie do wiary? Tak jest i w dodatku w wieszości jako sędzia główny. Jeszcze gorzej jest w przypadku gospodarzy toru, a już zupełnie tragicznie w przypadku delegatów technicznych.

Liloo (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Do Olek. Rozumiem, że znasz doskonale Pana Włodarskiego i jego metody pracy z dziećmi, skoro tak odważanie się wypowiadasz ? Ja mam zupełnie inny pogląd na pracę Pana Włodarskiego. Przez ostatnie dwa lata mogłem obserwować, jak pracuje z dzieciakami, jak się do nich odnosi, jak buduje ZESPÓŁ z fajną atmosferą. Od pracy na co dzień są trenerzy klubowi, a trener kadry ma wybrać najlepszych i to Pan Włodarski robi co roku, bo raczej ciężko mu zarzucić brak obiektywności, czy kolesiostwo. Co do Pana Mrugały, to też nie bardzo rozumiem, co Ci nie pasuje ? Jeśli uważasz, że są lepsi na stanowisko pierwszego trenera (tutaj trafniejsze byłoby słowo - selekcjonera), to czemu nie złożyli swoich aplikacji ? Może dlatego, że lepiej jest dzióbać sobie dziesięć lekcji dziennie na konikach koło domu po 100 zł za lekcję, niż co tydzień lub co dwa tygodnie jeździć po Polsce i Europie, żeby oglądać starty zawodników ? Fajnie, jakby cała trójka pracująca w skokach z zawodnikami kadry w zeszłym roku, pozostała i mogła pracować.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Kolesiostwo to dopiero wyszło wraz z powstaniem nowego systemu szkoleniowego. Ten system powstał tylko po to by dać pracę całej rzeszy kolesiów we wszelakich komisjach . CKE , WKE itd. W czasach gdzie po wejściu w życie jedynego obowiązującego aktu prawnego tj. Ustawy Deregulacyjnej , gdzie fachowcy są zawaleni robotą , gdzie jeździectwo ,zwłaszcza skoki przeżywa rozkwit jakiego nie było w historii , ludzie którzy nie mają pracy muszą sankcjonować szkolenia przy pomocy PZJ żeby załatwić sobie pracę . Ciekawe kto o zdrowych zmysłach będzie korzystał z tego systemu ???

Delegat (niezarejestrowany)3 tygodnie, 2 dni temu

Panie L.D. nadal pisze pan farmazony, a myślałem, że już panu przeszło." Konkretna kasa dla sędziego". To jest dopiero herezja.

caplujący (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Ta "konkretna kasa" dla sędziego to "okrągłe" 203 zł brutto :D Często za cały dzień od świtu do zmierzchu w gotowości do pracy

DRA3 tygodnie, 1 dzień temu

Do OLek - pisząc o panu Mrugale piszesz o zawodniku który zajął 1 miejsce w lidze środkowo europejskiej Pucharu Świata, który był pierwszym Polakiem w finale Pucharu Świata, który był nieprzerwanie chyba 25 lat w kadrze narodowej, który jako trener wychował wielu medalistów MP, piszesz o trenerze który min do swoich sukcesów może zaliczyć m.in.: 2-krotny tytuł Mistrza Europy Juniorów, wiele medali Mistrzostw Polski Juniorów i Młodych Jeźdźców, awans Reprezentacji Polski Seniorów skokach do Igrzysk Olimpijskich Pekin ‘2008 oraz awans Reprezentacji Polski do Super Ligi. Pisząc o trenerze Włodarskim piszesz o trenerze który przywiózł medal z ostatnich ME, to niby o jaki brak kwalifikacji tej dwójki Ci chodzi ? O braku kwalifikacji można mówić w kontekście instruktora jazdy konnej pana Wojciechowskiego, który najpierw odniósł wielki sukces jako menadżer kadry skoków w PN w Linz z potem było juz tylko gorzej, gorzej gorzej, aż doprowadził do tegorocznej tragedii w PN w Sopocie jak i braku startu polskiej ekipy narodowej w ME, a podczas startu jedynego polskiego reprezentanta w ME był nieobecny. Wiem, wiem niby po co miałby tam być jako trener kadry narodowej - to rzeczywiście bez sensu, ale jaki sens ma jego aplikowanie do roli trenera kadry narodowej ??

DRA3 tygodnie, 1 dzień temu

L.D mógłbyś podać przykłady tych sędziów, których " z obserwacji i doświadczeń wojewódzkich, kilka osób, które wg powszechnej opinii nie zasługiwały na awans albo z 3 na 2, albo z 2 na 1 (układ), i klika, które ten awans powinny dostać (ale są bez układu i się nie upierają za wszelką cenę)" ? Tak tylko pytam bo chciałbym wiedzieć czy jak zwykle bijesz piane dla samej jej bicia dając upust własnym frustracjom za to co Ci w życiu nie wyszło czy może rzeczywiście posiadłeś jakąś wiedze w co szczerze wątpię. Nie zasłaniaj sie tylko proszę tym. że może dane osoby nie życzą sobie żeby bazować na ich przekładach bo skoro już zacząłeś Ty sam bazować to bądź konsekwentny. Inaczej jak zwykle wyjdziesz na pieniacza

L.D. (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Oczywiście, że mogę, ale tego nie zrobię na tym forum. Po pierwsze dlatego, że to "tajemnica poliszynela". Po drugie, dlatego, że być może jedne osoby z czasem i doświadczeniem nabędą odpowiednie kwalifikacje, inne jeśli się nie zniechęcą w końcu się "przebiją". Ale gdybyś chciał to podaj swojego maila i prześlę ci na przykłąd materiały zestawieniowej obsad sedziowskich na zawodach w moim województwie, bo od ładnych kilku lat na bieżąco to monitoruję. W moim wpisie chodziło mi o zasygnalizowanie pewnego problemu w funkcjonowaniu środowiska sędziowskiego, a w zasadzie osób oficjalnych, o czym od lat trwa dyskusja w środowisku i także w samym PZJ..

L.D. (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Do DRA. Tak na marginesie, to z tą reprezentacją skokową w Pekinie to się za mocno rozpędziłeś:)))) Pomyłka, czu ignoracja? W Pekinie byli tylko Rapcewicz w ujeżdżeniu oraz Spisak i Społowicz w WKKW

Kik (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Wojciechowski rzeczywiście instruktorem rekreacji tak jak Marian ze syakni obok mojego domu ? Fiu fiu

Olek (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

Do DRA. Konkretnie mówię o braku kwalifikacji do pracy z dziećmi i młodzieżą! To , że ktoś miał jako sportowiec sukcesy nie znaczy , że ma kwalifikacje do szkolenia tej grupy wiekowej. To powinien byc przede wszystkim , ktoś fachowo przygotowany do pracy z tą grupą wiekową, bo to oprócz sportu jest również odpowiedzialność za kształtowanie młodego człowieka i bycie dla niego autorytetem. Osoby bez takiego przygotowania i takiej świadomości, nie powinny byc dopuszczane do szkolenia młodzieży. Proszę rozejrzeć się na zawodach - obaj panowie , w przerwie miedzy jednym piwem , a drugim idą na parkur czy rozprężalnię. Tak wygląda sport?!

caplujący (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

... a w kwestiach awansów sędziowskich w ujeżdżeniu "obrońcą moralności" jest Pani, która nie wychodzi do dekoracji Mistrzostw Śląska Amatorów w Truskolasach 2016, bo "co to za zawody dla amatorów" i zawodnicy nagrody odbierają w ... biurze zawodów - a jazdę zawodniczek kwituje "a wy p***y nauczcie się jeździć, a dopiero potem na zawody".

L.D. (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

do "Delegat" i "caplujący". Zacznijmy od tego, że stawki osób oficjalnych obliczne są co roku wg średniej krajowej, czyli nie najgorzej. W dodatku co roku jest autoamtyczna podwyżka stawek. Jak już coś piszecie to piszcie rzetelnie i spójrzcie na koszty osób oficjalnych także od np. strony organizatora. Sędzia Główny to 203 PLN brutto + 50% + koszty dojazdu + całodzienne wyżywienie lub ekwiwalent + przy zawodach dłuższych niż jeden dzień koszty zakwaterowania lub ekwiwalent. Ile wychodzi w sumie? Pozostali sędziowie (na zawodach regionalnych minimum trzech) to samo bez tych 50%. Gospodarz Toru to indywidualna umowa (oficjalnie stawka sędziowska + wynagrodzenie za projekty + inne dodatki), ale stawki zaczynają się od powiedzmy od 400 PLN za dzień zawodów. Lekarz wet teoretycznie wg stawek sędziowskich, ale z reguły to umowa indywidualna. Ponadto zgodnie z Przepisami o sędziach PZJ, w przypadku pracy w czasie zawodów powyżej 10 godzin dziennie za każdą dodatkową godzinę jest dodatek 10% do stawki wyjściowej. Zgadzam się, że na wielu zawodach sędziowei pracują ciężko i długo, ale w systemie rotacji obsługi mają określone przerwy lub odpoczynek na mniej zajmującej funkcji. Pozdr.

DRA3 tygodnie, 1 dzień temu

L.D. przyznaje Ci 100% racji, za bardzo się rozpędziłem z tym Pekinem. Możesz to potraktować jako brak wiedzy czy ignorancję lub pomyłkę :) Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie :) co nie zmienia faktu że Mrugała jako trener i jeździec ma osiągnięcia jak mało kto w Polsce. Olek z Tobą nie można dyskutować bo każdym wpisem dowodzisz że nie masz nawet bladego pojęcia o czym piszesz. Od kształtowania młodego człowieka są odpowiedzialni rodzice i środowisko w jakim przebywa na co dzień. Trenera kadry widuje kilka razy w roku przez kilka godzin dziennie wiec nie ma on najmniejszego wpływy na to jak kształtuje się młody człowiek. Jak zbierzesz 100 godzin w roku to i tak będzie to przesadą. Trener kadry w żadnej kategorii wiekowej nie ma nic wspólnego z trenowaniem zawodników, ani z ich szkoleniem. Tobie się mylą role sprzed 30 lat gdzie zawodnicy przebywali z trenerami po kilkadziesiąt dni w roku, obudź się chłopie bo mamy 2017r i zupełnie inne realia. Co do autorytetu pana Włodarskiego wśród jego podopiecznych to wystarczy popatrzeć na zawodach jak chodzą za nim wpatrzone jak w ikonę i czekają co powie :) Nie słyszałem jeszcze żeby jakikolwiek z jego kadrowiczów odmówił mu startu w jakiś zawodach czy konkursach, nawet jeśli sa to konkursy " pocieszenia" lub niższej rangi a co było za poprzedniego trenera regułą i co występuje np. u seniorów, no ale to inna inszość.

aleksa (niezarejestrowany)3 tygodnie, 1 dzień temu

do DRA, posłuchaj człowieku raz jeden. Nikt nie neguje sukcesów jeździeckich Pana Mrugały, ale nie zaprzeczysz, że było to dawno temu.Dzisiaj styl jazdy i konkurencja zmieniły się bardzo. Ale to i tak nic z tym kogo i jak wytrenował Pan Mrugała w ostatnich latach i doprowadził do konkursów na poziomie chociażby CSI 3?? To chyba powinien być jakiś wyznacznik trenowania, bo przecież tak bardzo zarzuca się to Panu Wojciechowskiemu, Z całym szacunkiem, ale trener to też psycholog. I tak jak piszesz ma z zawodnikami niewiele do czynienia- tylko selekcjonuje. Ale jednak na zawodach kwalifikacyjnych się spotykają, czyż nie? Seniorzy sobie poradzą, ale juniorzy czy młodzi jeźdzcy powinni w takim człowieku widzieć autorytet i uczciwego człowieka zachęcającego do rywalizacji. Czy tak było ??? Przecież już przerabialiśmy tę historię. Nie wiem dlaczego nie zgłaszają się prawdziwi sportowcy na to stanowisko, tacy jak np.Pan Kubiak czy Kiecoń? Czy inni wspaniali trenerzy ijakich mamy w Polsce.Z czegoś to chyba wynika..że zawsze niezniszczalny Pan Mrugała, zawsze kandyduje i nikogo nie ma więcej. Czy PZJ sam nie powinien zaproponować współpracy tym ludziom? Czy nie widać gołym okiem kto dobrze i z sukcesami trenuje???? Bez przesady. Panie Sołtysiak nic się nie zmieniło, a raczej wracamy do tych gorszych czasów, które wielu z nas niestety pamięta

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

PZJ nie ma czego proponować , bo żaden z wymienionych nigdy się nie zgodzi. Żadne z nich nie ma na to czasu .

Tit (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Wojciechowski ma uprawnienia instruktora sportu PZJ, a nie rekreacji. Poza tym mamy deregulację w zawodzie trenera. Skoro p. H.Szaszkiewicz bez żadnych aktualnych uprawnień PZJ może prowadzić oficjalne szkolenia w systemie RSJ, a także dla CKE, WKE itd. to o czym my rozmawiamy? Gorsze jest, że uzurpuije sobie do tego prawo wyłączności. Jeszcze gorzej, wrecz skandaliczne było sędziowanie przez tego pana bez aktualnych uprawnień MPMJ. Bez reakcji ze strony Kolegium Sędziów PZJ. Formalnie wyniki tych zawodów mogły i nadal mogą być w każdej chwili zakwestionowane! Pewnie dlatego powstał przedziwny pomysł i komunikat RSJ o "abolicji za 300 PLN". Dla p. H.Sz. bedzie to jednak spory wydatek - 300 za abolicję (to mu jako wiceprzewodniczącemu RSJ ! pewnie umorzą odpowiednią uchwałą), koszt minimum jednego obowiązkowego szkolenia dla szoleniowców lub bez abolicji trzech oraz szkolenia licencyjnego dla sędzięgo PZJ oraz szkolenia dla sędziów stylu.,do tego koszty wykupu licencji szkoleniowej i sędziowskiej. Uzbiera sie ok. 1500 PLN zaległości wobec PZJ. Działalność tego pana to już jest poważna choroba, z przerzutami.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

W obecnym stanie prawnym nie ma czegoś takiego jak ,, UPRAWNIENIA " . Liczy się tylko doświadczenie , wiedza i umiejętności. Dobrze by było gdyby PZJ nie wyręczał Sejmu , Senatu i Prezydenta bo to czysta ANARCHIA !!! .Ustawa Deregulacyjna jest jedynym obowiązującym aktem prawnym i podważanie tego aktu Naraża PZJ na procesy sądowe. A kto za nie zapłaci ???

Tit (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Następny co myli pojecia. Jeden myli prawo do wykonywania danego zawodu z nadawaniem uprawnienień szkoleniowych, a zwłaszcza sędziowskich (to nie podlega ustawie deregulacyjnej) PZJ, do czego PZJ ma jako związek jak najbardziej autonomiczne prawo w zakresie swoich struktur formalnych i organizacji zawodów. Drugi, czyli S.H. myli fakt współautorstwa projektu systemu szkolenia i zasiadanie w RSJ z nadanym samemy sobie prawem kaduka, uprawnieniami do wyłączności w prowadzenia różnych szkolenień PZJ lub decydowania w tych sprawach oraz sędziowania zawodów bez obowiązku formalnego posiadania uprawnień. Co na to Sekretarz Generalny? Czy zarzad o tym wie p. sekretarzu?

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

PZJ może jako pracodawca stawiać wymagania w stosunku do osób które łączy z nimi stosunek pracy jakie mu się żywnie podoba , ale tylko w stosunku do tych osób. W stosunku do wszystkich innych obowiązuje Ustawa Deregulacyjna . W myśl zasady że to na pracodawcy ciąży obowiązek weryfikacji kompetencji szkoleniowca.,, << Komentarz Ministerstwa do Ustawy Deregulacyjnej >>. Ale skoro PZJ stworzył obowiązek posiadania wykupionych aktualnie licencji szkoleniowców to sprzeczne z prawem związkowym jest prowadzenie szkoleń w ramach PZJ bez aktualnej licencji szkoleniowca. Nie wyobrażam sobie prowadzenia zawodów przez sędziego bez aktualnej Licencji sędziego . Czas na ponowną abolicję .

Tit (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

To proszę sprawdzić na stronie PZJ. Zakładka PZJ "Sędziowie" - nazwisko Szaszkiwicz. Brak! Zakładka PZJ "Szkoleniowcy" także brak! "Figuruje" jedynie w zakładce "Sędziowie Stylu". Ale tu jest małe "ALE"! Żeby być sędzią/arbitrem stylu konia w jakichkolwiek zawodach, zgodnie z przepisami PZJ należy posiadać aktualne uprawnienia sędziego PZJ oraz aktualne uprawnienia szkoleniowe PZJ!!! W obydwu przypadkach p. H.Sz. nie spełnia tych warunków. Temat był znany i sygnalizowany do PZJ przed MPMJ w Drzonkowie i dotyczył nie tylko p. H.Sz.. I nic, żadnej reakcji! Ani ze strony Kolegium Sędziowskiego, ani i zwłaszcza Sekretarza Generalnego! Pewnie już zapomnieli dawne urazy i bezpardonowe zwalczanie sie nawzajem, a teraz się na nowo "zakolegowali".

Tit (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Poprawnaa pisownia SZASZKIEWICZ! I tak wszyscy wiedzą o kogo chodzi.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

WG. mnie wyjaśnienie tej sprawy to temat dla dziennikarzy portali jeździeckich . Wyjaśnianie takich problemów to obowiązek dziennikarski. PZJ to nie jest niczyj prywatny folwark i wszelkie nieprawidłowości powinny być sprawdzane i wyjaśniane dla dobra całego środowiska .

Tit (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Tak, tak. To np. temat dla red. ŚK p.S.Dudka, który jest także przwodniczącym Rady Związku PZJ. Z obydwu powodów powinien się tematem zająć, jak to z kiedyś z wielką pasją robil? Ale czarno to widzę. Pisze dalej, ale teraz anonimwo i pomijając drażliwe tematy. Rada, której jest przewodniczącym, pomimo obiecanek i podanych terminów, nie zakończyła do tej pory żadnej kontroli! A tyle było zadęcia! Od dłuższego czasu w ogóle nie wydaje żadnych komunikatów o swojej działaności. Kolejne "kolesiostwo", czy KASA MISU, KASA?

DRA3 tygodnie temu

Aleksa człowieku posłuchaj raz jeden - możesz wskazać trenerów którzy doprowadzili jakiegokolwiek zawodnika do poziomu CSI***, i który byłby lepszy od Mrugały ? Nie, nie tylko z Polski ale możesz poszukać wśród trenerów z całego świata. Jest taki chociaż jeden ? Musi spełniać tylko trzy minimalne wymogi, jak na trenera kadry narodowej naprawdę MINIMALNE, które sa nie do pomyślenia w innych dyscyplinach sportowych, czyli mieć maturę, byc przynajmniej instruktorem rekreacji z poświadczonym 5letnim stażem pracy i wykazać zainteresowanie bycia trenera polskiej reprezentacji narodowej. Zainteresowanie to objawia się wysłaniem krótkiego maila do PZJ. Tyle i tylko tyle, nie trzeba mieć wyższego wykształcenia, nie trzeba znać języków obcych, nie trzeba mieć jakiegokolwiek poświadczenia o nabytej wiedzy czy umiejętnościach. Niżej progu wymagań chyba nie da sie ustanowić co jest żenujące samo w sobie. Pytasz czemu nie zgłasza się pan Kubiak czy Kiecoń ? A dlaczego nie np. pan Ludger Beerbaum ? Ano dlatego że albo nie spełniają tych żenujących wymagań, albo nie są zainteresowani. Czy narodowa federacja powinna wysyłać jakies listy z prośbą o zainteresowanie stanowiskiem trenera, a może jakieś specjalne delegacje ? Insynuujesz jakąś spiskową teorię dziejów według której kandydatury innych osób od lat są utrącane jeszcze przed ich złożeniem, że jakis tajemniczy układ sił nieczystych ma takie haki na wszystkich trenerów z Polski poza Wojciechowskim i Mrugałą, które zabraniają im zainteresowanie się stanowiskiem trenera. Może uchylisz rąbka tajemnicy i objawisz łaskawie jakie to układy i jakie to ciemne moce mają taką siłę sprawczą ? Wiem, wiem że teraz jest dobry klimat do insynuacji, rzucania pomówień i innych tego typu parszywych rzeczy i że dobrze się czujesz wpisując się w ten klimat, ale z tego co przynajmniej na razie oficjalnie wiadomo włpyneły tylko dwie aplikacje czyli panów Wojciechowskiego i Mrugały, a PZJ którego władze zostały wybrane przez delegatów nas wszystkich wybrały Mrugałę i BASTA

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

DRA- To co piszesz jest logiczne. Zgłosiło się 2 kandydatów , wybrano jednego i w mniemaniu rady lepszego. To proste i oczywiste.Ale dalej w odniesieniu do praworządności , jak ta praworządność ma się do przypadku pana . Sz ???? . Podobno konstytucja zapewnia wszystkim równość wobec prawa.

Tit (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Najśniejsze i najtragiczniejsze obecnie dla związku PZJ jest to, że nie realizuje sie uchwał zjazdowych w sprawie odwólania ze stanowiska Sekretarza Generalnego, co bylo jednym ze sztandarowych, haseł frakcji opozycyjnej w stosunku do władz z Hermanowa! I dalej mamy to co mieliśmy - bałagan, kolesiowstwo, układziki, a co gorsza kompletny brak profesjonalizmu. Ten "wynalzek" kosztuje związek od jakichś 3 lat już lekko licząc ponad pół miliona PLN! Gratullacje! Pieniądze wyrzucone w bloto. Ale nie ma się co martwić. Nie pierwsze, nie jedyne i nie ostatnie!

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

DRA milczy , widocznie nie chce być sędzią we własnej sprawie .

majewski (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

Przestańcie gadać pisać,siadajcie na koń i wyciszcie się bo,na końskim grzbiecie największe szczęście w świecie.

XXX (niezarejestrowany)3 tygodnie temu

A to ktoś napisał coś niewygodnego ? Noże pan spróbuje wystawić na zawody swoje konie bez licencji .

C,D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

Zarząd stwierdza że nie można zatrudnić Dibowskiego , Mossakowskiego , Kulikowskiego bo ich wnioski nie spełniają wymogów formalnych . A zatrudnia sędziego i szkoleniowca który z przyczyn oczywistych ( brak licencji ) nie spełnia wymogów formalno - prawnych i nikt nie widzi w tym problemu . Prawo w PZJ działa uznaniowo. Ktoś powinien tą sprawę wyjaśnić .

Tit (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

Adres jest od dawna znany. To zakres obowiazków Sekretarza Generalnego!

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

Ale przypomnieć mu o tym powinny niezależne media

YYY (niezarejestrowany)2 tygodnie, 6 dni temu

XXX: Nie ma niezależnych mediów.

Tit (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Trzy komunikaty ze strony PZJ. Pierwszy: "Informujemy, że Zarząd PZJ na ostatnim zebraniu przyjął uchwałę postanawiającą o odebraniu prawa do wykupu licencji PZJ Szkoleniowcowi na następne trzy lata lub nałożenia kary w wysokości 5 pięciokrotnej wartości licencji za udział w komisji egzaminacyjnej kursów na stopnie szkoleniowe organizowanych przez PZJ, WZJ i podmioty upoważnione przez PZJ lub WZJ oraz za udział w komisji egzaminacyjnej na odznaki jeździeckie bez posiadania aktualnej licencji Szkoleniowca PZJ.". Drugi: "Informujemy, że Zarząd PZJ na ostatnim swoim zebraniu przyjął uchwałę dotyczącą odebrania prawa do wykupu licencji PZJ Osobie Oficjalnej na następne dwa lata lub nałożenia kary w wysokości pięciokrotnej wartości licencji za udział w obsłudze zawodów Kalendarza PZJ bez posiadania aktualnej licencji PZJ.". Trzeci: "Zarząd PZJ na ostatnim swoim posiedzeniu przyjął uchwałę o następującym brzmieniu: Osoba Oficjalna podczas pełnienia funkcji oficjalnych na zawodach Kalendarza PZJ nie może pełnić żadnych innych funkcji podczas tych zawodów pod rygorem zawieszenia licencji. Delegat Sędziowski PZJ jest zobowiązany takie przypadki odnotować w Sprawozdaniu Delegata Sędziowskiego PZJ. Zarząd PZJ postanawia, że w sytuacji nie odnotowania takiego przypadku w Sprawozdaniu Delegata Sędziowskiego podejmie wobec Delegata Sędziowskiego PZJ, na którym ciążył powyższy obowiązek decyzję o zawieszeniu licencji Sędziego PZJ. Uchwała wchodzi w życie z dniem jej przyjęcia przez Zarząd ( 24.08.2017), ale nie dotyczy zawodów, których propozycje zostały zatwierdzone przed dniem przyjęcia uchwały ( 24.08.2017 r.). Zarząd PZJ zgodnie z powyższym przyjął uchwałę o zmianie brzmienia punktu 2 Artykułu 1 Przepisów o Sędziach Jeździeckich wydanie 6.5 ze zmianami z dnia 21.03.2014. z : “Osoby oficjalne na zawodach mogą pełnić tylko jedną funkcję, do której zostały powołane (wyjątek stanowi delegat techniczny w powożeniu i osoby oficjalne w zawodach autoryzowanych sportu powszechnego)” na : Osoby Oficjalne na zawodach Kalendarza PZJ mogą pełnić tylko jedną funkcję, do której zostały powołane w propozycjach tych zawodów. Osobom Oficjalnym nie wolno pełnić funkcji szkoleniowych związanych z rozprężaniem zawodników do konkursów przewidzianych programem tych zawodów, z obsługą komputerową tych zawodów, funkcji spikera na tych zawodach, funkcji związanych z obsługą tych zawodów takich jak: Dyrektor Zawodów, Dyrektor Sportowy, Kierownik Stajni itp.". BRAWO ZARZĄD! "Vox populi, vox Dei" jednak działa!

kuszelas (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Nie do końca BRAWO - to prawo nie działa wstecz, zatem nie ma informacji co z przypadkami braku licencji które miały miejsce w przeszłości? Przepisy mówią że wyniki zawodow powinny być unieważnione ( nie muszą ale powinny) . Co ze szkoleniami prowadzonymi przez trenerów bez licencji PZJ ? A przepis o zakazie łączenia funkcji ? To że Zarząd nie lubi Taranta ok, ale na ilu zawodach nie ma spikera i zawodników wywołuje sędzia? Czy to nie jest wtedy spikerowanie i kto zdecyduje czy jest czy nie ? Uchwała gdzie pisze się itp. świadczy o braku szacunku dla podstawowych zasad prawa

Tit (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Podstawowy brak szacunku dla prawa, przepisów i obowiazków związkowych wykazał sam p. Szaszkiewicz.! Nie kto inny jak ON zadecydował o tym, że kurs trenerski wg poprzedniego "systemu" pomimo uchwały Zarządu PZJ (za M.Szewczyka) nie został uznay przez RSJ, a uczestnicy (znani zawodnicy i nazwiska) otrzymali z łaski "tytuł instruktora szkolenia podstawoewgo"! Płakać będzie pewnie także p. Tarant czy p, S.Helak i kilku innych.! Dostali "kaganiec" i bardzo dobrze! Mnie brakuje jeszcze tylko jednej uchwały! Odwołania i wyciągnięcia konsekwencji w stosunki do osób, które do tego w PZJ dopuszczały i na to się zgadzały w imieniu PZJ! Czyli przede wszystkim Sekretarza Genralnego!!!

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Ciekawe tylko że dalej w tej sprawie jest zmowa milczenia. PZJ nie zajmie stanowiska do póki ktoś oficjalnie nie wystąpi w tej sprawie .Najlepiej gdyby zrobiły to nie zależne media jeździeckie . Tropienie takich afer to chyba ich obowiązek.

Tit (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Przede wszystkim powinien to zrobić p. redaktor S.Dudek. jako nadal urzędujący przewodniczący Rady Związku, czyli jak na razie nadal z kompetencjami Komisji Rewizyjnej! P. S.D.! Skoro bardziej pana rajcuje stanie za kamera, a zwłaszcza komentarze w relacjach (o profitach i zarobach dla redakcji nie wspominamy) to niech sie poda Pan do dymisji i da pole do pracy i wykazania się swojej wiceprzewodniczącej (osoba wyjątkowo uczciwa i bez konfliktu interesu!) i reszcie Rady!!!! Pana wybór to takie samo nieporozumienie jak np. wybór "gumki Podpory", albo obecnego Sekretarza Genralnego, co to schowałł sobie wszystkie ważne papiery do prywatnego sejfu i teraz bez niego w PZJ "ani rusz":((( Ale jakby co to zaraz wyciągnie i podesle gdzie trzeba:))) Tak się cwaniaczek, który nigdy nie wypowiedział się w jakiejkolwiek w sprawie PZJ i nie odpowiedział na maila do siebie z pytaniem w sprawach związkowych, ustawił! Tym dwóm panom dziękujemy! Jeden za kamerę, drugi za drągi. To Wasze miejsceI I nic więcej w PZJ!

Serdeczne podziękowania (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Panie Mossakowski - trzymamy za słowo, że Pan już nie będzie kandydował na stanowisko!!! wielkie dzięki dla dobra jeździectwa! Niskie pokłony! Jeszcze by się Pan odseparował od ciągłego sędziowania ( i córki angażowania w biuro zawodów to już by było najcudowniej)! Już powyżej napisane jak jest to się nie trzeba powtarzać...

sedzia (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Działanie Zarządu zaczyna przypominać powieść "Król Maciuś I-y" Janusza Korczaka - dla tych co nie mieli okazji, jest to historia o synu króla, który po śmierci rodziców przejmuje władzę i chce być reformatorem, powołuje dziecięcy sejm i zrównuje ich z dorosłymi, przez co wywołuje zamieszanie. Kończy się to wojną, a potem wyrokiem i zesłaniem na bezludną wyspę - Dlaczego takie skojarzenia - kolejna decyzja Zarządu to nieprzemyślane co do konsekwencji decyzje, podjęte bez konsultacji ze środowiskiem - piszę tu o zakazie pełnienia innych funkcji na zawodach niż ta do której została osoba powołana. Swego czasu niedawny przewodniczący KS PZJ wysłał do WZJ-tów nową wersję przepisów o sędziach, w których ten temat został zaproponowany w brzmieniu: ----------------------------------------------------------------------------------- 10. Osoby Oficjalne na zawodach mogą pełnić tylko jedną funkcję, do której zostały powołane (wyjątki poza przypadkami opisanymi w zał. I stanowią: osoby oficjalne w zawodach autoryzowanych sportu powszechnego – tzw. zawody towarzyskie i arbitrzy stylu jeźdźca i konia, którzy mogą pełnić inne funkcje sędziów zgodnie ze swoimi uprawnieniami). Wszystkie odstępstwa od tej reguły wymagają zgody KS PZJ. 11. Osoba Oficjalna na zawodach krajowych różnego szczebla w danej dyscyplinie, odbywających się w tym samym miejscu i pokrywającym się terminie, nie może pełnić funkcji w różnych grupach osób oficjalnych (sędziowie, komisarze, gospodarze toru, delegaci techniczni, lekarze wet., etc.- zdublowanie funkcji może wystąpić w przypadkach opisanych w zał. I, dot. min. obsad osób oficjalnych). 12. Osoba Oficjalna na zawodach krajowych nie może wykonywać w czasie trwania zawodów zadań, które przeczą zasadzie „fair play” rywalizacji sportowej, a w szczególności zabrania się trenowania, rozprężania zawodników oraz startowania w tych zawodach.----------------------------------------------------------------------------- Obecna uchwała na ten temat jest jak reforma Króla Maciusia - dlaczego: w intencji twórców rozdział funkcji miał przeciwdziałać łamaniu zasady fair play, tworzeniu swoim zawodnikom lepszych szans, a tu mamy ewidentnie personalna uchwałę. Co ma do tego pełnienie funkcji spikera, grzebanie w komputerze, wykonywanie funkcji dyrektora sportowego/zawodów, jeżeli wobec wszystkich zawodników taka sprawna osoba, co potrafi więcej niż trzymać stoper, zachowuje się w sposób jednakowy ??? Czy wykluczenia łączenia funkcji zna zawodach z kalendarza (czyli ZO i wyżej) przeszkadza Zarządowi, a już na ZR nie ? Dlaczego Zarząd nie patrzy na wykonywanie pracy do której została najęta osoba i dopiero, gdy nie wypełnia swoich obowiązków nie reaguje ? A biznesowa strona zagadnienia - czy Organizator, który ma sprawny zespół, nie może wykorzystać sprawnego młodego sędziego, który potrafi mierzyć czas stoperem i jednocześnie spikerować ? Albo zbudować parkur, a w trakcie konkursu mając sprawnych asystentów poprowadzić profesjonalnie imprezę ? ------------------------------------------------------------------------------------- Czy tak jawne spłacanie wyborczych zobowiązań (Wielkopolska wie o co chodzi - antyTarantowa uchwała, posłuszny Przewodniczący, itd) nie skończy się jak dla bajkowego Króla Maciusia najpierw najgorszym wyrokiem, a potem złagodzeniem na wygnaniem na bezludną wyspę ? warto przeczytać i zacząć w końcu myśleć nad tym co się pisze w uchwałach.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 4 dni temu

Tu cały czas chodzi o to by się dobrać do kasy. Zawodów przybywa , zawodników jeszcze bardziej , to i osób pełniących rózne funkcje na zawodach też musi przybywać. Teraz do 200 zawodników będzie 100 osób z obsługi a koszty wpisowego poszybują w górę jak rakieta w kosmos. A ilu kolegów można poobsadzać.

C,D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Będzie gorzej rozdmuchana baza osób oficjalnych jak nasza Polska administracja .RSJ, WKE ,CKE a teraz obsady osób oficjalnych.Ciekawe kto za to będzie płacił ???? Mniemam że zawodnicy. Czylii ograniczamy rozwój sportu. Ale co tam , ważne żeby się nachapać.

Neris (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

W przypadku p. Kulikowskiego bardzo słuszna decyzja bo wyznaczenie go na trenera kadry młodych jeźdźców to było pisanie scenariusza "Kariera Nikodema Dyzmy za kasę PZJ"

Edek (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Łapy precz od Szaszkiewicza!!!!!

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Edek- Mamy wolny rynek i swobodę konkurencji więc nic nie stoi na przeszkodzie żebyś się zgłosił do tego pana i z nim trenował. Tit - Do rady szkolenia zostali zaproszeni zawodnicy dzięki którym zalegityminizowano działania RSJ i wprowadzono system który pominął zawodników i nie uwzględnił ich w systemie szkolenia sportowców. Ci którzy wzięli udział w nieuwzględnionym przez PZJ kursie chcieli na własną rękę wykorzystać moment i załatwić sobie uprawnienia szkoleniowe nie patrząc na interes całego środowiska . Dzięki innym zawodnikom zgłoszonym do RSJ pominięto w systemie szkoleniowym należne z mocy prawa Uprawnienia szkoleniowe dla zawodników.Tak to jest jak nie broni się własnych interesów tylko dopuszcza osoby które są zainteresowane w niszczeniu konkurencji i chronią własny tyłek. Niestety z PZJ - tem nic się nie załatwi na własną rękę . A teraz tylko patrzeć jak pod płaszczykiem PZJ RSJ wprowadzi zakaz wchodzenia na rozprężalnie Instruktorom i Trenerom bez licencji . Oczywiście nie dotyczy to p. Sz. Skoro mogli powiedzieć A to powiedzą i B a kto im zabroni. .

Tit (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Nie można pominąć uchwały zarządu p. Święcickiego w sprawie systemu szkolenia, a także organizacji przez PZJ odnośnego egzaminu. Usankcjonował ten egzamin i uprawnienia odpowiednią uchwałą następny zarząd p. M.Szewczyka. Jak ktoś napisał "prawo nie działa wstecz". Pomijam fakt, jak to wtedy p. H.Sz. biegał i działał "jak kot z pęcherzem", żeby ludzie nie pojechali na ten egzamin. Wielki "guru" polskiego szkolenia, ha, ha? A kogo razem ze swoimi kolegami W.P. i M.SZ. wyszkolił w ostatnich 10-20 lat, że zabiera głos? Może jakiegoś kadrowicza? Ja nie pamiętam...

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Można wszystko. Pan Sz . jak widać robi co może żeby utrzymać się na powierzchni i znaleźć dla siebie pracę i dla swoich kolegów. Ale podział środowiska było widać nawet na konferencji kiedy przyszli sami Ujeżdżeniowcy i chcieli załatwić sobie uprawnienia szkoleniowe. To chore . Dopóki wszyscy zawodnicy nie będą mówić jednym głosem i nie będą dbać o własne interesy tacy panowie będą traktować PZJ jak swój prywatny folwark .

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

PZJ może sobie wymyślać licencje i je egzekwować , to jego prawo. Ale tylko w stosunku do osób z którymi łączy PZJ stosunek pracy. W każdym innym przypadku stosuje się Ustawę Deregulacyjną jako jedynie obowiązujące prawo. Prawo do wykonywania zawodu Instruktora /Trenera dotyczy przede wszystkim zawodników oraz osób z dużą praktyką trenerską ,.

Tit (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Ja proponuję, żeby p. H.Sz. zorganizaował zawody np. Grand Prix Huberta Szakiewicza. Wszystkie konkursy z oceną stylu jeźdźca lub konia, oczywiście komentowane i sedziowane przez organizatora zawodów i fundatora nagród! Konkursy niech sie zaliczają jednoczęsnie jako jedno z obowiązkowych szkoleń!. Wpisowe od zawodnikka minimum jak za szkolenie, za konia i boksy wg stawek zawodów ogólnopolskich. Bardzo jestem ciekawy kto by przyjechał?

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Ciekawe kto będzie brał udział w tych szkoleniach .

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Teraz trenerami Sportu PZJ nie będą zawodnicy , bo podobno ci nie mają kwalifikacji tylko Instruktorzy rekreacji których wcześniej wypuszczano tysiącami ale po szkoleniach z p. Hubertem. staną się dyrygentami Polskiego sportu jeździeckiego .

rajan do C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Generalnie zgadzam się z Tobą co do ustawy deregulacyjnej ale podałeś dwa błędne wnioski. PZJ może to egzekwować nie w stosunku do osób z którymi go łączy stosunek pracy, tylko od tych którzy wykonują czynności w wydarzeniach organizowanych lub należących do współzawodnictwa PZJ. Tu wrócę znowu do pytania jakie wydarzenia należą do współzawodnictwa PZJ, jakie do OZJ a jakie do klubówego czy międzyklubowego. Od tego zależy kto, od kogo i co może egzekwować. I drugie. Piszesz że prawo do wykonywania zawodu trenera/instruktora dotyczy przede wszystkim zawodników i osób z dużą praktyką trenerską. Nie jest to do końca prawdziwe, bo ustawa deregulacyjna opisuje pewne wymagania i nie określa tam żadnych preferencji np. dla zawodników. Oczywiście osoby które wymieniłeś z racji wiedzy i doświadczenia są predysponowani do tej pracy ale ustawa nie daje im żadnych preferencji.

C,D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Nie daje im preferencji ale jasno określa kryteria które z uwagi na powyższe tylko oni spełniają . Dokładnie tak też interpretuje to Ministerstwo w swoich wytycznych do Ustawy. Także to nie mój wymysł tylko rządzących .

rajan do C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Nie wiem o jakich kryteriach mówisz, które MSIiT jasno określiło, jak możesz to wskaż. Ja zacytuję fragment pisma jakie otrzymałem z MSiT. "Odnosząc się do pytania o regulacje dotyczące weryfikacji wiedzy, doświadczenia i umiejętności osób o których mowa w art. 41 ust. 3 pkt 3 ustawy o sporcie, to nalezy stwierdzić, że nie ma takich przepisów. Weryfikację wskazanych w art. 41 ust. 3 pkt 3 wymagań dokonuje pracodawca (w tym wypadku klub sportowy lub związek sportowy). Pracodawcy (kluby i związki sportowe) mogą dokonywać oceny przydatności na podstawie zarówno kwalifikacji nieformalnych jak i formalnych. To na klubie (związku sportowym) ciąży obowiązek (a raczej uprawnienie) do określania pożądanych wymogów kwalifikacyjnych jakimi musi sprostać przyszły pracownik (trener lub instruktor sportu)." Nie ma tu żadnych preferencji dla kogokolwiek. Pracodawca decyduje a należy tu zauważyć że pracodawcą jest również każda osoba zatrudniająca instruktora czy trenera do własnych treningów.

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

WYJAŚNIENIA MINISTERSTWA SPORTU I TURYSTYKI,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, W ZWIĄZKU Z DEREGULACJĄ ZAWODÓW................................................................................................... TRENERA I INSTRUKTORA SPORTU............................................................................................................ ...........................................................................................................................................................................Deregulacja (jak błędnie mówi się o projektowanej dereglamentacji) zawodów trenera i instruktora sportu prowadzi do otwarcia rynku tych usług dla osób, które posiadają niezbędne kwalifikacje do wykonywania zadań trenera lub instruktora sportu (np. uzyskane w czasie własnej kariery zawodniczej), bez konieczności odbywania właściwych przedmiotowo szkoleń. .................................................................................................................. Jak słusznie napisałeś , w wyjaśnieniach jest jasno napisane że ,,PRACODAWCA;; czyli osoba z którą łączy ciebie stosunek pracy , Klub , Związek , osoba fizyczna , etc.czyli tylko osób zatrudnionych . Czyli każdy z tych podmiotów ma prawo do weryfikacji twoich kompetencji podczas zatrudniania .

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Ustawa Deregulacyjna była pisana pod duże związki które mają na etacie wielu trenerów a nie jednego i to bez licencji , dlatego w tych wytycznych jako pracodawcę ujęto Związki Sportowe., tak sam zreszrtą jak innych pracodawców.

rajan do XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Coś dziwnego piszesz. Co masz na myśli pisząc, że ustawa była pisana pod duże związki? Co by z tego miało wynikać? Twierdzisz, że ustawodawca pisze ustawę pod kogoś? Ustawa jest deregulacją dostępu do różnych zawodów i zawód trenera i instruktora sportu jest tam jako jeden z wielu i był ujęty w kolejnej transzy. Rozjaśnij proszę co masz na myśli.

XXX (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Nie . Po prostu większość związków sportowych to związki które mają wielu trenerów etatowych a PZJ mniej niż malutki klubik jeździecki jakich są tysiące w Polsce . Tylko o to mi chodziło. Z drugiej strony jako pracodawca ma jak najbardziej prawo i nawet obowiązek przedstawić kryteria jakim sie kieruje podczas ich zatrudniania. Stąd rozumiem że p . Mrugała miał wyższe kwalifikacje w mniemaniu pracodawcy niz p. Wojciechowski a panów Dibowskiego, Mossakowskiego i Kulikowskiego nie zatrudniono bo nie spełnili ich wymagań , formalnych czy innych , to nie moja sprawa , takie mieli prawo jako ,, PRACODAWCA "" ale co do reszty Instruktorów czy Trenerów to nie mają prawa się wypowiadać bo nie łączy ich z PZJ stosunek pracy.. Ci muszą spełniać kryteria jedynego obowiązującego aktu prawnego czyli Ustawy Deregulacyjnej lub kryteria swoich pracodawców..

C.D (niezarejestrowany)2 tygodnie, 3 dni temu

Rajan- Twój cytat. ,,,, tylko od tych którzy wykonują czynności w wydarzeniach organizowanych lub należących do współzawodnictwa PZJ. ...................... To czysta nadinterpretacja faktów. To nie ma żadnego wspólnego związku ze stosunkiem pracy. A tylko w przypadku stosunku pracy , czyli zatrudnienia etatowego Instruktora / Trenera można mu narzucać kryteria jakie musi spełniać. Cała reszta nie ma nic wspólnego z PZJ- tem ani PZJ z nimi. Nie ma prawa narzucać im jakichkolwiek kryteriów bo monopolizował by rynek a to jest przestępstwo.

XXX (niezarejestrowany)1 tydzień, 5 dni temu

Trenerzy nie biorą bezpośrednio udziału we współzawodnictwie ani nie biorą bezpośrednio udziału w wydarzeniach sportowych , więc nie można do nich stosować takiego samego prawa jak dla zawodników. System licencyjny może być tylko na zasadach dobrowolności. Ktoś chce być trenerem PZJ to jego sprawa, tak samo zresztą jak i ośrodki jeździeckie . Kto che ten występuje o certyfikat kto nie to nie . Zresztą w obecnej postaci system licencyjny będzie preferował Instruktorów/ Trenerów teoretyków po szkoleniach z p. Sz. Zawodnicy na to nie pójdą , więc wracamy do epoki kamienia łupanego w systemie szkolenia PZJ.

C.D (niezarejestrowany)4 dni, 9 godzin temu

Ciekawe jak system szkoleniowy i układy w obsadzie stanowisk w tym systemie ma się do Nowej Ustawy o Zmianie Ustawy o Sporcie z dn. 12 Września 2017r https://www.msit.gov.pl/pl/aktualnosci/7495,Wchodzi-w-zycie-ustawa-o-zmianie-ustawy-o-sporcie.html ... Warto dodać że pod lupę będą też brane powiązania osób oficjalnych ze służbami PRL-u . Czeka nas lustracja w Związkach Sportowych

XXX (niezarejestrowany)4 dni, 8 godzin temu

Ciekawa jest ta nowa Ustawa . W przypadku niezgodności jak jest z Systemem Szkoleniowym Jako niezgodnym z Ustawą Deregulacyjną Minister będzie to musiał zbadać . Warto się zapoznać . file:///D:/download/D2017000160001.pdf

C.D (niezarejestrowany)3 dni, 15 godzin temu

System szkoleniowy przyjęty w obecnej postaci narusza prawo i zasady swobody konkurencji jest niezgodny z Ustawą Deregulacyjna , dyskryminuje zawodników a preferuje trenerów teoretyków .Ustawa która została przyjęta miesiąc temu 12 Września 2017r powinna tę kwestię wyjaśnić . Zwłaszcza ten punkt. art. 22 otrzymuje brzmienie: „Art. 22. 1. Jeżeli działalność władz polskiego związku sportowego narusza prawo, postanowienia statutu lub postanowienia regulaminów tego związku, minister właściwy do spraw kultury fizycznej, w zależności od stopnia stwierdzonych nieprawidłowości, jest uprawniony do: 1) udzielenia władzom polskiego związku sportowego upomnienia i zażądania od nich podjęcia działań mających na celu zapewnienie stanu zgodnego z prawem; 2) uchylenia decyzji władz polskiego związku sportowego; 3) wystąpienia do sądu rejestrowego z wnioskiem o zastosowanie środka, o którym mowa w art. 23 ust. 1. 2. Czynności, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, minister właściwy do spraw kultury fizycznej dokonuje w drodze decyzji.”;

DRA3 dni, 12 godzin temu

C.D. Ty jak mantrę poruszasz temat niezgodności systemu szkolenia z ustawą deregulacją Przy każdej nadającej się sposobności. Pytanie - tylko dlaczego ? Czy Ty naprawdę nie rozumiesz treści tej ustawy czy tylko udajesz nierozgarniętego ? Pytałem Cię kilkakrotnie przy różnych okazjach dlaczego jeżeli widzisz łamanie jakiegokolwiek prawa nie zawiadamiasz o tym właściwych organów, w tym przypadku Ministerstwa Sportu i Turystyki no i oczywiście prokuratury ? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta, sam dobrze wiesz że system szkolenia i mianowania w PZJ jest zgodny z prawem, żaden organ nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, żaden prawnik go nie podważa i nikt oprócz Ciebie nie widzi jakiekolwiek niezgodności. Naprawdę jakoś pomaga Ci w samopoczuciu wypisywanie wciąż tych samych bzdur ? Buduje Cię to jakoś ? Nie możesz zaakceptować faktu że PZJ w tej materii działa zgodnie z prawem ? Po co Ci te spamy ?

C.D (niezarejestrowany)3 dni, 10 godzin temu

DRA- Ty w ogóle nie powinieneś się wypowiadać . Jakoś zamilkłeś na długi czas jak zadawaliśmy pytania o sędziowaniu i prowadzeniu szkoleń bez ważnych licencji PZJ . Tak praworządnie działa nasz związek. Co do zgodności systemu szkoleniowego z prawem nikt jeszcze tego nie badał bo najpierw PZJ wprowadził system szkoleniowy a dopiero teraz będzie musiał przesłać go do Ministerstwa celem sprawdzenia czy właśnie ten system nie prowadzi do nadmiernych i nieuzasadnionych regulacji czym naruszał by założenia Ustawy Deregulacyjnej. Pomijam drobiazg że teraz nikt nie będzie musiał już nic zgłaszać do Prokuratury czy gdziekolwiek bo wg. nowej ustawy z dn 12 Września 2017 r.Ministerstwo Samo to sprawdzi. A że PZJ musi system szkolenia wysłać do konsultacji ministerialnych to mówił już przedstawiciel Ministerstwa Sportu na konferencji. Mówił też że cały system pójdzie do sprawdzenia przez prawników .czy nie wprowadza zbędnych regulacji. Tylko że jeszcze trzeba kogoś słuchać co ma do powiedzenia a nie interpretować czyjeś słowa po swojemu bo tak komuś pasuje.Poza tym przeczytaj sobie nową ustawę bo warto . Tam jest jeszcze wiele ciekawych rzeczy.

XXX (niezarejestrowany)3 dni, 9 godzin temu

Ciekawe dla czego na stronie PZJ nic nie ma o nowej ustawie ? .......................................................................USTAWA z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o sporcie oraz ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów ........................................................................................ Tu jest ciekawy punkt . .......................... Członek organu kontroli wewnętrznej polskiego związku sportowego nie może być osobą, która była pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa państwa, o których mowa w art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, w okresie od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r.”, ......................................5) pełni funkcję trenera kadry narodowej lub funkcję w sztabie szkoleniowym kadry narodowej w tym samym sporcie, ....................................................– jest obowiązana w terminie 30 dni od dnia objęcia funkcji zaprzestać prowadzenia działalności gospodarczej, zbyć akcje lub udziały, wystąpić ze spółki, rozwiązać umowę lub zrezygnować z pełnionych funkcji.”,

Czas (niezarejestrowany)2 dni, 14 godzin temu

PZJ ma trochę czasu na uzyskanie opinii w tej sprawie, prawnych i MSiT, sprawdzenie danych w IPN oraz dostosowanie się do nowych regulacji prawnych. Nie musi tego robić z dnia na dzień. Bez paniki i krzyku! Ta czy owak muszą to zrobić, a kilka osób pewnie wypadnie, albo nie będzie się mogło ubiegać o konkretne stanowiska w strukturach PZJ. Nie róbmy afery w stylu oszołoma Maciarewicza!!!!!!

C.D (niezarejestrowany)2 dni, 7 godzin temu

Nie tak do końca z tym czasem ! .........................................................................................................................12 września 2017 r weszła w życie główna część przepisów ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o sporcie oraz ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów. 12 września 2017 r weszła w życie główna część przepisów ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o sporcie oraz ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów. Przepisy dotyczące stypendiów, nagród i wyróżnień wejdą w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia, tj. 29 listopada 2017 r. zwiększenie przejrzystości działania polskich związków sportowych wykluczenie zjawisk korupcji i nepotyzmu zwiększenie nadzoru ministra sportu i turystyki nad polskimi związkami sportowymi specjalne stypendia dla zawodników, którzy znaleźli się w szczególnej sytuacji Głównym celem ustawy jest zwiększenie przejrzystości działania polskich związków sportowych. Wykluczenie zjawisk korupcji i nepotyzmu w sporcie wymaga ograniczenia powiązań kapitałowych, organizacyjnych i personalnych z członkami organów związkowych. Jednym z najważniejszych rozwiązań jest zakaz powiązań kapitałowych dla członków zarządu i ich rodzin, czyli brak możliwości bycia członkiem zarządu jeśli osoby bliskie świadczą usługi na rzecz związku. Przejrzystość działania polskich związków sportowych zwiększy też zakaz sprawowania funkcji członka zarządu polskiego związku sportowego przez byłych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa PRL. Dążymy do tego, by polski sport był czysty w każdym wymiarze. Osoby zaangażowane w funkcjonowanie polskich związków sportowych powinny cieszyć się nieposzlakowaną opinią, tak by nie można im było zarzucić zachowań sprzecznych z normami moralnymi, etycznymi oraz prawnymi. W ustawie przewidziano również zwiększenie nadzoru ministra sportu i turystyki nad polskimi związkami sportowymi, poprzez badanie zgodności ich działalności z regulacjami wewnętrznymi związku (np. regulaminami czy instrukcjami). Nowe rozwiązanie pozwoli w znacznie szerszym niż dotychczas stopniu nadzorować funkcjonowanie władz polskich związków sportowych takich jak zarząd czy organ kontroli wewnętrznej (najczęściej komisja rewizyjna). Minister sportu i turystyki będzie mógł przyznawać okresowe stypendium sportowe zawodnikom, którzy z przyczyn niezależnych od siebie (np. kontuzja, niekontrolowany upadek, wykluczenie z rywalizacji, uszkodzenie sprzętu, itp.) nie uzyskali wyniku sportowego uprawniającego do otrzymania świadczenia. Umożliwi to sportowcom, którzy znaleźli się w szczególnej sytuacji, kontynuację przygotowań do imprez rangi mistrzowskiej wskazanych w ustawie. Zwiększeniu przejrzystości działania polskich związków sportowych i zapobieganiu konfliktom interesów ma służyć szereg dodatkowych ograniczeń. Zgodnie z nowelizacją członek zarządu polskiego związku sportowego nie będzie mógł łączyć tej funkcji m.in. z pracą w ministerstwie sportu i turystyki. Nie będzie mógł także być trenerem kadry narodowej oraz pełnić funkcji w sztabie szkoleniowym w tej samej dyscyplinie sportowej.

XXX (niezarejestrowany)2 dni, 6 godzin temu

1 Miesiąc na złożenie oświadczeń i 6 miesięcy na rezygnację to nie jest termin bardzo odległy , do tego bardzo restrykcyjny system nadzoru prawnego i zgodności z prawem wszystkich wewnętrznych systemów i rozwiązań

DRA1 dzień, 17 godzin temu

C.D. czy Ty aby na pewno jesteś świadomy tego co piszesz ? W jednym poście piszesz "System szkoleniowy przyjęty w obecnej postaci narusza prawo i zasady swobody konkurencji jest niezgodny z Ustawą Deregulacyjna" by w następnym napisać "Co do zgodności systemu szkoleniowego z prawem nikt jeszcze tego nie badał" Czy dla Ciebie wzorem jest partia PiS i jej miłościwie nam panujący prezes ? Od nich czerpiesz najpierw rzucanie insynuacji i pomówień a potem czekanie na rozstrzygnięcia prawne poczynione przez odpowiednie temu instytucje ? Co do sędziowania bez wymaganych uprawnień i aktualnych licencji to raz napisałem to wyraźnie co o tym sądzę i myślę że wystarczy, ale skoro masz problem z czytaniem tekstu pisanego ze zrozumieniem i i przyswojenia zawartych tam informacji to powtórzę jeszcze raz - moim zdaniem takie osoby jak i osoby odpowiedzialne za dopuszczenie ich do zawodów jak i sami organizatorzy powinni być pociągnięci do odpowiedzialności za takie postępowanie. Zawody takie powinny być uznane za nieważne a ich wyniki anulowane bo to nie różni się niczym od tego jakby sędziował nagle pan Janek z pobliskiego baru. Myślę że ten przykład przemówi do Ciebie bo często wyrażasz pomówienia i miotasz oskarżenia niczym niepoparte wzorem pana Janka :)

XXX (niezarejestrowany)1 dzień, 16 godzin temu

Po pierwsze . Z tego co wiem to w pierwszej kolejności do odpowiedzialności pociąga się bezpośredniego sprawcę a dopiero potem szuka się tych co mogli się do tego przyczynić . Po drugie . Wystarczyło obejrzeć na łamach Świata Koni relację z konferencji.szkoleniowej z udziałem przedstawiciela Ministerstwa Sportu. PZJ miał opracować system szkoleniowy zgodny z obowiązującym prawem i potem przedstawić go do konsultacji Ministrowi Sportu . PZJ system stworzył i wprowadził bez konsultacji w Ministerstwie Sportu a teraz dopiero będzie przekazywał nowy system Ministrowi Sportu. jako gotowy. Zobaczymy co na to Ministerialni Prawnicy . czas pokaże .W mojej ocenia jest on niezgodny z Ustawą Deregulacyjną ale oczywiście nie jestem prawnikiem i mogę się mylić . Ale jeżeli się nie mylę to z 300 milionów złotych na szkolenie PZJ nie dostanie złotówki . Do tego wg.nowej Ustawy dochodzi badanie powiązań kapitałowych członków PZJ oraz badanie przeszłości .( współpracy ze służbami PRL ). Sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie

C.D (niezarejestrowany)1 dzień, 15 godzin temu

Znana jest niechęć szefa RSJ do Ustawy Deregulacyjnej a tymczasem to jedyne obowiązujące prawo w zakresie szkolenia. Własna interpretacja tego prawa i próba naprawy tego prawa we własnym rozumieniu szefa szkolenia skończy się źle dla PZJ . Po pierwsze Minister może odrzucić system szkolenia jako niezgodny z prawem ( i najpewniej tak się stanie ) co będzie skutkować pominięciem podczas przyznawania dotacji z powyższych 300 mln zł na szkolenie . a dodatkowo cała praca pójdzie na marne . Ale oczywiście mogę się mylić i wszystko jest w porządku .Tylko kto za to odpowie jeżeli mam rację i doprowadzi to do takich strat ?? Stać nas na to ???

DRA1 dzień, 15 godzin temu

XXX masz w tym wypadku 100% racji i Ameryki to Ty tutaj nie odkryłeś twierdząc że trzeba do odpowiedzialności pociągnąć sprawców takiego hipotetycznego procederu, a więc najpierw organizatorów którzy zaproponowali osobie bez aktualnych uprawnień sędziowanie zawodów, pobierając jednocześnie pieniądze od zawodników za zorganizowanie zawodów których wyniki jak i same zawody mogą być uważane za niebyłe, PZJ jako organ nadzorujący przebieg zawodów i zatwierdzający jako sędziego kogoś kto nie powinien sędziować i wreszcie samego sędziego. Nie mam pojęcia kogo masz na myśli o osobach które mogły się do tego przyczynić, Co do zgodności systemu szkoleniowego z ustawą to nie wiem po jaką cholerę cokolwiek stwierdzasz skoro jak sam potem piszessz nie jesteś prawnikiem i nie masz o tym bladego pojęcia. Na koniec o ustawie deubekizacyjnej i Twojej ciekawości " co z tego wyjdzie"? Masz prawo oczywiście oczekiwać na jej wyniki odnoście PZJ, mnie to kompletnie nie interesuje

XXX (niezarejestrowany)1 dzień, 14 godzin temu

Nie trzeba być prawnikiem żeby wiedzieć że nieznajomość prawa szkodzi. Do tego własna interpretacja przepisów prawa i chęć jego naprawy to pewny sposób na kłopoty. Skoro wszystko jest w porządku to zanim wprowadzono system szkolenia wystarczyło zbadać jego zgodność z obowiązującym aktualnie prawem . Gdyby taka opinia była przedstawiona nie było by dyskusji .A tak jest duża szansa na jego odrzucenie a co za tym idzie wymierne straty finansowe. Nieuwzględnienie podczas przyznawania dotacji na szkolenie .

C.D (niezarejestrowany)1 dzień, 14 godzin temu

Dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane . Autorzy systemu szkoleniowego głośno wyrażali swoją niechęć odnośnie przyjętych rozwiązań prawnych i potrzeby ich naprawy , co skutkuje przyjętym obecnie systemie szkoleniowym przez PZJ. Gdyby chociaż poradzili się prawników . A tu mamy , ja wiem wszystko i mogę samemu stanowić prawo. Tylko te eksperymenty mogą być bardzo drogie a winnych jak zwykle nie będzie bo przecież chcieli dobrze dla wszystkich . Co do reszty , to zgadzasz się zwe wszystkimi a PZJ w sprawie sędziowania i szkolenia bez uprawnień milczy .

Tit (niezarejestrowany)1 dzień, 12 godzin temu

Wszystkie te sprawy o których piszecie leżą w zakresie obowiązków nadzorczych i kontrolnych Sekretarza Generalnego p. Jankowskiego!. To nie kto inny jak on ma obowiązek, przypisany do swojej pracy przygotowywać PRAWIDŁOWE materiały na posiedzenia zarządu. Nawet jeśli p. Sz. stworzył jakieś głupoty to on właśnie powinien zareagować. Od dawna elastyczno-układowy jak mu wygodnie, niekompetentny i co najgorsze szkodzący na codzień oraz bardzo drogi wynalazek kilku kolejnych zarządów PZJ. Zero zaufania do tego człowieka, który już dawno powinien być odwołany ze stanowiska!

XXX (niezarejestrowany)1 dzień, 12 godzin temu

Teraz Minister Sportu powinien go wyręczyć w tej ciężkiej i niewdzięcznej pracy.

prawo (niezarejestrowany)1 dzień, 8 godzin temu

Mam pytanie czy Pzj - zarząd zatrudnia radcę prawnego lub lub korzysta z usług prawnych jakiegoś biura ?

rajan (niezarejestrowany)1 dzień, 7 godzin temu

Odnoszę wrażenie, że przedmówcy mieszają i łączą dwa pojęcia, prawo do wykonywania zawodu instruktora, trenera (to uwolniła ustawa deregulacyjna) i prawo związku do szkolenia i nadawania własnych certyfikatów. Cały problem bierze się z tego, że chyba większość uważa, że uzyskanie certyfikatów PZJ jest konieczne do wykonywania zawodu instruktora czy trenera, o czym na każdym kroku PZJ stara się umacniać to przekonanie. Publikowanie na stronach organizatorów kursów przeprowadzanych „za zgodą i pod patronatem PZJ” informacji że „Szkolenie umożliwia zdobycie uprawnień zawodowych w zakresie jazdy konnej, które pozwolą na samodzielne prowadzenie zajęć „ jest nadużyciem i wprowadzaniem w błąd, bo żaden tytuł czy kurs obecnie nie daje uprawnień zawodowych. Teraz co do systemu szkolenia PZJ. C.D – napisałeś dwa dni temu, że system szkoleniowy w obecnej postaci jest niezgodny z ustawą deregulacyjną. Jedno nie ma nic wspólnego z drugim. Zawód został uwolniony a związek ma prawo wprowadzić swój własny system szkolenia i nadawać swoje tytuły (certyfikaty) bo są one sygnowane znakiem PZJ. Piszesz, że na konferencji przedstawiciel MSiT mówił że PZJ musi przesłać system szkolenia do konsultacji ministerialnych. Odnoszę wrażenie, że chyba inne konferencje oglądaliśmy (chociaż wydaje mi się, że była tylko jedna) bo ja nic takiego nie słyszałem, powiem więcej tak w ok 24 minucie przedstawiciel wyraźnie powiedział że jest zniesiony nadzór państwowy nad szkoleniami. MSiT zajmuje się i nadzoruje system ram kwalifikacji zawodowych a nie systemy szkolenia w związkach. To są dwie różne rzeczy mające inne cele i nie mieszajmy ich. Związek może mieć swój własny system, w którym nadaje swoje tytuły, bo są one personalizowane znakiem PZJ. Pamiętajmy tylko, że nie jest to jednoznaczne z tym, że tylko takie osoby mogą pracować z jeźdźcami. Czy nie jest tak, że w obecnym stanie prawnym inna organizacja np. TKKF może sobie zorganizować kurs, w wyniku którego uczestnik może uzyskać tytuł „Instruktor jeździectwa TKKF”. W mojej ocenie może, różnica może być w wiedzy i umiejętnościach instruktora PZJ czy TKKF ale obaj mogą szkolić. PZJ może nie zatrudniać tych drugich ale nie może gorzej traktować zawodników przez nich szkolonych i chyba teraz nie ma to miejsca. Wracając do MSiT to ich system ram kwalifikacji ma być swoistym porównaniem wiedzy i umiejętności, oraz do przyporządkowania ich zdolności instruktorsko-trenerskich do ich odpowiedników w innych krajach unii. MSiT nie interesuje gdzie tą wiedzę się zdobyło tylko czy się ją posiada i na jakim poziomie wg. Ram kwalifikacji. Nie mieszajmy pojęć „system szkolenia” z „systemem ram kwalifikacji’ czy „uprawnieniami zawodowymi” bo to są trzy różne rzeczy, które mogą być powiązane ale nie są od siebie uzależnione, a właściwie te trzecie jest obecnie zniesione przez ustawę deregulacyjną. W tym wszystkim ważne jest też aby władze PZJ w swoich działaniach również to zrozumiały.

XXX (niezarejestrowany)1 dzień, 6 godzin temu

Niestety ale chyba nie dosłuchałeś , bo przedstawiciel ministerstwa jasno tłumaczył że system szkolenia ma być wysłany do Ministra Sportu celem zbadania systemu pod kątem zgodności z prawem. Druga sprawa że od Miesiąca obowiązuje nowa Ustawa o Zmianie Ustawy o Sporcie . Ten punkt stanowi o tym że teraz Minister sprawdzi czy wewnętrzne regulacje , systemy czy rozwiązania nie naruszają prawa. . art. 22 otrzymuje brzmienie: „Art. 22. 1. Jeżeli działalność władz polskiego związku sportowego narusza prawo, postanowienia statutu lub postanowienia regulaminów tego związku, minister właściwy do spraw kultury fizycznej, w zależności od stopnia stwierdzonych nieprawidłowości, jest uprawniony do: 1) udzielenia władzom polskiego związku sportowego upomnienia i zażądania od nich podjęcia działań mających na celu zapewnienie stanu zgodnego z prawem; 2) uchylenia decyzji władz polskiego związku sportowego; 3) wystąpienia do sądu rejestrowego z wnioskiem o zastosowanie środka, o którym mowa w art. 23 ust. 1. 2. Czynności, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, minister właściwy do spraw kultury fizycznej dokonuje w drodze decyzji.”; Więc sprawa Ustawy Deregulacyjnej i zgodności systemu szkoleniowego to jedno a to że teraz Minister Sportu będzie sprawdzał zgodność systemu szkoleniowego z Ustawą Deregulacyjną to drugie.

C.D (niezarejestrowany)1 dzień, 6 godzin temu

Rajan- Specjalnie dla ciebie celem przypomnienia . http://www.swiatkoni.pl/videos/1843,szkolenie-kadr-trenersko-instruktorskich-pzj-konferencja.html .....Czas 1: 29 :00 posłuchaj proszę co powiedział przedstawiciel Ministra Sportu. Zacznij od słów , są pewne bezpieczniki i staraj się wsłuchać jakie .

XXX (niezarejestrowany)1 dzień, 5 godzin temu

Przede wszystkim system który stworzył PZJ nie zagwarantuje nikomu pracy . Żaden z twórców nie jest już czynnym trenerem zawodników startujących w sporcie wyczynowym . To postpeerelowski twór który ma na celu jedynie wytworzenie sztucznych miejsc pracy dla nich samych we wszelkich komisjach. Żaden z trenerów szkolonych tym systemem nie znajdzie pracy w sporcie wyczynowym . Od lat zawodnicy są szkoleni przez zawodników i żaden sztuczny twór PZJ - tu w postaci systemu szkoleniowego tego nie zmieni więc co ten system ma na celu ???.

C.D (niezarejestrowany)17 godziny temu

Obecnie zapotrzebowanie na Instruktorów i trenerów jest gigantyczne a wprowadzanie niedorzecznych regulacji PZJ powoduje to że tworzy się coraz większa grupa Instruktorów i Trenerów bez żadnej wiedzy i żadnych umiejętności praktycznych którzy zalewają rynek usług. Tok myślenia twardogłowych totalnie rozminął się z potrzebami rynku.

XXX (niezarejestrowany)17 godziny temu

Rajan- Na konferencji głos zabrał p. Żółkiewski który opowiadał że mamy 2 500 zawodników w skokach . Ręce opadają !!! Jakich zawodników ??? W najnowszym rankingu PZJ jest 221 osób punktujących na 40 000 000 kraj !!!! i dziesiątki tysięcy potencjalnych klientów oraz gigantyczne potrzeby rynku. To przede wszystkim z nich powinno się stworzyć natychmiast grupę trenerską nadając uprawnienia wewnętrzne PZJ tym co chcą skorzystać . Zgodzę się z panem Szaszkiewiczem że powinno się na etapie szkolenia zwracać uwagę na dosiad , wsiadanie na konia , ale do cholery , to dotyczy początkowego etapu szkolenia . To nie jest zadanie dla trenerów sportu tylko dla Instruktorów szkolenia Podstawowego. Gigantyczne mylenie pojęć oraz kompetencji. Sny o potędze Olimpijskiej w momencie totalnego braku zasobów ludzkich . Na Olimpiadę to pojedziemy jak znajdzie się sponsor kalibru Św. pamięci pana Gudzowatego który zakupił rezerwowego konia ekipy Olimpijskiej dla p. Kubiaka żeby na tą Olimpiadę mógł pojechać ( Dianę ) . Jak się słucha tej konferencji to czuje się powrót do lat 70 -tych , 0 konfrontacji z potrzebami rynku. tylko życie mrzonkami . System szkoleniowy zamiast zachęcać zawodników do przekazywania wiedzy , którą wielu i tak już przekazuje stwarza bzdurne bariery i ograniczenia dla prawdziwych fachowców po to żeby pracę w tych strukturach zalazło parę twardogłowych osób z usług których i tak już praktycznie nie korzysta.Tymi działaniami PZJ odjechał od środowiska i jego aktualnych potrzeb o całą galaktykę . Pomijam że odjechał także od systemu prawnego ,ale to już tak na koniec. Głos p. Kraśko jako reprezentantki trenerów praktyków był wołaniem na puszczy bo nie zmienił praktycznie nic w zakorzenionej mentalności twórców tego knota.

Dodaj komentarz



Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.