Nie chodzi mi o WKKW, tylko tak ogólnie o jazdę konną - przepraszam, jesli wstawiłam ten temat w nieodpowiednim dziale, ale nie bardzo wiedziałam gdzie... Kilka lat temu na wakacjach jeździłam trochę konno i teraz chciałabym gdzieś pod Warszawą do tego wrócić. Martwi mnie jednak jedna rzecz - od tamtego momentu duuuzo mi się przytyło :/ Mama mi mówi, że już jestem za ciężka do jazdy konnej i żebym zainteresowała się tym dopiero jak schudnę. Ważę niestety ponad 100 kg... Czy moja mama ma rację ?
Welcome to Świat Koni
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
#2
Napisano 07 styczeń 2012 - 20:54
Oj, bez przesady. Jak jest solidny facet, ma tak ze 190 cm i jest mocnej budowy to ile twoim zdaniem waży?
A jeżdzą tacy i konie żyją
Oczywiście wymaga to dobrania odpowiedniego konia (głównie musi mieć mocny grzbiet) i odpowiedniego siodła.
Ja takich "dużych" ludzi wsadzam z reguły na siodła west-ze względu na długie i szerokie ławki jest ono wygodniejsze dla koni i lepiej rozkłada ciężar.
Ale jeżdzą u mnie ludzie "większej wagi" i nigdy nie miałam z tym jakiś szczególnych problemów.
A jeżdzą tacy i konie żyją
Oczywiście wymaga to dobrania odpowiedniego konia (głównie musi mieć mocny grzbiet) i odpowiedniego siodła.
Ja takich "dużych" ludzi wsadzam z reguły na siodła west-ze względu na długie i szerokie ławki jest ono wygodniejsze dla koni i lepiej rozkłada ciężar.
Ale jeżdzą u mnie ludzie "większej wagi" i nigdy nie miałam z tym jakiś szczególnych problemów.
#3
Napisano 08 styczeń 2012 - 10:00
jak się trzymasz na koniu a koń utrzymuje równowagę to wszystko jest w normie ...
ale fakt jest faktem że od 100 kg powinno się używać siodeł z ławkami czyli kulbak wojskowych i westowych bo lepiej rozkładają ciężar ...
przecież nawet jezusek chrystusek ( kawał chłopa ) jeżdzil na malutkim osiołku po całym swiecie głosząc słowo boże ... ( wtedy jeszcze nie było animalsów i uszło mu to na sucho ) .... hahaha
ale fakt jest faktem że od 100 kg powinno się używać siodeł z ławkami czyli kulbak wojskowych i westowych bo lepiej rozkładają ciężar ...
przecież nawet jezusek chrystusek ( kawał chłopa ) jeżdzil na malutkim osiołku po całym swiecie głosząc słowo boże ... ( wtedy jeszcze nie było animalsów i uszło mu to na sucho ) .... hahaha
arkady66
#6
Napisano 08 styczeń 2012 - 17:37
Qentica napisał:
Poza tym dużo zależy też od umiejętności jeźdzca, myślę że przyjemniej nosić na grzbiecie 100 kg, które siedzi chociaż w miarę stabilnie i w równowadze, niż nawet te 70 miotające się po grzbiecie i obijające końskie plecy 
To akurat święta prawda. Miałam kiedyś kobyłę o dość słabym grzbiecie, chodziła takie "małe ujeżdżenie" i jeżdżąca na niej na co dzień dziewczyna była dość ciężka (ponad 70 kg na pewno) ale bardzo stabilnie siedziała i było ok.
Natomiast przytrafiło się tak, że przez jakiś tydzień jeździła na niej (głównie w teren) uczennica, nastolatka, co najwyzej 50 kg. Ale jeździec jeszcze mało doświadczony wtedy (to były jedne z pierwszych terenów tej dziewczyny) i koń musiał potem poodpoczywać, bo grzbiet ją bolał.
Tak więc nie waga jest najistotniejsza!
#8
Napisano 27 styczeń 2012 - 17:39
nie sądzę aby 100kg przeszkadzoło np AQH, po tym linku 100kg na koniu, to pikuś... masz kompleksy, to zajrzyj 
http://www.facebook....&type=1
http://www.facebook....&type=1
...kiedy GO dosiadam... jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
#9
Napisano 04 luty 2012 - 20:23
arena - dobry link,
waga oczywiście ma dość dużo do gadania, ale oczywiście nie Ty jedna,
która posiada taką wagę, chcesz wsiąść na konia.
Możesz oczywiście uczęszczać na jazdę konną powinni dobrać Ci konia do jazdy,
a jeśli tak na prawdę chcesz się zająć jazdą konną na poważnie proponuje pomyśleć o zrzuceniu kilogramów.
Pozdrawiam.
waga oczywiście ma dość dużo do gadania, ale oczywiście nie Ty jedna,
która posiada taką wagę, chcesz wsiąść na konia.
Możesz oczywiście uczęszczać na jazdę konną powinni dobrać Ci konia do jazdy,
a jeśli tak na prawdę chcesz się zająć jazdą konną na poważnie proponuje pomyśleć o zrzuceniu kilogramów.
Pozdrawiam.
#10
Napisano 04 luty 2012 - 23:13
100 kg 100 kilu nie równe. W przypadku osoby względnie fizycznie ruchliwej i sporej sylwetce w te 100 kg wchodzi spora partia mięśni, czyli typ mocny, zbudowany, przy-kości, ale panujący nad swym ciałem. Niejako z natury tęgawy. Taki drwal:) W przypadku osób gdzie ich ruchliwość ogranicza się do turystyki zakupowej i ćwiczeniu żuchwy przy talerzu 100 kg znacznie ogranicza ciało, bo w większości na te kg składa się tłuszcz i wiotkie mięśnie- w tym wypadku trudno jest /będzie takiej osobie zapanować nad swym ciałem szczeg. w ruchu ,a jazda konna wymaga sporej mobilności ciała i umysłu:) Jakim Ty jesteś typem, oceń sama, ale jeśli tym drugim, to proponowałabym najpierw ćwiczenia i ruch który pomoże ci dojść do wagi jaką powinnaś mieć albo chociaż zbliżyć się do niej, zdrowo i wolno czuć się we własnym ciele. Mniejsza waga i wzmocnione ogólnie mięśnie ( rozwój mięśni wypycha tkankę tłuszczową,) z pewnością ułatwi ci ekwilibrystykę na siodle
życzę sukcesów. Na pewno dasz radę, Motywacja + cel : znaczy mogę.
Piszę na podst wiedzy empirycznej i doświadczenia jako instruktor.
Piszę na podst wiedzy empirycznej i doświadczenia jako instruktor.
"Łatwo się skaleczyć każdym z nas, jak kawałkiem stłuczonego szkła"
#11
Napisano 16 luty 2012 - 14:40
A dlaczego dyskusja toczy sie tylko wokół konia -czy da radę unieść taki ciężar? Dlaczego nie ma dyskusji na temat odchudzenia się panny Kamili, aby zrzuciła chociaz 10 kg (bo wcześniej zdaje się- nie byla taka gruba?)
Zawsze jest wybór: albo dobro konia -albo żarłoczność jeźdźca
Pisze dlatego ,że sama tez przytyłam -ale w moim wieku zmienia się matabolizm , a to dobija wagę. Teraz nie jeżdżę -czekam, aż spuszczę trochę wagi (a ważę 79 kg
) U nas jest zbyt trudny teren, a Dziunia mała-arabka, 20 lat - to nie mam sumienia jej męczyć
Zawsze jest wybór: albo dobro konia -albo żarłoczność jeźdźca
Pisze dlatego ,że sama tez przytyłam -ale w moim wieku zmienia się matabolizm , a to dobija wagę. Teraz nie jeżdżę -czekam, aż spuszczę trochę wagi (a ważę 79 kg
#12
Napisano 18 luty 2012 - 00:06
rzepka, faktycznie prawie 80 kg na araba to dosc sporo.
generalnie zgadzam sie z wiekszoscia.
jezeli zaczynasz dopiero przygode z jeździectwem to polecam najpierw zrzucenie kilkunastu a nawet wiecej kg. jezeli jednak masz juz dobra rownowage w siodle i nie bedziesz obijac konskiego grzbietu to duzy kon, z mocnym grzbietem smialo cie poniesie:) i nawet bedzie czul wielszy komfort niz lzejsza osoba przy kazdym takcie czy foule okrutnie tlukąca dupą o grzbiet.
generalnie zgadzam sie z wiekszoscia.
jezeli zaczynasz dopiero przygode z jeździectwem to polecam najpierw zrzucenie kilkunastu a nawet wiecej kg. jezeli jednak masz juz dobra rownowage w siodle i nie bedziesz obijac konskiego grzbietu to duzy kon, z mocnym grzbietem smialo cie poniesie:) i nawet bedzie czul wielszy komfort niz lzejsza osoba przy kazdym takcie czy foule okrutnie tlukąca dupą o grzbiet.
o masz ci los....
#13
Napisano 29 luty 2012 - 13:52
No jak ,tylko wokół konia? ..dyskusja się toczy się, toczy się między nami tylko 
Nie świrujmy, te 75-85 kg to waga normalnego mężczyzny plus osprzęt, całe wieki konie chodziły tylko prawie pod facetami i chodzą do dziś w krajach islamskich..może dzięki ostrej selekcji araby są jakie są, niestety obecne konie wielu ras są już tak wydelikacone,że geny siły i odporności ich przodków zanikają. Większość koni dziś jest bardziej do doglądania niż użytkowania, należy jednak dopasować pod swoją wagę odpowiednie zwierzątko, a schudnąć z masy choćby dla swego zdrowia. Mimo wszystko uważam, że należy szanować swe ciało i umysł.. w myśl zasady- jesteś tym co jesz. Jakoś tak
Nie świrujmy, te 75-85 kg to waga normalnego mężczyzny plus osprzęt, całe wieki konie chodziły tylko prawie pod facetami i chodzą do dziś w krajach islamskich..może dzięki ostrej selekcji araby są jakie są, niestety obecne konie wielu ras są już tak wydelikacone,że geny siły i odporności ich przodków zanikają. Większość koni dziś jest bardziej do doglądania niż użytkowania, należy jednak dopasować pod swoją wagę odpowiednie zwierzątko, a schudnąć z masy choćby dla swego zdrowia. Mimo wszystko uważam, że należy szanować swe ciało i umysł.. w myśl zasady- jesteś tym co jesz. Jakoś tak
"Łatwo się skaleczyć każdym z nas, jak kawałkiem stłuczonego szkła"
#14
Napisano 29 luty 2012 - 19:23
Ty się przejmujesz,a tymczasem w IS faceci 190 wzrostu 120 kg startują na islandach mających np.145 cm które ważą tyle co 2 takich xd
#15
Napisano 01 marzec 2012 - 17:32
Ale myślę, że koń islandzki to zły przykład-bo (z tego co czytałam, nie znam żadnego osobiście:-) one są silne, odchowywane na pastwiskach i teren trudny-coś tak jak nasze hucuły chyba? I czy one sa uznawane za rase prymitywną (nie obrażając nikogo:-)?
I czy one aby nie są używane jako konie juczne?
No nie wiem... Napisz bo to ciekawe!
A taki hucuł naprawde potrafi nieśc spora wagę, konik też potrafi!
I czy one aby nie są używane jako konie juczne?
No nie wiem... Napisz bo to ciekawe!
A taki hucuł naprawde potrafi nieśc spora wagę, konik też potrafi!
#16
Napisano 01 marzec 2012 - 22:26
Jak mówimy o limicie wagi.. to chyba nie mamy na myśli patologii ( kobieta 162 cm ważąca 100 kg, gość 170 w kapeluszu o 130 kg?) Wagę należy dopasować do budowy i masy konia i nie widzę problmemu, faktycznie duża waga wynikająca ze zbędnej tuszy to problem który powinien rozwiazać jeżdżacy dla swgo dobra( konia z resztą też )ale powiedzmy szczerze- prawdziwe grubasy raczej nie aplikują sobie żadnych sportów.Weźmy np konie ras cięższych: oldenburgi, ślazaki, ardeny, szajry, krzyżówki wyspiarskie- tzw huntery.
A nawet nasze polskie wlkp w starym kawaleryjskim typie.
A nawet nasze polskie wlkp w starym kawaleryjskim typie.
"Łatwo się skaleczyć każdym z nas, jak kawałkiem stłuczonego szkła"
#17
Napisano 02 marzec 2012 - 11:01
Islandy są też różne-Frigg jest drobna i jak raz mój tata wsiadł to wręcz sapała,więc po 5 min skończył jazdę,a drugi koń-nieco wyższy, wozi ciężkich jeźdźców i to z takim powerem,że szok.
Po prostu musisz znaleźć odpowiedniego konia, są ciężsi od ciebie i jeżdżą,więc się nie ma czym przejmować.
Po prostu musisz znaleźć odpowiedniego konia, są ciężsi od ciebie i jeżdżą,więc się nie ma czym przejmować.
#18
Napisano 20 marzec 2012 - 20:01
JEST się czym przejmować
Przynajmniej koń się będzie przejmować -bo po pewnym czasie zacznie mieć problemy z kręgosłupem -zwyrodnienia, łękowatość, itp. Niestety -tylko na motocyklu mogą jeździć grubasy bez limitu wagi (najwyżej resory siądą), ale koń -to żywe zwierzę, też odczuwa ból i zmęczenie 
To, że Arab jedzie sobie na osiołku -to nie znaczy, że tak jest fajnie i tak ma być. Może dla Araba tak -ale nie dla osiołka
To, że Arab jedzie sobie na osiołku -to nie znaczy, że tak jest fajnie i tak ma być. Może dla Araba tak -ale nie dla osiołka
#19
Napisano 22 marzec 2012 - 15:03
najlepiej gdyby KoniaraKamila kupiła sobie konika na własność... sama przy nim robiła (sprzątała stajnię, padok, rozładowała sianko i słomę, czyściła go, lonżowała itd. po trzech, czterech miesiącach 20kg miałaby już za sobą, potem jazda w siodle i dziewczyna jak osa, a konio szczęśliwy
...kiedy GO dosiadam... jego nogi stają się moimi i możemy być wszędzie...
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
Logowanie »
Rejestracja





Do góry














