//

Okładka
Aktualności

Polsko-Niemieckie Konsultacje Jeździeckie

26.01.2012
W dniach 13-15 i 20-22 stycznia br. jeźdźcy, sędziowie i trenerzy z klubów zrzeszonych w Lubuskim Związku Jeździeckim wzięli udział w konsultacjach w zaprzyjaźnionym ośrodku niemieckim w Muenchehofe k/Berlina.

Reklama


Pierwsze konsultacje przeznaczone były dla zawodników i trenerów WKKW i prowadzone przez niemieckiego olimpijczyka Andreasa Dibowskiego. W tych konsultacjach wzięło udział łącznie 13 osób z Polski, w tym 7 jeźdźców na koniach. W ramach konsultacji odbyły się 4 treningi i 2 wykłady teoretyczne.

W drugich konsultacjach wzięli udział skoczkowie, a prowadził je wybitny jeździec i trener niemiecki Tjark Nagel. W tych konsultacjach wzięło udział 9 osób z Polski, z czego 5 jeźdźców uczestniczyło w treningach na koniach.

Udział w konsultacjach był możliwy dzięki współfinansowaniu ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska  (Województwo Lubuskie) – Brandenburgia 2007-2013, Fundusz Małych Projektów i Projekty Sieciowe Euroregionu „Sprewa – Nysa – Bóbr” oraz budżetu państwa. W ramach tzw. „małego projektu euroregionalnego” opłacone zostały wszystkie koszty, w tym transport jeźdźców i koni, zakwaterowanie, wyżywienie i koszty szkolenia wraz z profesjonalnym tłumaczeniem. Wkład własny LZJ wynosił jedynie 5% wartości projektu.

To kolejny projekt unijny realizowany przez Lubuski Związek Jeździecki oraz kluby i ośrodki położone na terenie przygranicznym Polski i Niemiec. Co roku dzięki współfinansowaniu otrzymywanym z Euroregionów „Sprewa-Nysa-Bóbr” i „Pro Europa Viadrina” odbywają się polsko-niemieckie zawody w Drzonkowie, Forst, Cottbus i Muenchehofe, konsultacje w Drzonkowie i Muenchehofe oraz obozy szkoleniowe w Drzonkowie, Przylepie i Muenchehofe.

Zdjęcia z konsultacji dostępne są TUTAJ


 

Wyświetl: najstarsze najnowsze popularne

xxxxxx28 stycznia 2012 o 20:02

0

najleprzym szkoleniem jest wyjad do pracy w niemczech:P wtedy faktycznie mozna sie czegos nauczyc a nie przez 4 godziny szkolen

28 stycznia 2012 o 15:05

1

Dziekuje za odpowiedż i cieszę się że Lubuskie daje sobie pieknie radę . Ważne jest by Osrodek w Drzonkowie był nadal dla wszystkich otwarty bo jest to miejsce ważne dla Polaków nie tylko w jeździectwie zresztą . Walory tego miejsca są unikatowe . Martwi mnie jednak fakt,że pan XX mający ogromne zasługi , zrobił trochę złą atmosferę ,że już tak dobrze jak kiedyś Drzonków mi się nie kojarzy. Lubuskie to dla mnie Drzonków i lepiej niech to nie będzie niczyj prywatny folwark warto by Lubuski związek walczył o to i zapraszał do nas tak znamienitych szkoleniowców . Bo sportu i rekreacji mamy ciągle za mało.Pozdrawiam i życze dalszych sukcesów .

N. Kasztelan28 stycznia 2012 o 11:21

1

Dzięki za zrozumienie. Koszty nie są żadną tajemnicą, były publikowane na stronie organizatora(http://www.eehc.de/). Cena samych konsultacji z Andreasem Dibowskim wynosiła 210 euro, z Tjarkiem Nagelem 85 euro. Ile z tego zatrzymał dla siebie organizator tego nie wiem, ale myślę, że niewiele. Do tego dochodziły koszty noclegów, wyżywienia, boksów, transportu i tłumacza. Naturalnie ma Pan (Pani?) rację, że organizator i prowadzący szkolenia na tym zarabiają, ale proszę mi znaleźć dzisiaj szkoleniowca tej klasy pracującego społecznie! Co do "martwych dusz" na szkoleniach OZJ, to jestem nieco zaskoczony, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji u nas. Wydaje mi się, że przy dobrym wyborze odpowiedzialnych i zaangażowanych ludzi, którzy chcą coś zrobić dla jeździectwa ma to szansę na powodzenie. Osobiście jestem bardzo dumny z tego co udało nam się stworzyć w ostatnich latach w Lubuskim, ale to już inny temat. Zapraszam wszystkich na zawody do Drzonkowa, Milska, Siedlnicy, Jeleniej Góry, Jędrzychowic i Kaczenic, a także do naszych niemieckich przyjaciół w Forst, Cottbus czy Muenchehofe. Pozdrawiam.

27 stycznia 2012 o 21:51

2

Fajnie że pan napisał co i jak mniej więcej wyglądało . Im wiecej jawności tym mniej podejrzeń i dywagacji . Zgodzi się pan jednak z tym ,że na projektach miękkich zarabia organizator i prowadzący szkolenia ? I to jest głównym motorem wykorzystania śrdoków unijnych . Jeśli nie jest tajemnicą proszę podac ile miało kosztować szkolenie zanim stała się możliwość jego dofinsowania ? że uczestnicy tak ochoczo wpłacili wpisowe nie mając widoków na dofinasowanie ? Poza tym jakby nie patrzeć kto po co i za co , napewno wymagało zaangażowania i pracy wynikajacej z zamiłowania tematem dlatego mimo wszystko proszę się nie zrażać ale może działać tak żeby wszyscy wiedzieli . Każdy patrzy przez pryzmat swoich doświdczeń . Ja znam taką sytuację że na szkoleniu z OZJ były osoby , których wcale nie było i nawet one nie wiedziały że tam "są" ale pieniądze na ich dofinasowanie poszły i w sumie o nic wielkiego nie chodzi , ale już człowiek się przyzwyczaił że nic nie jest do końca tak jak powinno być i czasem za to dostaje się niewinnemu .Pozdrawiam

N. Kasztelan27 stycznia 2012 o 20:23

6

27 stycznia 2012 o 19:33

4

Na pewno nie zniechęci tak długo jak sie to będzie opłacało . Najłatwiej jest zrobić szkolenie z którego tak naprawdę nic nie wynika poza zarobkiem instytucji biorącej udział w szkoleniu , tudzież zysku wykładowców . Skorzystanie "z okazji " darmowego szkolenia jest "produktem ubocznym "niezbędnym jednak do zarobienia na szkoleniu . Wiem , gdyż jako uczestnik takich szkoleń znam sprawę z autopsji . Było to co prawada w innej dziedzinie ale i tak najwięcej skorzystali wykładowcy i organizatorzy - chociaż idea była przednia . Dlatego w sumie wszystko jedno kto jest uczestnikiem byleby uczestników było chętnych tyle co trzeba . Tak się mają tzw projekty miękkie po których nic nie pozostaje . Lepsze są te twarde kiedy mamy oczyszczalnie , drogę , szkołę . Tylko że do projektów twardych trzeba mieć swój znaczny wkład finsowy a do miekkich wystarczy paru gości z wiedzą , sala , jedzenie i już można zarabiać na kursie .To jest słabe wykorzystanie środków unijnych

xxxx27 stycznia 2012 o 13:19

-1

bez przesady... problem zostal zasygnalizowany wladzom lzj i zapewne wyciagna z tego wnioski przy okazji organizowania nastepnych tego typu imprez.... dalsze konktunuowanie tego watpku jest robieniem niepotrzebnej afery, ktora (jezeli nabierze wiekszego wymiaru) zapewne zniecheci wladze lzj do pozyskiwania kolejnych funduszy unijnych i juz nikt nawet do koziej dupy na szkolenie nie pojedzie :P

noble27 stycznia 2012 o 12:17

0

skoro było to robione za pieniądze UE, to na pewno będą kontrolować i mam nadzieję że sprawdzą zasady rekrutacji poza tym proponuję to zgłosić instytucji kontrolującej. bo to lekka przesada- a ludzie na zdjęciach do mistrzów świata nie należą więć rekrutacja nie była na zasadach "najlepsi".............

27 stycznia 2012 o 10:18

-2

na Mazowszu było w ciągu ostatnich dwóch lat kursów unijnych najwięcej, dla sedziów, podkuwaczy, angielskiego i jeszcze jakieś. Skorzystało wiele osób. Trzeba się było interesować, bo programy UE mają określoną perspektywę czasową i co roku nie będzie nowych.

abcde27 stycznia 2012 o 9:28

2

cały LZJ - ludzie, przyzwyczajcie się, że tutaj dba się tylko o swoich pupilów, reszta zawodników czy trenerów opłacających składki to chłam, na który się nie zwraca uwagi! Jest kilku "swoich" i to dla nich wszystko idzie, tak zawsze było. Jedna wielka obłuda! ;/

27 stycznia 2012 o 9:01

2

A MAZOWSZE ???? Wszyscy mają w dupie. Żadnych dotacji ,żadnych szkoleń NIC ??? Co to , Ameryka ?. Wszyscy się zachowują jakby naokoło była sama nędza i im trzeba pomagać ,a fakt zamieszkiwania na Mazowszu oznacza że jesteś bogaty i nic ci się nie należy.Żadnych dopłat unijnych ,organizacji kursów . A no przepraszam jest kurs z marketingu. Co to Mazowsze to Wall Street .

xxxx27 stycznia 2012 o 8:31

0

racja- brawo za zorganizowanie takiego szkolenia i pozyskanie funduszy!!:)starania p. Kowali to jedno, ale jak znam zycie i Drzonkow to nie tylko jego starania ale i p. Kasztelana :) miejmy tylko nadzieje ze nastepnym razem o nas nie zapomnicie...:P

27 stycznia 2012 o 1:54

-1

Acha ! No to w sumie jeśli związek zorganizowł kasę z dotacji i samo szkolenie ( projekt unijny ) to powinien ogłosić też kryteria dla uczestników jacy mogą się starać o udział . Widać że związek czuł sie upoważniony do selekcji kandydatów -pewnie w większości przypadków zrobił to dobrze choć jak zwykle znajdą się osoby które pominięto z jakiś tam względów , często tendencyjnie wykluczanych . Szkoda że nie podano nazwisk uczestników wtedy by było jasne . Cóż , należy pochwalić związek że umie zorganizować kasę z unii . Zrobił to też związek pomorski organizując szkolenia dla instruktorów . Ale takie projekty są mozliwe tylko w niektórych województwach . Mimo wszystko brawo , pewnie pan Kowla się postarał.Dibowski to trener naszego jedynego olimpijczyka WKKW

xxx26 stycznia 2012 o 23:36

6

xxx26 stycznia 2012 o 23:35

1

kto uzgodnił ten uzgodnił. kluby wcale nie decydowały kto pojedzie. tylko władze lzj to zrobiły.

26 stycznia 2012 o 21:49

1

W zawiadomieniach i załączonym porządku obrad często nie ma tego co się chce ukryć . Pani Gil się udało być ( przedstawicielowi ) ciekawe czy wcześniej wiedział że można zgłaszać będzie kandydatów na szkolenia ? Pewnie tak .Albo też miał szczęscie i dowiedział się na miejscu przypadkiem .A moze organizator zebrania nie wiedział o tym jak przesyłał zaproszenia na zebrania .

xxx26 stycznia 2012 o 18:34

1

szkoda ze w przedstawionym porzadku obrad nie ma informacji o ustalaniu skladow osobowych na te szkolenia...

Agata Gil26 stycznia 2012 o 18:22

1

Ja nie miałam "wtyków" a pojechałam. Wystarczyło, że przedstawiciel klubu, w którym jeżdżę (a nie jest to ZKS Drzonków) pojawił się na wspomnianym zebraniu.

cc26 stycznia 2012 o 17:22

-5

słysze,te walne zebrania to mnie ściska ten kto ma wtyki ten jedzie

Olaf Maron26 stycznia 2012 o 16:37

-4

Lista została uzgodniona na Walnym Zebraniu LZJ w grudniu 2011, na które zaproszeni byli przedstawiciele wszystkich klubów zrzeszonych w LZJ

xxx26 stycznia 2012 o 15:32

2

niestety, na pewno byliby inni chetni.. ale coz...

????26 stycznia 2012 o 12:42

0

Why ! To chyba nie jest powód aby nie poinformować innych o szkoleniu, nie mówie tu o świecie koni ale chociaż na str. lzj powinna byc o tym informacja.

Why!26 stycznia 2012 o 12:39

1

Dlaczego ? ....W ramach tzw. „małego projektu euroregionalnego” opłacone zostały wszystkie koszty, w tym transport jeźdźców i koni, zakwaterowanie, wyżywienie i koszty szkolenia wraz z profesjonalnym tłumaczeniem. Wkład własny LZJ wynosił jedynie 5% wartości projektu.- Dlatego.Kto tam był -wiele by odpowiedziało .

?????26 stycznia 2012 o 12:11

0

Nawet na stronie lzj nie było wzmianki o zapisach na szkolenie. Brawo !

?????26 stycznia 2012 o 12:09

-4

Dokładnie xxx. Dlaczego nie pojawiła się żadna inf. o szkoleniu ? W lubuskiem prócz drzonkowa są jeszcze inne kluby i jeźdżcy.

xxx26 stycznia 2012 o 11:07

3

szkoda ze info o takim szkoleniu nigdzie sie nie pojawilo bo pewnie znalazlo by sie wiecej osob chetnych do wziecia w nim udzialu....

 
Captcha image

Wciśnięcie przycisku poniżej jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu komentarzy.


Copyrights 2008 SwiatKoni.pl
autor: jurewicz.pl